Dobry wieczór wszystkim mam pytanie mianowicie co oznacza fakt, że nie można zapomnieć o mężczyźnie, z którym było się w tak zwanym luźnym związku ?? staram się to zrobić już 7 lat i bez skutku związałam się nawet z innym mężczyzną i tez nic... niedawno dowiedziałam sie że ożenił sie z inną choć pare miesięcy wcześniej pytał sie czy miałabym odwage zostawić wszystko i wrócić do niego i stworzyć normalny związek kiedy odpowiedziałam że tak ... on zmienił zdanie
i ożenił się ... staram się układać sobie życie dalej na nowo z innym chłopakiem, który mówi że kocha tyle że ja nie czuje chemii do niego czy można w ogóle kochac kogoś i nie czuć do niego chemii ??
a czy można kochac męża nie czując do pożądania?? długo wszystko analizowałam jestem młodą osobą dlatego prosze o rade pozdrawiam
Na Twoim miejscu odpuściłabym sobie. W skład 'dobrej miłości' wchodzą: przyjaźń, namiętność i zaangażowanie. Ja sobie w ogóle nie wyobrażam układać życia z kimś, kto mnie nie nie pociąga, czyli tak naprawdę- nie podoba mi się. Tak, chemia musi być. Chyba, że chcesz się męczyć przez pierwsze lata ewentualnego małżeństwa. Później albo przyjdzie rozstanie, albo przyzwyczajenie, jeśli jesteś kompromisową osobą.
Znajdź kogoś, z kim będziesz wiedziała, że to miłość. Bo to właśnie z miłości wypływa niezachwiana pewność, że to ten, jedyny, ostatni, a wtedy nie będziesz się wahała w niczym.
ten facet to jakiś niepoważny jest.. z tym pytaniem do Ciebie kilka miesięcy przed własnym ślubem.. współczuję jego partnerce.
hm..jak zapomnieć..a dlaczego zapominać? Było Ci bardzo miło i dobrze więc zaszufladkuj sobie to w swojej pamięci i korzystaj z tego, wysnuj wnioski, ucz się na tym doświadczeniu, a nie staraj się wyrzucić. Wiadomo jest tęsknota za czymś pięknym ..jak zawsze.. ale myślę że ona będzie trwać dotąd aż nie pojawi się w Twoim życiu człowiek który będzie dla Ciebie wiele znaczył i będzie na pierwszym miejscu. Zaakceptuj to co się stało.
a ile jesteś z tym nowym chłopakiem ?
z nowym chłopakiem jestem prawie 2 lata i zauważyłam, że kocham go miłością przyjacielską co też jest w związku ponoć ważne ale z tą chemią to tak troche kiepsko...;/ i jest mi dobrze ale nie bardzo dobrze i może też po cześci tęsknie za tym co było , bo było.... inaczej było tak zwane "to coś" i może dlatego nie potrafie otworzyć się bardziej bo niestety łatwo jest powiedzieć a zdecydowanie trudniej zrobić
Busiu wiem że musze odpuścić bo nie jestem na tyle ... by rozbijać czyjeś małżeństwo
Orbitko 26 nie potrafie wspominać czegoś co chciałabym mieć w chwili obecnej. wspominając to straciłabym kontrole nad rzeczywistością czego nie chce bo mam jedno życie i szkoda mi go na wylewanie łez
dzięki za opinie moze teraz popatrze tez na to z innej strony, choć kiepsko z tym
Kobiety dziewczyny pomocy !!! czy można być bardziej pokręconym i samej sobie niszczyć życie ?? dalej nie mogę zapomnieć
i mój obecny chłopak zaczyna kapować dlaczego jestem taka a nie inna ;/ na litość Boską czy mam sobie mózg wyprać ?
może to i dla Was mały problem ale ja się tak męcze z tym od 6 lat
i nie daje już rady czy ja nie zasługuje na odrobine szczerej miłości...??
W jakim jesteś wieku? Bo sądząc po Twoim nicku to powinnaś mieć ok 21 lat. Piszesz też:
co oznacza fakt, że nie można zapomnieć o mężczyźnie, z którym było się w tak zwanym luźnym związku ?? staram się to zrobić już 7 lat i bez skutku związałam się nawet z innym mężczyzną i tez nic...
Skoro zapominasz już 7 lat, to w jakim wieku tworzyłaś ten "luźny związek"?
w wieku 15 lat zaczęliśmy od przyjaźni a później po 2 latach postanowiliśmy spróbować bez większych zobowiązań tyle, że ja od początku chciałam z nim chodzić... tak mam 21 lat wszystko się zgadza ...