Kumpela tylko od święta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kumpela tylko od święta

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Kumpela tylko od święta

W ogóle wczoraj wkurzyłam się na kumpelę. Bo ukazał się plan zajęć na stronie katedry i piszę jej, że mam problem, bo stworzyli nam egzotyczne gr. i prawdopodobnie nie będę z żadną z przyjaciółek. Na to moja kumpela: muszę sprawdzić swój. Okay, po chwili zaczyna pisać, że jej specjalizacja ma 4 dni w tygodniu zajęcia, a jej koleżanki tylko 2 razy i w ogóle pisze z czego ma przepisy. Po czym pisze do mnie: dobra, ale Ty mi już nic o swoich problemach nie gadaj, zmieńmy temat, bo nie chcę się stresować studiami. Po chwili napisała, że możemy się spotkać wieczorem, a ja, ze nie i napisałam jej nara. Posiedziałam sobie jeszcze na Gadu i popisałam z moimi przyjaciółkami. W ogóle wczoraj poczułam, ze ona zignorowała mój problem, że w ogóle w planie brakuje mi jednego przedmiotu, ze zostaną rozdzielona z przyjaciółkami, że przyjdzie mi być w gr. z dziewczyną, która potrafi mnie nękać telefonami, pisać obraźliwe wiadomości. Naprawdę to jest dla mnie ważna sprawa, którą przeżywam i mam się nagle zachwycać jej emocjami nt. filmu, który w ogóle mnie nie interesuje, bo generalnie nie oglądam filmów, bo ją słuchanie o moich problemach męczy, bo kojarzy sie ze studiami, ale sama najpierw dokładnie opisała, co ją wkurza w jej planie. Uwielbiam jak ktoś moje problemy totalnie bagatelizuje... W ogóle kumpela chce sie spotkac w tym tygodniu, ale mam jej wielką nieodpartą ochotę odpisać: nie w tym tygodniu na pewno nie, bo Ty nie chcesz słuchać o moich problemach, a ja nie zamierzam słuchać o głupotach typu film/serial, bo mam dość niesprawiedliwej relacji. Ja na słuchanie jej wynurzeń zawsze muszę znaleźć czas, a gdy mnie spotyka naprawdę nieciekawa sytuacja, to nawet nie mogę jej się wyżalić, dziękuję za takie koleżeństwo.
Z moimi przyjaciółkami, z którymi studiuję ten sam kierunek jest zupełnie inaczej. Wystarczy, ze jedna z naszej czwórki ma jakiś problem, to pozostałe od razu się tym interesują, wspierają, słuchają, przytulą. I rozmawiamy ze sobą o wszystkim, poczawszy od  porażek z facetami, poprzez bolesny okres, nadmierny apetyt na kosmetykach i tematach znalezionych na forum skończywszy. Czuję, że one są dla mnie jak siostry. Wczoraj np. zadzwoniłyśmy do siebie i gadałyśmy 2 godziny, płacząc, bo każdej z nas jest przykro, że nas prawdopodobnie rozdzielą...  Co ciekawe wybrałyśmy ten sam przedmiot humanistyczny do wyboru(jesteśmy na ścisłym kierunku), żeby zawsze być razem, bo fajnie się robi wspólne projekty, jesteśmy zgrane i choc podział na grupy laboratoryjne przebiega wg kierunku humanistycznego, to znając nasze szczęscia i starościnę wylądujemy w zupełnie różnych grupach...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kumpela tylko od święta

Z jednej strony Cię rozumiem, że jest Ci przykro, ale z drugiej strony nic aż tak złego się nie stało.

Może dla Twojej koleżanki sprawa planu zajęć nie jest aż tak denerwująca? Rozmowa na gg różni się od tej prawdziwej tym, że ciężko przekazuje się emocje. Może ona nie zdawała sobie sprawy, że naprawdę chcesz o tym pogadać. Najlepiej się z nią spotkaj, wtedy zobaczysz, czy też Cię "oleje". Poza tym jak sama piszesz jest to "tylko" koleżanka, nie przyjaciółka.

3

Odp: Kumpela tylko od święta

Tylko że to nie jest pierwsza sytuacja... Niezmiennie irytuje mnie, jak spotykamy się, a ona zaczyna za każdym razem rozpaczać, ze jej włosy się sprały, choc nic nie widać, że ząb pokrył się kamieniem, choć tydzień temu go oczyszczała u dentysty. A jak ja zaczynam opowiadać jej o czymś, co mnie martwi, to ona: a jakoś tam będzie;/ Albo tylko: głupia sytuacja...
Teraz pisała do mnie o naszej wspólnej kumpeli, że ta odniosła sukces. I zadzwoniłam do wspólnej kumpeli ze szczerymi gratulacjami, ona też nie jest moją przyjaciólką, ale zawsze ze sobą rozmawiamy, to nie jest monolog jednej osoby. I wiem, że możemy pogadać o włosach, ale też o problemach. Np. wiem, że ją dręczy sprawa warunku, a ona wie, że mnie męczy sprawa kolegi. I potrafimy do siebie napisać, jak mamy problem, bo wiemy, że druga osoba szczerze się tym zainteresuje...
Tamta dalej proponuje spotkanie, napisałam jej wprost, że męczy mnie dalej sprawa tego, że rozdzielą mnie z najbliższymi mi osobami i ty tego nie chcesz słuchać, a ja nie chcę słuchać o pierdołach, więc nie męczmy się swoim towarzystwem przynajmniej na razie.

4 Ostatnio edytowany przez gwiazdaa (2010-09-28 14:37:02)

Odp: Kumpela tylko od święta

a dla mnie to smieszne poprostu....przepraszam ale kazdy wyraza tu wlasne zdanie wiec i ja cos powiem...jak zaczelam czytac ten post, to z sekundy na sekundy coraz bardziej mialam wrazenie ze pisze jes nie studentka tylko dziecko z przedszkola ktore zali sie na kolezanki.....

5

Odp: Kumpela tylko od święta

Ja po prostu nie lubię braku symetrii i jawnego pokazywania, że nie interesują kogoś moje problemy, podczas gdy mnie mają interesować problemy drugiej strony...
Zgadałyśmy się w końcu na wypad na miasto, chcę jej szczerze powiedzieć, co myślę o jej zachowaniu i co mnie wkurza...

6

Odp: Kumpela tylko od święta

Wiesz co, dobrze Cię rozumiem. Nie sądzę, by były to wymysły i narzekania małej dziewczynki, jak to ktoś ujął. Masz prawo czuć rozczarowanie postępowaniem swojej koleżanki. Z drugiej jednak strony, być może dlatego właśnie ją nazywasz tylko koleżanką, podczas gdy inne są przyjaciółkami... W każdym razie doskonale to rozumiem. Miałam kiedyś podobną sytuację. G., którą nazywałam przyjaciółką, znam od dzieciństwa. Kiedyś obiecywałyśmy sobie świadkowanie na ślubach itp. Okazało się, że ona ma zupełnie inne plany, i nawet nie śmiała w ogóle napomknąć o tym, czy cokolwiek powiedzieć, w stylu "wiem, że kiedyś sobie obiecałyśmy to, ale niestety muszę zrobić inaczej". Poczułam się zlekceważona i to był pierwszy sygnał, że to jest obca dla mnie osoba. Pamiętam, jak kiedyś przyszłam do niej i strasznie chciało mi się beczeć, bo miałam całą serię domowych awantur. Pomijam, że nigdy nie miała dla nas czasu. W każdym razie przyszłam się wygadać, a ona tak na prawdę nawet nie słuchała i jak tylko zrobiłam pauzę wypaliła: "A my z P. byliśmy wczoraj na imprezie tu i tu". Poczułam, że ktoś mi przywalił w głowę. Powiedziałam, że muszę iść, i zeszłam na dół i dwie godziny gadałam z jej mamą. Od tej pory wiem, że nie chcę mieć z nią większego kontaktu, niż konieczny... I Tobie radzę podobnie.

Niestety egocentryzm niektórych ludzi jest przytłaczający...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kumpela tylko od święta

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024