polka kontra polka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » polka kontra polka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: polka kontra polka

Hej; niewiem gdzie sie wpisac z tym watkiem a poniewaz chodzi o wydarzenia na emigracji wybralam tu...Otoz: dlaczego wredne baby  bo inaczej nie powiem- ktore sa kupe lat za granica robia takie wielkie problemy dziwczynom,kobietom ktore chca rozwinac skrzydla?? Przeciez jestesmy rodakami-powinnysmy sobie pomoc! Zadna z nas nie chce psuc waszych ukladow ktore tyle budowalyscie..;ani ¨wygryzac¨My chcemy tylko pracowac i zarobic na utrzymanie... Niewiem skd tyle zazdrosci i intryg. Wlasnie jestem w takiej sytuacji i nikt w nowej pracy nie dokucza mi tak jak POlka! Juz pomijam ze jest nadeta ale dlaczego mi to robi?;;;

Krolowa swego zycia, ksiezniczka wlasnej bajki...;)
Reklama
Zobacz podobne tematy :
Odp: polka kontra polka

witam cię  ja tez byłam jakis czas temu w angli i taką samą miałam sytuacjie nie wierzyłam w to co sie dzieje polacy tam są obłudni konfidenci itd....poprostu ona jest zazdrosna i boi sie ze zajmiesz jej miejsc..

Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...

? Paulo Coelho

3

Odp: polka kontra polka

no chyba tak bo wlasnie dzis peklam i mialysmy starcie tytanow....ale moze atmosfera sie troche oczysci bo oparlo sie o szefostwo i wkoncu rozmawiaja ze mna a nie niby to przekazuja jej...

Krolowa swego zycia, ksiezniczka wlasnej bajki...;)
Reklama

4

Odp: polka kontra polka

witam cie i powiem krotko polacy to swinie i nie licz na jakomm kolwiek pomoc lub zrozumienie z i ch strony inne nacje sie trzymajom razem tylko nie polacy wyznaje jednom zasade i radze to wszystkim .....polak za granicom jesli ci nie zaszkodzil to znaczy ze juz ci pomogl ....i tego sie trzeba czymac

5

Odp: polka kontra polka

tez tak uwazam...czasem wystarczy tylko dobre slowo albo jak to ujelas nic nierobienie....to straszne...

Krolowa swego zycia, ksiezniczka wlasnej bajki...;)
Reklama

6

Odp: polka kontra polka

I to niestety jest prawdą, że polacy na emigracji są w stosunku do swoich rodaków nieprzyjaznie nastawieni!A przedewszystkim są okropnie zazdrośni w stosunku do siebie!!Mieszkam 10 lat w Grecji, mąz jest grekiem, dużo znam polek zyjących z grekami, które też są szczęśliwe, ale te które są z polakami wyrażają się często na temat greków, ze są leniwi itp.Nic tylko zazdrość!!Przecież są i leniwi i pracowici!!Tak jak i polacy i w kazdym innym kraju;)

Blizniaki urodzone 18 listopada 2010 w 37 tyg.Wiki 2880, Filipos 2700:)Już jesteśmy w domku:)                                  Eleni ma juz 4 latka i 3 miesiące mierzy 117cm waży 22 kg

7

Odp: polka kontra polka

Zgadzam sie, tak jak juz pisalam na innym watku, ja mieszkam w Niemczech, jest tutaj ``znajoma`` mieszka ok. roku czasu, i ja i ona siedzimy na socjalu (zeby bylo latwiej) .. Oni maja samochod, mysmy sie jeszcze nie dorobili, nie jestem zazdrosna- a wrecz przeciwnie niech im sluzy jak najdluzej..
Zaprosilam kiedys ja i moja przyjaciolke ( mieszkamy wszystkie na jednej ulicy) i wychodzac odemnie, powiedziala do przyjaciolki ze mam niezly ``burdel`` w mieszkaniu.. no halo? nie po to zapraszam do siebie zeby miec za przeproszeniem dupe obrobiona.. mam 1,5 roczne dziecko ktore wiadomo ze nakruszy czy sciane z tluszczu umaze.. ale przeciez nie bede latala za nim caly dzien ze szmata w reku, zeby kolezanka sie mna nie ``zainteresowala``.. Zreszta wszedzie taka osoba sie znajdzie.. ta np, zeby zyskac nowych przyjaciol tych starych obgaduje.. bez sensu.. ale tak to juz jest, kiedy chce sie rywalizowac i byc tym najlepszym..

"Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej."

8

Odp: polka kontra polka

aaa to to juz inna sprawa:) znajome Polki tez potrafia dopiec.
Zamiast cieszyc sie ze lepiej im sie powodzi od czasu kiedy w kraju ledwie wiazaly koniec z koncem to jeszcze za granice przyjezdzaja z ta gorycza w sercu i zgorzknialoscia i chca nas tym zarazic..;
O NIE! nie dajmy sie!!

Krolowa swego zycia, ksiezniczka wlasnej bajki...;)

9

Odp: polka kontra polka

shiseido.....no to sie ciesz ze tylko powiedziala ze masz balagan w domu moja kolezanka poznana na kursie jezyka byla super naprawde idealna znalysmy sie ktutko bo raptem pol roku ale uwazalam ze jest wspaniala zwierzalam jej sie a ona w zamian za to chciala poderwac mi meza a jak jej sie nie udalo to zabrala sie za mojego brata ktory ma zone i roczne dziecko z nim jej sie udalo malo tego pochwalila mi sie o tym od tego zdarzenia nie dosc ze stracilam ja jako kolezanke robilam awantury mezowi to nadodatek stracilam kontakt z bratem poköucilam sie z nim bo jak mam teraz patrzec mojej szfagierce w oczy skoro wiem ze ja zdradzil ? nie mam tutaj zadnych kolezanek juz ani jednej lepiej nie miec niz sie martwic co bedzie jak nastepnom zaprosze do siebie do domu

10

Odp: polka kontra polka

Taka prawda: za granicą Polak Polakowi wilkiem. Mieszkam w Anglii  ale szczerze, bardziej staram się unikać nieznajomych Polaków niż Anglików. I wolałabym np kupić samochód od Pakistańczyka niż Polaka. Wiadomo i jeden i drugi może zrobić przekręt, ale jakaś taka blokada mi się bardziej na "swojego" włącza. ( zapytacie czemu nie kupić od Anglika? Bo większość samochodów sprzedają właśnie ciemnoskórzy albo Polacy ). Koleżanki w pracy? Polki? Jedna gorsza od drugiej. Tragedia. Jak pokażesz, że takiej wolno, to ta to wykorzysta. Jak w szkole...

11

Odp: polka kontra polka

....i narzekanie! Polak to wszedzie znajdzie temat do tego.A jak nie to szpila rodakowi-a co ma miec lepiej?!

Krolowa swego zycia, ksiezniczka wlasnej bajki...;)

12

Odp: polka kontra polka

A ja myślę ze to nie nasze narzekania tylko nasza polska mentalność, tutaj nikt nikomu do garnka nie zagląda , nikogo nie obchodzi jak wychodzisz z domu ubrana każdy żyje własnym życiem i już. 
Ja pomogłam Polakom, którzy ogłosili się, ze szukają osoby, która pomoże im w przesiedleniu do Niemiec, a ze akurat się przeprowadzałam to zaoferowałam bezpłatną pomoc i swoje dotychczasowe mieszkanie .... przeprowadzili się bez mebli, bez pościeli i bez kasy na kaucje.... wszystko zorganizowałam, a w zamian zostałam obgadana... i opluta przez nich bo nie dałam rady pogodzić swojej pracy i obowiązków domowych wtedy kiedy Państwo wzywali bo pomocy potrzebowali przy tłumaczeniu.... choć z góry miedzy nami zostało ustalone ze owszem pomogę ale pracuje w biurze i mam ścisłe określone godziny pracy i pomagać będę mogla jedynie w dniach wolnych ... eh i pomagaj tu takim ....

13

Odp: polka kontra polka

To jeden z wiekszych powodow dlaczego wyjechalam z Polski. Kazdy wtyka nos w nieswoje sprawy i nie widzi wlasnego burdelu na podworku, a zajmuje sie obcymi brudami. Brzydze sie takimi ludzmi.
Pewnie, ze zdarzaja sie Polacy ktorzy chetnie by pomogli, sama pomagalam innym ktorzy wyjechali do Niemiec, ale wiekszosc wbilaby ci noz w plecy. Wiec moje motto: lepiej poprosic obcokrajowca o pomoc !!!

14

Odp: polka kontra polka

Witam mieszkam od prawie 6 lat w UK. Z moich obserwacji wynika, że to nie tylko Polki zdolne sa do rzucania kłód pod nogi, mężczyźni też nie pozostaja sobie dłużni, o nie.
Osobiście jednak przekonałam się co to fałsz, ze strony rodaka, na szczęście tylko w przypadku jednej osoby, ale ostro się nacięłam i nie życzę nikomu takiego doświadczenia
Co do osobistego odniesienia do innych moich rodaków, to jestem raczej ostrożna z pomoc, nauczona doświadczeniem, dasz palec- weźmie cała rękę (niestety, często chęć bezinteresownej pomocy kończy się tym, że ktoś uważa że pomaganie jest czyimś obowiazkiem, bez względu na to czy ktoś jest w stanie pomóc czy nie). Ale nigdy nie starałam się komuś zaszkodzić, zwłaszcza w pracy, nie wiem, może jestem za mało ambitna, ale to na prawdę mnie nie interesuje, kto jakie funkcje pełni i czy dochrapie się jakiegoś stanowiska, nawet cudzym kosztem (na szczęście teraz pracuję z mała grupa osób, gdzie panuje pełna współpraca:)

Wzrost: 170cm
Bylo:78kg
Jest:59,5kg

15

Odp: polka kontra polka

Polak to Polak. Bez względu na to, w jakim kraju mieszka.

16

Odp: polka kontra polka

Wszystko prawda co piszecie, ja jestem za granica od ponad 5-ciu lat , w UK. Na poczatku mialam bardzo duzo znajomych polakow ale szybko to sie zmienilo,dzis mam tylko jedna kolezanke polke,reszta obcokrajowcy. Zrazilam sie strasznie i nie chce miec wiecej "znajomych" polakow. Nie wiem czemu ale zamiast sie trzymac razem to jeszcze szpile w tylek potrafia wbic, smutne to ,bo inni obcokrajowcy potrafia sie trzymac razem. Obgadywanie i obrabianie dupy na kazdym kroku jakby nie mieli nic lepszego do roboty. sad((

17

Odp: polka kontra polka

Mieszkam w Niemczech i doswiadczenia z rodakami nauczyly mnie aby ich omijac szeroookim lukiem

18

Odp: polka kontra polka

narzekacie i narzekacie a same jesteście Polkami,zastanówcie się czy aby napewno macie tak czyste sumienie bo jak to czytam to wnioskuje że same Świętoszki się trafiły za granicą państwa...

Odp: polka kontra polka

Witam .  Dlaczego temat forum brzmi "Polka kontra Polka " ?.Nie mieszkam za granica ,ale interesuje sie ludzmi ktorzy tam zyja .
Mojej znajomej ,ktora mieszka w Hiszpani od 10 -lat ,inna samotna Polka z dzieckiem ,ukradla meza -mowiacdo niego- choc dam ci wszystko !.
No wlasnie takich rodakow trzeba omijac....   szeroookim lukiem.....   -jak pisze SHILLA 82 .
A jak ktos ma problemy z samym soba to czy za granica czy w Polsce i tak sobie nie da rady .
Wcale nie chce powiedziec ,ze wszyscy sa zli i nie chca pomoc , bo sama  spotykalam , bardzo dobrych i zyczliwych .Pomagaja i wspieraja ,radza .
Ale jak rozmawiam z moja znajoma ,to mysle sobie ze samotnej to bym i w Polsce, do domu nie wposcila .

20

Odp: polka kontra polka
anka23 napisał/a:

narzekacie i narzekacie a same jesteście Polkami,zastanówcie się czy aby napewno macie tak czyste sumienie bo jak to czytam to wnioskuje że same Świętoszki się trafiły za granicą państwa...

Moze i nie kazdy byl swietoszkiem, ale zlapal za granica dobre nawyki.
I nawet jesli kiedys robil cos innego, teraz wie co to znaczy sobie pomagac i
trzymac sie razem w potrzebie.
W polsce nie ma mozliwosci sie tego nauczyc, poniewaz cos takiego tam nie
istnieje.

21

Odp: polka kontra polka

Uff, a myślałam, że tylko ja mam takie spostrzeżenia i że jestem przewrażliwiona, ale najwyraźniej coś w tym jest. Nie lubię Polaków za granicą. Miałam wredną szefową, Polkę, podczas pracy sezonowej w Niemczech. Wszystkim tyłek obrabiała na zmianę, a potem się słodko uśmiechała. Za to jej mąż, Niemiec, do rany przyłóż! Bardzo miły facet, zawsze uśmiechnięty, wyrozumiały nawet jak się coś głupiego zrobiło. I gdzie tu logika? W Norwegii teraz raczej unikam Polek. Kilka normalnych udało mi się poznać, ale większość jest wrogo nastawiona do swoich rodaczek. Powód? Norweżki nie są znane z elegancji i seksapilu, więc taka Polka w tłumie Norweżek błyszczy i się wyróżnia, a kolejna Polka jest jej mocno nie na rękę. Przykre, ale niestety często prawdziwe.

22

Odp: polka kontra polka

Ja mieszkam w Irlandii i tu tez jak wszedzie polak polakowi wilkiem.Zazdrosc polaka bierze jak zobaczy ze ten ma lepszy sprzet tv albo kasy wiecej dajcie spokoj zamiast byc oparciem szkodza sobie nawzajem.Dlatego ja mieszkam bardziej na odludziu i moimi sasiadami sa sami irlandczycy a jest osiedle gdzie polowa mieszkancow to polacy ale tam gesta atmosfera masakra kazdy patrzy komu dupe by tu dzis obrobic.Ja poznalam paru fajnych polakow i takich co to nie oni panosza sie ze  maja kase i w ogole.Moge z kazdym pogadac ale ja nie wcinam sie w kogos zycie wiec niech mnie tez zostawia w spokoju zreszta jak to moj maz mowi ze skoro obgaduja to fajnie bo znany jestesi slawny na salonach hihi ja se daje na luz i tyle

23

Odp: polka kontra polka

no to dotknęłaś super tematu.
zdecydowanie  uwazam ,że Polak za granicą ...to....;

mieszkam od ponad 5 lat  wIrlandii.aktualnie  nie pracuje,wychowuje dziecko-jednak przed ciążą byłam bardzo aktywna zawodowo.dziennie pracowałam po 9-10h dziennie.czasami bo tak chciałam ze wzgledu na grafik ,a z drugiej strony przez zaborczość,podkładanie nogi,wpływ niekorzystny SUPER PANI  SUPERVISOR(Polki) ,POTEM MENAGER RESTAURACJI;
LUDZIE ILE ONA NAPSUŁA MI KRWI;
wstąpiła w  bliskie ,kolezenskie układy z irlandeczką i razem wrecz bullingowały  otoczenie.nie było na nie siły.kiedy byłam w 2m-cu  ciąży zostałam zaproszona na rozmowe dyscyplinarna ,ponieważ...usiadłam 15min w pracy(zasłabłam)w czasie do tego nie wyznaczonym.nikt nie miałby z tym problemu  gdyby nie  zawistna Polka.
podkładanie ludziom nogi:biegała z kazda pierdołą do Irlandki i  "wszystko ,dosłownie wszystko jej przekazywała"(co kto gdzie kupił,kto gdzie był,spał,jadł,srał,wszystko!!!!!!!!!!!!!!);
DROGIE PANIE chciałabym je obie napiętnować

AGNIESZKA I SARA;

zabrały mi mnostwo zdrowia(nie tylko mi),wpędziły w niezły dołek i nie zapomnę  tego poki  bede zyc.
jak swoj swojemu tak może niszczyć zycie?
bo ja byłam z owczesnym narzeczonym,teraz mężem ,bo mielismy sami domek dla siebie,bo kupilismy autko,bo zjedlismy kolacje na miescie.wszystko to było pretekstem do tego aby człowieka napiętnować;

dziewczyny  nikomu nie zyczę spotkać kogoś takiego  na swojej drodze.

ta bezduszna istota jest tak falszywa i nadal ,wiem,że sieje ziarno niezgody w innym oddziale firmy;

Szczęście nie jest kolorowym motylem, za którym musisz pobiec, jeśli chcesz go złapać. Szczęście jest jak cień: podąża za tobą nawet wtedy, gdy o nim nie myślisz

24

Odp: polka kontra polka

za granica czlowiek szuka jakiejs przyjaznej osoby,ale niestety rzadko mozna spotkac  taka bezinteresowna.
ja mieszkam osiem lat w Hiszpanii i nie utrzymuje  zbyt bliskich kontaktow z polkami,mam jedna ,ktora okazala sie prawdziwa przyjaciolka i to mi wystarczy.
a poznalam duzo polek, jedna druga obgaduje,ale jak sie spotkaja to sam miod,takie niby dobre kolezanki.
z jedna przez jakis czas utrzymywalam kontakt i mi opowiada,ze przyszla do niej inna polka w odwiedziny,i mowi,ze ja denerwuje,nie moze jej sluchac,ze jest glupia i wszystko co najgorsze,wiec sie pytam- po co ja zapraszasz do siebie??
a ona mi na to - bo moze mi sie przydac ta znajomosc
o kazdej pewnie  tak gadala,wiec przestalam sie z nia kumplowac.
ja jak moge to pomoge czy cos zalatwie,ale bez przesady, raz dam sie wykorzystac,ale nie dwa,juz sie nauczylam mowic nie ,wiec teraz to ja jestem niedobra smile ale mam to gdzies

25

Odp: polka kontra polka

ja jakos od poczatku omijalam rodakow szerokim lukiem. Nie znam tu nikogo z Polski big_smile Nie zaluje. Nikogo tez nigdy nie zapraszalam. To znaczy nikogo w Polski. W duszy mam. Nigdzie nie jest napisane ze musze sie tylo z Polakami solidaryzowac. Solidaryzuje sie z ludzmi z kotrymi lubie przebywac i koniec.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

26

Odp: polka kontra polka

Hyh własnie ....

Samotnością, tęsknota człowiek nasiąknięty, z sercem na dłoni do rodaków, powinniśmy sie trzymać razem.... pokroić sie da jedna z drugą za 1 euro. A już nie daj Bóg wyjechać z rodziny pomocą . Obcemu zapłacisz i z głowy, a rodzinie? jakaś bzdurna wdzięczność. ... "Dziękuję" nie wystarcza. nie nie Ale los jest przewrotny, w jednym dniu może się wszystko zmienić.

Ja nikomu nie złorzeczę, masz super auto? skoro cie stać? na zdrowie! Jeździj ile wlezie. Ja mam takie na jakie mnie stać.
Ale jak widzę taką "laskę" co w 2010 wozi tyłek a w domu zimno, dzieciak choruje, powykręcany, no ale jak tu wydać na opał, szkoda ! Tego nie widać. Ludzie muszą widzieć adidasa na doopie, a ciepła przecież "nie widać". Żal mi takich ludzi. To jest po prostu smutne.

O donosach do urzędu nawet nie wspomnę, chociaż z drugiej strony wstyd by mi było nie iść do pracy " bo mi się nie opłaca" . Flaki się wywracają, jak można być takim leniwym i ssać, nie dając nic w zamian. Rozumiem, że ktoś stracił pracę potrzebuje roku dwa na znalezienie, ale jak szuka tej pracy. Ale znam i takich którzy nie..., w ogóle tej pracy nie szukają. Szkoda, bo przez pryzmat takich leserów i złodziei "zagranica" nas ocenia sad

Bardzo ale to bardzo chciałabym iść do pracy. Niestety nie moge, dwa maluszki w domu, przedszkole tutaj za drogie, nie można opiekunki odliczyć od podatku. Więc siedzę tu sama, bo wolę sama jak z psełdo-przyjaciółkami

Z Irlandii napisała wink

Pozdrawiam smile

Odp: polka kontra polka

mieszkam 11 lat w niemczech na poczatku bylo fajnie kazdy kazdego odwiedzal kazdy mial mniejwicej tyle samo...na poczatku kazdy startuje z socjalu bo inaczej sie nie da i bylo o kay ale gdy po 8 m-cach zaczelismy z mezem pracowac a po 4 latach kupilismy sobie dom to znajomi przyszli tylko pare razy do mnie na kawke i pogaduchy a teraz po 11 latach od czasu do czasu mijamy sie gdzies przypadkowo i zamienimy pare slow , ktore sie w ogole nie kleja do siebie ale mam meza dorosle dzieci syn 24 i corka 22 lata a na pocieche jeszcze 5 letnia julie...jestem szczesliwa mam rodzine i piekny dom do ktorego sie przyjemnie wraca...

28

Odp: polka kontra polka

Oj co prawda to prawda, niestety. Od prawie 5 lat mieszkam w Anglii, i duzo juz widzialam. Polacy za granica sa dla siebie wredni, zazrosni (kazdy chce miec wiecej od ciebie) chamscy, obgaduja na kazdym kroku a w pracy to ''sprzedaja'' czlowieka. Kiedys pracowalam w magazynie, menagerka polka i dla anglikow i pakistanczykow byla sympatyczna a dla polakow chamska! Na szczescie odizolowalam sie od tych ludzi, zmienilam prace, a ze znajomych mam moze z 6 polakow.
Taka jest niestety polska mentalnosc, i wszedzie to widac. Pozal sie Boze, i tak szczerze szkoda ze tacy polacy sa dla siebie. Polak Polakowi wilkiem tyle.

Relationships are like addiction. Cut it off clean and fast. If you ever find yourself tempted to go back, run away and don't look back!

29

Odp: polka kontra polka
wtajemniczona napisał/a:

Hej; niewiem gdzie sie wpisac z tym watkiem a poniewaz chodzi o wydarzenia na emigracji wybralam tu...Otoz: dlaczego wredne baby  bo inaczej nie powiem- ktore sa kupe lat za granica robia takie wielkie problemy dziwczynom,kobietom ktore chca rozwinac skrzydla?? Przeciez jestesmy rodakami-powinnysmy sobie pomoc! Zadna z nas nie chce psuc waszych ukladow ktore tyle budowalyscie..;ani ¨wygryzac¨My chcemy tylko pracowac i zarobic na utrzymanie... Niewiem skd tyle zazdrosci i intryg. Wlasnie jestem w takiej sytuacji i nikt w nowej pracy nie dokucza mi tak jak POlka! Juz pomijam ze jest nadeta ale dlaczego mi to robi?;;;

No tak niestety się zachowują nasi wspaniali rodacy czasami :-( Zazdrość, kompleksy, bezinteresowna zawiść itp.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » polka kontra polka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018