Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

Jestem z moim narzeczonym już 5 lat. Mieszkamy razem od 3 . Nasz związek - wszystko super pięknie - idealna para.
Wczoraj się lekko posprzeczaliśmy o bzdurę a dziś rano on oznajmił mi ,że to koniec .
Pytałam dlaczego - powiedział po prostu nie chce już z tobą być.
Płakałam , błagałam - on nic nawet się nie wzdrygnął. Mój świat się zawalił. Chciałam porozmawiać - on mówi,że nie ma o czym.

Albo mi coś umknęło albo ja jakaś psychiczna już jestem bo nie mam pojęcia co się stało.

Co ja mam robić ??? Cały świat mi się posypał. Nie mam nic - miałam tylko jego sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

Hej
Chciałabym Cię pocieszyć ale nie wiem jak. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić bólu który czujesz jednak myslę,że skoro nawet nie chciał Ci wyjasnić dlaczego odchodzi to tak na prawde szukał tylko pretekstu zeby to zrobić. Wiem, że to banał-daj sobie z nim spokój-ale jakie masz wyjście albo narzucać się albo po prostu pozwolić mu odejść. Trzymaj się

3

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

Myślę tak jak mana - to był dla niego pretekst. Widocznie od dłuższego czasu coś było nie tak. Może znalazł inną? Może obudził się, ze nie tego chce? Może doszedł do wniosku, że chce sie wyszaleć i nie widzi się w roli męża?

Jedno jest pewne - lepiej, że teraz to powiedział, a nie miesiąc po ślubie.

4

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

Ja także uważam, że wykorzystał sytuację jako pretekst do rozstania, bo nie miał odwagi Ci tego wcześniej powiedzieć wprost. Bardzo Ci współczuję, trzymaj się i mam nadzieję, że wszystko się ułoży:*

5

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

dokładnie to musiał być tylko pretekst...bo ludzie po długim związku nie rozchodzą się z powodu jakiejś głupoty

6

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

Nie ma  dokąd iść, nie mam kasy , mieszkania , pracy. Zawsze chciał żebym zajmowała się domem a on będzie zarabiał na swoją kobietę. Nie wiem co mam robić. nie wiem gdzie mam sie podziać , co myśleć sad

7

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

To był dla niego pretekst. Mężczyźni tak nie uzewnętrzniają emocji dlatego miałaś prawo nie zauważyć, że w jego głowie dzieje się coś niedobrego... Współczuje Ci. Ja kiedyś wiedziałam, że mój związek się sypie ale nie udało mi się go uratować i mimo, że wiedziałam już od jakiegoś czasu, że to koniec to w niczym mi to nie pomogło. Przeżywałam tak samo... Bądź dzielna i płacz ile masz ochotę. Ulży Ci i staraj się jak najwięcej opowiadać co Ci się stało. Siostrze, przyjaciółce, może mamie? Wbrew pozorom to pomaga nam pogodzić się z tym co się stało. Cały czas opowiadamy o tym i w końcu akceptujemy to, co się stało. I najważniejsze, możesz teraz potrzebować wsparcia kogoś bliskiego, spróbuj go znaleźć. Pozdrawiam 3maj się...

8

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

ogłupiałam , dziś się zachowuje jakby nigdy nic się nie stało , przytula , całuje . Mówi ,że miał zły dzień i go poniosło.

Co ja mam teraz robić ??? olać całą sytuację i zapomnieć czy drążyć ??

9

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

nie być od niego zależną,idz na studia ,kurs zrób coś zeby sie usamodzielnic a nie czekac a wróci z kasą .

10 Ostatnio edytowany przez Inuś (2010-09-20 15:12:39)

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

Dziwne. Poproś żeby wytłumaczył ci o co chodzi. Bądź twarda. Pokaż, że nie jesteś od niego zależna. Wyjdź ze znajomymi, niech zacznie się starać!

11

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

nawet nie wiesz jak bardzo cie rozumiem..... pisze tu do autorki postu
Moj byly chlopak a wlasciwie narzeczony zachowal sie podobnie.Bylismy ze soba 5 lat, mieszkalismy razem 2 lata. W technikum na przekor rodzicom poszłam do pracy. Szkoła rano, praca popoludniu, dzieki temu udalo mi sie wynajac mala kawalerke do ktorej po pol roku wprowdzil sie moj owczesny narzeczony. Wszystko byllo super, pieknie, czulam ze naprawde zyje!!! pasowalo mi takie zycie, razem.
Pewnego dnia przyszedl z pracy i oznajmil ze to koniec, ze on nie wie czy tak naprawde mnie kocha, lubi ze mna przebywac, lubi ze mna seks...ale nie wie czy mnie kocha... dla mnie to bylo cos strasznego!!!!tez blagalam prawie ze na kolanach .... a dzis zdalam sobie sprawe ze to bylo najglupsze posuniecie blagac faceta by nie odchodzil. Ale czlowiek uczy sie na bledach, ja zawalilam swoje studia przez to, że byłam w silnej depresji po ty co sie stało, pomogli mi rodzice i moi przyjaciele... wyjechalam z miasta, pojechalam do babci, ktora rowniez mnie  wspierala i tam poznalam milosc mojego zycia. Dzis jest moim mezem....a ty??? blagam sie nie zalamuj sie!!!!! uwierz ze i ciebie spotka szczescie, spotkasz faceta ktory cie pokocha i pomoze zapomniec o tym co teraz przezywasz. Zycze ci tego z calego serducha!!
Jestes zapewne fajna, ladna kobieta, a facetow jest pelno, pokaz wlasnie "jemu" teraz, ze sie nie zalamalas, ze zyjesz nadal swoim zyciem, swoimi marzeniami, ze potrafisz cieszyc sie z kazdego dnia!!! POWODZENIA I TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI , jesli masz ochote pogadac napisz do mnie poprzez forme e-mailową.Pozdrawiam

12

Odp: Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

ja bym olala goscia na twoim miejscu.... po prostu kazala mu klamke pocalowac. nie mozna byc pewnym takiego czlowieka. nie bedziesz miala pewnosci, co do wspolnego jutra, brak poczucia bezpieczenstwa....
jak raz zrobil taka akcje to moze sie powtorzyc...
moze sie powtorzyc jak bedziesz w ciazy (jak uprawiacie seks to zawsze jest to jedna z ewentualnosci) i co wtedy?

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Porzucona? Dlaczego? Nie rozumiem...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024