kobiety to świnie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » kobiety to świnie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: kobiety to świnie

Jestem kobietą i piszę to z premedytacją. Moja historia jest taka. Cztery lata po ślubie małe dziecko, facet młodszy ode mnie ale nie stanowiło to problemu. Ja dobra praca, on policjant. Wszystko co mieliśmy to było dzięki mnie. Ale nigdy tego nie powiedziałam, zawsze mówiłam nasze. W styczniu tego roku dzieciak miał 2 latka, ja nie pracowałam bo dziecko i z pracą zaczęło być krucho. Ale miałam nadzieję, że jakoś się wszystko ułoży. Mówiłam poczekajmy damy radę, najważniejsze zdrowie, wszystko pozostałe już mamy.  Ale mu buło ciągle smutno zaczęły się wyzwiska, ubliżanie. Starałam się jak mogłam ale on w niczym mi nie pomagał. Trudno rola matki i żony. Jakież było moje zdziwienie gdy przez przypadek przeczytałam smsa z jego GG. Pisał to jakiejś kobiety, że jest dla niego doskonała, że się przy niej bawi odpoczywa że jest jego odskocznią od szarego życia. Włosy stanęły mi na głowie. Pytam kto to - koleżanka z pracy. Co się okazuje ( sama do mnie dzwoniła i mnie uspakajała) rozwódka bo mąż ją zdradził. Chce od niego tylko aby ją zaspakajał dwa razy w miesiącu. Zaprasza go do siebie stawia wódkę i czeka aż osiągnie stan zadowalający do łóżka. koniec końców spotyka się ze mną dostaje ode mnie prezent książkę z dedykacją. Mówi, że jako jego najlepsza koleżanka to mi pomoże tylko nie wie jak.  Ja mam doła od dwóch tygodni bo męża wygoniłam z domu. Mam próbę samobójczą ale staram się wydźwignąć dostaję pracę dobrą zmieniam się mąż przegląda na oczy twierdząc że tamta to suka a ja nie mogę pojąć jak kobieta która została skrzywdzona robi drugiej coś takiego. Marzę o zemście i staram się uczyć życia znowu ale ciężko strasznie ciężko

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kobiety to świnie

kochana Beatko,
zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, tyle że ja nazwałabym sprawy po imieniu. W sobotę minęły dokładnie 2 miesiące, odkąd mój ukochany chłopak zostawił mnie za granicą dla innej. Ona o mnie wiedziała, a mimo to mi go odbiła z premedytacją. Nie mówię, że on jest bez winy itp, ale jak to mówią: "jak suka nie da, to pies nie weźmie"... Więcej o tym w moim wątku: http://www.netkobiety.pl/t14383.html
Zemsta nie ma sensu, nie zniżaj się do ich poziomu!!! Twoja obojętność będzie najgorszą karą. Zobacz, on już zaczyna żałować, już spadły mu różowe okulary, już dostrzega, dla KOGO Cię zostawił. Nie mówię, że masz o nim zapomnieć, bo wg mnie każdy zasługuje na drugą szansę. Ale Ty musisz tego chcieć, a on musi Ci udowodnić, że na tą szansę zasługuje.
ja nie wykluczam tego, że mogłabym wrócić do mojego eks, bo niestety wciąż kocham. ale powiem Ci, że choć jest ciężko i to bardzo, są też mniej smutne dni. W tych gorszych mogę liczyć na znajomych oraz na wspaniałe kobietki na forum, które nieustannie dodawały mi otuchy i podtrzymywały na duchu. I jestem im za to niezmiernie wdzięczna, bo sama bym tego nie przetrwała. Gorąco wierzę, że z dnia na dzień będzie coraz łatwiej. Tym bardziej z takim wsparciem. Pamiętaj, że nie jesteś tutaj sama, poza tym masz dla kogo żyć- masz cudownego, malutkiego synka, który teraz Cię bardzo potrzebuje.

ps. mój były za jakieś 2-3 tygodnie wraca do Polski, ciekawe, czy odważy się do mnie odezwać...
ps2. porzuć pragnienie zemsty. naprawdę sądzisz, że czułabyś się lepiej? 3maj się i pisz tu w ciężkich chwilach :*

3

Odp: kobiety to świnie

a facet to ta biedna opetana owieczka..? w takich akcjach udzial biora 2 osoby.kobiety sa rozne,podobnie jak faceci.

4

Odp: kobiety to świnie

Tak zgadzam sie z Beata, na szczescie nie wszystkie kobiety takie sa, ale pewne jest , ze to mniejszosc.
Kobiety w milosci i zemscie sa bardziej barbazynskie niz mezczyzni.
Sa bardziej zazdrosne, msciwe i podle.
Mezczyzni to poprostu wykorzystuja

5

Odp: kobiety to świnie

ja wczoraj odkrylam , ze Ten szmaciaz- jeszcze zwany mezem- pisze do kolezanki z pracy "ze by ja przytulil i szkoda ze jej tu nie ma" wiem co czujesz Beatko... z tym ze u mnie to nie pierwszy raz sie zdarzylo ale chyba ostatni:) wacham sie czy odejsc bo nie zdradzil mnie fizycznie ale...
mam tego dosyc bo dla niego to chleb powszedni a dlamine cios prosto w serce:...( najgorsze ze mamy 2 dzieci

6

Odp: kobiety to świnie
coffini napisał/a:

a facet to ta biedna opetana owieczka..? w takich akcjach udzial biora 2 osoby.kobiety sa rozne,podobnie jak faceci.

Zgadzam się, gdyż
po pierwsze :
- kobieta , która wie, że facet jest żonaty, powinna sobie podarować , bo to rozbijanie rodziny ( zachowanie takie w moich oczach uchodzi za ochydne  i kobiety takie nazywam po imieniu )
po drugie:
- facet, który ma rodzinę powinien się nią zajmować, a nie szukać pocieszenia w ramionach innej , bo to zdrada ( ten rodzaj samca to  zwykły ham, z niską samooceną , który musi się dowartościować )
Ot wszystko na temat .

7

Odp: kobiety to świnie
granda napisał/a:

- kobieta , która wie, że facet jest żonaty, powinna sobie podarować , bo to rozbijanie rodziny ( zachowanie takie w moich oczach uchodzi za ochydne  i kobiety takie nazywam po imieniu )
po drugie:
- facet, który ma rodzinę powinien się nią zajmować, a nie szukać pocieszenia w ramionach innej , bo to zdrada ( ten rodzaj samca to  zwykły ham, z niską samooceną , który musi się dowartościować )
Ot wszystko na temat .

dokładnie. ale nieformalnych związków dotyczy to w takim samym stopniu.

8

Odp: kobiety to świnie

wszystkich ich powinnysmy powybijac i moze bylo by szczescie na tym swiecie, mniej wojen itp.... a moze zrobmy "seksmisje":)

9

Odp: kobiety to świnie

No właśnie dziwna ta historia, przede wszystkim jak inteligentny facet może godzić się na bycie kim...zaspokajaczem seksualnym?? I kim jest ta kobieta że proponuje taki układ?? A Beata i tak pewnie przyjmie go z powrotem jak wróci z podkulonym ogonem. Troszkę nie do końca jestem pewna jakie są prawdziwe ich relacje w sensie czy aby na pewno polegają tylko na seksie wa razy w miesiącu. Niestety wydaje mi się że zapanowała między nimi bliskość.

10

Odp: kobiety to świnie

widzicie ja uważam że faceci to dzieci które trzeba prowadzić za rękę całe życie ktoś coś za nich robi dba. Ale kobieta to trochę inna natura. Przezywam orgazm mózgiem a nie dolną częścią ciała. Myślę i potrafię odróżnić zło od dobra. Ale niektórzy mają beton w głowie wszystko przemieszane i zastygłe. Pozwoliłam na powrót męża do domu ale to nie ten sam dom i nie ta sama ja. To wszystko co się działa to po prostu powieść. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego niektóre kobiety to bydło myślą tylko o instynktach popędach. Jeżeli przychodzi do mnie facet i się skarży że żona nie pracuje nie ma kasy i jest mu smutno to odpowiadam bujaj się do żony pomóż jej  jesteś tchórzem bo uciekasz od problemów. Ale nie pieprzysz tak super że4 mam wszystko w dupie twoją żonę dziecko chce tylko się pieprzyć. Stąd to rozgoryczenie.

11

Odp: kobiety to świnie

Panienka rzeczywiście skrzywiona...nie ma co smile Tylko, że to on jest w związku, on obiecał kochać , szanować, nie zdradzać, nie krzywdzić..nie ona. Do zdrady też go nikt nie zmusił...sam chciał i jak nie ta to pewnie inna by się z czasem trafiła. Więc  jego wina...mógł powiedzieć takiej s...ce "nie", ale tego nie zrobił....czemu? bo po prostu chciał zdradzić. A co do innej natury kobiecej...cóż znam takie, które seks traktują jak zabawę a facetów jak zabawki...seks to dla nich tylko seks...po prostu sa i kobiety i faceci dla których seks to tylko "wyżycie się" i są osoby ( kobiety i faceci) dla których seks to coś więcej niż zabawa... Ja też nie rozumiem czemu tak wielu ludzi jest płytkich emocjonalnie, czemu ranią innych z premedytacją, czemu kłamią że kochają a 5 min później zdejmują majtki i puszczają się na boku...po prostu niektórzy tacy są i nic ich nie zmieni...taka skrzywiona natura, której efektem jest brak właściwie rozwiniętej zdolności do  odczuwania empatii i niedojrzałość.

12

Odp: kobiety to świnie

A ja powiem, ze laski sa naprawde totalnie zryte.
Z reszta powiem wam jak to u mnie bylo, jak to wyrzuce z siebie moze sie zrobi lepiej...
Mam/mialam kumpele na studiach. Skonczylam drugi rok, wiec tylez samo sie znamy, a od roku stanowilysmy pare przyjaciolek- razem zakupy, wypady, etc. Nauczylam ja sie malowac, dbac o siebie, fajniej sie ubierac. Latwo nie bylo bo laska wyglada jak pasztet na swinskim ryju. Mniejsza z tym. W wakacje tego roku mialysmy odbyc praktyki w wiezieniu. No to ona mi zaczela plakac (jest z jakiejs tam wioski), ze w jej poblizu nie ma zadnego zakladu karnego, a za dojazdy jej wyjdzie 30 zl dziennie (a praktyki mialy trwac dwa tygodnie). Nie namyslajac sie dlugo mowie jej- w porzo, to mozesz u mnie pomieszkac te dwa tygodnie. Nic od niej za to nie chcialam, jedzenie wrecz nosilam jej do lozka...
Wszystko bylo ok, dopoki nie pojawil sie moj narzeczony. We wakacje mieszkamy z narzeczonym cale dwa miesiace. No i tak- wyniknela sprzeczka miedzy mna i narzeczonym o kolezanke ktora do niego wydzwania we wakacje (nie powiem, zazdrosna o malpe jestem). i sie poklocilismy- zdenerwowal sie, ze mu nie ufam etc. Wiec zarzucilam mega fochem, nie odzywalam sie. Po jakims czasie zauwazylam, ze ta moja kolezaneczka sie do niego przystawia. Jak mył naczynia to przyszla mu pomoc, smiali sie, mieli w cholere tematow do konwersacji... ale olałam to. pozniej, ok godziny 22 moj narzeczony poszedl pod prysznic, a ja siedzialam na lozku. moja kolezaneczka weszla, siadla na lozku i nie odezwala sie do mnie slowem... o 22!!!!!! On przyszedl to dopiero perfidnie zaczela sie do niego wdzieczyc i z nim gadac. wkurzylam sie i nie odzywalam sie juz na amen. Dnia nastepnego moj narzecozny przyszedl na ogrodek gdzie razem siedzialysmy, olal mnie, usiadl tylem do mnie a przodem do niej i zaczeli rozmawiac. Poszlam wsciekla do domu i obserwowalam ich przez firanke- rozmawiali ze soba zadowoleni jakby swiat nie istnial... mnie moglo nie byc. wscieklam sie i wyszlam z domu nie mowiac nic nikomu.Narzeczony wielce obrazony, z haslem do tej mendy, ze on mnie musi ukrocic bo na za wiele mi pozwala... (dowiedzialam sie tego od mamy....). Mama takze powiedziala mi, ze ta laska ciagnela go na spotkanie w trzebinii (wyobrazacie to sobie?!). Wrócilam do domu, jej juz nie bylo- pojechala, i z narzeczonym mialam taka awanture, ze prawie roztsalibysmy sie. plakalam, krzyczalam, chcialam wykrzyczec cala ta gorycz, jak on sie zachowywal i to pod moim wlasnym domem, Od mojej mamy tez oberwal ochrzan... on nie kumal o co chodzi, bo twierdzil ze tylko z nia rozmawial jak ja sie zloscilam i go widziec nie chcialam.
jak juz troche ochlonelam i pogadal ze mna normalnie to sie jeszcze jednego dowiedzialam- ta moja kumpela nadawala na mnie do niego jak czeska rozglosnia. i jeszcze hasla mu mowila typu- ze jak on mi sie moze dawac tak traktowac, ze ja go nie szanuje, ze chce wszystkim rzadzic etc.
moze nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, ze przychodzila do mnie i to samo mowila na mojego narzeczonego..
Przyznal sie tez, ze zakumal, ze cos jest z laska nie tak, jak sie probowala z nim umowic w tej trzebinii..

Jak sie to wszystko zakonczylo?
Miesiac wakacji totalnie zmarnowany, ciezko mi bylo dojsc do siebie, nadal nie ufam narzeczonemu, a on sie dwoi i troi zeby to wszystko naprawic.
Z ta wredna podła nie powiem czym, nie rozmawiam, i boje sie dnia w ktorym bede musiala stanac na progu uczelni i popatrzec jej w ten kaprawy ryj. ja nie wiem co ona sobie myslala...
ehhhh ale sie rozpisalam smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » kobiety to świnie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024