Witam i mam pytanie,prosze o obiektywne opinie.czy jest cos zlego we wstawianiu zdjec bobasa z usg na portal spolecznosciowy typu nasza klasa? Spotkala mnie z moim narzeczonym ogromna radosc,zaszlam w ciaze.Wstawilismy zdjecie z usg na nk i moja rodzina z Polski jest tym zbulwersowana!!! Niewiemy,po prostu nie mamy pojecia co w tym jest zlego??Przeciez to taka radosc! a oni nieodzywaja sie do mnie,i solidnie mi sie dostalo za umieszczenie tego zdjecia ,ze to BARDZO NIEMORALNE. Czy tez tak myslicie? ? Prosze o opinie ![]()
Moje znajome też wstawiały zdjęcia USG i wg mnie to jeszcze nie jest takie bulwersujące. Wiadome, że świeżo upieczeni rodzice chcą się pochwalić.
Widać rodzina jest starej daty i po prostu nie rozumie, że takie zdjęcia na nk, to norma.
A ja mam odmienne zdanie na ten temat, nie uważam wystawiania na nk zdjęć nienarodzonego dziecka ani tymbardziej zdjęć zaraz po urodzniu jak to inni robią. Uważam, że to brak szacunku dla Dzieciątka jak i samych siebie.
Mam podobne zdanie do avanti. Dla mnie wystawianie zdjęcia nienarodzonego maleństwa jest może nie "niemoralne", ale nie estetyczne, nie dojrzałe itd. A co gdyby nagle - nie daj Bog - coś sie stało z maleństwem?... Lepiej być ostrożnym i cieszyć sie w najbliższym gronie rodziny.
CO do narodzonego dziecka, owszem, czemu nie;) Bye by nie przesadzać;)
Nie rozumiem podejścia przedmówczyń, za to w pełni rozumiem, dlaczego wrzuciliście te zdjęcia. Cieszycie się swoim szczęściem i chcecie się tym podzielić, nie wstawiacie przecież nagich zdjęć 5letniej córki, żeby traktować to w kategoriach "moralne/niemoralne".
Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby takie zdjęcia były źle odebrane, nawet pracowałam w firmie, w której pracownice przesyłały komuś z "pracujących" takie zdjęcie nowonarodzonej pociechy i jedyne komentarze, jakie padały były w rodzaju "Jakie ładne włoski!", "Jakie śliczne maleństwo".
Nie wierzę również w zabobony w stylu "Nie wstawiać zdjęć, bo się może coś wydarzyć". Równie dobrze można nie wstawiać zdjęć z małżonkiem, bo rozwód za rogiem, dzieci po maturze, bo tylu wariatów jeździ po drogach ani własnych, co najlepiej, bo kiedy będziemy mieć raka? Nigdy nie wiadomo ![]()
To Wy podejmujecie decyzję, czym chcecie się dzielić. Inni zaś podejmują decyzję - klikając w miniaturkę lub nie - czy chcą to oglądać, czy nie; logując się na portale społecznościowe lub nie. Czasy się zmieniły, kiedyś przecież wszystkie fotografie trafiały do rodzinnych albumów, a dziś, kiedy wychodzą na światło dzienne, nie wszyscy potrafią to zaakceptować. Jestem jednak zdania, że jeżeli ktoś nie toleruje dzielenia się tą prywatnością, nie musi wcale takiego konta w serwisie zakładać - w końcu posiadając swój login naraża się na to, że będzie na bieżąco z wydarzeniami z czyjegoś życia.
wedlug mnie jest to normalne ze chce sie dzielic taka radoscia z calym swiatem i pokazanie zdjecia daje wielka radosc ale np moj chlopak jest innego zdania twierdzi ze to glupota nie wiem dlaczego ![]()
Niektórzy po prostu nie czują potrzeby chwalić się swoim życie tysiącom nieznajomych osób. Bo trzeba pamiętać - co raz zostanie wrzucone do internetu, to nigdy już nie zostanie stamtąd usunięte.
Jest to wybór każdego z osobna. Na przykład ja takich rzeczy nie upubliczniałabym, cieszyłam się z moim partnerem, w gronie rodziny. Portal nasza klasa jest moim zdaniem nadużywany. Ludzie zaczynają wstawiać tam bardzo dziwne rzeczy.
A tak na prawdę każdy cieszy się inaczej. Niektórzy mają ochotę pochwalić się tym całemu światu a niektórzy traktują to jako sferę intymną i cieszą się w gronie rodziny.
Co do opisanego przypadku mam sceptyczne nastawienie.
Tak-moja rodzina jest starej daty,szczegolnie moja matka,to konserwatystka i modliszka.Masakra po prostu,az chce mi sie wstawic wiecej tych zdjec,zwlaszcza ze bedziemy robic w 3d,kobieta chyba sie zalamie ;P
Jak dla mnie to wstawianie takiego zdjecia nie jest niemoralne,ale mysle ze to przesada. Rozumiem zdjecia dzieci i cala ta reszte,tak juz jest w tych czasach i tak juz zostanie. Ale zdjecie usg,uwazam za cos bardzo osobistego,ja bym nigdy takiego zdjecia nie wstawila na portal publiczny,w koncu to moja macica. A pozatym,teraz mowie tak ogolnie,co bedzie jak osoba wstawi takie zdjecie,a za miesiac straci dziecko ? Wyobrazcie sobie ile bedzie pytan,co w takiej sytuacji bedzie tylko i wylacznie bolesne. Nalezy brac wszystko pod uwage. Zdjecie narodzonego dziecka jest ok,ale usg nie bardzo. Ja nie potepiam ludzi,ktorzy wstawiaja takie foto,w koncu to ich prywatna sprawa-macica,ale jak juz sie pojawilo takie pytanie to chetnie sie wypowiedzialam co mysle na ten temat.
yvette a ja rozumiem. Niedługo ludzie bedą umieszczać zdjęcia z nocy poślubnej, pogrzebów, czy uprawiania sexu.
A jeśli ty tego nie rozumiesz to twoja sprawa, po narodzinach nie mam nic przeciwko, ale wystawiać na widok publiczny maleństwo to szczyt nietaktu i nie poszanownia godności nowego zycia, które sie jeszcze nie narodziło. Takie jest moje zdanie, nie potepiam nikogo kto robi inaczej.
A poza tym moja droga, sama miałam pewne komplikacje z dotrzymaniem ciąży więc wiem co mówie. W dzisiejszych czasach już wszystkie granice zostały przekroczone i to jest godne pożałowania...
Niedługo ludzie bedą umieszczać zdjęcia z nocy poślubnej, pogrzebów, czy uprawiania sexu.
Nie jesteś na bieżąco. Takie zdjęcia już są umieszczane na nk. Widziałam na własne oczy.
A ja nie widze w tym nic zlego,w koncu to juz dziecko na tym usg
A gdzie jest powiedziane ze jak wystawie zdjecie narodzonego juz dziecka to czy ono nie umrze?I tez bedzie trzeba usuwac zdjecia..naprawde nie rozumiem tego toku myslenia...
Nikt nie powiedział, droga iziaaaaak, że moje nie rozumienie Waszego oburzenia to Twoja sprawa - ależ nie obarczam Cię tym absolutnie ![]()
Po prostu idea takich portali zakłada, że użytkownicy będą sobie robili albumy - dlatego też i taką nazwę mają. Jakie zdjęcia masz w domowym albumie? To, czy wstawisz je potem w album internetowy to już kwestia tego, czy czujesz taką potrzebę, czy nie.
Ale jeżeli ktoś loguje się np. do naszej-klasy, dodaje sobie znajomych, to w jakiś sposób akceptuje główną ideę takiego portalu, nie jest tam po to, żeby się awanturować z rodziną/znajomymi o to, co wrzucają czy też po to, żeby ich "wychowywać" i mówić im, co jest absolutnie nie na miejscu.
Wiem, o co Ci chodzi z przekraczaniem pewnych granic, uwierz, że ja też je mam. Dlatego mając dość oglądania nagich biustów koleżanek i ich zdjęć niemalże z sypialni usunęłam stamtąd swoje konto. Proste? A jakże!
To, czego nie rozumiem to pretensje, jakie rodzina kieruje w stronę autorki wątku. Można powiedzieć "Nie jestem pewna, czy mi się to podoba", ale awantury i nie odzywanie się? To zwykła oznaka czyjegoś nieuszanowania faktu, że autorka nie jest już niepełnoletnia i sama decyduje o tym, co chce umieszczać.
Oczywiscie ze tak:) Tym bardziej ze mam prywatny profil na nk i album zatytuowany-nowe zycie
-co w tym zlego?Zrobilam to z potrzeby serca i z radosci ktora mnie przepelnia!I nie chodzi tu o wystawianie jakiegos organu jak macica,ktos juz tak napisal-tylko o Nasze Nowe Zycie
Tyle na ten temat
)
A niech kazdy sobie robi wszystko co mu sie tylko podoba. Kazdy z nas ma swoje jakies zasady i wartosci i kazdy inne poglady na pewne sprawy.
Tak jak Yvette nie rozumiem postepowania rodziny. Ok moze im sie to nie podoba,ale po co robic jakies afery i z igly widly? Twoje zycie twoja sprawa i nikomu nic do tego.
Ja nie jestem fanka tego typu zdjec na NK,ale mimo to nikomu nawet bym nie powiedziala czegos w stylu ,,co ty wstawiasz,chyba zwariowalas''poniewaz rozumiem,ze ktos ma chec wstawienia takiej fotki. Tak jak juz ktos wyzej napisal,poprostu nie ogladam tego i juz sprawa zalatwiona
Namaluje cie lzami tak wogole to gratuluje
I rozumiem twoja radosc. O tej macicy to ja napisalam,zgodnie ze swoimi odczuciami,nie mowilam o Tobie tylko o sobie,tak jak ja to postrzegam.
Dla mnie to zbyt osobista i delikatna sprawa, małe kruche rozwijające sie Życie.
Oczywiście pochwaliłam się zdjeciem z usg najbliżej rodzinie i przyjaciołom:) Dla mnie to w zupełności wystarczy.
Może też uznacie że jestem starej daty ale jak zobaczylam jak pewna znajoma dodała zdj 4 tygodniowego płodu to uznałam że to przesada...
Ale wiadomo każdy podchodzi do tych spraw inaczej ![]()
pozdrawiam ![]()
Wlasnie kazdy podchodzi inaczej i to nalezy uszanowac
jesli chodzi o mnie,to ja nigdy nie wstawilabym takiej foty.
Dziekuje za odpowiedzi.Moja mentalnosc byc moze wynika stad,ze mieszkamna zachodzie od 5 lat i tutaj upublicznianie takich zdjec jest normalne,zwyczajne i niema w tym nic zlego.Ja i moja rodzina pochodzi z wioski gdzie Tylko i wylacznie ksiadz i kosciol jest priorytetem,stad moze podejscie mojej rodzinki,ktora po tym wszystkim zmieszala mnie z blotem
Wstyd mi tylko przed moim partnerem za ich podejscie,szczegolnie za matke,ktora nigdy niema swego zdania,bo sama wstawila komentarz,jednak po rozmowie z rodzina i ,,nagadaniu,, tez mi sie oberwalo..ach---cale zycie z wariatami! ![]()
dla mnie nk to żenada a tymbardziej wstawianie róznego rodzaju zdjęc z wakacji czekanie na komentarze a nienarodzonego dziecka to przepraszam za wyrażenie wieśniactwo, twoje dziecko twoja sprawa
22 2010-08-31 12:48:04 Ostatnio edytowany przez Dianaa (2010-08-31 13:05:52)
Mam podobne zdanie do avanti. Dla mnie wystawianie zdjęcia nienarodzonego maleństwa jest może nie "niemoralne", ale nie estetyczne, nie dojrzałe itd. A co gdyby nagle - nie daj Bog - coś sie stało z maleństwem?... Lepiej być ostrożnym i cieszyć sie w najbliższym gronie rodziny.
Po co w takim razie wstawiać na nk własne zdjęcia, naszego faceta, dzieci...? A gdyby nagle - nie daj Bóg - coś się im stało? ... Lepiej być ostrożnym i cieszyć się w najbliższym gronie rodziny, lepiej w ogóle się nie fotografować, lepiej nie zakładać żadnych profili, lepiej nie wychodzić z domu, lepiej pluć przez lewe ramię gdy przebiegnie nam przez drogę czarny kot... Szkoda słów.
A poza tym moja droga, sama miałam pewne komplikacje z dotrzymaniem ciąży więc wiem co mówie. W dzisiejszych czasach już wszystkie granice zostały przekroczone i to jest godne pożałowania...
CO mają do tego Twoje problemy i komplikacje z dotrzymaniem ciąży??? (oczywiście mam nadzieję że wszystko dobrze się skończyło i maleństwo się urodziło całe i zdrowe) Czy te komplikacje spowodowały zdjęcia? Piątek 13-ego? Czarny kot? Czy jeszcze jakiś inny durny przesąd? A może zbyt wczesne kupienie wózka?
Dziekuje za odpowiedzi.Moja mentalnosc byc moze wynika stad,ze mieszkamna zachodzie od 5 lat i tutaj upublicznianie takich zdjec jest normalne,zwyczajne i niema w tym nic zlego.Ja i moja rodzina pochodzi z wioski gdzie Tylko i wylacznie ksiadz i kosciol jest priorytetem,stad moze podejscie mojej rodzinki,ktora po tym wszystkim zmieszala mnie z blotem
Wstyd mi tylko przed moim partnerem za ich podejscie,szczegolnie za matke,ktora nigdy niema swego zdania,bo sama wstawila komentarz,jednak po rozmowie z rodzina i ,,nagadaniu,, tez mi sie oberwalo..ach---cale zycie z wariatami!
Twoja mentalność i masz do niej prawo, nic złego nie zrobiłaś, to że dzięki dzisiejszej medycynie możemy "podglądnąć" odrobinę nasze maleństwo zanim się jeszcze urodzi to nie grzech. Swojej mamie nie przegadasz, ona ma już za bardzo zakorzeniony w głowie wiejski system wartości, a Ty się po prostu nie przejmuj bezpodstawną krytyką...
Ktoś tu napisał o nieszanowaniu nienarodzonego dziecka... ... w jaki sposób ono jest nieszanowane?
Ktoś napisał o wystawianiu na zdjęciu macicy... ... a co jeżeli dodam swoje zdjęcie w 7 miesiącu ciąży i będzie widać brzuszek? Też nie poszanowanie tak? No oczywiście że tak bo to moja skóra, mój brzuch, w środku moja macica, mój żołądek, moje jelita, moje kości... Wymieniać wszystko?
Dianaa tu chodzi o zwykłe poszanowanie godności nienarodzonego jeszcze człowieka. Wiadomo każdy zrobi jak uważa i według swoich przekonań.
iziaaaaak napisał/a:Niedługo ludzie bedą umieszczać zdjęcia z nocy poślubnej, pogrzebów, czy uprawiania sexu.
Nie jesteś na bieżąco. Takie zdjęcia już są umieszczane na nk. Widziałam na własne oczy.
O Boże... Świat zwariował. Wiedziałam, że jak nie będzie co wstawiać, to ludzie będą wstawiać nawet takie rzeczy. Jest to chore i dla mnie niezrozumiałe.
Jak pisałam wcześniej - nie wstawiłabym zdjęć z usg na nk. Zacznijmy od tego, że w ogóle nie mam konta, uważam to za niepotrzebne.
Ale tu nie chodzi że jestem fanką NK, co prawda mam tam konto a na nim dwa zdjęcia nie zmieniane od dwóch lat... I zgadzam się każdy zrobi jak uważa bo każdy ma swój system wartości... Tylko nie rozumiem w jaki sposób to nowe maleństwo które pojawiło się w naszym życiu jest nie szanowane... Oczywiście mówię tu o sytuacji gdzie wstawiam takie zdjęcie ale nie po to by z napięciem czekać na pierwszy komentarz, po prostu kocham to co się we mnie rozwija, to maleństwo które niebawem się narodzi i już już chcę się pochwalić, robię to z radości. Inną sprawą jest że NK jest pełna kretynów i różni ludzie wchodzą na nasze profile, dlatego warto być ostrożnym.
iziaaaaak napisał/a:Niedługo ludzie bedą umieszczać zdjęcia z nocy poślubnej, pogrzebów, czy uprawiania sexu.
Nie jesteś na bieżąco. Takie zdjęcia już są umieszczane na nk. Widziałam na własne oczy.
no co Ty widzialas ??? to juz przesada ![]()
dziecko zrozumiem ale zdjęcia z nocy poślubnej, pogrzebów, czy uprawiania sexu to mozna powiedziecze jest niemoralne
Dla mnie wstawianie zdjęcia USG nienarodzonego dziecka jest nie tyle niemoralne, co po prostu bezsensowne. Rozumiem radość młodych rodziców, ale czy nie lepiej niektóre rzeczy zachować dla siebie? Zdjęcie USG maleństwa to niezwykle intymna rzecz. Nie chciałabym żeby oglądały go niepowołane osoby, ciotki, których nie znam, sąsiadki i koleżanki, z którymi nie utrzymuję kontaktu. A ustawienie prywatności profilu to tylko złudne zabezpieczenie- koleżanka spotka się z koleżanką i jak ta druga będzie chciała to pooglądają sobie profil trzeciej koleżanki, bo któraś z nich będzie jej znajomą.
We wszystkim trzeba zachowań umiar i subtelność. Małe buciki obok ciążowego brzuszka i kilka zdjęć maleństwa po narodzinach w zupełności wystarczy. Nie rozumiem wstawiania setek zdjęć dziecka- bo dziecko jak dziecko, słodziutkie ale co więcej znajomi powiedzą prócz tego? Każdy bobas do pewnego momentu wygląda tak samo.
Dziecko, owszem piękna sprawa ale idąc tym tokiem myślenia seks między dwojgiem kochających się ludzi też jest piękną sprawą- dlaczego więc go nie upublicznić?
A co do reakcji rodziny Autorki- myślę, że rodzinie w swoim oburzeniu chodziło też o to, że masz dziecko z narzeczonym a nie mężem. Środowisko, w jakim żyją a które opisałaś jest niestety bardzo konserwatywne...
W życiu nie upubliczniłabym zdjęć gdzie ja uprawiam seks z moim partnerem! Leży to w sferze naszej intymności. NK nie służy do tego, choć wiele osób o tym zapomniało. Nie wyobrażam sobie komentarzy pod zdjęciem typu "Fajna pozycja". Tragedia.
Wracając do tematu nie każda rodzina coś takiego akceptuje i z tym trzeba się pogodzić.
tez nie wyobrazam sobie dawania zdjec zrobionych podczas sexu w ogole nawet takich nie robimy a co dopiero dawac cos takiego na nk
ja daje duzo zdjec bo lubie zdjecia i lubie je tez pokazywac innym ale sa to normalne zdjecia mnie mojego dziecka i czasem z chlopakiem czy przyjaciolmi i "normalne" a nie w nie wiadomo jakich sytuacjach.
zdjecia z usg nie umiescilam jak juz wczesniej pisalam moj chlopak uwaza to za glupote ale za to z brzuszkiem mam sporo
nk to dla mnie album najladniejszych zdjec dla tego mam ich tam sporo i fajnie czasem przejzec wszystkie i powspominac ![]()
Jak widze opinie sa roznorodne,sama juz niewiem co o tym myslec.ja jestem osoba bardzo ze tak powiem wyzwolona,wyluzowana i nie podchodze do takich rzeczy konserwatywnie jak moja rodzina w Polsce.Wspominacie o zdjeciach z pogrzebu czy z nocy poslubnej-to nie dla mnie,dziekuje,one nie maja nic a nic wspolnego ze zdj.z usg.Nie widze powiazania.
Też nie widzę powiązania.
A ja widzę- takie zdjęcia są tak samo intymne, jak zdjęcia maluszka z USG... Najważniejsze chwile warto zachować dla siebie.
To wszystko kwestia podejścia. Dla jednego to pikuś pokazać się roznegliżowaną, a inna uważa, że ma swoją wartość i nigdy by nawet takiego zdjęcia sobie nie zrobiła. I tak samo jest z tymi zdjęciami USG - dla jednej osoby, to po prostu zdjęcie, powód do radości i pochwalenie się. Dla innego to coś bardzo intymnego i może pokazać tylko najbliższej rodzinie kontrolując kto to widzi.
W tym przypadku nie ma jednoznacznej oceny, czy takie jest zdjęcie to przekroczenie pewnych granic, czy nie. Na pewno przekroczeniem byłoby zdjęcie z sali porodowej. Ale USG (wg mnie) takie nie jest, chociaż niektórzy uważają inaczej.
Prawda każdy ma prawo do własnego zdania,ale dla mnie to lekka przesada...a ostatnio spotkałam się nawet z tym,że moja kumpela wstawiła zdjęcie testu ciążowego;-/
Dla mnie w ogóle wstawianie osobistych zdjęć na nk jest raczej dziwnym pomysłem. Ok, rozumiem swoje zdjęcia, uaktualniane, ale np. zdjęcia z chrztu dziecka, wakacji itp? Czemu mają służyć? Pochwaleniu się całemu światu? Poza tym często wstawiane są zdjęcia naprawdę intymne - ostatnio widziałam takowe z moja znajomą karmiącą piersią córeczkę. Jak dla mnie masakra ![]()
Poza tym - czy przypadkiem założeniem nk nie był szczytny cel umożliwienia ludziom odnalezienia kontaktów ze szkoły, często utraconych? Przynajmniej ja tak uważałam, i cieszyłam się razem z moją mamą kiedy kilka lat temu dzieki temu portalowi odnawiała znajomości z kolegami ze szkoły.
Tylko niestety założenie założeniem, a moim zdaniem sam portal poszedł w stronę trochę inną...
Prawda każdy ma prawo do własnego zdania,ale dla mnie to lekka przesada...a ostatnio spotkałam się nawet z tym,że moja kumpela wstawiła zdjęcie testu ciążowego;-/
I co w tym zlego???
Matko Kochana test ciążowy ??? To już w ogole przesada...
co w tym złego? ... bez sensu po prostu.. Pewne sprawy trzeba zachować dla siebie, bo są zbyt delikatne.
A jeśli nie to co gdyby ktoś dał zdjecie kupy w klozecie po długotrwałych zaparciach- przecież to dla kogoś tez wielkie szczęscie po takich długotrwałych doolegliwościach
:D:D hehe sory za przykład ale naprawde trzeba sie zastanowić co wypada a co nie ![]()
![]()
Iziaaaaak bardzo dobry przykład ; ) hehe
iziaaaaak, szkoda tylko, że rościsz sobie prawo do monopolu na to, co wypada, a co nie ![]()
Jeżeli nie można dojść do porozumienia w sprawie ustalenia, co jest moralne/niemoralne, warto byłoby się zastanowić nad reakcją rodziny, która była i tym, czy mamy prawo innym narzucać własny sposób myślenia...?
Każdy ma prawo do własnego zdania,więc jeśli chce wstawiać testy,zdjęcia usg...ok niech to robi...ja tego nie neguje,choć mam troszke inne zdanie na ten temat...jak to się mówi ile osób,tyle gustów...:)
Ja nie wiem gdzie tu sens i gdzie rozum przede wszystkim porównywać "kupę po długich zaparciach" do dziecka poczętego i jego zdjęcia USG. Jak sama nazwa mówi to ZDJĘCIE DZIECKA tyle że przed urodzinami, jeżeli technika dzisiejsza pozwala na tego typu zdjęcia to dlaczego rodzice nie mają z tego czerpać radości? To pierwsze jakby nie było zdjęcie ich dziecka.
yvette a czy ja komuś narzucam własne zdanie??
:D Ja wyrażam swoje i go nie zmienie. Nie każde autorce wykasowywać zdjecia usg z nk więc o co chodzi???
:/
Zresztą niech każdy robi co uważa, mi nic do tego, mam nadzieje tylko, że ludzie zachowają tylko troche intymności i delikatności dla siebie, bo świat zmienia się na gorsze:/ Teraz juz wszystko jest możliwe i to nie jest powod do radości. A "nk" przechodzi ludzkie pojęcie ![]()
Gdzieś po drodze zagubiła się cała idea Naszej Klasy. Mi, osobiście, podobał się ten portal na samym początku jego istnienia. Można było poszukać znajomych ze szkoły, stworzyć wirtualną klasę w rzeczywistym składzie, powspominać i umówić się na klasowe spotkanie. To było fajne. Sama nigdy nie wrzucałam zdjęć - mam jedno, główne, tego typu jak w legitymacji czy w dowodzie. Z jednej strony rozumiem, że ludzie wklejają zdjęcia z USG czy z wakacji, ale we wszystkim potrzebny jest umiar. Sama nie dodałabym zdjęcia USG dzidziusia, bo wg mnie to zbyt intymne i osobiste. Zdjęcia z wakacji, z imprezy, czy ze spaceru są OK, ale już półnagie w dziwnych pozach, czy w łóżku podczas seksu to przesada.
Najdziwniejsze i niesmaczne fotki jakie widziałam w 'moich znajomych' to zdjęcia właśnie łóżkowe, pod prysznicem i (o zgrozo!) z pogrzebu jakiegoś kolegi mojego znajomego - na zdjęciu było ciało w otwartej trumnie... Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Niektórzy ludzie używają nk bez głowy, bez chwili namysłu.
Kiedy tak zastanawiałam się nad tym tematem przyszła mi do głowy jedna kwestia: wydaje mi się, że często ludzie zapominają, że istnieje coś takiego jak kręgi ludzi będących obok. Że ja jestem w środku, a dookoła otaczają mnie osoby, które układają się właśnie w kręgi - ci bliżsi ciaśniutko, ci dalsi w pewnej odległości.
I te naturalne kręgi (rodzina, przyjaciele, znajomi...) mają - że się tak wyrażę - swoje przeznaczenie. Może to głupio brzmi, ale tak na przykładzie będzie łatwiej: to, o czym mówi się najbliższej przyjaciółce nie powie się koleżance z pracy; to, w jaki sposób przytula się partnera życiowego nijak się ma z przytulaniem przyjaciela itd.
I to jest naturalne.
Wracając po tym przydługim wywodzie do tematu nk - to, czym się cieszy z najbliższymi (czyli wymieniane wcześniej zdjęcia nienarodzonego maleństwa), nie jest moim zdaniem przeznaczone dla oczu wszystkich. To intymność, wręcz można powiedzieć że skarb.
No chyba że ktoś ma tak szerokie grono najbliższych osób jak ilość znajomych na nk.
Poza tym - z perspektywy tego maluszka - chyba nie chciałabym żeby moja mama umieszczała takie moje zdjęcia na portalu społecznościowym. Dla mnie to trochę uprzedmiotowienie.
Kiedy tak zastanawiałam się nad tym tematem przyszła mi do głowy jedna kwestia: wydaje mi się, że często ludzie zapominają, że istnieje coś takiego jak kręgi ludzi będących obok. Że ja jestem w środku, a dookoła otaczają mnie osoby, które układają się właśnie w kręgi - ci bliżsi ciaśniutko, ci dalsi w pewnej odległości.
I te naturalne kręgi (rodzina, przyjaciele, znajomi...) mają - że się tak wyrażę - swoje przeznaczenie. Może to głupio brzmi, ale tak na przykładzie będzie łatwiej: to, o czym mówi się najbliższej przyjaciółce nie powie się koleżance z pracy; to, w jaki sposób przytula się partnera życiowego nijak się ma z przytulaniem przyjaciela itd.
I to jest naturalne.Wracając po tym przydługim wywodzie do tematu nk - to, czym się cieszy z najbliższymi (czyli wymieniane wcześniej zdjęcia nienarodzonego maleństwa), nie jest moim zdaniem przeznaczone dla oczu wszystkich. To intymność, wręcz można powiedzieć że skarb.
No chyba że ktoś ma tak szerokie grono najbliższych osób jak ilość znajomych na nk.Poza tym - z perspektywy tego maluszka - chyba nie chciałabym żeby moja mama umieszczała takie moje zdjęcia na portalu społecznościowym. Dla mnie to trochę uprzedmiotowienie.
Dlaczego twierdzisz ze zdjecia z usg malenstwa to intymnosc? Dla mnie to Zywa Istota,tylko jeszcze nie narodzona.Niema w tym zadnej intymnosci wg.mnie,,,,hmmm sama juz niewiem,moze ja inaczej mysle ale oczywiscie masz prawo do swojego zdania.
Dla mnie to taka sama intymność jak np. zdjęcia z romantycznej kolacji z ukochanym czy innych okoliczności, zarezerwowanych dla naprawdę bliskich osób - których (raczej) nikt nie zamieszcza w tego typu miejscach.
Namaluję cię łzami - piszesz że dziecko to żywa istotka - zgadzam się z Tobą. Uważam po prostu, że takie działanie uprzedmiotawia to dziecko - staje się ono środkiem do osiągnięcia jakiegoś celu przez rodziców. Jakiego - tego nie wiem, chociaż dla mnie jest to zwyczajne "pochwalenie się".
Może wypowiedziałam się nieco ostro, ale szanuję Twoje zdanie, nie znam tylko Twoich argumentów za publikowaniem takich zdjęć, więc ciężko mi się odnieść.
Z innej beczki, pytanie raczej retoryczne - skoro ogólnie posuwamy się do publikowania (lub przyzwalania na publikowanie) na portalu ogólnodostępnym dla szerszego grona zdjęć o tematyce bardzo osobistej (jak usg maleństw, zdjęć bardziej lub mniej rozbieranych, fotografii pogrzebowych) - to co pozostaje na tyle intymne, by zostawić to dla siebie i najbliższych (takich słodkich "skarbów")?
W moim odczuciu niewiele.
Ja tez wstawiłam fotke córki i to z 3d
:) wtedy nie było tak głośno o tym ze to nie moralne. Ostatnio mi kolezanka mowila ze ona by tego nie zrobila bo to bez sensu.
Fakt teraz chyba bym sie zastanowila, bo tak jak ktos wyzej pisał, że coś by sie stało dzidziusiowi ![]()
Teraz bym jednak sie z tym wstrzymała tak dla odpukania ![]()
falka zgadzam sie z Toba i Twoja dojrzałą wypowiedzią. Jesteś młodziutka, ale dobrze myślisz ![]()
W odpowiedzi na twojego posta -pytasz jakie argumenty przemawialy za tym ze wystawieniem zdj.z usg malenstwa? a zatem-
1) Moja radosc z ciazy
2) fakt posiadania malenstwa w brzuszku-ze oto juz jest ![]()
3) powiadomienie rodziny i znajomych o moim stanie-proste-wszyscy wiedza w jednym terminie !
Wystawienie zdj,.z usg.nie jest dla mnie uprzedmiotowieniem-wrecz przeciwnie!
I probowalam zmienic swoj tok myslenia,ale niestety mam swoje zdanie,taka juz jestem ze co innym wydaje sie dziwne dla mnie jest normalne.A co do dziecka-jezeli juz dorosnie i zobaczy swoje zdj.z usg to napewno nie powie ze zrobilam mu wstyd tym ![]()
Argumenty są ok, ale jakoś do mnie nie przemawiają. Może dlatego, że sama jakoś podświadomie uważam fotografie za coś bardzo cennego - może to kwestia wychowania, bo zawsze u mnie w domu były w ten sposób traktowane. Kiedy byłam mała, czasem w niedzielne popołudnia wyciągałyśmy z mamą zdjęcia moje i mojej siostry, i mama snuła opowieści jak byłyśmy maleńkie. Była dla mnie w tym magia, która pozostała do dzisiaj.
Poza tym uważam, że przez internet (więc i nk) przewija się mnóstwo osób, które są dla mnie obce, a nie chciałabym żeby obce osoby oglądały zdjęcia mojego dziecka.
A sama kiedy byłabym dorosłą chyba miałabym żal do rodziców że pokazywali mnie całemu światu.
Iziaaaaak - dziękuję za uznanie ![]()
No ja osobiscie bym sie takiego zdjecia nie wstydzila bo nie widze w tym nic zlego ani niemoralnego.
Jednak nie dam się przekonać. Uważam, że w ogóle zamieszczanie zdjęć w internecie - czy to swoich, czy dziecka - nie ma sensu, jest to wyraz swoistego ekshibicjonizmu, nie mówiąc już o możliwym wykorzystaniu wizerunku przez osoby trzecie.
54 2010-09-01 22:29:21 Ostatnio edytowany przez tn (2010-09-01 22:30:16)
czy jest cos zlego we wstawianiu zdjec bobasa z usg na portal spolecznosciowy typu nasza klasa?
Dla mnie to sygnał: nie bronisz prywatności rodziny. To bardzo zły znak na przyszłość, zwłaszcza że każda informacja może być wykorzystana w przyszłości dla głupiej zabawy, np. w szkole.
Spotkala mnie z moim narzeczonym ogromna radosc,zaszlam w ciaze.
Miliardy innych kobiet również i nie robią z tego reality-show.
Wstawilismy zdjecie z usg na nk i moja rodzina z Polski jest tym zbulwersowana!!!
Również byłbym niezadowolony, gdyby moja rodzina wystawiała osobiste zdjęcia w sieci. Powiem więcej: w przeszłości wystarczyło o 2 słowa za dużo przy wigilijnym stole, żeby ograniczyć członkom rodziny dostęp do wielu informacji. Po prostu ludzie, którzy nie szanują prywatności, są niebezpieczni.
Przeciez to taka radosc!
Uważajcie, żeby woda sodowa nie uderzyła Wam od niej do głowy.
solidnie mi sie dostalo za umieszczenie tego zdjecia ,ze to BARDZO NIEMORALNE.
Osoba, którą wystawiłaś jak jakiś zoologiczny eksponat, nie może się w tej kwestii wypowedzieć ani zaprotestować. Ponadto istnieje podejrzenie, że na portal w przyszłości trafi więcej zdjęć, które syn/córka niekoniecznie chciał(a)by zamieszczać.
tn bardzo mi sie podoba to co napisałeś i w jaki sposób to ująłeś. "nie bronisz prywatności rodziny"- w 100% sie zgadzam !!
Teraz jak juz pisałam nie wstawiłabym zdjecia z usg, ale jak chcialabym sie podzielic ta wiadomoscia to np wkleilabym fotke Malutkich buciczków, ktore tez sa oznaka ciąży i jakis ładny cytat czy wierszyk ktory mowilby ze niebawem bede mamą.:)
Tylko nie rozumiem w jaki sposób to nowe maleństwo które pojawiło się w naszym życiu jest nie szanowane...
Nie chronią go zasady, tylko wystawione jest na pastwę emocjonalnych uniesień.
Namaluje Cie Lzami napisał/a:czy jest cos zlego we wstawianiu zdjec bobasa z usg na portal spolecznosciowy typu nasza klasa?
Dla mnie to sygnał: nie bronisz prywatności rodziny. To bardzo zły znak na przyszłość, zwłaszcza że każda informacja może być wykorzystana w przyszłości dla głupiej zabawy, np. w szkole.
Namaluje Cie Lzami napisał/a:Spotkala mnie z moim narzeczonym ogromna radosc,zaszlam w ciaze.
Miliardy innych kobiet również i nie robią z tego reality-show.
Namaluje Cie Lzami napisał/a:Wstawilismy zdjecie z usg na nk i moja rodzina z Polski jest tym zbulwersowana!!!
Również byłbym niezadowolony, gdyby moja rodzina wystawiała osobiste zdjęcia w sieci. Powiem więcej: w przeszłości wystarczyło o 2 słowa za dużo przy wigilijnym stole, żeby ograniczyć członkom rodziny dostęp do wielu informacji. Po prostu ludzie, którzy nie szanują prywatności, są niebezpieczni.
Namaluje Cie Lzami napisał/a:Przeciez to taka radosc!
Uważajcie, żeby woda sodowa nie uderzyła Wam od niej do głowy.
Namaluje Cie Lzami napisał/a:solidnie mi sie dostalo za umieszczenie tego zdjecia ,ze to BARDZO NIEMORALNE.
Osoba, którą wystawiłaś jak jakiś zoologiczny eksponat, nie może się w tej kwestii wypowedzieć ani zaprotestować. Ponadto istnieje podejrzenie, że na portal w przyszłości trafi więcej zdjęć, które syn/córka niekoniecznie chciał(a)by zamieszczać.
Drogi kolego-kazde zdjecie dziecka moze byc wykorzystane w szkole-nie tylko zdjecie z usg,ale rowniez zdjecie bobasa bez pieluchy naprzyklad ,prawda?
Nie zrobilam z tego reality show-uwazam ze ty wyolbrzymiasz czlowieku.
Co do wigilijnego stolu,nierozumiem powiazania,domyslam sie tylko z jakiego srodowiska pochodzisz,przykro mi ![]()
Woda sodowa mogla nam uderzyc juz dawno ale nie uderzyla,jestesmy dorosli i duzo w zyciu przeszlismy i wiemy co dobre a co zle .
Zoologiczny exponat??rozbawiles mnie terazJestes bez serca facet!
Jak juz wczesnie napisalam-ludzie zyja w roznych srodowiskach,otoczeniu.Ty przypuszczam jestes bardzo konserwatywna osoba,skoro odwolujesz sie nawet do zoologii,wigilijnego stolu...hmm zal..
Dla mnie wystawianie zdjęć usg dziecka jest głupotą, w ogóle ten portal jest dla mnie idiotyczny kazdy tylko chce pokazać co ma , jak mu się w życiu powodzi i pokazać kim on to nie jest a jeszcze bardziej rozbawiały mnie zdjęcia robione samemu sobie poprostu debilizm same narcyzy ![]()
Ale wracając do zdjęć usg to jest indywidualna sprawa ja osobiscie uważam ze jest to dość prywatna informacja i wolałabym nie chwalić sie tym na prawo i lewo a ten kto ma wiedzieć i tak się dowie.
W pełni zgadzam się z wypowiedziami ywette i Diany. Rozumiem - Namaluję Cię Lzami - Waszą radość, którą chcieliście się podzielić. Kompletnie nie widzę w tym złego. Dziecko to nowe życie, niesamowita radość więc nie rozumiem porównań do zdjęć zrobionych podczas seksu czy kupy w klozecie - jak można w ogóle użyć takiego porównania! Osobiście w żaden sposób nie miałabym żalu do swojej mamy gdybym doeiwedziała się, że takowe zdjęcie wytawiła kiedyś na podobnym portalu, wręcz przeciwnie cieszyłabym się, że wiadomość o mnie była dla niej tak radosna, że chciała się tym podzielić z innymi, choćby z całym światem - co z tego! I nie rozumiem jeszcze argumentu, że zdjęcie będzie wykorzystywane w szkole... Kto niby miałby je skopiować i przetrzymywać przez 7 lat zanim to dziecko pójdzie do szkoły?? Bo nie sądzę, żeby ktoś trzymał na swoim profilu zdjęcia sprzed 7 lat. Ludzie, bez przesady.
Dla mnie wystawianie zdjęć usg dziecka jest głupotą, w ogóle ten portal jest dla mnie idiotyczny kazdy tylko chce pokazać co ma , jak mu się w życiu powodzi i pokazać kim on to nie jest a jeszcze bardziej rozbawiały mnie zdjęcia robione samemu sobie poprostu debilizm same narcyzy
Ale wracając do zdjęć usg to jest indywidualna sprawa ja osobiscie uważam ze jest to dość prywatna informacja i wolałabym nie chwalić sie tym na prawo i lewo a ten kto ma wiedzieć i tak się dowie.
Usg to indywidualna sprawa?Zdjecie tez/ ? A zdjecia ze slubu rowniez? co jeszcze?
I co do nk to nie wszyscy (jak to moja poprzedniczka napisala) wystawiaja zdjecia zeby pochwalic sie jak to im sie powodzi. Dla mnie glupota jest wystawienie zdjecia z nowym samochodem lub z nowo zakupionym jachtem ;P -no ale z nowym zyciem jak dziecko? Ktos,kto porownal dziecko do kupy jest moim zdanie niedorosniety,ze tak powiem ,,brak slow do takich porownan w ogole...
Trudno się dziwić dzieciom, że robią różne głupstwa, skoro dorośli zachowują się identycznie. W dzisiejszym świecie nie ma już żadnej prywatności i powściągliwości. Ze wszystkiego robi się "teatrzyki", rozgłos. Gdzie wartości, ktorych zapewne uczyli Każdego rodzice?
Namaluje Cie łzami, założyłaś jeszcze inny wątek, na którym Ci udzieliłam odpowiedzi. I włąsnie dlatego nie spieszyłabym sie z wystawiniem zdjecia dopóki nie jest w 100% dobrze z maleństwem. Ciekawa jestem co byś zrobiła z tym zdjęciem , gdyby -NIE DAJ BÓG- Twoje dolegliwości się pogorszyły?... To jest własnie ta pokora oczekiwania na malucha, wycisz sie i myśl, żeby wszystko było dobrze.
A jeśli chodzi o porównanie do kupy, to czytaj/cie dobrze posty. Zadnego porównania z dzieckiem tam nie było, tylko podany dodatkowy przykład głupoty i bezmyślności. Przykładów może być mase.
I nie czepiajcie sie zdjec ze slubu, imprez czy nie wiem jeszcze jakich. Na nich są żyjący już ludzie, dojrzali, którzy moga sie wypowiedzieć, zaprotestowac czy nie wiem co jeszcze.
Łono kobiety ciężarnej jest najcenniejszym i najdelikatniejszym skarbem jaki można sobie tylko wyobrazić! Zachowajmy tę odrobine tylko dla najbliższych!
blubel_25 napisał/a:Dla mnie wystawianie zdjęć usg dziecka jest głupotą, w ogóle ten portal jest dla mnie idiotyczny kazdy tylko chce pokazać co ma , jak mu się w życiu powodzi i pokazać kim on to nie jest a jeszcze bardziej rozbawiały mnie zdjęcia robione samemu sobie poprostu debilizm same narcyzy
Ale wracając do zdjęć usg to jest indywidualna sprawa ja osobiscie uważam ze jest to dość prywatna informacja i wolałabym nie chwalić sie tym na prawo i lewo a ten kto ma wiedzieć i tak się dowie.
Usg to indywidualna sprawa?Zdjecie tez/ ? A zdjecia ze slubu rowniez? co jeszcze?
Ja tylko wyraziłam swoję zdanie jak nie zauważyłaś. Nie oceniam tylko piszę że ja bym nie wystawiła zdjęcia swojego nie narodzonego dziecka gdyż jest to dla mnie prywatne.
To że Ty wystawiasz to mnie to mało co interesuję. I to samo tyczy się innych.