Witaj na pierwszym niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tu wsparcie użytkowniczek forum oraz fachowe porady naszych Ekspertów!
Nie jesteś zalogowany.
Już nie wiem co mam z tym zrobić, nikt nie potrafi mi poradzić ani pomóc. Odkąd powiedziałam mojemu byłemu że nie chce z nim być rozpoczął się koszmar. Zaczął mi grozić że mnie pobije on i jego koleżanki, na komórkę zaczęły dzwonić nie znajome numery , przychodziły sms z pogróżkami. Próbowałam się tym nie przejmować, ale to nie był koniec, moim najlepszym znajomym zabronił się ze mną spotykać grożąc że ich pobije, gdy się spotkali ze mną stało się to. Ponadto gdy mnie widzi wykrzykuje różne słowa byleby mnie obrazić na oczach wszystkich. Boję się go, nie raz mnie uderzył, sama nie wiem już do czego on może być zdolny..
pobił Twoich znajomych?? to obdukcja i do sądu i zkaz zbliżania się. najlepsza byłaby wyprowadzka, ale to też zależy od sytuacji, a nie wiem jak u Ciebie jest. i jeśli Cię jeszcze raz uderzy albo kogoś z Twoich znajomych nie bój się iść na policję. Ten człowiek może mieć jakieś zaburzenia psychiczne!!!
Offline
jak chciałam iść na policje, kiedy się dowiedział zaczął mnie wytykać palcami drzeć się że jestem " zajebanym konfidentem kurwą że daje dupy każdemu" Jeszcze bardziej się przestraszyłam, zerwałam z nim z jego winy, ponieważ bił mnie, upokarzał i to sprawiało mu radość, tylko że ja byłam ślepo zakochana, kiedy się ocknełam i zerwałam początkowo chciał się zabić.. i dzięki mnie żyje.. był w szpitalu psychiatrycznym, ja wiem że z Nim jest coś nie tak.
nie możesz się bać, nie możesz żyć w ciągłym strachu. Powinnaś pójść na policję, wszystko opowiedzieć i poradzić się co dokładnie zrobić żeby dał Ci spokój. Skoro był już w szpitalu psychiatrycznym, mogą mu wystawić przymusowe leczenie, powinien dostać kuratora za takie coś!!
Offline
On już ma kuratora, ale chyba nic sobie z tego nie robi, jego rodzice też uważają go za aniołka.. Najgorsze są sprawy w sądzie, najchętniej chciałabym go nie widywać na oczy, ale za blisko siebie mieszkamy, a ja nie moge się wyprowadzić.
Byłam na wakacjach, po powrocie jest to samo. Nawet chciałam z nim rozmawiać żeby przestał, ale nie on powiedział że nie przestanie, moim znajomym sam powiedział że zrujnuje mi życie.
Boże, to naprawdę psychol... Może spróbuj nie okazywać strachu, pokaż mu swoją siłę, że się go nie boisz i nie obchodzi Cię co sobie wygaduje. Może jego kręci to, że ktoś się go boi... Przydałoby się nasłać na niego jakichś czwartaków, którzy by mu wybili głupoty z głowy. Ale to tylko takie gadanie. Powinien się leczyć.
Offline