Hej mam 19 lat i coraz bardziej doskwiera mi samotność.. Ogólnie to jeszcze nigdy nie miałam chłopaka . Kiedyś myślałam, ze będąc samotną jest fajnie.. 2 lata temu zaczęłam dziennie pisać sms z byłym przyjacielem i spotykaliśmy się w wakacje, ponieważ jeżdżę tam do cioci, która mieszka obok niego .. ogólnie znamy się od małego.. przez te 2 lata zakochałam sie w nim .. niestety bez wzajemności..ukrywałam to dość długo dopóki nie dorwał mojego telefonu w którym była rozmowa z moja koleżanką o nim..Wtedy przestał sie do mnie odzywac i zacząl mnie olewać.. Bardzo cięzko to przezylam. Minął rok od kiedy nie utrzymujemy kontaktu.. juz nie zamartwiam sie tak jak na początku, ponieważ zdałam sobie sprawę, że to nie ma sensu. Od kiedy nie przyjaźnie się z nim zaciekawiło mnie zachowanie mojego kolegi z klasy .. okazało sie ze mamy wspólne zainteresowanie i świetnie sie dogadujemy... i ostatnio napisał do mnie sms co bardzo zdziwiło, ponieważ nigdy do mnie nie pisał tak normalnie a wtedy wyjątkowo rozgadaliśmy się i pisaliśmy około godziny..Jak na razie bardzo się polubilismy i nawet chciałabym się z nim zaprzyjaźnić, ale nie wiem już co robić i czy brnąć w to dalej .. i boję się tego, że narobię sobie niepotrzebnych nadziei .. Co o tym myślicie.. czy powinnam spróbować.. czy jednak odpuścić sobie...
Ja myśle że próbować trzeba ,jeśli nie spróbujesz to sie nie dowiesz ,tylko na razie patrz na to z dystansem kolega itd nie rób sama sobie niepotrzebnych nadzieji ,chociaż jeśli do Ciebie napisał to musiało coś go tknąć ![]()
3 2010-07-27 11:19:36 Ostatnio edytowany przez kakinkah (2010-07-27 11:20:00)
Witam, doskonale Cię rozumiem czasem człowiekowi tak po prostu cholernie przykro patrzeć na zakochanych znajomych z uczuciem że przy tobie nie ma nikogo takiego. A co do kolegi z klasy to myślę że nie ma się co spieszyć, o przecież widujecie się na razie w szkole, także sama zobaczysz jak się sytuacja będzie rozwijać, teraz kiedy czas wakacji też na pewno nadarzy się okazja na rozmowy z Nim. Warto dać sobie czas bo jeśli to coś poważnego to i tak od tego nie uciekniesz a spieszyć się bez sensu. Choć wiem że czasem z długiej samotności serducho szaleje ![]()
powinnaś spróbować. nie masz prawie nic do stracenia...no rozumiem,że to nie łatwe bo jednak mozesz byc potem zraniona... ale ciesz się z takiej sznasy bo ja mam prawie 18 lat i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka i z żadnym nie kręciłam nawet... jestem totalnie samotna:( i to mnie boli:( nie wypuszczaj takiej szansy, możesz być szczęsliwa, spróbuj!
Również uważam,że należy próbować,też często byłem odrzucany przez kobiety,ale staram się nie rezygnować...może kiedyś trafię w końcu na tą jedyną:)A jeżeli już nawiązaliście trochę bliższy kontakt i on sam to sprowokował to musi jednak w pewnym stopniu na Tobie zależeć:)