Zagubiłam się w swoim związku... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiłam się w swoim związku...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Zagubiłam się w swoim związku...

Witam.
Opowiem wam coś w nadziei, że posłużycie mi dobrą radą. Troszkę pewnie przydłużawa ta opowieść, ale powiem wszystko po kolei, żebyście dobrze zrozumiały.
Jestem od ponad 2-óch lat w związku z facetem, od roku jesteśmy zaręczeni i mieszkamy razem. Kiedyś byłam w ciąży, ale stało się tak jak się stało i niestety... rozumiecie... Mój mężczyzna był przy mnie i wspierał - jednak nie jest bardzo wylewny... Nie lubi się przytulać, prawić komplementów; jest pracoholikiem chyba - nie usiedzi spokojnie w jednym miejscu - musi coś robić, cokolwiek, w domu, w pracy. Ale mniejsza z tym. Od dłuższego czasu zauważyłam, że coś się między nami wypaliło; do tej pory, gdy było źle, dzielnie walczyłam o nas związek, starałam się, ale teraz już nie mam siły ani ochoty - jestem dość zakompleksioną osobą, choć wg. niektórych nie wiadomo dlaczego, i ciężko mi żyć z osobą, która cały czas mnie krytykuje, wypomina mi nawet najdrobniejsze potknięcia, nie liczy się z moimi uczuciami - już nieraz próbowałam z nim na poważnie pogadać - ale on nic nie rozumie - gdy do niego mówię, nie odzywa się ani słowem, gdy kiedyś zagroziłam mu, że od niego odejdę, nie odezwał się ani słowem, tylko poszedł spać na kanapę...jak dziecko! Mogę płakać godzinami, a jego normalną reakcją (zamiast przytulić mnie i uspokoić) jest gadka: "długo tak będziesz ryczeć?". ... z tego wynika, przynajmniej dla mnie, że on nie liczy się z moimi uczuciami!! jak mogę być z kimś takim? niby mówi mi,że mnie kocha... ale ja tego nie czuje - on całym swoim zachowaniem pokazuje jak mało dla niego znaczę, on jest dla mnie całym światem, do tej pory nie wyobrażałam sobie życia bez niego... a on? czuję, że ja bym mogła dla niego nie istnieć! a może nawet byłoby mu beze mnie lepiej... ?
proszę nie piszcie mi, żebym z nim porozmawiała... to nic nie da, to jest taki typ człowieka, który nie potrafi mówić o swoich uczuciach, a raczej nie mówi o nich wcale... jak jest mu źle, to zamyka się w sobie...
Dlaczego go kocham? czemu mi  na nim zależy? Nie wiem. Tak po prostu. Po tych paru latach zorientowałam się, że on ma bardzo mało cech, które ja cenię w mężczyznach...
I co ja mam robić? Nie chcę z nim być, wyłącznie ze względu na przeszłość, na to, że kiedyś mieliśmy córeczkę, albo co innego, co kiedyś było dobre... Spytacie, czy zawsze taki był? Tak. Nigdy nie był wystarczająco miły, często krytykował... Ale teraz coś we mnie pękło - strasznie źle to wszystko znoszę... Nie wiem, czy chce tak dłużej...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Moim zdaniem kazda kobieta pragnie komplementow nawet jesli wie ze jest atrakcyjna to zawsze od swojego mezczyzny chciała by usłyszec miłe słowo....masz racje nie obchodza go Twoje uczucia przykładem jest sytuacja z płaczem.Nie jestescie jeszce małzenstwem to jest dobry moment aby zrezygnowac ze zwiazku bo co pozniej zrobisz jak jednak bedziesz z nim??? bedziesz załowac ze mogłas postapic inaczej?? to sie nie zmieni po jakims czasie on sie nie zmieni moim zdaniem a Ty bedziesz cierpiec i po co poza tym jestes młoda kobieta napewno atrakcyja znajdziesz sobie kogos kto naprawde  bedzie Cie kochał i sprawi ze poczujesz zie lepiej a nie bedzie wytykał ci palcami co zrobiłas zle a zero uczuc i miłosci.....

3

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Masz 19 lat i od 2-óch lat jestes z facetem i z nim mieszkasz,ło matko!co to sie teraz porobiło,ja bedac w Twoim wieku myslalam o ksiazkach,o tym azeby cos w zyciu mieć,zdobyc jakas wiedze,cos soba zaprezentowac a tu proszę jeszcze ciąża!ja bylam z facetem i w wielu 27lat nie bylam jeszcze na 100%pewna czy chce z nim zamieszkac a co dopiero majac lat 19-scie!!!

Dla mnie to zbyt młodzi jestescie,nie doswiadczeni,rozwiazaniem na Wasze problemy jest rozmowa,wzajemna rozmowa...

4 Ostatnio edytowany przez natia (2010-07-26 19:38:03)

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

sorki chyba jest błąd w danych, mam 20 lat.
z resztą nie prosiłam o słowa krytyki na ten temat, ani o rozmyślanie ile mam lat i czy jestem niedojrzała...

5

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

moze  zrob jakis romantyczny wieczor, jezeli lubicie sie kochac to nie ma nic lepszego wink
Ja z moim chlopakiem czesto sie ostatnio klocilismy i tez plakalam , mial te same odzywki co twoj maz ale stwierdzilam ze cos zrobic trzeba... seksowna koszulka nocna, swiece , smietana na penisie i truskawki smile byl bardzo mile zaskoczony od tej pory znowu jest miedzy nami dobrze wink
TRZYMAM ZA WAS KCIUKI !

6

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

wiesz, to, że jest między nami źle, nie znaczy to, że nie kochamy się. ja bardzo lubię, ale znów - czasem wydaje mi się, że mu nie zależy, a czasami wow, taki z niego kocurek:) ale to chyba każdy facet tak ma: lepsze i gorsze dni - ja to rozumiem. ale już nie raz tak próbowałam- choćby w walentynki - ale nic to nie daje albo tylko na chwilkę. i to krótką:( a ja tak nie chcę! - chcę, żeby zrozumiał, zachowywał się tak normalnie, a nei tylko wtedy, kiedy mu zafunduję seks marzeń...

7

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

no to rzeczywiscie cos jest z nim nie tak sad moge sie tylko domyslec ze odejscie od niego to bardzo trudna sprawa bo w koncu kochasz go ale trzeba sie nad tym powaznie zastanowic. a gdy postawisz ultimatum ze odchodzisz albo on sie zmieni badz twarda

8 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-07-26 19:50:11)

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Natia, nie dziwię się Twojemu facetowi. Gdyby ktoś mi godzinami beczał, to też bym się wściekła.

Ktoś kiedyś powiedział: jeżeli kobieta się waha i ma wątpliwości, to znaczy, że miłości już nie ma.

Przeczytaj sobie jeszcze raz to, co napisałaś o nim i sama przed sobą odpowiedz sobie na pytanie: czy chcę do końca życia być z takim człowiekiem i i to wszystko znosić wiedząc, że on się nie zmieni?

9

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Ja też się zagubiłam w swoim związku jesteśmy ze sobą prawie 1,5 roku odkąd wrócił z zagranicy nie jest juz tak jak było. Też jest podobny do Twojego Natia faceta ,wiem że mnie kocha ale się nie stara a może zawsze taki był tylko ja tego nie zauważałam. Nie trzymamy sie za ręce(nigdy) przez ten czas kiedy jesteśmy razem uważa ,że to nie w jego stylu dobra ok. rzadko gdzieś razem wychodzimy bo on woli siedzieć w domu przed kompem albo oglądać filmy a jak już wychodzi to z kumplami ze mną tylko czasem na jakiś tam spacer, o imprezach nie ma mowy on sie wyszalał miał swoje 5 minut a ja? ja jestem uwięziona. Tak naprawde mam tylko Jego nie mam znajomych nie mam z kim wyjść. Dlatego ostatnio ciągle się kłócimy nic mi nie pasuje bo chciałabym troche poszaleć póki jestem młoda ale niestety wybrałam takiego faceta i mam. Wszystko sie zmienia  boje sie że nasz związek nie przetrwa zaczyna byc tak jak kiedyś było z moim byłym nie chce tego.On uważa ,że on jest starszy i powinnam go słuchać heeh a co ja powiem to ma w dupie.Chciałam go na mojego męża ojca dziecka ale teraz to już nie wiem. ehhh nie mam szczęścia do facetów to fakt. Jestem nieszczęśliwa.:(((( nie wiem jak będzie wyglądała moja przyszłość.

10

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Skoro on nawet (prawie) nie ma cech, ktore cenisz w mezczyznach, to ja nie wiem, czemu w ogole myslisz o malzenstwie z nim ;o I o zwiazku. W dodatku wady z wiekiem coraz bardziej ''uwieraja'' i sie nasilaja.

11

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

kolejna przeprowadzona rozmowa, typu "przy tobie czuję się brzydka, głupia, niekochana, niedoceniana..." i odpowiedź: "taaaa, jasne. skończyłaś? mogę iść spać?"  ;|

12

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

No i czemu jeszcze z nim jestes?

13

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Oj dziewczyny, jestescie bardzo mlode, cale zycie przed Wami, mlodosc. Proponuje o powaznych zwiazkach pomyslec za 2-3-4 lata, teraz poszalec, byc z przyjaciolmi, znajomymi. Jesli jestescie z facetami nieszczesliwe, ba.... uwazacie nawet, ze sa beznadziejni to po co z nimi jestescie? Zaloze sie, ze bez problemu znajdziecie kogos kto na Was zasluguje, moze nie dzis, nie jutro, ale w odpowiednim momencie. Taka osoba jest i czeka, gdzies za zakretem... a im dluzej brnie sie w zwiazek bez przyszlosci, tym ciezej jest potem odejsc.. Powodzenia i odwagi!

14

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...
natia napisał/a:

sorki chyba jest błąd w danych, mam 20 lat.

Hehe faktycznie wielka roznica;]

A tak powaznie, dziewczyny no miejcie jakies poczucie wartosci, koles ma nas kochac, prawic komplementy, nosic na rekach!I to nie jest tak, ze tak jest tylko w filmach od tego mamy te obcasiki, ktorymi nalezy lekko ustawiac faceta w potrzebnym nam kierunku:P Oczywiscie nie mowie, ze koles ma byc zmanipulowany bo to pipka a nie koles. Ale to jest prosty narod nie kazdy z nich wie jak sie ma zachowywac z dziewczyna, trzeba mu powiedziec, nakierowac:P Bo gdy koles nas szanuje i potrafi pokazac swoje uczucia wtedy tez mamy ochote to odwzajemniac, proste:) A jesli sie nie da go "nakierowac na wlasciwy sposob podejscia" to chyba nie jest wart tego by z nim byc? Bo ja np tez wiazek za jakies 10 lat widze tak, zero milosci, mieszkacie razem bo musicie ale sypiacie pewnie na osobnych lozkach, widzicie sie podczas wspolnych posilkow albo i nie, on czas wolny spedza z piwkiem przed maczem a Ty w pokoju zastanawiajac sie po co poswiecilas temu imbecylowi swoja mlodosc i co Cie wlasciwie przy nim trzyma? Ja mysle, ze lepiej zrezygnowac teraz, zycie jedno tylko mamy nie wolno go marnowac!!!

15 Ostatnio edytowany przez ooliska (2010-07-29 09:03:50)

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

hm.. ja mam 19 lat, od dwóch lat jestem z moim chłopakiem i właśnie się do niego przeprowadziłam. Nie uważam, że jestem niedojrzała czy, że jestem  za młoda na poważny związek...

Rozmowa jest oczywiście ważna, powinniście rozmawiać. Uważam jednak, że Ty też  musisz wziąć się w garść. Zdecyduj czy chcesz z nim być czy nie. Jeżeli tak, to zacznij walczyć zamiast siedzieć i ryczeć. Mówisz, że próbowałaś, że już nie masz siły, że nie wiesz dlaczego z nim jesteś... Więc co Ty z nim jeszcze robisz? jesteś młoda, więc nie marnuj życia z kimś, kogo już nie szanujesz, kto Ciebie już nie pociąga..jestem zdania, że na odejście nigdy nie jest za późno. Najważniejsze, aby być szczęśliwym. Jeżeli , jak mówisz, spróbowałaś wszystkiego, aby ratować związek, a to nic nie dało.. zastanów się.. po co masz się męczyć..to trudna decyzja, ale takie jest życie wink

16

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Każda cierpliwość się kiedyś kończy. Chyba Twoja się skończyła, tak jak i moja:( Nie wiem jak Ci doradzic, bo sama potrzebuję rady. Nie rozumiem facetów. Dlaczego tak traktują kobiety. To frajerzy, nie faceci. Prawdziwy mężczyzna nigdy nie pozwoliłby sobie na ponizanie słabszego. Szlag z nimi:(

17

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Natia, wiesz co Ci powiem? Spakuj swoje rzeczy i wyprowadź się od niego. Nie każę Ci z nim zrywać, ale wyprowadź się. Jeśli naprawdę będzie mu na Tobie zależało, zawalczy o Ciebie. Jeśli nie - będziesz stuprocentowo pewna, na czym stoisz. Dłuższe tkwienie w tym chorym związku bez ładu i składu nie służy Tobie. Pozwól sobie na chwilę wytchnienia, zdystansuj się, daj mu szansę rozważyć, ile i czy cokolwiek jeszcze dla niego znaczysz. Taka rozłąka wyjdzie Wam obojgu na dobre.

18

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...
reszka napisał/a:

Każda cierpliwość się kiedyś kończy. Chyba Twoja się skończyła, tak jak i moja:( Nie wiem jak Ci doradzic, bo sama potrzebuję rady. Nie rozumiem facetów. Dlaczego tak traktują kobiety. To frajerzy, nie faceci. Prawdziwy mężczyzna nigdy nie pozwoliłby sobie na ponizanie słabszego. Szlag z nimi:(

Porada prosta - odejdz.

Nie pojme, dlaczego niektore kobiety maja z tym problem, gdy zwiazek wyglada tak tragicznie...

19

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

Próbowałaś z nim rozmawiać, ale on nieustannie ignoruje Twoje potrzeby, bagatelizuje poważny problem. Zatem nie da się nic innego zrobić, jak zakończyć znajomość, która zamiast radości, wpędza w kompleksy...

20

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

witam potrzebuje pomocy po nieudanym malzenstwie mam 4 letnia corke a jestem w zwiazku nieformalnym od 3 lat mam z tego zwiazku syna ktory ma poltora roku ale od dlugiego czasu jestem nieszczesliwa dusze sie zreszta ten zwiazek byl od samego poczatku pechowy jak dla mnie po roku bycia z facetem dowiedzialam sie ze mnie zdradzal potem bylo kilka zdarzen ze podniosl na mnie reke uderzyl mnie pod wplywem alkoholu i nerwow znioslam to ale teraz juz wiem ze nie chce z nim byc ale co mam robic gdzie mam sie podziac razem z dziecmi nie mam gdzie isc i zfinansami krucho gdyz nie pracuje i nie stac mnie na wynajecie mieszkania pomozcie

21

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

znajdź pracę, albo szukaj pomocy w domach samotnej matki, ops-ach i tym podobnych instytucjach.

22

Odp: Zagubiłam się w swoim związku...

jakWiatr, ale to nie jest watek o Tobie smile. Kazdy decyduje o swoim życiu, a wczesne wkroczenie w związek nie wyklucza nauki, książek i nie oznacza, ze nie chce się nic osiągnąć. Nie oburzaj się tak smile

natia, myślę, ze sama odpowiedziałaś sobie w trzech ostatnich zdaniach...

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiłam się w swoim związku...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024