Z góry proszę o porady i z góry dziękuję...
Poanałam faceta za pośrednictwem Internetu anonimowo.
Na początku proponował spotkania i próbował dzwonić.
Ja zawsze zajęta pracą lub rodziną zbywałam go, ale ma super ciepły głos...mmmm
Pisze każdego dnia i na gadulcu rozumiemy się prawie bez słów.
Pytanie brzmi jakie on może mieć intencje skoro nie wierzy w przyjaźń damsko-męską?
Czy powinnam zakończyć to.....
Jak sądzicie kochane kobiety?
1 2010-07-15 10:26:38 Ostatnio edytowany przez Katiaavanti (2010-10-31 13:53:36)
2 2010-07-15 13:35:42 Ostatnio edytowany przez Katiaavanti (2010-10-31 13:54:28)
Ja rozumiem, że może to nie jest ciekawy temat ale dziewczyny jeśli to czytacie to napiszcie coś ![]()
Hmm jestem w młodym wieku ,ale co tam, może weźmiesz pod uwage to co napisze ;p Moze jego zainteresowanie się zmniejszyło bo go zbywasz ,jesli chodzi o spotkania np i nabrał troche dystansu.Wsparcie u mężczyzny to jedna z najważniejszych rzeczy, jeśli nie kochasz męza i nie zalezy Ci na nim może powinnaś pomyslec o rozstaniu, jesli nie macie dzieci i oboje stwierdzicie ,ze to nie to.Bo po co tkwić w czymś gdzie nie ma uczucia,ale przed tym powinnaś sprawdzić dokładnie tego faceta bo w sumie to nie wiadomo co tak naprawde się kryje za tym miłym facetem ,który ma żone. Może czas się spotkać? Ja na Twoim miejscu bym sie spotkała ,byłabym ciekawa, aczkolwiek ciekawość to pierwszy stopień do piekła ,ale jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz.
Witam:)wedlug mnie mezczyzna znalazl w Tobie bratnia dusze,umiecie sie porozumiec i jest mu dobrze...ale mozliwe ze chce czegos wiecej.maly skok w bok z Toba....
5 2010-07-15 14:03:26 Ostatnio edytowany przez Katiaavanti (2010-10-31 13:56:22)
Kochane jesteście...
Sprawdziłam go trochę, bo stworzyłam taką postać internetową bardzo zachęcającą i wyzywającą i proponowałm spotkanie i on napisał, że nie ma ochoty na skok w bok i spławił tę postać ![]()
On chciał albo zostawić, albo zdradzić żonę ale kiedy zaczęliśmy pisać to prosiłam by się zastanowił i posłuchał.
Ale czemu nadal pisze?
Co mi radzicie?
Dziękuję Wam za słowa, ale bardzo dziękuję też Włóczykijce " jesteś szczera, ale prawdziwa"
A,ze tak zapytam masz meża tak?i rozumiem,że przestałas go kochac?skoro szukasz innego na boku......ja tutaj się wypowiem całkiem odwrotnie,masz rodzine to jej pilnuj,bo to powinna być dla ciebie najważniejsza a zarazem najceenniejsza rzecz na swiecie,a gosciu z internetu,może ci w głowie zawrucic,bajek nawciskac,i zdradzi lub zostawi,a ty stracisz rodzine i zostaniesz sama,a skor żona ak go straszy rozwodem,to moze ma ku temu powody?nie sadzisz???może nie ty jedna jestes,z która ma taki kontakt?????
Jeśli masz dzieci to powinnaś starać się z mężem odbudować wasze więzi ,może porozmawiajcie .Powiedz mu ,że nie czujesz wsparcia z jego strony , bo faktycznie internetowe znajomości nie są bezpieczne a w 100% faceta nie sprawdziłaś , a po co unieszczęśliwiać dzieci .
bardzo dziękuję też Włóczykijce
jeśli to o mnie chodzi - również dziękuję ![]()
Mam pytania:
1- potrafisz rozróżnić zauroczenie od przyjazni?
2- dlaczego Ci się z mężem nie układa?
3- czego chcesz? zdradzić ( prosto łatwo i przyjemnie) czy odkryć swojego męza na nowo?
4- czy jestes az tak naiwna mysląc ze on bedzie chciał wziąc rozwod ze swoją zoną ( i prawdopodobnie mocno zubożeć) i wejść w kolejny związek? Bo na logikę po nieudanym małżenstwie szuka się kogos miłego od czasu do czasu.
5- czy on Ci kiedykolwiek coś zaproponował?
Jesteś cała rozemocjonowana. Widać że dawno nie czułaś na sobie zainteresowania kogoś.
Równie dobrze może to byc jakiś oszust. Mówiłas mu o swojej syt. materialnej ?
9 2010-07-15 20:26:42 Ostatnio edytowany przez Katiaavanti (2010-10-31 13:59:06)
Właściwie to ja na brak zainteresowania nie narzekam, ale jestem bardzo krytyczna wobec mężczyzn.
Co do mężą to wiele osób już próbowało mi uświadomić, że powinnam się z nim rozstać.
Nie jestem rozpuszczoną kobietą i dużo przeszłam ze swoim mężem.
Nie, nie wymagam aby facet z internetu żucił żonę bo sama go od tego odwiodłam.
On nigdy jej do mnie nie krytykował, ale tak go pod but wzięła jak mało która i nie szanuje go chyba za bardzo a on jeszcze pisze, że kłutnie są przez niego.
Nie jest też ideałem ale oboje jesteśmy chyba przeciwieństwem swoich partnerów.
Ja też nie czuję, że mogłabym wiązać z nim jakieś plany.
Gdyby tak było spotkałabym się z nim przecież.
Czy zauroczenie?
Nie wiem, ale jak jest to jest mi z tym dobrze i o dziwo niczego więcej nie oczekuję.
No dobra, ale jak z tego wszystkiego wybrnąć i jak nie pisać?
I kiedy się to skończy, bo jakoś nie jest mi lekko z tym.
Możesz mu napisać że z twojej strony to wyłącznie sympatyczna rozmowa. I coraz rzadziej być na linii. A jak raz na miesiąc porozmawiacie nic sie nie stanie. On powinien się za siebie wziąc a nie wypłakiwać Ci się w garsonkę.
A jeśli chodzi o finanse- możesz wziąc kredyt pojsc na kurs albo niech Ci z pracy go choć częściowo sfinansują. Albo brać jakieś drobne prace- choćby przepisywanie dok. do bazy. Pieniądze te byś sobie odkładała.
Czy Twój mąż od początku był takim cwanym, zimnym draniem?
11 2010-07-15 22:37:37 Ostatnio edytowany przez Katiaavanti (2010-10-31 14:00:36)
Nie był
On może dominować w pracy nad innymi i pewnie przenosi to na dom.
Sam może wszystko a ja nic.
Z czasem dam radę :-)
A facet z I nie wypłakuje mi się - tylko ja wyciągam te wszystkie wnioski obserwując go.
Ja już staram się ograniczać ten kontakt, ale czasem im dłużej książkę się czyta tym mniej jest ciekawa więc może trzeba jak się zaczęło.
Może to tylko drobne pisanie i więcej nic które z czasem nas znudzi.
Co jeszcze mogę zrobić?
Katia możesz napisać ile masz lat? i jak długo jesteście małżeństwem?
Czy mąż Ci ubliża, mówi ze nic nie umiesz?
Jesli chcesz możesz pójść do psychologa mu opowiedzieć syt. i on postara się znalezc rozwiązanie. Ale to wtedy jesli na męzu Ci zależy.
Pisałas cos o tej kawie- jesli kolejny raz spróbuje byc "miły" to mu powiedz nie podrywaj.
13 2010-07-15 23:39:45 Ostatnio edytowany przez Katiaavanti (2010-10-31 14:02:57)
Właśnie napisałam niegrzecznie żeby poszedł spać zamiast czekać na mnie.
A on godz czekał bo byłam wyłączona a widziałam że jest.
Kiedy się włączyłam to się ucieszył i zapytałam dlaczego tu jest i nie śpi a on na to chciałem Ci powiedzieć dobranoc.
A mąż nigdy mnie nie uderzył gdyby ktoś pytał.
Lubi popić.
Ale najgorsze jest to że od dawna o nic nie dbał.
Ani o rzeczy , ani osoby.
Do psychologa nie pójdzie nigdy, bo to przecież ze mną jest coś nie tak a nie a nim:-)
Tylko teraz chce się nauczyć zdystansować do pana z I i czy napewno powinnam?
Chyba nie powinnam być naiwna i się zastanowić.
Najlepiej jesli zakończę tę znajomość.
Najlepiej dla mnie.
Dziekuję za pomoc.
Widzę że I. się zaczyna uzależniać od pogaduszek.
Napisałam o psychologu z myślą o Tobie ( bo żyjąc z nim jesteś współuzależniona).
Jedynym wyjściem jest wyprowadzka, zerwanie "więzi" - przez to nakłonienie do leczenia (sam musi isc na terapię- przymus i ściema gdzie indziej są przydatne). Bo możesz sobie gardło zedrzeć, oczy wypłakać - bezskutecznie.
Jeżeli uważasz że lepiej będziesz się czuła jak zakończysz z I. znajomość- z pewnością masz rację. Ty wiesz sama najlepiej co czujesz.
P.S.: nie mogłam juz wczoraj odpisać- padałam na pyszczek.
Katia miłego dnia Ci życzę i powodzenia ![]()
15 2010-07-16 11:59:42 Ostatnio edytowany przez Katiaavanti (2010-10-31 14:05:08)
I się uzależnia
Jak wchodzę na maila i widzę, że też jest to szybko się wyłączam i zeram ile czasu siedzi i jakaś złość mnie na niego bierze.
Co do współuzależnienia to dużo czytałam o tym. Nie żyję życiem mojego męża i nigdy nie płacze, bo nie umiem:-)
Nauczyłam się radzić sobie kiedy z nim jest coś nie tak i serio już dawno mnie to nie rusza.
Tak musi być widocznie.
Ale niestety kobiecie też potrzeba tego ciepła i wsparcia.
Słabość jest naszą cechą.
Myślę, że ktoś na górze wie co to z tego galimatiasu ma być.
Ale za łatwo byłoby gdybym i ja wiedziała:(
Jestem Ci wdzięczna Włóczykijko, bo monolog to nic przyjemnego i pozostałym też.
Moim zdaniem przede wszystkim powinnaś dojść do ładu z mężem. Jeśli faktycznie już nic między Wami nie ma, to rozstańcie się. Po co na siłę ciągnąć coś, co nie ma szans. A jeśli jest jakaś iskierka nadziei, to powinniście się mocno postarać i odbudować Wasz związek, ze względu na dzieci! I jakaś znajomość z facetem z internetu nie powinna wpłynąć na Twoje życie. Bo kto wie, może okaże się, że za jakiś czas on zupełnie straci zainteresowanie Tobą...
Powodzenia życzę!
17 2010-07-16 15:46:52 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-07-16 15:48:31)
Tamolu przecież Katia napisała że jest z nim tylko ze wzgl. na syt. mater. ( a nie jest do końca tak że byś sobie nie poradziła ponieważ dostawałabyś alimenty i rodzinne + Twoja wypłata= przekalkuluj sobie to). Poza tym nie mamy tu do czynienia z człowiekiem zdrowym tylko z uzależnionym od nałogu- czyli nie myśli i nie czuje tak jak inni ludzie. Nawet stwierdzono u takich osób brak zdolności do uczucia jakim jest miłość.
Katia- cieszę sie że dzieki moim paru bazgrołkom jest Ci lepiej ![]()
Płynąć czyli poddać sie temu co się dzieje, tak?
Ja za to jestem trochę inna. To prawda potrzeba bycia kochanym potrafi wywiercić niezłą=bolesną dziurę.
Jednak myślę że brnięcie dalej w tą relację może Ciebie zranić i podniszczyć.
18 2010-07-16 18:12:21 Ostatnio edytowany przez Katiaavanti (2010-10-31 14:07:25)
Macie racje, ale ja nie jestem raczej impulsywną osobą.
Takim alkoholikiem to on do końca nie jest, bo to przeważnie powtarzające się imprezki i powroty w srodku nocy.
Ale mężczyzna mający rodzinę powinien się starać a on jest wiecznie zmęczony i nigdy nie ma siły i 0 wysiłku wkłada w życie etc.
Pokazałyście mi, że większym problem jest moje życie z mężem niż facet z I.
Postaram się bardziej na tym skupić i jeszcze raz dziękuję :-)