Ja mój facet i nasze życie... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja mój facet i nasze życie...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Ja mój facet i nasze życie...

Moje kochane, chcę opowiedziec Wam moją historie i prosić o rady.

Ja i mój chłopak Jacek jesteśmy ze sobą już dość długo, kochamy sie szanujemy i nie zdradzamy.Jednak Jacek czasami dość dziwnie się zachowuje, wiadomo,że my kobiety potrzebujemy czułość itp. Kiedyś Jacek był bardziej czuły ,romantyczny czesiej mnie przytulal ,całował i mówił ciepłe słowa. Mam wrażenie ze z czasem on uważa ze to juz przyzwyczajenie i ze tak musi byc, mimo rozmow z nim ze to czy owo mi nie odpowiada nic sie nie zmienia. Pytałam go nie jeden raz czy cos jest nie tak ,czy poznał kogoś czy ma jakies klopoty ,ale my o wszystkim sobie mowimy wiec nie wyciagnełam żadnych wniosków.Ja staram sie być dla niego czula ciepla itd, byl nawet okres ze przestalam okazywac mu uczucia tak bardzo no i tez nic. Nasze zycie seksualne tez nie jest jakies wybitnie cudowne bo Jacek uwaza ze seks to nie wszystko , wiec nawet gdybym chciala zmienic cos przez romantyczny wieczór nie wiem czy by sie udalo...
Powiedzialam mu nawet ze kiedys bardziej sie staral ze bardziej mu zalezalo ze widzialam i czulam jego milosc i ze jak bedzie tak dalej to mimo tego ze go kocham rozejdziemy sie bo ja sama zwiazku nie utrzymam. Nie wiem co mam robic? i jka sie zachowywac zeby cos sie zmienilo, zebysmy oboje byli szczesliwi... Kobietki czekam na Wasze rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

A "długo" to znaczy ile?
Niestety w związkach trwających dość długo często pojawia się rutyna. Nie jest to oczywiście dobre, i nie powinno moim zdaniem wyglądać, jak kolejny "etap" związku. Jedno co mogę powiedzieć z całą pewnością to to, że mówienie mu jaki był kiedyś nic nie zmieni. Być może w Waszym związku dość różnie przechodziliście poszczególne "fazy". Nie wiem, czy zastanawianie się nad odejściem jest dobrym wyjściem, jeśli się kochacie i jest Wam dobrze. Faceci często mniej okazują uczucia. Tak po prostu jest, co nie znaczy, że mniej tego potrzebują. Może spróbuj skupić się po prostu na byciu razem, nie analizuj wszystkiego zbytnio - pod warunkiem, że czujesz się szczęśliwa. Ja chyba zamiast rozmawiać starałabym się sama wnieść nieco więcej czułości do związku. Może właśnie powinnaś go częściej przytulać to i on zacznie się "rewanżować"?

3

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

November ,jestesmy razem 2 lata ale znamy sie od dawna bo kiedys tez byliśmy para. Ja osobiście staram sie czesto go przytulac calowac itd jednak on potrafi mi powiedziec jak mam na to ochote to to robie (przytula itd)kiedys go zapytalam kiedy sam mnie przytuliles pocalowales czy powiedziales ze kochasz? odp mi ze dawno myslalam ze to go troche obudzi skoro sam doszedl do takiego wniosku jednak nawet to nic nie zmienilo sad

4 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-07-06 14:08:51)

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

Myślałam, że napiszesz, że jesteście ze sobą prawie 10 lat, a ty piszesz o dwóch latach.... To ja jestem prawie 3 ze swoim narzeczonym, więc to już chyba jakaś skamieniała miłość;)

Wkrada się rutyna z jedno strony i to wyraźnie. Ale też możliwe, że jest to typ, który po prostu nie lubi zmian, bo jest mu dobrze tak jak jest i nie widzi sensu niczego poprawiać, nawet jeżeli Ty mu jasno mówisz, że nie czujesz się z tym dobrze. Chyba nie do końca się dopasowaliście.
Masz do wyboru - albo po prostu zaakceptować taki stan rzeczy, dwa: próbować mimo wszystko działać na niego i rozmawiać z nim by jednak zmienił swoje podejście trzy: po prostu rozstać się. Decyzja należy do Ciebie.

5

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

chcialabym to zaakceptowac i staram sie ale chcialabym zeby on tez liczyl sie z moimi uczuciami cz rozstanie to dobre? sama nie wiem skoro sie kochamy a rozmawiam z nim ciagle ale on uwaza ze wymyslam ,ja naprawde nie wiem co zrobic:( zalezy mi na naszym wspolnym szcesciu a nie na tym by kazde z nas zylo jak mu sie podoba...

6

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

Ja Cie rozumiem bo mam podobną sytuacje. Tyle, żę mój mąz jest wiecznie poza domem, w pracy, a gdy juz jest, to przed koputerem do poznej nocy. I nie widzi problemu. Wiele razy mu mowiłam to co ty, ze potrzebuje zeby podszedł mnie przytulił a on nic. Jedyne co to w nocy, lub nad ranem sie przytula.. Dzis go odepchnełam. Mi to nie wystarczy.

Nie wiem jak wyjsc z tej sytuacji, jak pomóc Wam i Nam.. Wiem jedno ze uczucie sie wypala... Na szczescie za niedługo bede miec moja kruszynke:* Mąż szaleje ze szczescia.. ale rzadko to okazuje:(  Wiele razy mu mówiłam ze wiecej nie bede prosić o odrobine czułosci, skoro mi jej nie chce dać... może zrobi to z czasem ktoś inny, byle by sie tylko nie zdziwił za bardzo..

7

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

ja tez chlopakowi mowilam ze ja go prosic nie bede tylko zeby sie nie zdziwil ale chyba za bardzo te słowa nie pomogly:(  on duzo pracuje i wiem ze zmeczenie tez robi swoje ale niech nie zapomina ze w jego zyciu jestem jeszcze ja.... staram sie zmienic tolerowac jego potrzeby itd ale zastanawiam sie czy to wszystko powinno wlasnie tak dzialac:/

8 Ostatnio edytowany przez Elnett (2010-07-06 15:20:39)

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

Agatko, mój związek podobny kryzys dopadł po 3 latach. Również odczuwałam się jakbym była odtrącona. Nie czułam tego, że on sie o mnie stara, zdobywa -  to już minęło. Kocha mnie, nie oszukuje  tylko tej czułości było za mało, seks sporadycznie, ciągle zmęczony, zachowywał się tak, jakby sie przyzwyczaił do mnie i był pewien, że wszystko jest w porządku. A tak nie było. Mówiłam mu jak się czuje, co mnie boli i czego pragnę. Poprawa była, ale na krótko... Wiesz, pogodziłam się z tym smile Obrałam inna taktykę. Nie polega ona na rozstaniu. Kochamy się i takie drobne problemy nie zniszczą naszego związku.

Obecnie, gdy chcę, aby mnie przytulił, powiedział coś czułego itp. mówię mu o tym i on to robi smile Przyznam, że sam wiele razy robi to z własnej inicjatywy. Bardzo mnie to cieszy. To jest naturalne, że z czasem atmosfera w związku się ochładza. Wg mnie nie nalezy robić wtedy wielkich wyrzutów w strone partnera tylko rozmawaić z nim i samej przejąć inicjatywę smile Oni nie są jasnowidzami i nie potrafią zgadnąć, czego od nich oczekujemy. Mówmy, więc im czego chcemy i same tulmy się, wyznawajmy miłość, pieśćmy partnera. Na 75% przypadków odwzajemni nam tym samym wink

P.S. Agatko, mój partner pracuje cały tydzień i jeszcze w soboty, teraz nawet niedziele, jest bardzo zmęczony i to oczywiste, że jak jest zmeczony to nie rzuici sie na mnie... Staraj się go zrozumieć, jak on jest zmeczony to ty go przytulaj, razem zasypiajcie i odpoczywajcie.

9

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

Elnett, bardzo Ci dziekuję za to,że podzieliłaś sie ze mna swoja historią... mam nadzieje ze przelamie ten opór i sobie poradze...

10

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

Jeżeli on taki jest to na pewno go nie zmienisz, a jesli tak to na krótko, prawdziwej jego natury on sam nie oszuka, więc pozostaje Ci zaakceptować ten stan rzeczy, ewentualnie delikatnie dawać mu do zrozumienia, że brakuje Ci bliskości, lub sama się oddal troszęczkę, żeby on zatęsknił, żeby poczuł się troszkę niepewnie, bo to może spowodować, ze zacznie zabiegać, bo wystraszy się, że Twoje uczucia się wypalają.
Podsumowując moje rady to:
AKCEPTACJA
WYROZUMIAŁOŚĆ
DELIKATNOŚĆ
ODDALENIE SIĘ OD NIEGO / ZAJĘCIE SIĘ SOBĄ

Powodzenia kochana smile

11

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

Staram sie aby te wszystkie cechy wystepowaly w naszym zwiazku tylko ja czasami zwyczajnie juz nie mam sily sie starac chcialabym zeby on tez mnie rozumial itd.

12

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

Mam tak samo jak Ty smile jeśli Cię to pocieszy ;-) mam faceta,który właściwie od kad jesteśmy razem (ponad 2.5 roku) nie potrafi mi okazywać uczuć,nie jest zbyt czuły,wylewny. To ja zawsze się do niego tule,całuje a jego to nie rusza. Przez pierwszy tydzień naszego związku był inny,a później ostygl-tak do dziś. Ciężko mi z tym było,teraz mniej,bo jestem świadoma,że taki ma charakter i nic tego nie zmieni. On tylko na hasło "przytul mnie" potrafii to zrobić. Gdy się witamy i żegnamy,a wszystko inne z mojej inicjatywy. Sex bardzo podobnie do Ciebie. Taki jakiś bez uniesień,bez czułości,bez romantyzmu sad czasem są dni,gdy mi to przeszkadza,ale też takie,kiedy wcale o tym nie myślę. Nie wysila się,nie stara już. Ale to akurat chyba moja wina,tak go nauczyłam sad Kocham Go i dopóki starczy mi sił i cierpliwości,będziemy razem.
Być może u Was to jest tymczasowe,skoro kiedyś był inny. Może spraw,żeby poczuł się mniej pewnie,może to go ruszy:) na mojego nawet to nie działa-taki typ smile a teraz sobie smacznie śpi po ciężkim dniu i tak bywa często,ale to rozumiem,jest zmęczony. Choć na początku myślałam,że może nudzę Go i dlatego ucina sobie drzemkę smile

13

Odp: Ja mój facet i nasze życie...

Jestem z moim chłopakie 4lata, i bardzo Go kocham. Wybaczyłam Mu wiele przykrych rzeczy, mimo to znowu to robi. Nie wiem co mam zrobić, nie pozwala mi odejsc. Czesto pisze z innymi dziewczynami, ale bardzo mnie to denerwuje. Jak Mu o tym mówie, to twierdzi że tylko mnie kocha iwgl... Zmienia hasło na Facebook, żebym nie miała tam dostepu. Ma problem z alkocholem, a ja nie czuje sie przez niego kochana. Bardzo czesto Mu sie zdarza na mnie krzyknąć i czasem podnieśc rekę, chciała bym żeby było tak jak kiedyś. Mam dość obietnic bez pokrycia sad. Prosze o dobrą rade sad Pozdrawiam !

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja mój facet i nasze życie...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024