Po kryzysie ...jakiś czas było dobrze ,ale juz nie tak jak kiedys. Stracilam chyba zaufanie i obawialam sie ,ze znowu o mnie"zapomni" .
Po ostatniej sprzeczce nie odzywalam sie do niego i nie bardzo mialam nawet ochote ...nie bardzo wiem jak z nim rozmawiac (przed naszym kryzysem nie mialam z tym problemu)czuje ,ze to jest w jakims stopniu wszystko udawane przynajmniej z mojej strony ,ze jest dobrze.Jeśli rozmawiamy to zwykle o niczym ważnym...PO tej naszej kłótni niby znowu był taki sam jak na początku naszej znajomości,a teraz znowu cisza . Martwi mnie to ,ze nie szukam sama za bardzo z nim kontaktu....i co to moze oznaczac..<?>
Meczy mnie juz ta sytuacja ...i nie wiem sama co myslec;/
A ile już jesteście razem. Trudno coś powiedzieć w tej sytuacji bo niewiele opisałaś jak jest miedzy Wami i czego kryzys dotyczył. Co to znaczy zapomni? Czy to ze nie odzywa sie do Ciebie długo?
Niecałe 9miesiecy jestesmy razem. Kryzys dotyczyl tego,ze on po 5 miesiacach zaczal mnie ignorowac .<;/> (pisalam juz o tym dokladnie w innym watku)Zapomni tzn znowu zacznie olewac..a potem nagle sobie przypomni. Obecnie nie odzywamy sie poniewaz on nie kontaktowal sie ze mna 2 dni ..nastepnie odezwal sie wymyslajac durna wymowke ...;/ i teraz znowu sie nie odzywamy.
Ehh 5 m-cy i kryzys. Kiedyś, ktoś na tym forum napisał, że kryzys po tak krótkiej znajomości może świadczyć tylko o tym, że nie dopasowaliście się do siebie. Gracie na innych falach, nie rozumiecie się, nie potraficie ze sobą rozmawiać i współpracować. Motylki w brzuszku zniknęły i czar miłości prysnął.
U mnie niewielki kryzys pojawił się po 3 latach... Obecnie jest już w jak najlepszym porządku ![]()
Ty już się męczysz, a co dalej? Zastanów się czy warto dalej tkwić w tym związku, jeśli Cię ignoruje.
Czasami też bywa, że facet tym jak się zachowuje pokazuje, czy zalezy mu na dziewczynie czy nie... Nie potrafi odważyć się na poważną rozmowę. Boi się reakcji kobiety.
jeśli facet pokazuje że ma ciebie w dupeczce to ma ciebie w dupeczce i nie ma drugiego dna którego zawsze kobietki się dopatrują.
chcesz aby ktoś miał ciebie w dupeczce ?? ja na pewno nie.
no nie chce. Ale mowi mi ze moglby wziasc ze mna Ślub ,zapewnia ,ze kocha itp . W jakies dziwne gry pogrywa ;//Nie chce sie ze mna rozstac .A ja nie wiem czy chce z nim byc ..bo chyba zyje tym co bylo kiedys.;/ah.
facet ci powie wszystko aby mieć do ciebie otwartą furtkę ale jeśli już teraz pogrywa w takie akcje to będzie tak już zawsze, postaw mu się i przestań o niego zabiegać. niech on się zorientuje że ci to nie pasuje i niech sam powalczy .... co ty jesteś jego piętaszek ?? zrobisz jak uważasz ale mówię ci z własnego doświadczenia że tego tak zostawić nie wolno
Chodzi o to ze ja nie zabiegam ...tylko on a jak wszystko wraca do normy<tzn.tez okazuje mu zainteresowanie> to znowu zaczyna sie od nowa to bledne kolo;/. NIe wiem teraz mam wiecznie udawac ze mi nie zalezy itp?...to co to za zwiazek ma byc niby:|
szirina:*
może po prostu pokaż mu że masz też inne zajęcia. kiedy chce się spotkać ty powiedz "wiesz innym razem teraz idę z Gabryśką na zakupy, buźka odezwę się potem". faceci nie lubią kiedy kobieta żyje ich życiem i ich dobrym humorem. będzie dobrze kiedy i ty będziesz się dobrze w tym czuła. związki to ciągłe odbijanie pałeczki, i innego wyjścia nie ma albo w to grasz albo oddajesz walkowerem. ale kiedy facet przegina z olewaniem to zrób zwrot i zacznij się rozglądać za kimś innym bo wtedy gra nie jest warta świeczki.
sama decydujesz jak ma wyglądać swój związek.
Ale popatrz na to co piszesz, Ty sama nie wiesz czy tego chcesz, Wiec w Tobie cos wygaslo, wypalilo sie i skonczylo. Jedyny sposob w jakis mozesz to sprawdzic to dac sobie troche czasu. I minie tydzien , dwa i zoabczysz czy za nim zatesknisz. Widac tez ze on pogrywa... Ale decyzja nalezy do Ciebie. Moze Porozmawiaj z nim szczerze zapytaj dlaczego sie tak zachowuje, ze Ciebie to meczy. Ze przez to wszystko juz sama nie wiesz na czym stoisz i czy tego chcesz. Ulozy sie .. ![]()
Wczoraj sie odezwal i znowu mam metlik
Mysle nad tym juz dlugi czas i z jednej strony tesknie a z drugiej cos mi nie pasuje ![]()
pozdro;*
jeśli ci coś nie pasuje tzn że to nie wypali. ile razy ja miałam takie uczucie i wtedy kiedy się odzywał po kłótni pier .... głupoty o tym że się zmieni. co wracałam a on się zmieniał na tydzień baa góra dwa to szczyt. zrobisz jak chcesz ale potem będziesz żałować i mówić sobie "boże mogłam wcześniej to zakończyć to bym tak nie cierpiała teraz"
masz prawo wyboru jak dla mnie sprawa jest jasne, prędzej czy później się rozejdziecie
czuje ,ze masz racje ,ale nie moge sie jakos z tym pogodzic:(((
Dodam ,ze ostatnio to on ciagle wyciaga pierwszy reke do zgody.Wczoraj lekko mu zasugerowalam ,ze moze do siebie nie pasujemy skoro nie potrafimy sie dogadac ,a on mi na to,ze juz nie wie co ma robic zeby mnie zadowolic i napewno nie pozwoli mi byc z kim innym <zarzucił mi ,ze chce odejsc bo mam juz kogos innego;/>.W chlodnych nastrojach poszlismy spac i znowu cisza. W sumie teraz to ja powinnam okazac jakies zainteresowanie mu bo mimo wszystko mi zalezy i moze jeszcze da sie to jakos uratowac<mysli???>,ale nie potrafie tak normalnie sie odezwac sie do niego jakby nic sie nie stalo.
Własnie przechodzę kryzys w moim małżeństwie ,które trwa już 12 lat . Tak naprawdę to nigdy nie było dobrze za wyjątkiem jakis kilku chwil kiedy przyszły n swiat moje dzieci . zastanawiam si nad odejciem już nie mam sił tego ciągnąc , nie mam ochoty na prowadzące do nikątrozmowy. Jestem zmęczona życiem z nim . Nigdy nie popierałam inie rozumiałam jak ludzie mogą się rozwodzić a teraz sama stanęłam w takiej sytuacji
16 2010-07-06 22:26:56 Ostatnio edytowany przez Olina (2010-07-07 01:23:25)
witam niedlugo mam chrzciny synka i boje się, ze po rozstaniu spotkam sie z bylym i on mnie bedzie przekonywal ze bedzie ok boje sie tego i na pewno tez bede miec mętlik w glowie bo go kocham serce mowi tak tak rozum nieeee, on wie ze go kocham ty pewnie tez bardzo kochasz ale nie okazujesz, duma tobie nie pozwala wylacz rozum wylacz serce pozwól cialu dzialac ty to poczujesz i bedziesz miec pewnosc posluchaj samej siebie nie bój sie spotkania bo on pewnie sie bardziej boi od ciebie badz pewna siebie i stanowcza my kobiety slabe nie jestesmy twarde z nas sztuki w koncu to my rodzimy dzieci nie
))) bedzie dobrze ![]()
17 2010-07-07 10:22:20 Ostatnio edytowany przez way_to_love (2010-07-07 10:46:40)
tak sie zastanawialam czy odezwac sie pierwsza ..a on mnie uprzedzil.
Eh:(zdecydowanie cos mnie od niego odpycha ..chociaz bardzo bym chciala zeby bylo jak kiedys:(