Witam, piszę ten post, ponieważ mam nadzieję, że ktoś z Was udzieli mi rady, mi i mojej rodzinie co robić w takiej sytuacji...przepraszam z góry, że się rozpiszę, ale brakuję i tak słów, żeby to wszystko opisać ![]()
Mój ojciec 10 lat temu, miał wypadek, po libacji alkoholowej, spadł ze schodów, miał udar. Od tamtego czasu nie pił ( na szczęście,..bo był alkoholikiem, ciągłe awantury w domu...) Przez swoją chorobę nie mógł pracować, ma rentę. Jest człowiekiem agresywnym, znęca się psychicznie nad nami wszystkimi w domu. moja mam ciężko pracuję u ogrodnika, pieniedzy starcza tylko na codzienne wyżywienie. Ojciec swoją renetę przeznacza na spłate długów (które zaciagnął na rozkręcenie swojej firmy _ tylko w jego wyobraźni chyba, bo jest nie zdolny do pracy,inwestował kase na coś nierealnego). mój brat pracuję, ale także zarabia coś ok. 500zł, ja studiuję.
W moim domu ciągle były awantury, dochodziło do rękoczynów. chcieliśmy ojca skierować na przymusowe leczenie psychiatryczne, ale on nie chciał brać tabletek, więc dlatego mama złozyła do prokuratury dokumenty. Był dla nas zagrożeniem. wyzywał mamę, chiał kasę na paierosy, do rękoczynów też dochodziło. Ostatnio pobił mojego brata, rozciął mu głowe rurą od odkurzacza...brat wezwał policje, zabrali go do aresztu, miał zostac tam 48h, ale ze względu na to, że został przebadany w areszcie przez psychaitrę, który stierdził, że mój ojciec jest POCZYTALNY, świadomy tego co robi, dostał miesiąc odsiadki. Za tydzień ma się odbyc rozprawa, okaże się co będzie z nim dalej. Bardzo się boimi iść do sądu, boimy się jego powrotu do domu, szczególnie moja mama...własnie z nią jest problem, bo zaczeła szukać uczieki od problemu w % ;(( nie pije codzień, ale zdarza jej się od czasu do czasu. Jak wypije to płaczę, wpada w panike...krzyczy ze boi się powrotu ojca...rozmawiałam z nią, mamy iść do poradni, będzie się leczyć, żeby nie popadła w całkowity w alkoholizm. kolejnym problemem zaraz po tacie, % mamy są pieniądze.. za tydzień odcinają nam prąd, innych pożyczek mamy mnóstwo do spłaty. nie mamy pieniedzy, ani możliwości zaciągniecia kolejnej pozyczki. Także na rodzine nie ma co liczyć
wyprowadziłam się 3 dni temu do miasta w ktorym studjuje, bo znalazłam tam pracę. Chcę pomóc mamie...i to jest teraz mój największy problem..otóz, mama jest całkowicie załamana, ma depresje lekową, chcialaby ,żebym z nią była. W naszym mieście nigdzie nie znalazłam pracy. Mama w domu jest teraz z bratem, obok mieszka moja siostra z mężem, więc nie jest tu sama. ale mam wyrzuty sumienia, że mnie przy niej ciągle nie ma, tylko w week. Z drugiej strony ,wiem ,że jak tu zostane, to moje wpsarcie oczywiście ją podniesie na duchu, ale na krótko, dopóki nie zapuka kolejny komornik do drzwi...bo brak pięniedzy jest naszym powaznym problemem. Nawet czasami na chleb nie ma..Nie wiem już co mam robić
((( najgorsze jest to, że boimy się, że jak ojciec wróci z więzienia to stanie się coś gorszego, że się zemści a jest zdolny do wszystkiego,,,pod wpływem agresi nawet do uszkodzenia ciała, bądź może i zycia ;((( Błagam Was, jestem kompletnie rozbita, nie wiem czy powinnam pozostać w pracy, i czy wrócić do domu, nie wiem jak mam pocieszać mame, która ciągle powtarza, ze się " boi..." nie wiem jak mam zyć, gdy zycie nam się zawaliło...a mam dopiero 23 i tyle przeżyłam, że nie widzę już nadzieji na lepsze jutro ;(
Jest mi bardzo przykro, gdy czytam takie wypowiedzi, ale z drugiej strony ogarnia mnie nieograniczona złość, a dlatego, że:
Mój ojciec 10 lat temu, miał wypadek, po libacji alkoholowej, spadł ze schodów, miał udar. Od tamtego czasu nie pił ( na szczęście,..bo był alkoholikiem, ciągłe awantury w domu...) Przez swoją chorobę nie mógł pracować, ma rentę.
Był dla nas zagrożeniem. wyzywał mamę, chiał kasę na paierosy, do rękoczynów też dochodziło. Ostatnio pobił mojego brata, rozciął mu głowe rurą od odkurzacza...
Nienawidzę tego, że państwo utrzymuje osoby, które z własniej winy nie mogą pracować, są leniwe i do tego alkoholicy, a tyle dzieci głoduje... Do tego, nie jest zdolny do pracy, ale ma na tyle sił aby pobić młodego faceta. Paranoja...
Moim zdaniem powinnaś się usamodzielnić, co już zaczęłaś robić, pomóc mamie i zrobić wszystko aby Twój "ojciec" nie wrócił do domu. Najlepiej pójść na rozprawę, powiedzieć o wszystkim co robił w domu. Mam nadzieję, że w Polsce jest jeszcze sprawiedliwość, zostanie zamknięty i nigdy nie będzie miał prawa przekroczyć próg Waszego domu.
3 2010-07-03 22:05:30 Ostatnio edytowany przez Alexytymia (2010-07-03 23:00:13)
Przykro mi
może dowiedz się czy na uczelni możesz liczyć na jakieś wsparcie finansowe, jakąś zapomogę-ze wzgl. na trudną sytuację finansową, która uległa nagłemu pogorszeniu. Zgłoś się z mama do centrum interwencji kryzysowej lub innej podobnej placówki w twojej miejscowości-mama może w takim miejscu uzyskać nie tylko pomoc psychologiczną, ale i prawną. A czy była by możliwość żebyście wyprowadzili się do miasta w którym studiujesz? może tam mamie i bratu było by łatwiej znaleźć pracę, czuli by się bezpieczniej-a co do mamy powinna rozważyć rozwód, by chronić siebie, brata, ciebie, i swoje finanse. Może zadzwoń też na tel. zaufania dla ofiar przemocy, tam są ludzie, którzy może doradzą ci coś lepszego niż ja lub zaoferują konkretną pomoc. Trzymaj się cieplutko, pozdrawiam serdecznie.
Organizacje o zasięgu ogólnopolskim :Nie wiem skąd jesteś więc to przykładowe str.
1. Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie ?Niebieska Linia"
- pomoc ofiarom przemocy w rodzinie
ul. Szczotkarska 48a, Warszawa
tel. 022 668 70 00, 0801 120 002
www.niebieskalinia.pl
4. Rzecznik Praw Obywatelskich
- ochrona praw człowieka i obywatela, pomoc ofiarom przestępstw, działania na rzecz dzieci i młodzieży
al.. Solidarności 77, Warszawa
022 551 77 00 , 0801 109 801
e-mail: rpd@brpd.gov.pl
www.rpo.gov.pl
5. Fundacja Pomocy Ofiarom Przestępstw
-pomoc finansowa ofiarom przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu
ul. Wiśniowa 50, Warszawa
tel. 022 848 28 90
e-mail: biuro@fpop.org.pl
www.fpop.org.pl
6. Rzecznik Praw Dziecka
-ochrona praw dziecka
ul. Sniadeckich 10, Warszawa
telefon zaufania 0800 12 12 12
e-mail: rpd@brpd.gov.pl
www.brpd.gov.pl
7. Fundacja Dzieci Niczyje
-pomoc dzieciom krzywdzonym, ich rodzinom i opiekunom, poprawa sytuacji dzieci uczestniczących w procedurach prawnych
ul. Walecznych 59, Warszawa
telefon zaufania 116 111
www.fdn.pl
Jest tu kilka, które zajmują się dziećmi-bo nie wiem czy masz też młodsze rodzeństwo- ale myślę że jak się z nimi skontaktujesz to nie odmówią ci choć by darmowej porady prawnej. Nie wiem gdzie obecnie studiujesz, ale spr. w necie czy w tym mieście jest taka placówka, stowarzyszenie lub inne tym podobne.
Mariolko, moim zdaniem podjęłaś słuszną decyzję o przeprowadzeniu się do miasta, gdzie masz pracę, bo w ten sposób pomożesz wyjść mamie z długów, a nie zostawiłaś jej przecież bez opieki i wsparcia. Twoja spokojna rozmowa z mamą w każdy weekend, gdy przyjedziesz do domu, pomoże jej zrozumieć, że ratujesz jej spokój poprzez możliwość spłacania zaciągniętych przez ojca długów. Porozmawiaj też z mamą o złożeniu wniosku do sądu o separację, wówczas dalsze zobowiązania zaciągane przez ojca będą obciążać tylko jego. I koniecznie skontaktuj się z jednym z ośrodków, który podaje Alexytymia. Nie jesteście sami, potrzeba wam tylko pokazać możliwości, z jakich można skorzystać, żeby znaleźć wyjście z waszej trudnej sytuacji. Bardzo życzę, aby wam się wszystko powolutku ułożyło pomyślnie.
Dziękuje za odpowiedzi. Mam nadzieję, że już gorzej nie będzie ![]()