Witam
Potrzebuje rady jak nauczyc dziecko spac.
Moj problem polega na tym ze moja prawie 2 letnia coreczka nie potrafi sama isc spac,klade sie wiec z nia i tak lezymy razem az ona usnie , trwa to bardzo dlugo prawie zawsze godzine czasami nawet 1,5 h. Klade ja o 21 i tak mi schodzi do 22.00. Nie wiem czy klasc ja jeszzcze pozniej ( gdy idziemy spac np. o 23 usypia w 15 minut bo juz jest bardziej zmeczona). Z drugiej strony ja tez chcialabym miec troche czasu wolnego wieczorem dla siebie. Nie wiem juz co mam robic (dodam jeszcze ze jak miala niecaly rok kladlam ja o 20.00 do jej lozeczka wlaczalam muzyke i szla spac w 15 minut) teraz taki sposob nie dziala jak tylko wychodze z pokoju wstaje z lozeczka i placze ). Pomóżcie
Ja mam ten sam problem. Mój synek również ma niecałe 2 latka. Jestem w o tyle lepszej sytuacji, ze zasypia we własnym łóżeczku, jednak musi czuć mój zapach i trzymać za rękę. Inaczej nie da rady... Chociaż i tak jest to dla mnie sukcesem, bo musiałam go wczesniej lulać - oduczyłam, gdy skończył rok. (wiem, sama sobie byłam winna)
Jesli chodzi o zasypianie o zbyt późnej godzinie, to spróbuj troszeczke przestawić jej drzemkę w ciągu dnia na wczesniejszą godzinę, tak aby miała szansę porządnie się zmęczyć do wieczora. Ja tak robię i Synek zasypia o 20 po kąpieli w 5 minut. W ten sposób mamy z mężem troszkę czasu dla siebie ![]()
3 2010-07-04 11:40:02 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-07-07 21:02:03)
witam sama mam 2 latka to maly binladen w pieluszce majki ja nauczylam go zasypiac w ten sposub kladac sie obok niego czytajac i spiewajac tulac sie do niego mowilam szeptem do niego occzywiscie spanie zamienilam w zabawe kto pierwszy zamknie oczka zaspiewaj mami kolysanke poczytaj mamie kto pierwszy do lozeczka nagroda to gilgotki potem buziaczek na dobranoc i lulu dziecko wtedy mysli fajna zabawa i zawsze chetnie idzie potem samo spac a my jestesmy dumne ze mamy czas dla siebie to tyle i tak dzien po dni a jak dziecko wstanie to tulimy calujemy dajemy nagrode w postaci serka buleczki lub jak ktowoli lizaka lub wybieramy spacer do parku lub gdziekolwiek ono asie czuje dowartosciowane a w tym wieku to wazne dla takiego malca sama tego doswiadczylam mam 3 troje i to mam za soba pozdrawiam aneta.
Ja swoje dzieci zawsze kładłam osobno. Na początku płakały, ale potem się przyzwyczaiły. Napatrzyłam się na 9-latków, co z mamusiami śpią i bardzo się pilnowałam, aby nie popełnić tego błędu.
Mój najmłodszy 5-latek też spał sam, od zawsze. Jak płakał, to go przytulałam. Usypiał przy mnie, ale na swoim łóżku.
tak zgadzam sie usypianie dziecka ale tylko na jego lozeczku bo trudno jest potem odzwyczaic malucha a takie maluchy od najmlodszych lat trzeba uczyc spac samemu bo potem nie mamy w ogóle mozliwosci byc z partnerem bo bobas spi pomiedzy nami tak to sie konczy i relacje miedzy partnerami tez sie nie ukladaja widzialam co sie dzieja u znajomych dramat dwulatek dezorganizuje zycie w lozku taki maluch robi to bezwiednie a to naszych panow czasem wkurza i sa róznego rodzaju komplikacje mi udalo sie tego uniknac majki spi sam i sam jdzie spac zawsze o tej samej porze a to jest bardzo ważne staly rytm dnia
A ja lubię zasypiać z dziećmi. To wyjątkowe chwile, kiedy można się przytulić w takiej wyciszonej atmosferze... Mam 4,5-letnią córeczkę i 3-letniego synka. Mają piętrowe łóżko, więc kładę się z synkiem na dole i rozmawiamy przez kilkanaście minut we trójkę, a potem bawimy się w "Kto pierwszy zaśnie". Oczywiście przegrywam i... wychodzę z pokoju ![]()
Maluszki w tym wieku przeważnie boją się ciemności,więc zapalam synkowi małą lampkę,taką do kontaktu.Nigdy nie zamykam drzwi,tylko zostawiam uchylone,bo dzieci bardzo szybko przyzwyczajają się do odgłosów we własnym domu i to im daje poczucie bezpieczeństwa.Zawsze pytam go jaką maskotkę ma zamiar dziś poprzytulac,więc ją sobie wybiera.Oczywiście początki nie były łatwe,ale tak jest ze wszystkim;nam rodzicom pozostaje uzbroic się w cierpliwośc!!
witam, ja mam podobnie, moj syn za miesiac skonczy 2 latka, a juz od roku mało śpi, od 3 miesiecy albo i dluzej wogole by nie spal, idzie spac po 22 a wstaje o 6 lub 7. a w dzien to schodzi mu az 3 godziny i to połowa tpo krzyk ze dalismy go do łozeczka. jeszcze je 2 razy mleko i pije herbate. dzieci sa jak nieznany lad gdz
gdy nie umia mowic ![]()
Kobietki ja tez mam taki problem.
Moj synek wczesniej zasypial sam. Po przeczytaniu bajki, swiatlo zgaszone i dobranoc. Czasem plakal ale tragedii nie bylo.
Teraz kiedy skonczyl 2 latka, ma juz normalne lozko, nie chce sam zasypiac. Trzeba z nim lezec, bajki czytac i czekac az zasnie. W dodatku nie pozwala zgasic lampki.
Dopoki drzemal w ciagu dnia, wieczorem walczylismy z nim nawet i 2 h(kladziony byl o 20stej). Teraz nie klade go w dzien, wiec wieczorem jest tak zmeczony ze zasypia bez problemu. Niestety nadal ze mna albo z tata. W dodatku w nocy przychodzi do nas i chce spac z nami, pozniej go przenosic.
Gdyby tak jeszcze sam chcial zasypiac to bylo by super ale poki co przestawil sie i nia mam na to rady.
mój prawie 2 letni synek,nie ma problemu z zasypianiem,połozy się na tapczan,poleży sobie i po 15 min spi,zazwyczaj wstaje przed miedzy 6 a 7 rano,w dzień spi raz tak ok 2 godzin,wieczorem zasypia miedzy 19 a 20
czasami po 21 jak gdzies bylismy,albo mamy gosci ![]()
11 2012-10-10 22:02:08 Ostatnio edytowany przez simpleKarolina (2012-10-10 22:02:43)
mój prawie 2 letni synek,nie ma problemu z zasypianiem,połozy się na tapczan,poleży sobie i po 15 min spi,zazwyczaj wstaje przed miedzy 6 a 7 rano,w dzień spi raz tak ok 2 godzin,wieczorem zasypia miedzy 19 a 20
czasami po 21 jak gdzies bylismy,albo mamy gosci
Dobrze masz ![]()
Ja od dzis przestawiam synka na wczesniejsze wstawanie i wczesniejsze zasypianie. Teraz potrafi spac nawet i do 9 ale od listopada idzie do przedszkola wiec skonczy sie pozne wstawanie. Lepiej wczesniej przestawic niz pozniej go meczyc.
co ja bym dała zeby moj mały wstał chociaz o 8 rano
jeszcze chyba taki dzień sie nie zdarzył,a najlepsze jest to ze mimo ze ma 20 miesięcy jeszcze zadnej nocy całej nie przespał ![]()
Dziewczyny powiedzcie mi coś z własnych doświadczeń, ponieważ ja dzieci nie mam...za to mam pytanie... ![]()
Czy czas spania dziecka(od noworodka, do wieku 2 latek), zasypianie w ciągu dnia, i wieczorem, da się jakoś "regulować"? Czy jest to tak, że to dziecko samo sobie "ustala" godziny i nie mamy na nie wpływu? Co jeśli dziecko 2 letnie nam zasypia na przykład o godzinie 16-17 i śpi do 20, a potem wojuje pół nocy, to normalne i trzeba to "przetrzymać", czy trzeba starać się to "normować"? Oczywiście z założeniem, że dziecko po wcześniejszym obudzeniu jest "nie do życia"... a i wcześniej nie da się go zmusić do spania.
nie wiem moje dzieci jakoś same sobie uregulowały czas kiedy ida spac:)
mały od jakis 2 miesiecy spi raz dziennie,zazwyczaj usypia miedzy 11 a 12 i spi ok 2 godzin,dzisiaj np.poszedł spac dopiero ok 13.20 bo wczesniej bylismy w mieście i sie chłopak wybił z rytmu,tzn usypiał w samochodzie ok 11 ale go jakos przytrzymałam,a potem sen mu odszedł i dlatego tak późno poszedł spac :)ale wieczorem zasnał normalnie ,czyli miedzy 19 a 20 ![]()
Moja corka ma 4,5 i też zasypiam z nią ale obiecała mi ze jak skończy 5 lat to będzie już sama zasypiać. Przytulamy sie mocno i najczęściej zasypiam razem z nią.
Hejka
Ja też miałam ten sam problem z zasypianiem, ale wyczytałam już nawet nie pamiętam gdzie, bo dawno temu to było taki stary sposób aby dziecko nauczyć samo zasypiać. Sprawdzony, wypróbowany na moich pociechach. A oto ten sposób: codziennie o stałej porze wkładałam synka do łóżeczka, mówiłam Dobranoc, gasiłam światło i wychodziłam z pokoju. Z początku synuś zaraz po moim wyjściu wstawał i zaczynał płakać, wtedy wchodziłam, brałam go na ręce, przytulałam i odkładałam do łóżeczka i dalej jak wyżej, czyli wychodziłam. Synek znów wstawał i zaczynał płakać, ale tym razem nie wchodziłam do niego od razu tylko odczekałam minutę i dopiero weszłam, wzięłam na ręce, przytuliłam i wyszłam. Synek oczywiście znów wstał i płakał, ale tym razem odczekałam 2 minuty i dalej cała procedura jak wcześniej. I tak to powtarzamy, aż dziecko zaśnie. Za pierwszym razem nie było łatwo, bo przy 5 minutach to aż serce mi pękało jak on płakał
Ale początki zawsze są trudne. W naszym przypadku synek po tygodniu zasypiał sam
Wkładałam go do łóżeczka, buziak, dobranoc i synek zasypiał bez wchodzenia do niego
Trudna metoda, ale u nas zadziałała
Powodzenia życzę ![]()
Co prawda, osobiscie nigdy z tym probleme sie nie zetknełam,ale chyba jednak jestem zwolennikiem metody bez pieszczenia i rozczulania sie.Polozyc dziecko w swoim lozeczku, i za kazdym razem je tam wypraszac kiedy wam sie w bety ładuje,stanowczo i konsekwentnie
Kilka prób napewno demonstracyjmym placzem maluch bedzie was chcial zlamac, ale nic mu nie bedzie
Co prawda, osobiscie nigdy z tym probleme sie nie zetknełam,ale chyba jednak jestem zwolennikiem metody bez pieszczenia i rozczulania sie.Polozyc dziecko w swoim lozeczku, i za kazdym razem je tam wypraszac kiedy wam sie w bety ładuje,stanowczo i konsekwentnie
Kilka prób napewno demonstracyjmym placzem maluch bedzie was chcial zlamac, ale nic mu nie bedzie
Nie pochwalam takich metod. Dziecko w tym wieku musi czuć się bezpieczne,ono nie robi wam na złość tym źe nie potrafi samo zasnąć. Ono jest na tyle małe źe potrzebuje mamy,a gdy mama zostawia je samo w łóźeczku i wychodzi z pokoju nie reagując na jego płacz,czuje sie odepchnięte.
Sama mam czworo dzieci, wszystkie uczyłam spać w ten sam sposób. Kładłam malucha do łóżeczka i siadałam obok,na fotelu. Nie kładłam sie nigdy z dziećmi,byłam po prostu blisko. Czasem nuciłam kołysanki,częściej puszczałam je z płyt. I usypiały bez problemu. Wiedziały że mają mnie blisko,że mogą na mnie liczyć.
I każde z moich dzieci w wieku około trźech lat usypiało samodzielnie.