Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem" - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Temat: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

Dużo ostatnio czytam forum i widziałem w starych postach wypowiedzi kobiet w stylu

"jesli byl tylko z ciekawosci, to jeszcze mozna wybaczyc, koledzy namowili"

" był u tylu i tylu prostytutek to jest zwykly dziwkarz i bedzie chodził dalej"


Jak uważacie gdzie jest granica między chłopakiem ciekawym swiata i kobiet który odwiedza agencje, salony masazu, a regularnym bywalcem?

Założmy ze mowimy o facecie po 30. Romantyk ale w sumie to nie istotne.

Dajmy na to jak w całym swoim życiu był 10 razy to jak to nazwać? A jak 5 razy? A jak gdy np 50?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

5-10-50

3

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

chcialbym rzeczowe odpowiedzi

chyba kazdy nie chciałby przekroczyc tej "granicy"

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

Od pierwszej

5

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:

Od pierwszej

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Od pierwszej

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

Nie przesadzam... od ilu zdrad jest sie zdrajca? Od ilu kradziezy jest sie zlodziejem? Dokladnie taki sam przyklad

Nie po pierwszej jezdzie samochodem nie jest sie kierowca zawodowym,ale jest sie kierowca... no czyli mozna byc dziffkarzem po pierwszej wizycie w agencji, a mozna byc dziffkarzem zawodowym po 20 tej takiej wizycie  big_smile

7

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Od pierwszej

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

Nie przesadzam... od ilu zdrad jest sie zdrajca? Od ilu kradziezy jest sie zlodziejem? Dokladnie taki sam przyklad

Nie po pierwszej jezdzie samochodem nie jest sie kierowca zawodowym,ale jest sie kierowca... no czyli mozna byc dziffkarzem po pierwszej wizycie w agencji, a mozna byc dziffkarzem zawodowym po 20 tej takiej wizycie  big_smile


Tak patrząc jak mialas swoj pierwszy raz to od razu jesteś prostytutka.

Strasznie generalizujesz.

Chyba jest róznica miedzy chłopakiem który jest ciekawy swiata i co jakiś czas odwiedza takie przybytki a regularnym wieloletnim klientem. Ty stawiasz zank równosci.

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

Nie przesadzam... od ilu zdrad jest sie zdrajca? Od ilu kradziezy jest sie zlodziejem? Dokladnie taki sam przyklad

Nie po pierwszej jezdzie samochodem nie jest sie kierowca zawodowym,ale jest sie kierowca... no czyli mozna byc dziffkarzem po pierwszej wizycie w agencji, a mozna byc dziffkarzem zawodowym po 20 tej takiej wizycie  big_smile


Tak patrząc jak mialas swoj pierwszy raz to od razu jesteś prostytutka.

Strasznie generalizujesz.

Chyba jest róznica miedzy chłopakiem który jest ciekawy swiata i co jakiś czas odwiedza takie przybytki a regularnym wieloletnim klientem. Ty stawiasz zank równosci.

Nie pierwszy raz w związku to nie jest prostytucja. Ale owszem,gdybym  stanela pod latarnia to i owszem.  Nie robie tego,wiec nie jestem

9

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie przesadzam... od ilu zdrad jest sie zdrajca? Od ilu kradziezy jest sie zlodziejem? Dokladnie taki sam przyklad

Nie po pierwszej jezdzie samochodem nie jest sie kierowca zawodowym,ale jest sie kierowca... no czyli mozna byc dziffkarzem po pierwszej wizycie w agencji, a mozna byc dziffkarzem zawodowym po 20 tej takiej wizycie  big_smile


Tak patrząc jak mialas swoj pierwszy raz to od razu jesteś prostytutka.

Strasznie generalizujesz.

Chyba jest róznica miedzy chłopakiem który jest ciekawy swiata i co jakiś czas odwiedza takie przybytki a regularnym wieloletnim klientem. Ty stawiasz zank równosci.

Nie pierwszy raz w związku to nie jest prostytucja. Ale owszem,gdybym  stanela pod latarnia to i owszem.  Nie robie tego,wiec nie jestem


Ja stoje pod latarnia czasami jak ide ulica, czy jestem meska prostytutka?

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Tak patrząc jak mialas swoj pierwszy raz to od razu jesteś prostytutka.

Strasznie generalizujesz.

Chyba jest róznica miedzy chłopakiem który jest ciekawy swiata i co jakiś czas odwiedza takie przybytki a regularnym wieloletnim klientem. Ty stawiasz zank równosci.

Nie pierwszy raz w związku to nie jest prostytucja. Ale owszem,gdybym  stanela pod latarnia to i owszem.  Nie robie tego,wiec nie jestem


Ja stoje pod latarnia czasami jak ide ulica, czy jestem meska prostytutka?

Masakra Ty serio trollujesz tutaj

11

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

No przeciez ty zaczelas wrzucajac do jednego worka spokojnego chlopaka z osobami ktore regularnie korzystaja z takich usług bez zadnych argumentow, byle obrazic

12

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Od pierwszej

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

To po co zadajesz pytanie,skoro nie przyjmujesz wiadomości zwrotnych?

Popieram Julkę, jeśli ktoś raz był na "dziewczynach", to w pełni definiuje się w zadanym pytaniu. Bo idąc tam , chyba wiesz po co... robisz to z pełną świadomością, że za to płacisz, prawda? Nie ma co owijać ghówna w papierek. Tak samo, co dziewczyna biorąca chociaż raz jakąkolwiek korzyść materialną za współżycie do "dziewczyna do towarzystwa".

A zatem... Z mojej definicji, definiujesz się jako "dzifffkarz"?

(Och, co za pleonazm!) wink

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Istotka6 napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Od pierwszej

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

To po co zadajesz pytanie,skoro nie przyjmujesz wiadomości zwrotnych?

Popieram Julkę, jeśli ktoś raz był na "dziewczynach", to w pełni definiuje się w zadanym pytaniu. Bo idąc tam , chyba wiesz po co... robisz to z pełną świadomością, że za to płacisz, prawda? Nie ma co owijać ghówna w papierek. Tak samo, co dziewczyna biorąca chociaż raz jakąkolwiek korzyść materialną za współżycie do "dziewczyna do towarzystwa".

A zatem... Z mojej definicji, definiujesz się jako "dzifffkarz"?

(Och, co za pleonazm!) wink

Dokładnie tak,ale to jest troll i celowo tak pisze,zeby wywołać konflikt

14

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
Istotka6 napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

To po co zadajesz pytanie,skoro nie przyjmujesz wiadomości zwrotnych?

Popieram Julkę, jeśli ktoś raz był na "dziewczynach", to w pełni definiuje się w zadanym pytaniu. Bo idąc tam , chyba wiesz po co... robisz to z pełną świadomością, że za to płacisz, prawda? Nie ma co owijać ghówna w papierek. Tak samo, co dziewczyna biorąca chociaż raz jakąkolwiek korzyść materialną za współżycie do "dziewczyna do towarzystwa".

A zatem... Z mojej definicji, definiujesz się jako "dzifffkarz"?

(Och, co za pleonazm!) wink

Dokładnie tak,ale to jest troll i celowo tak pisze,zeby wywołać konflikt

Oj, tak, te trolle już zupełnie teraz zeszły na psy big_smile.

15

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:

Nie przesadzam... od ilu zdrad jest sie zdrajca? Od ilu kradziezy jest sie zlodziejem? Dokladnie taki sam przyklad

Nie po pierwszej jezdzie samochodem nie jest sie kierowca zawodowym,ale jest sie kierowca... no czyli mozna byc dziffkarzem po pierwszej wizycie w agencji, a mozna byc dziffkarzem zawodowym po 20 tej takiej wizycie  big_smile

Nie sposób się nie zgodzić.
Jak ktoś kogoś oszuka - będzie oszustem, jak ukradnie choćby raz, będzie złodziejem, jak ktoś kogoś zabije - mordercą. Potem mamy już tylko wyższe stopnie "wtajemniczenia" - recydywa, patologiczny oszust, złodziej, morderca.
Tak samo z kimś, kto korzysta z usług prostytutek.

16

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Istotka6 napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Od pierwszej

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

To po co zadajesz pytanie,skoro nie przyjmujesz wiadomości zwrotnych?

Popieram Julkę, jeśli ktoś raz był na "dziewczynach", to w pełni definiuje się w zadanym pytaniu. Bo idąc tam , chyba wiesz po co... robisz to z pełną świadomością, że za to płacisz, prawda? Nie ma co owijać ghówna w papierek. Tak samo, co dziewczyna biorąca chociaż raz jakąkolwiek korzyść materialną za współżycie do "dziewczyna do towarzystwa".

A zatem... Z mojej definicji, definiujesz się jako "dzifffkarz"?

(Och, co za pleonazm!) wink


Jeśli masz tak wrażliwa definicje dziwkarza to wtedy można ciebie tez pod to podciagnac jak idziesz do lozka z kolega, chłopakiem, mężem za kolacje, kino, czy zakup ciuchów.

Dobra nie ma sensu, miał racje w wątku o masażach Shinigami, że wystarczy jeden raz w życiu iść na usługe i juz Cie traktuja jak najgorszego śmiecia i popychadło

Więc mozna zamknąc temat.

17

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie przesadzam... od ilu zdrad jest sie zdrajca? Od ilu kradziezy jest sie zlodziejem? Dokladnie taki sam przyklad

Nie po pierwszej jezdzie samochodem nie jest sie kierowca zawodowym,ale jest sie kierowca... no czyli mozna byc dziffkarzem po pierwszej wizycie w agencji, a mozna byc dziffkarzem zawodowym po 20 tej takiej wizycie  big_smile

Nie sposób się nie zgodzić.
Jak ktoś kogoś oszuka - będzie oszustem, jak ukradnie choćby raz, będzie złodziejem, jak ktoś kogoś zabije - mordercą. Potem mamy już tylko wyższe stopnie "wtajemniczenia" - recydywa, patologiczny oszust, złodziej, morderca.
Tak samo z kimś, kto korzysta z usług prostytutek.


Potwierdzenie tego co pisałem wyzej. Zestawienie wrazliwego chłopaka co raz poszedł na masaże z złodziejem, mordercą, recydywą.

18

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:

Potwierdzenie tego co pisałem wyzej. Zestawienie wrazliwego chłopaka co raz poszedł na masaże z złodziejem, mordercą, recydywą.

A weź no Ty się wysil i przeczytaj ze zrozumieniem, bo znowu masz z tym problem.
Choć w sumie nie - Ty bardzo celowo manipulujesz roll

19

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Priscilla napisał/a:

jak ktoś kogoś zabije - mordercą

Albo ocalałym lub bohaterem. Bo jak jak zabijesz napastnika to jest to obrona konieczna. Żołnierzy w warunkach bojowych też trudno nazwać mordercami, choć niejedna osoba by chciała.


Z tym złodziejem to też pudło, bo mamy kradzież i mamy przywłaszczenie.


wink

20

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Jack Sparrow napisał/a:
Priscilla napisał/a:

jak ktoś kogoś zabije - mordercą

Albo ocalałym lub bohaterem. Bo jak jak zabijesz napastnika to jest to obrona konieczna. Żołnierzy w warunkach bojowych też trudno nazwać mordercami, choć niejedna osoba by chciała.


Z tym złodziejem to też pudło, bo mamy kradzież i mamy przywłaszczenie.


wink

Teraz to już... filozofujesz! tongue big_smile

21

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Priscilla napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Potwierdzenie tego co pisałem wyzej. Zestawienie wrazliwego chłopaka co raz poszedł na masaże z złodziejem, mordercą, recydywą.

A weź no Ty się wysil i przeczytaj ze zrozumieniem, bo znowu masz z tym problem.
Choć w sumie nie - Ty bardzo celowo manipulujesz roll

Trollujesz, mówi się: trollujesz big_smile.

22

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Istotka6 napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Troche przesadzasz.

Czyli rownie dobrze mozna powiedziec ze po pierwszej jezdzie samochodem jest sie kierowca zawodowy,m

To po co zadajesz pytanie,skoro nie przyjmujesz wiadomości zwrotnych?

Popieram Julkę, jeśli ktoś raz był na "dziewczynach", to w pełni definiuje się w zadanym pytaniu. Bo idąc tam , chyba wiesz po co... robisz to z pełną świadomością, że za to płacisz, prawda? Nie ma co owijać ghówna w papierek. Tak samo, co dziewczyna biorąca chociaż raz jakąkolwiek korzyść materialną za współżycie do "dziewczyna do towarzystwa".

A zatem... Z mojej definicji, definiujesz się jako "dzifffkarz"?

(Och, co za pleonazm!) wink


Jeśli masz tak wrażliwa definicje dziwkarza to wtedy można ciebie tez pod to podciagnac jak idziesz do lozka z kolega, chłopakiem, mężem za kolacje, kino, czy zakup ciuchów.

Dobra nie ma sensu, miał racje w wątku o masażach Shinigami, że wystarczy jeden raz w życiu iść na usługe i juz Cie traktuja jak najgorszego śmiecia i popychadło

Więc mozna zamknąc temat.

No dobrze, po trzech się zeruje big_smile

23 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-05-30 09:13:22)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

Wszystko sobie można ładnie racjonalizować i uzasadniać.
Tutaj np. były użytkowniczki, które tłumaczyły kiedy jest zdrada, a kiedy nie. No i gdy kobieta nie ma seksu w związku, no to pójście na grzmoconko na boku - zdradą nie jest. Tylko ta zasada już nie obowiązywała w stosunku do grzmocących na boku facetów, wtedy to już wiadomo egoistyczne dupki. smile
Także tu nie ma łatwych odpowiedzi, a granice mogą być płynne i różnie ustawiane w zależności np. od płci, albo własnych potrzeb. smile
Ty sobie tłumaczyłeś, że chodzisz na masaże, no to jakie dziwkarzenie. big_smile

24 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-05-30 09:58:16)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Istotka6 napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

To po co zadajesz pytanie,skoro nie przyjmujesz wiadomości zwrotnych?

Popieram Julkę, jeśli ktoś raz był na "dziewczynach", to w pełni definiuje się w zadanym pytaniu. Bo idąc tam , chyba wiesz po co... robisz to z pełną świadomością, że za to płacisz, prawda? Nie ma co owijać ghówna w papierek. Tak samo, co dziewczyna biorąca chociaż raz jakąkolwiek korzyść materialną za współżycie do "dziewczyna do towarzystwa".

A zatem... Z mojej definicji, definiujesz się jako "dzifffkarz"?

(Och, co za pleonazm!) wink

Ale egzamin z teorii i praktyki trzeba zaliczyc

Jeśli masz tak wrażliwa definicje dziwkarza to wtedy można ciebie tez pod to podciagnac jak idziesz do lozka z kolega, chłopakiem, mężem za kolacje, kino, czy zakup ciuchów.

Dobra nie ma sensu, miał racje w wątku o masażach Shinigami, że wystarczy jeden raz w życiu iść na usługe i juz Cie traktuja jak najgorszego śmiecia i popychadło

Więc mozna zamknąc temat.

No dobrze, po trzech się zeruje big_smile

Ale trzeba skasować punkty karne. Egzamin z teorii i praktyki do zaliczenia

25 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-05-30 10:04:02)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Legat napisał/a:

Wszystko sobie można ładnie racjonalizować i uzasadniać.
Tutaj np. były użytkowniczki, które tłumaczyły kiedy jest zdrada, a kiedy nie. No i gdy kobieta nie ma seksu w związku, no to pójście na grzmoconko na boku - zdradą nie jest. Tylko ta zasada już nie obowiązywała w stosunku do grzmocących na boku facetów, wtedy to już wiadomo egoistyczne dupki. smile
Także tu nie ma łatwych odpowiedzi, a granice mogą być płynne i różnie ustawiane w zależności np. od płci, albo własnych potrzeb. smile
Ty sobie tłumaczyłeś, że chodzisz na masaże, no to jakie dziwkarzenie. big_smile

Zdrada to pojęcie umowne. Każda para definiuje swoje. Ale sa pewne sztywne wyjatki wykluczające zdrade:

- ponad 100 km od domu
- anal
- po pijaku
- bez całowania
- jak nie pamiętasz jej imienia

Ja nigdy nie zdradziłem

26

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Bert44 napisał/a:

Zdrada to pojęcie umowne. Każda para definiuje swoje. Ale sa pewne sztywne wyjatki wykluczające zdrade:

- ponad 100 km od domu
- anal
- po pijaku
- bez całowania
- jak nie pamiętasz jej imienia

Ja nigdy nie zdradziłem


Ja jeszcze słyszałem teorie kobiety, tylko niestety to nie na żarty.

- z byłym to nie jest zdrada, bo jak robiłam to już 1000 razy z nim to kilka ta czy tamta nic nie zmieni big_smile





A co do tematu.

Nie ma jednej odpowiedzi. Ale niestety dziewczyny wypowiadające się tu. Z matematycznego punktu widzenia jest więcej niż pewne, że wasi faceci, lub część z nich skorzystała raz czy dwa z takich usług i oczywiście nigdy się o tym nie dowiecie. Zwłaszcza jeśli jesteście z dużego miasta, tutaj ilość pracujących, roboczogodzin i ilość facetów pokazuje.... wiadomo co.


Uważam, że każdy ma prawo do własnego osądu i ja to rozumiem w ten sposób "dziw...." brzmi już jak osoba wręcz uzależniona od takich usług. Która nie umie sobie z tym poradzić, lub też oczywiście nie chce.

Czy nazwałbym chłopaka, który raz pojechał do agencji "dziw...." No kurde nie, no troche różni się od gościa co chodzi 2 razy w tygodniu.

To jak za alkoholem. Jak ktoś pije piwo codziennie, to jest alkoholikiem, a jak napijesz się raz na miesiąc to nikt Cie tak nie nazwie.


A poza tym Ty mówisz o masażach, więc w tym przypadku nie ma już całkiem mowy o dziwkarstwie. To jakbyś pił piwo 0%, niby piwo ale nie jest to piwo.

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Bert44 napisał/a:
Legat napisał/a:

Wszystko sobie można ładnie racjonalizować i uzasadniać.
Tutaj np. były użytkowniczki, które tłumaczyły kiedy jest zdrada, a kiedy nie. No i gdy kobieta nie ma seksu w związku, no to pójście na grzmoconko na boku - zdradą nie jest. Tylko ta zasada już nie obowiązywała w stosunku do grzmocących na boku facetów, wtedy to już wiadomo egoistyczne dupki. smile
Także tu nie ma łatwych odpowiedzi, a granice mogą być płynne i różnie ustawiane w zależności np. od płci, albo własnych potrzeb. smile
Ty sobie tłumaczyłeś, że chodzisz na masaże, no to jakie dziwkarzenie. big_smile

Zdrada to pojęcie umowne. Każda para definiuje swoje. Ale sa pewne sztywne wyjatki wykluczające zdrade:

- ponad 100 km od domu
- anal
- po pijaku
- bez całowania
- jak nie pamiętasz jej imienia

Ja nigdy nie zdradziłem

Jakie wykluczajace zdrade? Z tej listy to tylko 1000 km od domu moze wykluczac zdrade o np wyjazd sluzbowy,ale reszta to zdrada ohydna

I bardzo dobrze,że nie zdaradziles, bo zdrada to jest obrzydliwosc ohydna zreszta i dno dna

28

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Legat napisał/a:

Wszystko sobie można ładnie racjonalizować i uzasadniać.
Tutaj np. były użytkowniczki, które tłumaczyły kiedy jest zdrada, a kiedy nie. No i gdy kobieta nie ma seksu w związku, no to pójście na grzmoconko na boku - zdradą nie jest. Tylko ta zasada już nie obowiązywała w stosunku do grzmocących na boku facetów, wtedy to już wiadomo egoistyczne dupki. smile
Także tu nie ma łatwych odpowiedzi, a granice mogą być płynne i różnie ustawiane w zależności np. od płci, albo własnych potrzeb. smile
Ty sobie tłumaczyłeś, że chodzisz na masaże, no to jakie dziwkarzenie. big_smile

Zdrada to pojęcie umowne. Każda para definiuje swoje. Ale sa pewne sztywne wyjatki wykluczające zdrade:

- ponad 100 km od domu
- anal
- po pijaku
- bez całowania
- jak nie pamiętasz jej imienia

Ja nigdy nie zdradziłem

Jakie wykluczajace zdrade? Z tej listy to tylko 1000 km od domu moze wykluczac zdrade o np wyjazd sluzbowy,ale reszta to zdrada ohydna

I bardzo dobrze,że nie zdaradziles, bo zdrada to jest obrzydliwosc ohydna zreszta i dno dna


A 980 km?

29

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
kamil555x napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Zdrada to pojęcie umowne. Każda para definiuje swoje. Ale sa pewne sztywne wyjatki wykluczające zdrade:

- ponad 100 km od domu
- anal
- po pijaku
- bez całowania
- jak nie pamiętasz jej imienia

Ja nigdy nie zdradziłem


Ja jeszcze słyszałem teorie kobiety, tylko niestety to nie na żarty.

- z byłym to nie jest zdrada, bo jak robiłam to już 1000 razy z nim to kilka ta czy tamta nic nie zmieni big_smile

Warto pamiętać, że kobiety nie zdradzają, tylko wybierają wolność.
A facet jak zapłaci za usługę, to jaka to zdrada?
smile

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Legat napisał/a:
kamil555x napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Zdrada to pojęcie umowne. Każda para definiuje swoje. Ale sa pewne sztywne wyjatki wykluczające zdrade:

- ponad 100 km od domu
- anal
- po pijaku
- bez całowania
- jak nie pamiętasz jej imienia

Ja nigdy nie zdradziłem


Ja jeszcze słyszałem teorie kobiety, tylko niestety to nie na żarty.

- z byłym to nie jest zdrada, bo jak robiłam to już 1000 razy z nim to kilka ta czy tamta nic nie zmieni big_smile

Warto pamiętać, że kobiety nie zdradzają, tylko wybierają wolność.
A facet jak zapłaci za usługę, to jaka to zdrada?
smile

Warto pamiętać, że jak zwykle wymyślasz glupoty
big_smile

31 Ostatnio edytowany przez DarekFDD (2026-05-30 14:45:15)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

Ja czytałem ze wiele kobiet by wybaczylo zdrade u prostytutki bo to jest własnie usługa - brak realacji, mechniczny seks i w zasadzie u prostytutki to nie jest taka pełna zdrada

Natomiast np z kolezanka z pracy, z sąsiadka, gdzie razem z nia jakies wyjazdy robi w gory czy cos i tam to robia to juz zdrada fizyczna i emocjonalna i to jest podobno gorsze dla kobiety


Ale w tych czasach patrzac na otoczenie to wydaje mi sie ze znacznie czesciej to kobiety zdradzaja niestety

32 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-05-30 14:48:09)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:

Ja czytałem ze wiele kobiet by wybaczylo zdrade u prostytutki bo to jest własnie usługa - brak realacji, mechniczny seks i w zasadzie u prostytutki to nie jest taka pełna zdrada

Na jasne bo podchodzi pod aż 2 punkty: bez pocałunków i nie pamiętasz imienia (a w zadaszenie nie znasz)

33

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Legat napisał/a:
kamil555x napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Zdrada to pojęcie umowne. Każda para definiuje swoje. Ale sa pewne sztywne wyjatki wykluczające zdrade:

- ponad 100 km od domu
- anal
- po pijaku
- bez całowania
- jak nie pamiętasz jej imienia

Ja nigdy nie zdradziłem


Ja jeszcze słyszałem teorie kobiety, tylko niestety to nie na żarty.

- z byłym to nie jest zdrada, bo jak robiłam to już 1000 razy z nim to kilka ta czy tamta nic nie zmieni big_smile

Warto pamiętać, że kobiety nie zdradzają, tylko wybierają wolność.
A facet jak zapłaci za usługę, to jaka to zdrada?
smile

Legat, chyba już nikt na tym forum nie ma wątpliwości, że jakaś kobieta przyprawiła ci rogi. Tego po prostu nie da się nie zauważyć.

34

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

KoralinaJones widzisz więcej ode mnie, to duży charyzmat. Nie zmarnuj go w swojej wierze. smile

35

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Legat napisał/a:

KoralinaJones widzisz więcej ode mnie, to duży charyzmat. Nie zmarnuj go w swojej wierze. smile

Ta moja skromna konstatacja pojawiła się już jakiś czas temu. Nie od dziś bowiem obserwuję twoje, bądź co bądź zawsze poważne i akuratne, posty i widzę, że przebija z nich ukryty żal do kobiet.

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Legat napisał/a:

KoralinaJones widzisz więcej ode mnie, to duży charyzmat. Nie zmarnuj go w swojej wierze. smile

Oczywiście, że my widzimy więcej niż Tobie się to wydaje. Ja w szczególności widzę wiele rzeczy w Twoich i innych użytkownikach wypowiedziach,ale się tym nie chwale

37

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
KoralinaJones napisał/a:

zawsze poważne i akuratne, posty

Ty nawet lepiej ode mnie znasz moje intencje.
Znaczy buźka na końcu tego posta, to jednak oznaka powagi.

Legat napisał/a:

Warto pamiętać, że kobiety nie zdradzają, tylko wybierają wolność.
A facet jak zapłaci za usługę, to jaka to zdrada?
smile

Pewnie też chodzę do prostytutek. smile

38

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:

ale się tym nie chwale

wcale a wcale tongue big_smile

39 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-05-30 15:44:42)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Legat napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

zawsze poważne i akuratne, posty

Ty nawet lepiej ode mnie znasz moje intencje.
Znaczy buźka na końcu tego posta, to jednak oznaka powagi.

Intencji nie znam, nie mam nawet takich aspiracji. Całość wypowiedzi oceniam, nie tę jedną jedyną, i nie przez pryzmat emotikonek, ale przez ich treść. Literki czytam i w taki, a nie inny vibe mi się układają. Tłumaczyć z tego się nie musisz, ale widzę, że jakąś potrzebę "sprostowania" jednak czujesz. To jak to z tobą jest i z tymi kobietami? big_smile

40

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Legat napisał/a:

KoralinaJones widzisz więcej ode mnie, to duży charyzmat. Nie zmarnuj go w swojej wierze. smile

Spoko Legat. Tak bywa. Ja tez u Koraliny kiedyś w szufladke wpadłem i juz z niej nie wyjde smile

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

ale się tym nie chwale

wcale a wcale tongue big_smile

big_smile no to jest zaledwie wisienka na torcie z tego co ja wiem

42

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Bert44 napisał/a:
Legat napisał/a:

KoralinaJones widzisz więcej ode mnie, to duży charyzmat. Nie zmarnuj go w swojej wierze. smile

Spoko Legat. Tak bywa. Ja tez u Koraliny kiedyś w szufladke wpadłem i juz z niej nie wyjde smile

Interesujące. Akurat Twoje wypowiedzi nie wydają mi się na tyle charakterystyczne abym na ich podstawie mogła mieć wrażenie że w jakiś sposób świadczą o Tobie.

43

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
KoralinaJones napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Legat napisał/a:

KoralinaJones widzisz więcej ode mnie, to duży charyzmat. Nie zmarnuj go w swojej wierze. smile

Spoko Legat. Tak bywa. Ja tez u Koraliny kiedyś w szufladke wpadłem i juz z niej nie wyjde smile

Interesujące. Akurat Twoje wypowiedzi nie wydają mi się na tyle charakterystyczne abym na ich podstawie mogła mieć wrażenie że w jakiś sposób świadczą o Tobie.

Z ręką na sercu?

Bo tez składam literki ale moze sobie rzeczywiscie  "nadbudowalem".

44 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-05-30 18:55:51)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Bert44 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Spoko Legat. Tak bywa. Ja tez u Koraliny kiedyś w szufladke wpadłem i juz z niej nie wyjde smile

Interesujące. Akurat Twoje wypowiedzi nie wydają mi się na tyle charakterystyczne abym na ich podstawie mogła mieć wrażenie że w jakiś sposób świadczą o Tobie.

Z ręką na sercu?

Bo tez składam literki ale moze sobie rzeczywiscie  "nadbudowalem".

Ale że niby co? Jako obrońca Legata wystawisz mi  w odwecie własną "psychoanalizę" moich wpisów big_smile. Proszę bardzo, czekam , a zdania na temat tego co wyziera z wpisów Legata nie zmieniam.

45 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2026-05-30 19:28:07)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Legat napisał/a:

Warto pamiętać, że kobiety nie zdradzają, tylko wybierają wolność.

'Mieć przygody'
Niby to samo, a kiedy słyszę to w kontekście kobiet, też kiedy się same o tym wypowiadają, chodzi o niezobowiązujący seks.

Kiedy mówią to faceci, mają na myśli np moto, góry, skoki ze spadochronem, wyprawy, bushcraft, survival itp
Ciekawe te różnice.



Julia life in UK napisał/a:

Oczywiście, że my widzimy więcej niż Tobie się to wydaje. Ja w szczególności widzę wiele rzeczy w Twoich i innych użytkownikach wypowiedziach,ale się tym nie chwale


Julka, Ty się lepiej pochwal kiedy byłaś ostatnio na dziwkach, byśmy mogli Cię odpowiednio sklasyfikować!

46

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
KoralinaJones napisał/a:
Bert44 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Interesujące. Akurat Twoje wypowiedzi nie wydają mi się na tyle charakterystyczne abym na ich podstawie mogła mieć wrażenie że w jakiś sposób świadczą o Tobie.

Z ręką na sercu?

Bo tez składam literki ale moze sobie rzeczywiscie  "nadbudowalem".

Ale że niby co? Jako obrońca Legata wystawisz mi  w odwecie własną "psychoanalizę" moich wpisów big_smile. Proszę bardzo, czekam , a zdania na temat tego co wyziera z wpisów Legata nie zmieniam.

Ja w ogole nie o Legacie.

47

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

Jak dla mnie jak jesteś sam, to nikogo tym nie krzywdzisz więc chodź sobie ile chcesz.

48

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Melanie93 napisał/a:

Jak dla mnie jak jesteś sam, to nikogo tym nie krzywdzisz więc chodź sobie ile chcesz.

Uważaj uważaj bo zaraz sie gromy na Ciebie posypią

49

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

Jak 50 to można rzec, że to już jego styl życia, że zniechęcony próbami budowania relacji idzie na łatwiznę i kupuje bezpieczną iluzję.
Tak też można, ale to zaspokaja głód na chwilę. Każdy zdrowy, normalny człowiek oprócz seksu chce bliskości a tej nie kupisz w żadnym salonie masażu:)

50

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Solaris napisał/a:

Jak 50 to można rzec, że to już jego styl życia, że zniechęcony próbami budowania relacji idzie na łatwiznę i kupuje bezpieczną iluzję.
Tak też można, ale to zaspokaja głód na chwilę. Każdy zdrowy, normalny człowiek oprócz seksu chce bliskości a tej nie kupisz w żadnym salonie masażu:)

Cześc Solaris, Twoje zdanie ma akurat autorytet dla mnie smile Brakowało mi Twoich wypowiedzi i.... czemu zmienilas usunelas awatar, pieękne wlosy mialas, apetyczne.

Ale np 50 przez rok ok, ale 50 wizyt na 10 lat? Albo 5? To wychodzi 5 lub 10 rocznie więc to juz chyba nie regularnie?

Na pewno bliskosc jest wieksza w salonie masazu niz agencji. Zawsze nie mozan poprzytulac. To tylko namiastka ale super ze jest dla ludzi wykluczonych z mozliwosci bliskosci przez cale zycie.

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:

Brakowało mi Twoich wypowiedzi i.... czemu zmienilas usunelas awatar, pieękne wlosy mialas, apetyczne.


Ranisz Priscillę, hultaju!
Młokosie!!
Bawidamku!!!

52

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Brakowało mi Twoich wypowiedzi i.... czemu zmienilas usunelas awatar, pieękne wlosy mialas, apetyczne.


Ranisz Priscillę, hultaju!
Młokosie!!
Bawidamku!!!

Właśnie. Z kwiatka na kwiatek. Zimny dran

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Brakowało mi Twoich wypowiedzi i.... czemu zmienilas usunelas awatar, pieękne wlosy mialas, apetyczne.


Ranisz Priscillę, hultaju!
Młokosie!!
Bawidamku!!!

Tutaj akurat to jest ulga dla kobiet jak sie on zainteresuje jakas inna,no tylko,ze tej innej to nalezy potem współczuć czytajac jego poglady o kobietach i związkach  big_smile

54

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Bert44 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Z ręką na sercu?

Bo tez składam literki ale moze sobie rzeczywiscie  "nadbudowalem".

Ale że niby co? Jako obrońca Legata wystawisz mi  w odwecie własną "psychoanalizę" moich wpisów big_smile. Proszę bardzo, czekam , a zdania na temat tego co wyziera z wpisów Legata nie zmieniam.

Ja w ogole nie o Legacie.

W związku z tym udaję się domyślać „o czym/kim ty”, skoro nie o Legacie. W końcu nie mam nic lepszego do roboty big_smile.  A podobno to kobieca domena kazać się domyślać big_smile.

55

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Brakowało mi Twoich wypowiedzi i.... czemu zmienilas usunelas awatar, pieękne wlosy mialas, apetyczne.


Ranisz Priscillę, hultaju!
Młokosie!!
Bawidamku!!!


Priscilla w innym poscie pisała, że ja jakbym zmienił kilka cech to w zasadzie mogłaby się mną zainteresować i podobnie Mikłoszą, chodzi o "bliższe" znajomosći". Jak przyjdzie to potwierdzi.

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Brakowało mi Twoich wypowiedzi i.... czemu zmienilas usunelas awatar, pieękne wlosy mialas, apetyczne.


Ranisz Priscillę, hultaju!
Młokosie!!
Bawidamku!!!


Priscilla w innym poscie pisała, że ja jakbym zmienił kilka cech to w zasadzie mogłaby się mną zainteresować i podobnie Mikłoszą, chodzi o "bliższe" znajomosći". Jak przyjdzie to potwierdzi.

Ale wymyslasz  big_smile big_smile

57

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Ranisz Priscillę, hultaju!
Młokosie!!
Bawidamku!!!


Priscilla w innym poscie pisała, że ja jakbym zmienił kilka cech to w zasadzie mogłaby się mną zainteresować i podobnie Mikłoszą, chodzi o "bliższe" znajomosći". Jak przyjdzie to potwierdzi.

Ale wymyslasz  big_smile big_smile

Julia tu nie wymyslam, zobaczysz jak sama potwierdzi, bo byla taka sytuacja na forum i nie ukrywam ze podbudowała mnie ze sie mna zainteresowala kobieta

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Priscilla w innym poscie pisała, że ja jakbym zmienił kilka cech to w zasadzie mogłaby się mną zainteresować i podobnie Mikłoszą, chodzi o "bliższe" znajomosći". Jak przyjdzie to potwierdzi.

Ale wymyslasz  big_smile big_smile

Julia tu nie wymyslam, zobaczysz jak sama potwierdzi, bo byla taka sytuacja na forum i nie ukrywam ze podbudowała mnie ze sie mna zainteresowala kobieta

To ciekawa jestem jak bedzie Priscillę to jej to napisz raz jeszcze i zobaczymy co napisze big_smile

59

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ale wymyslasz  big_smile big_smile

Julia tu nie wymyslam, zobaczysz jak sama potwierdzi, bo byla taka sytuacja na forum i nie ukrywam ze podbudowała mnie ze sie mna zainteresowala kobieta

To ciekawa jestem jak bedzie Priscillę to jej to napisz raz jeszcze i zobaczymy co napisze big_smile


Mozemy sie załozyć o randke. Ja juz mam tutaj inne i chce być fer wobec tych formuowiczek, ale jak mam racje idziesz na randkę z Mikłosza, bo sama mowisz ze go lubisz, a chyba nie masz faceta. Jeśli Priscilla nie przyjdzie i nie wyjaśni wkleje Ci link do postu gdzie tak pisze.

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Julia tu nie wymyslam, zobaczysz jak sama potwierdzi, bo byla taka sytuacja na forum i nie ukrywam ze podbudowała mnie ze sie mna zainteresowala kobieta

To ciekawa jestem jak bedzie Priscillę to jej to napisz raz jeszcze i zobaczymy co napisze big_smile


Mozemy sie załozyć o randke. Ja juz mam tutaj inne i chce być fer wobec tych formuowiczek, ale jak mam racje idziesz na randkę z Mikłosza, bo sama mowisz ze go lubisz, a chyba nie masz faceta. Jeśli Priscilla nie przyjdzie i nie wyjaśni wkleje Ci link do postu gdzie tak pisze.

Chyba sobie robisz żarty big_smile jak ja idem do zakonu

61 Ostatnio edytowany przez DarekFDD (2026-05-31 22:19:24)

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

To ciekawa jestem jak bedzie Priscillę to jej to napisz raz jeszcze i zobaczymy co napisze big_smile


Mozemy sie załozyć o randke. Ja juz mam tutaj inne i chce być fer wobec tych formuowiczek, ale jak mam racje idziesz na randkę z Mikłosza, bo sama mowisz ze go lubisz, a chyba nie masz faceta. Jeśli Priscilla nie przyjdzie i nie wyjaśni wkleje Ci link do postu gdzie tak pisze.

Chyba sobie robisz żarty big_smile jak ja idem do zakonu

A co to przeszkadza w randce? Jak bys juz była w zakonie to rozumiem ale jeszcze nie jestes. To tak jakby trzeba było być wiernym przed slubem lub po rozwodzie.

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

Mozemy sie załozyć o randke. Ja juz mam tutaj inne i chce być fer wobec tych formuowiczek, ale jak mam racje idziesz na randkę z Mikłosza, bo sama mowisz ze go lubisz, a chyba nie masz faceta. Jeśli Priscilla nie przyjdzie i nie wyjaśni wkleje Ci link do postu gdzie tak pisze.

Chyba sobie robisz żarty big_smile jak ja idem do zakonu

A co to przeszkadza w randce? Jak bys juz była w zakonie to rozumiem ale jeszcze nie jestes. To tak jakby trzeba było być wiernym przed slubem lub po rozwodzie.

Ale ja sie duchowo i psychicznie przygotowuje do bycia zakonnicom i odpuszczam sobie pokusy romantyczne tego swiata a teraz idz z tond bo Cie czosnkiem nastraszem

63

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Chyba sobie robisz żarty big_smile jak ja idem do zakonu

A co to przeszkadza w randce? Jak bys juz była w zakonie to rozumiem ale jeszcze nie jestes. To tak jakby trzeba było być wiernym przed slubem lub po rozwodzie.

Ale ja sie duchowo i psychicznie przygotowuje do bycia zakonnicom i odpuszczam sobie pokusy romantyczne tego swiata a teraz idz z tond bo Cie czosnkiem nastraszem


Ale jesli juz zarzylas rozkoszy cielesnych to ciezko byc tak "szczerze" w zakonie. To oklamywanie samej siebie.

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:

A co to przeszkadza w randce? Jak bys juz była w zakonie to rozumiem ale jeszcze nie jestes. To tak jakby trzeba było być wiernym przed slubem lub po rozwodzie.

Ale ja sie duchowo i psychicznie przygotowuje do bycia zakonnicom i odpuszczam sobie pokusy romantyczne tego swiata a teraz idz z tond bo Cie czosnkiem nastraszem


Ale jesli juz zarzylas rozkoszy cielesnych to ciezko byc tak "szczerze" w zakonie. To oklamywanie samej siebie.

Nie bedzie mi ciezko a teraz proszę opuscic ten temat

65

Odp: Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"
Julia life in UK napisał/a:
DarekFDD napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ale ja sie duchowo i psychicznie przygotowuje do bycia zakonnicom i odpuszczam sobie pokusy romantyczne tego swiata a teraz idz z tond bo Cie czosnkiem nastraszem


Ale jesli juz zarzylas rozkoszy cielesnych to ciezko byc tak "szczerze" w zakonie. To oklamywanie samej siebie.

Nie bedzie mi ciezko a teraz proszę opuscic ten temat


Chyba do konca nie rozumiesz jak kobieta zmienia się utracajac dziewictwo w tym kontekscie i jaka sie staje (podkreslam w tym kontekscie).

Ale ok oszukuj sie dalej.

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Od ilu wizyt w agencjach, salonach itp jest się "dziwkarzem"

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024