Dziewczyny, mam faceta, jest ok, tak mi się wydawało, że jest ok...
Trudny, skryty charakter... oporny na próby szczerych rozmów...
Dziś dowiedziałam się, że w korespondencji ze swoją koleżanka na pytanie "jak sprawy sercowe" odpowiedział, że bywa róznie z naciskiem na średnio...
Hmmm... kopara mi opadła do samej ziemi....
Nie wiem czemu tak powiedział, na jakiej podstawie to stwierdził...
Czy coś nie gra, nie wiem, nie daje sygnałów... wydawało mi się, że jest ok!
Nie kłócimy się, nie ma "zadym", dogadujemy sie, nie ma wybuchowości u nas...
Ręce mi opadły... Nawet do tego stopnia, że po tym stwierdzeniu jestem gotowa zakończyć ten 2.5 letni związek...
Co zrobiłybyście na moim miejscu??
Prosze o radę ![]()