Przypadkiem znalazłam Was dziś w sieci i coś czuję, że chyba się zadomowię na dłużej ![]()
1 2010-06-11 15:32:34 Ostatnio edytowany przez chanefer (2010-08-26 00:58:29)
ja też chyba trochę za bardzo kontroluję swojego faceta. ale do rzeczy - uważam że powinnaś zastanowić się jakby Twój men kontrolował Cię tak jak Ty jego. na każdym kroku, przesadnie, pod każdym względem. myślę że nie czułabyś się w takiej sytuacji komfortowo. to że jesteś ciekawa jak on się wyraża o Tobie swoim kolegom, to jest chyba normalne, ja też chciałabym wiedzieć. ale jak nie zapytasz sama to nie ma szans abyś się dowiedziała. co do tego że napisał że jakaś inna na niego ''leci'' - Ty też pewnie jeśli masz adoratora - czujesz że się komuś podobasz - widzisz to. On też to zauważył, ale jeśli jest z Tobą tz. że Ciebie kocha i nikogo innego!!!! I moja rada na koniec - musisz to w sobie zmienić bo mężczyźni też mają swoją cierpliwość, a wiadomo że lepiej gdy z ukochaną osobą można miło spędzić czas niż wiecznie się kłócić - bez powodu.
ja wiem, ze cierpliwy wiecznie nie będzie, właściwie to już przestaje i to bardzo.
wiem też, że zmienić, pytanie brzmi 'jak?'
Wiem, że ciężko jest kontrolować zazdrość, ale postaraj się. Ja jestem tak jakby na miejscu Twojego chłopaka - mój facet jest chorobliwie zazdrosny. Jednak kiedy gada mi jakieś rzeczy o moich byłych z którymi np. byłam 10 lat temu, to autentycznie mam ochotę mu kiedyś dać rzeczywiście powód do zazdrości. To często działa w drugą stronę i niekiedy może być powodem zdrady. Bo to jest naprawdę upierdliwe. Uczucie ciągłej kontroli zżera od środka. Przez to czasem mam ochotę walnąć go w twarz i powiedzieć spier***j. Nie rób tego. Jak będzie miał Cię zdradzić to i tak to zrobi. Uwierz w siebie, dbaj o sobie, sprawiaj sobie przyjemności, dbaj o Wasz związek, ale nie niszcz go na własne życzenie.
wiem też, że zmienić, pytanie brzmi 'jak?'
Na pewno samo nie przyjdzie za pomocą magicznej różdżki. Będzie to wymagało pracy nad sobą. I to ciężkiej.
Możesz próbować wizyt u psychologa. Albo, skoro wiesz w czym jest problem (chorobliwa zazdrość), to po prostu panuj nad sobą i przestań go oskarżać. Ale sądzę, ze jednak fachowiec by się przydał.