Drogie Kobietki...To ze wypisuje o moich problemach uczuciowych na jakims blogu juz swiadczy o tym ze mam problem i depresje. Ale prosze Was abyście udzieliły mi rady bo ja juz nie wiem sama co z soba zrobic...a potrzebuje opini kogos kto jest neutralny.
Moja historia z tym chlopakiem zaczela sie juz w wieku 14 lat <obecnie mam 23 lata> To była moja i jest prawdziwa milosc. Znamy sie od dziecka. przez te 9 lat w naszym zyciu duzo sie wydarzylo. Byly rozstania, powroty...Nawet jak bylismy z innymi partnerami to utrzymywalismy z soba kontakt, naprawde mielismy bardzo dobre relacje...nawet kiedy on sie spotykal z kims innym i ja z kims innym to wyznawalismy sobie milosc. W koncu 2 lata temu, stwierdzilismy oboje ze i tak ze soba skonczymy bo jestesmy sobie pisani, kochamy sie i zaczelismy juz chyba setny raz byc ze soba <wiem ze zaraz poleca komentarze ze dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi>. Problem byl taki ze moja milosc pracuje za granica i przyjezdza tylko albo az co dwa tygodnie tylko na weekend.Jak jest po za granicami Polski to piszemy do siebie na gadu gadu albo dzwonimy do siebie i jest wszystko ok...ale jak on przyjezdza tutaj to nie spedzamy ze soba prawie wogole czasu bo on twierdzi ze ma tutaj duzo spraw do zalatwienia.Np ostatnio przyjechal na trzy dni...przez telefon rozmalialismy i powiedzialam ze wezme urlop z pracy na te trzy dni...i wiecie co...z calych tych trzech dni...poswiecil mi godzine czasu w pierwszy dzien, na drugi w ogole sie ze mna nie widzial bo pojechal do kuzynow ktorych nie widzial dwa lata i na trzeci dzien przyjechal sie pozegnac...nie wytrzymalam i powiedzialam ze to koniec.Oczywiscie korci mnie zeby do niego napisac ale wiem ze i tak to niczego nie zmieni bo on sie nie zmieni.Najgorsze w tym jest to ze kocham go i bez chwili zastanowienia oddalabym za niego zycie. Prosze o pomoc...
Jesli chcesz, zeby kolejne 9 lat Twojego zycia z nim byly tak samo beznadziejne jak do tej pory, to nie ma przeszkod - badzcie dalej "razem".
Nie może pracować w Polsce?? Kopnij go w tylek jeśli ma się tak zachowywać! A co on na to wasze rozstanie?? Powiedzial coś? Pisze do Ciebie, chce wrocic , przeprasza??
Wiesz mój mąż tez pracował zagranicą i chodził do burdeli. Jak przyjeżdżał to też traktował mnie oschle a ja o niczym nie wiedziałam. Więc się zastanów czy to nie jest przyczyną tego, bo też pisał sms. Przeprowadź wywiad
,,Madziunia,, kiedy z nim zrywalam spuscil glowe i widzialam ze bylo mu przykro, ale nic w tym danym momencie nie powiedzial...Dopiero pozniej jak juz emocje opadly napisal do mnie na gadu gadu i powiedzial ze nie moze zyc beze mnie i ze mnie kocha, i ze to ja jestem kobieta jego zycia.Mowil jeszcze wiele milych slow ale naprawde juz mnie to nie rusza bo mowil mi to juz wiele razy.Powiedzialam mu zeby sie zastanowal nad tym co robi i co dalej z tym wszystkim z nimi, ale oczywiscie nie odpisal..nie wiem czy mnie zdradza, nie mam dowodu wiec nie bede go o to oskarzac.Postawilam mu warunek, albo ja albo praca za granica..i wybral mnie powiedzial ze pod koniec czerwca przyjedzie juz na stale...naprawde ten chlopak mi robi metlik w glowie... ![]()
Skoro nie jest Ci dobrze w takim układzie i po raz kolejny zerwałaś z tym chłopakiem to trzymaj się tego!nie pisz,nie dzwoń postaraj się wytrwać choć wiem z własnego doświadczenia,że jest to cholernie trudne.zwłaszcza kiedy się kocha już tak długo i czeka...Jednak musisz wytrać by sprawdzić czy jemu zależy czy to tylko zabawa dla niego.Obiecał,że od końca czerwca wróci dla Ciebie?? to daj mu pole do popisu-jeśli mu naprawdę zależy to bd pisał, zadzwoni i wróci do Polski, jak twierdził..
Taka moja skromna rada:) byłam w sytuacji podobnej troszeczkę....
pozdrawiam:)
Mi sie wydaje, że ten chłopak, nie nadaje sie na zwiazek, któremu potrzeba by było poswiecać wiecej czasu. Jemu jest wygodnie w takim układzie, gdzie moze wypisywać i mówic co chce a nie musi się tego podpierac w praktyce. Jak czytam, co napisałas Droga Tekilu, mam wrazenie, że długo by chyba nie wytrzymał, gdyby miał co dzień spędzac we dwoje wiekszosc dnia, poświęcic uwage tylko Tobie i ułozyc swój świat tylko wokół Ciebie.Prosciej jest napisac esa ,,kocham,,,tesknię", spuscic głowę w akcie skruchy, niz praktycznie podeprzeć te słowa czynami. Taka sytuacja może trwac w nieskończonosc, nie wiem, czy takiego czegos oczekujesz od związku we dwoje.Ja bym zerwała, Jeżeli mu tak bardzo zależy, niech teraz on sie stara i na rzesach zacznie chodzic, by Ci jednak udowodnic, ze nie pisze i nie mówi Tobie tylko pustych słow. Pozdrawiam.
Kochana wydaje mi się że chłopak po prostu jest niedojrzały i sam nie wie czego chce. Gdyby tak bardzo mu na Tobie zależało to robiłby wszystko żeby spędzać czas z kobietą którą jak sam twierdzi kocha. Dla mnie to jest nie logiczne. Wiem że bardzo go kochasz ale nie daj sobą manipulować. Związek nie polega na sms-ach, rozmowach przez telefon i na gadu ale na obcowaniu ze sobą a skoro on tego nie chce to szkoda marnować czas.
Tak samo jak maleńkaa twierdze, że ten facet jest niedojrzaly...;/ On może mówić kocham, tęsknie, wróce bla bla bla.... A potem wróci powie kochanie przepraszam, ale trafila mi sie super robota i niestety musze tam jechać jeszcze raz ale na troche...Urobi Cie i tyle z tego bedziesz miala... Ja bym poczekala aż wroci i zobaczyla co zrobi... A narazie jesteś wolną kobietą... i tyle.
Kochane Kobietki niestety wszystko co piszecie jest prawda a najgorsze jest to ze ja to juz wszystko wiem, i dalej w tym brne. Prosze nie osadzajcie mnie ze jestem idiotka bo wiele razy probowalam odejsc, ale to jest cholernie trudne, prosze o zrozumienie i postawienie sie w mojej sytuacji. To ze jest niedojrzaly, ze postępuje po swinsku ja to wszystko wiem...ale jezeli on nie chce ze mna byc bo tak wnioskuje z tego co on robi i z tego co wy piszecie to powiedzcie po jaka cholere zawraca mi glowe i niszczy moje zycie, niszczy bo jestem nieszczesliwa kiedy nie spedza ze mna czasu.Po co mowi i wypisuje takie rzeczy do mnie ze kocha ze milosc zycia itd...z nudów?...dlatego ze sie z nim kocham? moglby sobie znalesc inna bo jest przystojny albo zwyczajnie w swiecie isc do burdelu, prosze powiedzcie mi po co? i prosze Was o jeszcze jedno...jak mam sie z tego wyleczyc co mam zrobic?
Z własnego doświadczenia wiem,że takie leczenie się z miłości jest cholernie trudne!:(Nawet jeśli wiesz jaki jest facet to emocje i uczucia są silniejsze i niestety ale zawsze kobieta cierpi...
Ja kochałam drania który się mną bawił, otwarcie mówił,że nic do mnie nie czuje i 4 lata poniżałam się przed nim a jemu zależało tylko na seksie. I robił tj ten 'Twój' milczał kiedy wyjeżdżał a jak wracał odezwał sie,żeby sie spotkać i w końcu mnie zaliczyć-iskrzyło między nami ale tylko ja kochała a on robił co chciał!!
Chcąc sie z tego wyleczyć musisz sobie postanowić,że nie dasz sobą manipulować i bawić się!! być silna kiedy kusi zadzwonić i smsować... ja zawsze przeżywałam to jak wracał z krakowa do domu i był tak blisko o niczym innym nie myślałam tylko jak zrobić by chociaż go zobaczyć..porażka!!
Nie wiem dlaczego ten facet tak Cie traktuje..pisać na odczep każdy potrafi, faceci jak zauważyłam nie patrzą na wagę swoich słów bo przecież 'kocham' to wielkie słowo a oni potrafią tak byle jak powiedzieć a kobieta wierzy,że to wielka miłość itd nawet jeśli to tylko słowa....
Możesz spotkać jeszcze lepszego faceta na swojej drodze, takiego któremu będzie na Tobie naprawdę zależało!! Olej tego i daj sobie szanse:) Napewno nie można uważać ciebie za idiotke i osądząć bo wiele jest kobiet które pokochają niewłaściwego faceta i cierpią po kilka lat, jak ja prawie 4!!
i nie możesz wracać kolejny raz do tego samego.Zrywać z nim i wracać znów bo i tak będziesz nie pewna i będziesz cierpiała, zastanawiała się...Wiem co piszę!!!
Nie bedzie łatwo ale musisz być silna!:) Szkoda czasu- takim wracaniem wciąż do tego drania przeoczysz jakąś inną miłość i stracisz bardzo dużo czasu!
Tekilko wcale Cię nie osądzam i nie twierdze że jesteś głupia. Zakochałaś się a zakochana kobieta zrobi wszystko żeby uratować swój związek i zostać przy ukochanym mężczyźnie. Wiem bo tak samo robiłam i też zamydlano mi oczy słowami niepokrytymi w gestach, a ja ślepo wierzyłam i zobacz jak na tym wyszłam. Naprawdę nie warto tracić czas na kogoś kto nadzwyczajnej w świecie wykorzystuje Twoją miłość. A żeby się wyleczyć... Wyleczyć tak naprawdę się nie da, można jedynie sobie pomóc. Musisz być silna i konsekwentna w swoim postanowieniu chociaż serce dyktuje inaczej. On widzi że ma nad Toba przewagę i na tym korzysta. Nie pozwól mu na to. Jesteś wspaniałą kobietą, zasługujesz na szacunek i tą szczęśliwą miłość. Pamiętaj o tym.
Pozdrawiam Cię cieplutko.
Dziekuje Wam za slowa, przypominaja mi jaki on jest beznadziejny...czuje sie strasznie, nieodzywamy sie do siebie juz trzy dni...chce sie do niego odezwac, zadzwonic, ale osmiesze sie po calosci...kocham go, chce z nim byc, ale poprostu to co on robi to cyrk za darmo...boli mnie serce jak sobie wszystko przypomne.Myslicie ze psycholog pomoglby mi sie z tego wyleczyc? bo biore taka opcje pod uwage...