Witajcie
Muszę się WAS poradzić. Kilka dni temu zalogowałam się na stronce Sympatia.pl, nie sądziłam, że od razu ktoś mi wpadnie w oko i że ja również komuś się spodobam. Szczerze to mam niskie poczucie własnej wartości i zawsze tak było, ale po ostatnich wydarzeniach, bardzo się ono umocniło. Opowiem o tym po krótce.
Od 2 miesięcy jestem sama, facet mnie rzucił, byliśmy razem 10 miesięcy. Bardzo mi było i nadal jest ciężko, bo nie można tak z dnia na dzień zapomnieć o osobie, którą się darzyło tak silnym uczuciem jak moje. On złamał mi serce, a forma jaką wybrał , żeby mi o tym powiedzieć sama mówi za siebie, mój ukochany zerwał ze mną pisząc mi jednego SMS, i nic c wnim mi nie tłumacząc dlaczego tak postanowił. Mało tego mieszkaliśmy razem, planowaliśmy założyć rodzinę, chciałam mieć z NIM dziecko, ale tearz wiem, i bardzo się cieszę, że jednak do tego nie doszło. Ja ogólnie nie mam szczęścia w miłości, jestem rozwódką i myślałam, że z NIM uda mi się stworzyć związek oparty na miłości, i wzajemnym szacunku. Ale tak się jednak nie stało.
Nie mogłam sobie z tym poradzić, non stop zastanawiałam się dlaczego właśnie mnei to spotyka, czy nie zasługuję na to by być szczęśliwą?
Z nudów, z samotności, która była ogromna, postanowiłam się zalogować na tej stronce, tak głównie to chyba chodziło raczej o spędzenie miło czasu, rozerwanie się i zapomnienie, nie myślenie już o Nim!!!!!!
Od razu zwróciłam uwagę na jednego faceta, ale On w miejscowości miał wpisane zachodniopomorskie, a ja jestem ze świętokrzyskiego, więc dałam sobie spokój, bo i tak nic ztego by nie wyszło, a ja nie należę raczej do osób, które uważają, że istnieje miłość na odległość. Głównie to z tego, że z moim byłym mężem dzieliło nas 120 km, a tak na marginesie poznalismy się na czacie. Ale to nie o Nim miałam pisać.
Więc, jakoś tak czasami wchodziłam na profil tego chłopaka, a On w jakiś dzień napsiał mi wiadomość: "Słodziutka jesteś" i przesłał buziaka. Było mi ogromnie miło z tego powodu, nie sądziłam, że taki fajny, przytsojny facet może spojrzeć na taką osobę , jaką jestem. Odpisałam mu, że bardzo dziękuję za tego buziaka i zapytałam, czym sobie na niego zasłużyłam, dodałam, jeszcze, ze On również jest bardzo przystojnym mężczyzną, ale szkoda , że dzielą nas km i to aż tyle.
Nie liczyłam już na żadną wiadomość od Niego, ale codziennie sprawdzałam, czy coś mi przyszło. I tak wczoraj napisał, że wcale tak daleko nie mieszkamy od siebie, bo On również mieszka w tym
województwie co ja, a pracuje tylko w zachodniopomorskim. Nie ukrywam, że aż z wrażenia serce zaczęło mi szybciej bić. Odp mu, że to w takim razie to inna sprawa, i spytałam się, czy nie przeszkadza mu fakt, że jestem rozwódką. Pozatym to na tej stronce można zrobic test, czy się do siebie pasuje i ja to zrobiłam. Wyszło mi, ze pasujemy do siebie w 60%. Myśle, że to ani mało, ani dużo, ale szkoda, ze nie np. 80%.
Potem On odp, że cytuje "Nie wcale nie przeszkadza mi ten fakt ja też jestem po przejściach.Wierzysz w te procenty?Myślisz że 60 procent to dużo? Ja mu odp." Powiem Ci szczerze , że już sama nie wiem w co mam wierzyć, ale czekałam z niecierpliwością na wiadomość od Ciebie.
A Ty wierzysz?" On na to: "Może trochę prawdy w tym jest".
Nie wiem własnie, czy sie nei wygłupiłam z tym, ze tak mu otwarcie napsiałam, ze czekałam na wiadomość od Niego? ale tak jest na prawdę.
Potem pisaliśmy tak: "Ja jak głupia sprawdzam co chwile, czy mi odpisałeś, a Ty tylko taką wiadomość piszesz? No, ale ok.,"
Na co ON
"Może dasz mi Swój nr tel to poesemesujemy bo internet mi słabo działa w domu.Mam bezprzewodowego iplusa w pracy mi działa pięknie ale tutaj jest KICHA"
Ja mu go podałam , od razu mi napisał SMS, że jakbym mu się nie wpadła w oko, to by do mnie nie pisał i nie brał by ode mnie numeru. pozatym napsiał jeszcze ze podobam mu się i to bardzo.
Jak pzreczytałam to to dostałam chyba skrzydeł, byłam taka podjarana, że taki fajny facet pisze do mnie takie sms. Ale jak same chyba rozumeicie mam pewne obawy. Bo mój związek z byłym mężem też się tak zaczął i nie należał do najszczęśliwszych.
Potem zaproponował mi spotaknie, ja sie zgodziłam i w sobotę mamy sie spotkać, ale ja nie wiem, jak mam sie zachować, bo już dawno nie byłam na żadnej randce i bardzo się boję, ze mu sie nie spodobam, i że nic ztego nie będzie. ja nie chce nic na siłę, ale On wpadł mi w oko od samego początku. Napisałam mu również, że bardzo się obawiam naszego spotkania i nie wiem, czy dobzre zrobiłam, bo wspomnialam również ze na czacie poznałam mojego eks. A on powiedział, ze to bardzo ciekawe i że musze mu wszytsko opowiedzieć jak się spotkamy.
Dziewczyny doradzcie mi, jak ja mam sie zachowywać, czy odezwać się dzisiaj jako pierwsza, bo wczoraj napisałam mu SMS, że nie chce by sobie pomyślał, ze jestem nachalna i życzyłam mu dobrej nocy. On odp, dobranoc.
Proszę pomożcie mi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!