Co powinnam zrobić w takiej sytuacji? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

Cześć dziewczyny. Mam pewien problem z którym sobie nie radzę i potrzebuje pomocy. Mianowicie chodzi o mnie i... mojego "byłego" przyjaciela,z którym przyjaźniłam się 2,5roku. Nasz kontakt był mega fajny,do tego stopnia,że nastąpiło zauroczenie w jedną jak u drugą stronę. Rozmawialiśmy praktycznie o wszystkim,śmialiśmy się,pisaliśmy,wymienialiśmy wrażenia na różne tematy,było nam w swoim towarzystwie dobrze. Wiadomo,były jakieś tam spięcia,ciche dni,ale zawsze któreś z nas wyciągało dłoń na zgodę. Poważny problem zaczął się gdy mu oznajmiłam,że wylatuje za granicę. Powodem była moja sytuacja rodzinna w której się znalazłam i nie miałam innego wyjścia. Jemu zbytnio o tym nie powiedziałam,wstydziłam się,nie mogłam zebrać się na odwagę aby mu o tym powiedzieć.
Dla mnie to nie były przyjemne "odliczanie dni do wylotu" tylko płacz w poduszkę przez tydzień,a jemu o tym nie powiedziałam,zapewne domyślał się,że mnie to wszystko przerasta. Targały mną emocje,że 19 letnia dziewczyna wylatuje w nieznane 2,5tyś km od domu w dodatku sama,w czasie pandemij.Na uszanowanie mojej decyzji miał ponad trzy miesiące (powiedziałam mu w czerwcu,wyleciałam w październiku zeszłego roku).Przez ten czas bardzo zmieniła się nasza relacja,do tego stopnia że sama nie wierzyłam w to co on do mnie wypisuje i za kogo mnie ma. "Poznasz tam jakiegoś eskimosa","Lecisz za chlebem,za pieniędzmi","Tylko mi tutaj żadnego syfa nie przywieź","Twoja psiocha,twoje infekcje","Już nigdy nie wrócisz do Polski".... Po tych tekstach czułam się jeszcze gorzej,on chyba myślał,że ja lecę za granicę bo kogoś poznałam,albo szukać przygody,a ja po prostu wyleciałam do pracy,żeby ratować sytuację rodzinną i przede wszystkim zarobić sobie na studia o których tak bardzo marzyłam. Liczyłam na jakiekolwiek słowa wsparcia.I tak oto nasze "rozmowy" trwały do marca. Pytał co u mnie słychać,ale czułam  że coś jest na rzeczy,potrafił 2 tygodnie się nie odzywać i z powrotem napisać.Wtedy mieliśmy jeszcze kontakt. Później go w ogóle nie było...do czerwca. Ja przez ten czas pracowałam ciężko fizycznie po 10-14 godzin.Nie tak dawno miałam urlop,chciałam się z nim spotkać,niestety nie było to możliwe. Rozmawialiśmy tylko godzinę przez telefon. Później okazało się, że poznał kogoś (ma dziewczynę od blisko 5 miesięcy). Podczas rozmowy powiedział mi "Znasz mnie jak nikt inny",gdyż doskonale wie,że związał się z kobietą z którą i tak nie zbuduje trwałego związku,sam zresztą oznajmił mi,że jego rodzina jest w szoku że taką sobie wziął (jest to kobieta starsza od niego,z dwójką dość sporych dzieci z którymi on póki co nie ma kontaktu). Trzy dni po tej rozmowie, zablokował mnie na messengerze I instagramie. Nie wiem co mam o tym myśleć. Brakuje mi jego obecności,naszego kontaktu,codziennie o nim myślę ,ale równocześnie mam do niego żal, że tak obrzydliwie mnie potraktował pisząc takie teksty.  Od tamtej pory nie mam z nim kontaktu (2 miesiące), nie chcę się narzucać.  Czy jest szansa na odbudowanie tej relacji? Co powinnam zrobić? Z czego wynikało jego zachowanie? Czy gdyby się odezwał,powinnam zapomnieć i wybaczyć? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
_Venea_ napisał/a:

Cześć dziewczyny. Mam pewien problem z którym sobie nie radzę i potrzebuje pomocy. Mianowicie chodzi o mnie i... mojego "byłego" przyjaciela,z którym przyjaźniłam się 2,5roku. Nasz kontakt był mega fajny,do tego stopnia,że nastąpiło zauroczenie w jedną jak u drugą stronę. Rozmawialiśmy praktycznie o wszystkim,śmialiśmy się,pisaliśmy,wymienialiśmy wrażenia na różne tematy,było nam w swoim towarzystwie dobrze. Wiadomo,były jakieś tam spięcia,ciche dni,ale zawsze któreś z nas wyciągało dłoń na zgodę. Poważny problem zaczął się gdy mu oznajmiłam,że wylatuje za granicę. Powodem była moja sytuacja rodzinna w której się znalazłam i nie miałam innego wyjścia. Jemu zbytnio o tym nie powiedziałam,wstydziłam się,nie mogłam zebrać się na odwagę aby mu o tym powiedzieć.
Dla mnie to nie były przyjemne "odliczanie dni do wylotu" tylko płacz w poduszkę przez tydzień,a jemu o tym nie powiedziałam,zapewne domyślał się,że mnie to wszystko przerasta. Targały mną emocje,że 19 letnia dziewczyna wylatuje w nieznane 2,5tyś km od domu w dodatku sama,w czasie pandemij.Na uszanowanie mojej decyzji miał ponad trzy miesiące (powiedziałam mu w czerwcu,wyleciałam w październiku zeszłego roku).Przez ten czas bardzo zmieniła się nasza relacja,do tego stopnia że sama nie wierzyłam w to co on do mnie wypisuje i za kogo mnie ma. "Poznasz tam jakiegoś eskimosa","Lecisz za chlebem,za pieniędzmi","Tylko mi tutaj żadnego syfa nie przywieź","Twoja psiocha,twoje infekcje","Już nigdy nie wrócisz do Polski".... Po tych tekstach czułam się jeszcze gorzej,on chyba myślał,że ja lecę za granicę bo kogoś poznałam,albo szukać przygody,a ja po prostu wyleciałam do pracy,żeby ratować sytuację rodzinną i przede wszystkim zarobić sobie na studia o których tak bardzo marzyłam. Liczyłam na jakiekolwiek słowa wsparcia.I tak oto nasze "rozmowy" trwały do marca. Pytał co u mnie słychać,ale czułam  że coś jest na rzeczy,potrafił 2 tygodnie się nie odzywać i z powrotem napisać.Wtedy mieliśmy jeszcze kontakt. Później go w ogóle nie było...do czerwca. Ja przez ten czas pracowałam ciężko fizycznie po 10-14 godzin.Nie tak dawno miałam urlop,chciałam się z nim spotkać,niestety nie było to możliwe. Rozmawialiśmy tylko godzinę przez telefon. Później okazało się, że poznał kogoś (ma dziewczynę od blisko 5 miesięcy). Podczas rozmowy powiedział mi "Znasz mnie jak nikt inny",gdyż doskonale wie,że związał się z kobietą z którą i tak nie zbuduje trwałego związku,sam zresztą oznajmił mi,że jego rodzina jest w szoku że taką sobie wziął (jest to kobieta starsza od niego,z dwójką dość sporych dzieci z którymi on póki co nie ma kontaktu). Trzy dni po tej rozmowie, zablokował mnie na messengerze I instagramie. Nie wiem co mam o tym myśleć. Brakuje mi jego obecności,naszego kontaktu,codziennie o nim myślę ,ale równocześnie mam do niego żal, że tak obrzydliwie mnie potraktował pisząc takie teksty.  Od tamtej pory nie mam z nim kontaktu (2 miesiące), nie chcę się narzucać.  Czy jest szansa na odbudowanie tej relacji? Co powinnam zrobić? Z czego wynikało jego zachowanie? Czy gdyby się odezwał,powinnam zapomnieć i wybaczyć? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile

To nie był żaden przyjaciel, a orbiter którego zfriendzonowałaś. Dobrze, że wreszcie się od Ciebie uwolnił. Daj mu spokój i nie mnóż wątków.

3

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

Wybij go sobie z głowy, bo już zrobił Ci sieczkę z mózgu, więc co będzie dalej, to naprawdę nie trzeba być geniuszem, żeby domyślić się do jakiego stanu Cię doprowadzi.
Zajmij się swoim życiem i przestań ładować sobie tego faceta do głowy.
Ta znajomość jest chora i destrukcyjna dla Ciebie. Nie przyniesie Ci niczego dobrego.
Odetnij się od jakiegokolwiek kontaktu z nim.

4

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

Zostaw go w spokoju.
Ty tylko igrałaś z nim.
Wreszcie się od Ciebie uwolnił.

Nie szanujesz granic, nie szanujesz ludzi i się dziwisz, że takie są skutki.

5

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

Poznasz tam jakiegoś eskimosa","Lecisz za chlebem,za pieniędzmi","Tylko mi tutaj żadnego syfa nie przywieź","Twoja psiocha,twoje infekcje",

Łał.

Trzeba było porzucić marzenia o studiach, zlekceważyć problemy rodzinne. Druga taka partia może Ci się nie trafić....Pojedź do niego, spróbuj namówić go na seks, przekonaj najpierw ze nie masz chorób wenerycznych (najlepiej przygotuj sobie wyniki żeby mieć przy sobie) i jak się bardzo postarasz to znowu zostaniecie super przyjaciółmi....? smile

6

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

Trolololo.
Cześć Sandra!
https://www.netkobiety.pl/search.php?ac … _id=481890

To pozostałe tematy Autorki, która usilnie nie może zrozumieć, że już nic z tego nie będzie, a facet poszedł dalej.

7

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
Lady Loka napisał/a:

Trolololo.
Cześć Sandra!
https://www.netkobiety.pl/search.php?ac … _id=481890

To pozostałe tematy Autorki, która usilnie nie może zrozumieć, że już nic z tego nie będzie, a facet poszedł dalej.

Dokładnie to samo pomyślałam.

8

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
_Venea_ napisał/a:

"Tylko mi tutaj żadnego syfa nie przywieź","Twoja psiocha,twoje infekcje","Już nigdy nie wrócisz do Polski".... Po tych tekstach czułam się jeszcze gorzej:)

Faktycznie taki facet to skarb.

9

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
rossanka napisał/a:

Faktycznie taki facet to skarb.

Wodzony za nos przez lata mógł wybuchnąć.

Odwróć sytuację.
Jakbyś się poczuła, gdybyś latami zabiegała o faceta, coś zaczęło kiełkować, a on sobie wyjechał za granicę nic nie tłumacząc. Czy nie podejrzewałabyś go o wyjazd z kobietą?
Później przyjechał, ty masz już innego, a jemu coś w tym czasie się odwidziało i chce "uporczywie" zaczynać relacje.

Jesteś na tyle kulturalna, że nie użyłabyś takich słów, ale zagotowałabyś się, czy nie?

10

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

zastanawiam się czy jak po przeczytaniu dwóch pierwszych zdań wiedziałam że to czwarty ten sam temat szanownej Sandry to czy to oznacza że jednak za dużo tu siedzę? XD

11

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Faktycznie taki facet to skarb.

Wodzony za nos przez lata mógł wybuchnąć.

Odwróć sytuację.
Jakbyś się poczuła, gdybyś latami zabiegała o faceta, coś zaczęło kiełkować, a on sobie wyjechał za granicę nic nie tłumacząc. Czy nie podejrzewałabyś go o wyjazd z kobietą?
Później przyjechał, ty masz już innego, a jemu coś w tym czasie się odwidziało i chce "uporczywie" zaczynać relacje.

Jesteś na tyle kulturalna, że nie użyłabyś takich słów, ale zagotowałabyś się, czy nie?

Uważasz, że ta nastolatka go sprowokowała?

12

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
anna.zakochana napisał/a:

zastanawiam się czy jak po przeczytaniu dwóch pierwszych zdań wiedziałam że to czwarty ten sam temat szanownej Sandry to czy to oznacza że jednak za dużo tu siedzę? XD

Nie big_smile

13

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
paslawek napisał/a:
anna.zakochana napisał/a:

zastanawiam się czy jak po przeczytaniu dwóch pierwszych zdań wiedziałam że to czwarty ten sam temat szanownej Sandry to czy to oznacza że jednak za dużo tu siedzę? XD

Nie big_smile

To kolejny temat tej samej użytkowniczki?

14

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
rossanka napisał/a:
paslawek napisał/a:
anna.zakochana napisał/a:

zastanawiam się czy jak po przeczytaniu dwóch pierwszych zdań wiedziałam że to czwarty ten sam temat szanownej Sandry to czy to oznacza że jednak za dużo tu siedzę? XD

Nie big_smile

To kolejny temat tej samej użytkowniczki?

Sandry/_Venea_i jeszcze jednen nick ale go nie pamiętam - tak

jak nie kijem to .... za dwa trzy miesiące będzie to samo  pod innym

15

Odp: Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?
paslawek napisał/a:
rossanka napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nie big_smile

To kolejny temat tej samej użytkowniczki?

Sandry/_Venea_i jeszcze jednen nick ale go nie pamiętam - tak

jak nie kijem to .... za dwa trzy miesiące będzie to samo  pod innym

To nie czytałam.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024