Rozstanie - brak porozumienia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie - brak porozumienia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: Rozstanie - brak porozumienia

Byłam w związku z chłopakiem. Oboje mamy ok 30 lat, ja kilka związków za sobą, a on żadnego (ale nie każdy ma szczęście w miłości). Łączyło Nas wiele, ale i dzieliło. Problem tkwił w tym jaki miał tryb życia i ile poświęcał czasu znajomym. Rower, siatka, kolega tu, kolega tam... Fajnie mieć swoje życie, ale wydaje mi się, że gdy pojawia się kobieta to też trzeba je trochę zmienić i chyba próbował, ale nie potrafił. Oboje chcieliśmy czegoś poważnego (ja z pewnością...). Kazdą jakaś większą okazje spędzaliśmy z jego znajomymi. Sylwek, majówka, jakieś grille, inne okazje, było tego dość dużo... Pojawiały się również sytuacje, gdzie byliśmy umówieni, a on zapytał się, czy możemy to przełożyć na inny dzień, bo koledzy wychodzą na piwo i chce iść. Wydaje się, że jeśli byłam jego pierwszą kobietą to powinno zależeć mu bardziej na mnie, ale trochę tak nie było... Jego znajomi byli bardzo w porządku. Chociaż wiadomo, że nie każdego się super polubi, ale zawsze, gdy dostaliśmy zaproszenie to wychodziliśmy, bo nie chciałam robić z tego problemów.  Z czasem poczułam, że jestem jakby równa tym znajomym, że nie traktuje mnie jakoś wyjątkowo, nie możemy nigdzie dalej sami pojechać, itp. A przecież sie poznawaliśmy i to powinny być najpiękniejsze chwile. Czasem szliśmy do jednych znajomych, odwiózł mnie do domu i jechał do kolejnych (nie wiedziałam o tym). Nie widywaliśmy sie bardzo często (3 razy w tyg, a mieszkamy koło siebie). W moich odczuciach tego wszystkiego powinno być mniej. W koncu pojechaliśmy na wspólny urlop (sami, wow, niemożliwe), a po nim zaczęły się jeszcze większe kłótnie. Tym razem o jego koleżankę, z którą miał zbyt bliskie relacje... Poprosiłam o ograniczenie ich i to był gwóźdź do trumny, ponieważ rozpoczęła się fala nieporozumień... jednak po wielu słowach, gorzkich żalach powiedział, że akceptuje to co powiedziałam. Natomiast stał się zimny, oschły, przestaliśmy ze sobą sypiać. Wiele razy próbowałam zapytać, co jest nie tak, ale słyszałam, że wszystko dobrze... potem następna kłótnia, cisze dni. Powiedział, że kocha, a następnego dnia przyjechał powiedzieć, że to koniec bez żadnej rozmowy. Podeszłam do tego dość rozważnie zapytałam o powody... Dowiedziałam się, że najwidoczniej nie dojrzał, że dużo złych rzeczy zostało powiedzianych i mamy inne charaktery... Próbowałam mu wyjaśnić, że to nie jest powód do rozstania, że potrzeba równowagi, zrozumienia, że miłość to nie tylko piękne słowa, ale i poważne rozmowy. Powiedział tylko, że w takim razie przemyśli to na spokojnie... ja również. Jak to wygląda w Waszych oczach? Dodam, że czułam się kochana, chciałam z nim żyć, chciałam się dogadać, ale takim czymś pokazał, że znajomi są ważniejsi... Mam część swoich rzeczy u niego, on część u mnie... nie wiem co z tym zrobić. Od rozstanie nie padło żadne słowo

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Jak ja to widzę?
Chłopiec nie dorósł do związku.
to że ma się przyjaciół,widuje z nimi,spędza czas, to normalne.
Raczej obawiał bym sie sytuacji gdy tych przyjaciół i znajomych nie ma.
Ale gdy wchodzi sie w relacje, w związek to partner ma byc najważniejszy.
A ty nie czułaś sie najważniejsza.
Fakt że ucieszyłaś sie że urlop spędzacie sami we dwoje,a nie jak zwykle otoczeni wianuszkiem znajomych,bardzo dużo mówi.
Zabrakło w waszym związku intymności,prywatności, tego czasu we dwoje.
Chłopiec chaił życ jak singiel mając jednocześnie korzyści wynikające z życia w związku.
nie dziwie sie że nikogo nie miał.
Zapomnij o nim, szkoda marnować czasu na niego.
Pojedz po swoje rzeczy,przywieź mu jego,nie przedłużaj tego,nie ma sensu.

3 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-16 20:01:19)

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Pociąga go bardziej bycie singlem, co świadczy, że do tej pory nie był w poważnym związku, jak widać on nie nadaje się do tego, nie widzi się za bardzo w związku, spróbował i doszedł do wniosku, że to nie dla niego.

Dlatego nie myśl, że to jest kwestia dogadania.
I tak za bardzo przymykałaś oko, bo niby był w związku, a tak jakby nie był...
Nie dojrzał do poważnego związku...

4

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Tylko ze ja widziałam, że on się stara, próbuje, ale mam wrażenie, że moje oczekiwania go przerosły... sami znajomi jego się pytali, czy mieszkamy ze sobą, żeby jechać samodzielnie na urlop, bo wszędzie z kimś jeździmy... czasem mam pretensje, że duzo czekiwałam, ze trzeba było wiecej czasu, ale z drugiej strony nie naciskałam ani na mieszkanie wspolne ani na nic... bo to dobry chłopak...

5

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

A długo razem byliście?

6

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Około roku, wydaje mi się, ze w tym wieku i po takim czasie ludzie powinni spróbować życia ze sobą…

7

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Raczej byś marnowała przy nim czas, sam Ci powiedział, że nie dojrzał do związku, ale Ty go nie słyszałaś, nie przyjełaś tego do wiadomości...

Miałaś normalne oczekiwania, a to, że był to dobry chłopak, to za mało do związku.
A tak naprawdę to go nie znałaś, spotykając się parę razy w tygodniu, do końca Ci nie odpowiadał...  żeby kogoś lepiej poznać, trzeba być ze sobą na co dzień.
On nawet do tego nie dążył, więc ten związek był skazany na porażkę.

8

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Niby powiedział podczas Naszej ostaniej rozmowy, ze chciał ze mną zamieszkać po wyjeździe (chociaż po nim mieliśmy poważna rozmowę, ze można popracować nad moja kondycja, czemu nie dbałam o kwiaty i czemu nie wypiłam do końca wina i jakbym mu przestała odpowiadać, bo latanie 30 km po górach to jedyne słuszne rozwiązanie) ale to tylko słowa… było między Nami wiele pięknych chwil, ale chyba to koniec albo się ocknie…

9

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Około roku, wydaje mi się, ze w tym wieku i po takim czasie ludzie powinni spróbować życia ze sobą…

No on spróbował i to nie było "to". Pierwsze związki są jak pierwsze nalesniki - do kosza. Ty byłaś jego pierwszą dziewczyną. Spróbował, ogarnął co i jak i nie był szczególnie zainteresowany Tobą. Natomiast jak sama zauważyłaś, kiedy pojawiła się koleżanka, którą był zainteresowany, od razu miał z nią bliskie relacje.
Po prostu nie byłaś dla niego odpowiednią osobą i tyle. A to, że "czułaś się kochana", to chyba jakaś projekcja zważywszy na to, co opisałaś w poście.

10

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Ta koleżanka miała męża… wiec jakby nie była do wzięcia smile ciężko wszystko przedstawić w formie słów. Czasem pierwsze relacje zostają na całe życie. Tym bardziej ze ileś tam razy próbował się związać, chodził na randki i nic z tego nie wychodziło… No ale może rzeczywiście lepiej by się dogadał z kimś młodszych bez większych oczekiwać

11 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-16 20:57:23)

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Niby powiedział podczas Naszej ostaniej rozmowy, ze chciał ze mną zamieszkać po wyjeździe (chociaż po nim mieliśmy poważna rozmowę, ze można popracować nad moja kondycja, czemu nie dbałam o kwiaty i czemu nie wypiłam do końca wina i jakbym mu przestała odpowiadać, bo latanie 30 km po górach to jedyne słuszne rozwiązanie) ale to tylko słowa… było między Nami wiele pięknych chwil, ale chyba to koniec albo się ocknie…

Chaotycznie to teraz opisałaś, nie wiadomo o co chodzi...
Uważam, że od początku nie byłaś sobą, przymykałaś oko... Ty go chcialas zmieniać, a on Ciebie, z tym, że Ty się podporządkowywałaś...
On Ci nie odpowiadał, Ty jemu i tak na siłę wg mnie, chcieliście ciągnąć związek.

12

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Byłam sobą, od początku wiedział, czego oczekuje i wiele razy rozmawialiśmy na temat tego, ze znajomych jest za dużo, ale bezskutecznie. Myśle, ze kiedyś to zrozumie, bo każdy zakłada rodziny, pojawiają się dzieci i czasu na piwka brakuje…

13 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-16 20:58:44)

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Byłam sobą, od początku wiedział, czego oczekuje i wiele razy rozmawialiśmy na temat tego, ze znajomych jest za dużo, ale bezskutecznie. Myśle, ze kiedyś to zrozumie, bo każdy zakłada rodziny, pojawiają się dzieci i czasu na piwka brakuje…

Nie każdy zakłada rodziny...

Ty nie miałaś wygórowanych oczekiwań.

14

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Wiem, ale u jego znajomych już 3 para spodziewa się dziecka… wiec relacje się zmienia

15

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Ta koleżanka miała męża… wiec jakby nie była do wzięcia smile ciężko wszystko przedstawić w formie słów. Czasem pierwsze relacje zostają na całe życie. Tym bardziej ze ileś tam razy próbował się związać, chodził na randki i nic z tego nie wychodziło… No ale może rzeczywiście lepiej by się dogadał z kimś młodszych bez większych oczekiwać

Ok, tu jest Twój problem:

Fiufiu123 napisał/a:

Tym bardziej ze ileś tam razy próbował się związać, chodził na randki i nic z tego nie wychodziło…

Poczułaś się "wybrana", że z żadną inną się nie związał tylko dopiero z Tobą, a przez to poczułaś się wyjątkowa i przymykałaś oko na wszelkie niedogodności i zgrzyty. Byłaś "wybrana" i to było najważniejsze! Z pośród tylu kobiet, z którymi "próbował" tylko Ty okazałaś się odpowiednia. To musiało wspaniale łechtać Twoje ego smile
A nie pomyślałaś, że z 30 letnim facetem może być coś nie tak, skoro do tej pory nie miał żadnego stałego związku? Nie pomyślałaś, że te inne kobiety, z którymi próbował zwyczajnie go przejrzały i nie chciałby się w to mieszać? Nie pomyślałaś, że być może w końcu z Tobą został, bo jako jedyna nie uciekłaś i trzymałaś się go, aby mu udowodnić, że może mieć normalny, stały związek?

A co do koleżanki z mężem, wychodzi na to, że bez względu na status była ciekawsza od Ciebie.

Serio, czas iśc do przodu, to nie było to i raczej nie będzie.

16

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Wiem, ale u jego znajomych już 3 para spodziewa się dziecka… wiec relacje się zmienia

To o niczym nie świadczy...

17

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Eh… pewnie macie racje. Raczej cieszyłam się po prostu, ze poznałam dobrego człowieka, ale on nadawał się na dobrego kolegę, a nie partnera jak widać… niestety wyszło to po czasie.

Chodzi mi o to, ze jak urodzą się dzieci koledzy będą mieli mniej czasu smile ale pewnie wtedy znajdzie sobie nowych

18

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Ty chciałaś związku perspektywicznego a on nie był na to gotowy - dla niego było tu i teraz a Ty chyba już planowałaś dalej.

Fiufiu123 napisał/a:

Ta koleżanka miała męża… wiec jakby nie była do wzięcia

Nie do wzięcia...oj ale byś się zdziwiła jak bardzo mogła być do wzięcia...a mąż? a w czym to przeszkadza?

19

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
maku2 napisał/a:

Ty chciałaś związku perspektywicznego a on nie był na to gotowy - dla niego było tu i teraz a Ty chyba już planowałaś dalej.

Fiufiu123 napisał/a:

Ta koleżanka miała męża… wiec jakby nie była do wzięcia

Nie do wzięcia...oj ale byś się zdziwiła jak bardzo mogła być do wzięcia...a mąż? a w czym to przeszkadza?

Czasem nawet pomaga, bo daje gwarancję (przez jakiś czas) że nie będzie mu tyłka truła o stały związek i ślub big_smile

20

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Ja to widzę tak że Ty w ogóle nie widzisz układu sił w tej relacji. Tobie się wydaje że to Ty rozdzielasz karty ("dałam mu czas, może przemyśli") tymczasem to on zdecydował ze się rozstajecie, jemu nie zależało za bardzo i to Ty byłaś tą stroną która się bardziej zaangażowała.

Jemu najwyraźniej na razie takie stałe relacje nie w głowie i woli korzystać z życia ze znajomymi - ma prawo. Przynajmniej to Ci oznajmił i macie zamknięty temat.

21

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Zraniony człowiek nie zawsze chce widzieć układ tych sił i zaakceptować to, co się stało i wierzy w happy end, ale z czasem wszystko staje się łatwiejsze…

22

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Zraniony człowiek nie zawsze chce widzieć układ tych sił i zaakceptować to, co się stało i wierzy w happy end, ale z czasem wszystko staje się łatwiejsze…

Ale będąc w związku z nim też byłaś zraniona? Bo tego układu wtedy też nie widziałaś...

23

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Może nie do końca widziałam, może liczyłam, ze się to zmieni, ze zrozumie… ale zbędnie. Mimo rozmów o znajomych czułam się dobrze, ostatnie tygodnie były dla mnie ciężkie

24

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Może nie do końca widziałam, może liczyłam, ze się to zmieni, ze zrozumie…

Właśnie jak od początku coś mocno przeszkadza, to nie ma co liczyć, że się ktoś zmieni...
To tak, jak pije... zmieni się
Jak kłamie... zmieni się
Jak jest agresywny... zmieni się, itp.

Tylko, że te zmiany, to przeważnie jeśli są, to niestety na gorsze.

Tu jest trochę inna sytuacja, wy mieliście inne priorytety i one też nie ulegają zmianie, choć u niego może za ileś lat, jak się faktycznie zakocha, je zmieni.

25

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

zrozum to że on nie dorósł do związku.
rok czasu trwania relacji,to jak najbardziej odpowiedni moment na zamieszkanie razem.
Zwłaszcza że macie po 30 lat.
W tym wieku nie ma co sie bawić w chodzenie za ręce po kilka alt.
To taki wiek że juz raczej wie sie czego chce.
ten chłopak nie wiedział, spróbował czegoś nowego dla niego,i to go przerosło.

26

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Czas skupić się w takim razie na sobie i czekać na odpowiednia osobę smile

27

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Mimo podobnego wieku, jesteście na zupełnie innych etapach życiowych.

28

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Edit… wczoraj napisał, ze chce porozmawiać. Liczyłam na to, ze albo odda mi moje rzeczy albo powie, żeby spróbować. Spotkaliśmy się, zobaczył mnie, powiedział, ze bardzo ładnie wyglądam i zaczął mocno płakać. Powiedział, ze jest głupi, ze żałuje, ze mocno mnie kocha i mu zależy. Po czym powiedział, ze przeszkadza mu ze jak idziemy na fit życie to pije colę zero, ze w górach mieliśmy nastawienie na bardziej aktywny wypoczynek (codziennie i tak biegałam 30 km, co jest ogromnym wysiłkiem)… zapytał się, czy ja przemyślałam sprawę. Zasugerował również, ze ktoś z jego znajomych powiedział, ze widać ze jest przy mnie spokojniejszy/mniej szczęśliwy/ograniczony… dla mnie brednie, bo każdy mówił, ze w końcu wyglada na szczęśliwego. Na koniec podsumował, ze ma mętlik w głowie i nie chce mnie krzywdzić i ze dej musi myśleć. Co to spotkanie znaczyło? Dodam, ze ja zachowałam zimna krew, ani jednej łzy…

29

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Edit… wczoraj napisał, ze chce porozmawiać. Liczyłam na to, ze albo odda mi moje rzeczy albo powie, żeby spróbować. Spotkaliśmy się, zobaczył mnie, powiedział, ze bardzo ładnie wyglądam i zaczął mocno płakać. Powiedział, ze jest głupi, ze żałuje, ze mocno mnie kocha i mu zależy. Po czym powiedział, ze przeszkadza mu ze jak idziemy na fit życie to pije colę zero, ze w górach mieliśmy nastawienie na bardziej aktywny wypoczynek (codziennie i tak biegałam 30 km, co jest ogromnym wysiłkiem)… zapytał się, czy ja przemyślałam sprawę. Zasugerował również, ze ktoś z jego znajomych powiedział, ze widać ze jest przy mnie spokojniejszy/mniej szczęśliwy/ograniczony… dla mnie brednie, bo każdy mówił, ze w końcu wyglada na szczęśliwego. Na koniec podsumował, ze ma mętlik w głowie i nie chce mnie krzywdzić i ze dej musi myśleć. Co to spotkanie znaczyło? Dodam, ze ja zachowałam zimna krew, ani jednej łzy…

To spotkanie znaczyło: Sorry bejbe, ale nie chce mi się z Tobą dealować teraz. Mam na oku inną dziunie, albo wole poświęcić swój wolny czas na znajomych i rozrywkę i nie chce mieć kuli u nogi w postaci Ciebie. JEDNAKŻE trzymam Cię w zapasie, bo jak mi się nowy związek nie uda, czy mi się będzie nudzić, to zawsze wiem, że mogę do Ciebie wrócić i ogrzać zmarzniętego ptaszka w Tobie. Także czekaj na mnie wiernie i cierpliwie kiedy ja będę "myśleć", a jak nadejdzie moment, że mi się przydasz, to wtedy zadzwonie.

Ostatnio słyszałam świetne powiedzenie: "Nie każ mężczyźnie mówić dwa razy, że Cię nie chce". Doprawdy, weź sobie to do serca.

30

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Tylwyth Teg.. jesteś facetem? :-)

Znowu w punkt!

31

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Do tego jakiś dziwak... Przeszkadza mu to, że pijesz colę 0, serio!?
On sam nie wie czy jest szczęśliwy, tylko ktoś musi mu powiedzieć, co wcale nie jest miarodajne.
Ale widać, że jak najbardziej do szczęścia potrzebna mu wolność singla, a chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko...
Pozostaje Ci oddać rzeczy i zabrać swoje.

32 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-18 12:45:08)

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

.

33

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Edit… wczoraj napisał, ze chce porozmawiać. Liczyłam na to, ze albo odda mi moje rzeczy albo powie, żeby spróbować. Spotkaliśmy się, zobaczył mnie, powiedział, ze bardzo ładnie wyglądam i zaczął mocno płakać. Powiedział, ze jest głupi, ze żałuje, ze mocno mnie kocha i mu zależy. Po czym powiedział, ze przeszkadza mu ze jak idziemy na fit życie to pije colę zero, ze w górach mieliśmy nastawienie na bardziej aktywny wypoczynek (codziennie i tak biegałam 30 km, co jest ogromnym wysiłkiem)… zapytał się, czy ja przemyślałam sprawę. Zasugerował również, ze ktoś z jego znajomych powiedział, ze widać ze jest przy mnie spokojniejszy/mniej szczęśliwy/ograniczony… dla mnie brednie, bo każdy mówił, ze w końcu wyglada na szczęśliwego. Na koniec podsumował, ze ma mętlik w głowie i nie chce mnie krzywdzić i ze dej musi myśleć. Co to spotkanie znaczyło? Dodam, ze ja zachowałam zimna krew, ani jednej łzy…

Czasami warto słuchać co druga osoba ma do powiedzenia. Nie pasujecie do siebie. On jest człowiekiem aktywnym z sportowymi ambicjami. Ty tego nie rozumiesz i jesteś kulą u nogi.
Cola to syf z uzależniającą kofeiną. Dawka wystarczająca, aby mieć objawy odstawienia na następny dzień.
Dla Ciebie 30km w górach to dużo, a dla niego widocznie za mało.

Zróbcie sobie przysługę i rozejdźcie się. On pozna dziewczynę, która będzie dotrzymywać mu kroku, a Ty faceta z którym uwijesz gniazdko. I wszyscy będą zadowoleni.

34

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Nie każdy musi prowadzić identyczny tryb życia. Wśród jego bliskich przyjaciół są pary, które nie maja wspólnych pasji. Facet idzie na rower - ona tego nie lubi i nie chodzi. Jakby to nie stanowi problemu. Możesz natomiast mieć racje, ze jestem po prostu kula u jego nogi smile i chyba postrzega mnie jako swojego ziomka, który będzie miał te same ambicje…

35

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

A wypicie coli od czasu do czasu nie jest problemem. Nie mówimy tu o codziennym piciu. On za to może pic pół litra bimbru 2 dni pod rząd i to są ambicje hahah

36

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

Z tą colą to przesadzacie, 0 to sztosiwo i cud wręcz. big_smile

37

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

Nie każdy musi prowadzić identyczny tryb życia. Wśród jego bliskich przyjaciół są pary, które nie maja wspólnych pasji. Facet idzie na rower - ona tego nie lubi i nie chodzi. Jakby to nie stanowi problemu.

Dla jednych to nie problem, a dla innych tak.

Może marzy mu się związek w stylu power couple i wspólne uczestnictwo w biegu rzeźnika na przykład.

Ty nie pasujesz mu do tego obrazka, a jednocześnie trochę żal mu to kończyć, stąd takie dziwne ruchy z jego strony.

38

Odp: Rozstanie - brak porozumienia

W związku chodzi o to, aby ciągnąć się wzajemnie w górę, nie w dół. I aby to była ta sama góra.

39

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Fiufiu123 napisał/a:

A wypicie coli od czasu do czasu nie jest problemem. Nie mówimy tu o codziennym piciu. On za to może pic pół litra bimbru 2 dni pod rząd i to są ambicje hahah

Jak on do tego tak piwkował, to można założyć, że jest uzależniony od alko, skoro nawet przełożył spotkanie z Tobą, na rzecz piwkowania. Do tych spotkań z kolegami też ciągnął go alkohol.
Jak mu nie odpowiadałaś, to po co to ciągnął... chociaż Tobie też nie odpowiadał i nie przerwałaś tej relacji.
A z tą colą, to się przyczepił, żeby mieć jakieś wymówki. Nie masz czego żałować.

40 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-18 15:13:07)

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
M!ri napisał/a:

W związku chodzi o to, aby ciągnąć się wzajemnie w górę, nie w dół. I aby to była ta sama góra.

On faktycznie ciągnął w górę big_smile
Raczej pod górkę...

41

Odp: Rozstanie - brak porozumienia
Behemoth666 napisał/a:

Tylwyth Teg.. jesteś facetem? :-)

Znowu w punkt!

Nie, jestem kobietą (wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie big_smile ). W dodatku trzeźwo myślącą kobietą big_smile

Fiufiu123 napisał/a:

A wypicie coli od czasu do czasu nie jest problemem. Nie mówimy tu o codziennym piciu. On za to może pic pół litra bimbru 2 dni pod rząd i to są ambicje hahah

Co to jest pół litra bimbru na dwa dni?! Albo nawet pół litra na jeden dzień, przecież to żadna ilość lol

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie - brak porozumienia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024