Hej. Jestem zszokowana, bo rozmiawialam dziś z facetem o zaręczynach i pierwszy raz usłyszałam od niego że zaręczyny to tylko symbol, że to tylko pierścionek i do niczego nie zobowiązuje i zrobiło mi się mega przykro, bo nie sądziłam że dla niego to nic. Zaczynam się zastanawiać czy ja jestem po prostu dla niego nie ważna i tak mówi?
2 2021-09-24 21:25:13 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-09-24 21:53:34)
Hej. Jestem zszokowana, bo rozmiawialam dziś z facetem o zaręczynach i pierwszy raz usłyszałam od niego że zaręczyny to tylko symbol, że to tylko pierścionek i do niczego nie zobowiązuje i zrobiło mi się mega przykro, bo nie sądziłam że dla niego to nic. Zaczynam się zastanawiać czy ja jestem po prostu dla niego nie ważna i tak mówi?
Ale pomyśl; jest inaczej? Pary zaręczają się, bo chcą ze sobą być, myślą o swojej wspólnej przyszłośći i chcą tę przyszlość razem budować, jednak jest to tylko wstępna umowa i zawsze w każdej chwili bez żadnych konsekwencji można się z niej wycofać. Okres narzeczeństwa to jakby sprawdzanie się partnerów, czy naprawdę chcą i potrafią ze sobą wejść w głębszą relację jaką jest małżeństwo. I pewnie to miał twój partner na myśli, kiedy się na ten temat wypowiadał. Martwiłabym się, gdyby podobne zdanie miał o małżeństwie, ale tak... Chyba przesadzasz.
Ale wiesz, że część ludzi nie bawi się w ogóle w jakieś zaręczyny albo nawet i małżeństwa, co nie przeszkadza im trwać w wieloletnich stabilnych związkach. To, że ktoś nie czuje magii pierścionków, nie znaczy jeszcze, że nie jest zdolny do zadeklarowania się.