Dziewczyny mam takie pytanie - czy na Waszych weselach też będzie lub było sporo małych dzieci (tzn. tak od roku do 3 lat), u nas ma być ośmioro maluszków i tak się zastanawiam czy nie zrobić dla nich specjalnego miejsca - tzn taki mniejszy stolik z mniejszymi krzesełkami a na stoliku jedzonko typowo dla dzieci - wiadomo owoce, jakieś kinder czekoladki, paluszki, biszkopciki i soczki dla dzieci...powiedzcie mi co o tym myślicie...
U mnie raczej nie. Znaczy się, najprawdopodobniej będzie tylko mój chrześniak, który będzie wtedy mieć jakieś 3 lata. Ale prócz niego nikt z dzieci. A przynajmniej tak mi się wydaje, bo lista gości będzie bardzo mała i kuzyni z dziećmi raczej się nie pojawią.
Ale byłam raz na weselu gdzie było kilka maluchów. Nie mieli żadnego osobnego jedzenia czy stolika. Siedzieli normalnie z rodzicami przy stole (o ile nie latali po całym budynku siejąc zniszczenie).
Jestem przeciwnikiem obecności dzieci na wszelkich imprezach związanych z alkoholem.Jeśli już muszą być,to w osobnym pomieszczeniu z opiekunką,oczywiście można zaserwować dzieciakom stolik ze słodyczami czy jakieś potrawy.Kto był na tego typu imprezach,wie co się dzieje,kiedy są dzieciaki.Inna sprawa,że rodzice powinni pomyśleć o opiece na dziećmi na ten czas.
carboczar, nie demonizuj wesel
Na tych na których ja byłam było spokojnie. Dzieci miały radochę, bo mogły się pobawić, poganiać i wieczorem rodzice pozabierali je i wrócili do domów.
Poza tym nie każdy ma z kim dziecko zostawić...ja również byłam na weselach na których były dzieci i w niczym to nie przeszkadzało, ja osobiście wolę wziąć dziecko ze sobą niż zostawić z kimś obcym...
6 2010-05-13 16:11:29 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-05-13 16:12:05)
A moze byś wynajęła jakąś opiekunkę do takich dzieci ? Ja rok temu dostałam taką ofertę. Poszłam na wesele, były tam 2 dziewczynki i 2 chłopców (przedział wiekowy od 2-4 lat). Najpierw byłam z nimi na sali, wiecie potańczyłam w kółeczku hehe, a później ok. północy poszłam z nimi do pokoju. Rodzice tych dzieci się wybawili a dzieci przynajmniej nie marudziły.
Na weselu powinny być i starsi i młodzież i dzieci:)
Myślę że to dobry pomysł ale to zależny od maluchów głównie bo niektóre wola siedzieć przy mamie ![]()
Zgadzam się z Nokią ![]()
myślę,że jeżeli jest sporo takich dzieci,to warto pomyslec o odzielnym stoliku.
Notabene wypowiedzi caboczara mnie irytują....
To nawet pociecha jak się tak spogląda na bawiące się na weselu dzieci.
Dla niektórych rodziców może byc uciążliwe branie dzieci na kolanka, karmienie ich i pilnowanie. Są rodzice, którzy też chcieliby się pobawić, a gdy nalezy mieć oczy z czterech stron głowy, aby obserwowac czy z dziećmi wszystko w porządku, czasami trudno jest się wybawić na weselu. Dlatego też radziłabym, abyś załatwiła opiekunkę dla tylu dzieciaków. Dobry jest też pomysł z tym osobnym stoliczkiem ![]()
A ja akurat zgadzam się z Carboczar że na weselu dziećmi powinna się zajmować opiekunka bądź też żeby miały inny pokój do zabaw i wypoczynku gdy troszkę pobawią się z gośćmi.
Ludzie którzy zabierają maluchy moim zdaniem powinni ich pilnować, bo inni dorośli pijący mogą nie chcący zrobić im krzywdę.
Sama byłam na weselu gdy 5 letnia dziewczynka biegała bez opieki i wpadła na pijanego wujka ten przewrócił się i upadając rozciął dziecku wargę, krew się lała i goście skupieni na dziecku.Jeszcze matka dziecka z gęba gdzie łaził.
Sory a ona gdzie była?Gościła się a dziecko idź potańcz z ciocią albo pobaw się z tam kimś.
Chyba czuła ulgę , weszła na sale i dzieciak luz a ona swoje, odpowiedzialność.
Drugi aspekt, ślub to jednak uroczystość i przepraszam ale wkurza mnie gdy mamusie biorą dzieci nad którymi nie panują.
Zachwyca się mam jedna i druga że jej synuś biega po całym kościele, albo drze się bo chce do domu bo mu ciasno duszno..
Takiej pani podziękowała bym za zepsuta atmosferę podniosłości i sakramentu, skupienia.
Wracając do dzieci na weselu wielokrotnie, widziałam że dzieci rodzice trzymają do północy, czy nie powinny o tej porze spać? A nie biegać i patrzeć na podchmielonych dorosłych słuchać co mówią.
Dlatego popieram osobny pokój dla dzieci i opiekunkę.
rozyczko,ja mowilam tutaj o dzieciach wychowanych.
Niestety,nie kazdy ma taa moziwosc,ze moze zostawic dzieci z kims w domu.
A takie rozw.jest dobre,gdy nie ma sie co zrobic z maluchem.
Sama za niecały rok będę PANNĄ MLODĄ i mam właśnie problem, bo w mojej rodzinie jest dużo dzieci. ja jestem ostatnia...wszystkie kuzynki i siostry już są zamężne i mają dzieci. Nie chciałabym, aby na sali pałętały się dzieci pod nogami, chcę aby cała sala tańczyła i wszyscy dobrze się bawili a MUSZĘ je zaprosić. Pomaga mi agentka ślubna i ona namawia mnie, aby wynająć firmę, która zorganizuje dla dzieci pokój z zabawami, grami itp., a potem dzieci mogą spać pod okiem takiej niani na wesele. Niby dobry pomysł, ale moja teściowa mówi, że "zdziwiam" i tylko wynajduję nowe koszty. Co wy byście ZROBIŁY?!
Sama za niecały rok będę PANNĄ MLODĄ i mam właśnie problem, bo w mojej rodzinie jest dużo dzieci. ja jestem ostatnia...wszystkie kuzynki i siostry już są zamężne i mają dzieci. Nie chciałabym, aby na sali pałętały się dzieci pod nogami, chcę aby cała sala tańczyła i wszyscy dobrze się bawili a MUSZĘ je zaprosić. Pomaga mi agentka ślubna i ona namawia mnie, aby wynająć firmę, która zorganizuje dla dzieci pokój z zabawami, grami itp., a potem dzieci mogą spać pod okiem takiej niani na wesele. Niby dobry pomysł, ale moja teściowa mówi, że "zdziwiam" i tylko wynajduję nowe koszty. Co wy byście ZROBIŁY?!
martykora, słyszałam o takiej firmie w Lublinie, Mapet4U się nazywa i zajmują się opieką nad maluchami w czasie wesela, myślę że to dobry pomysł i zawsze coś nowego, we Wrocławiu jest tez taka firma o ile mi wiadomo
Ciekawa jestem ile sobie liczą za taką usługę, ale kto pyta nie błądzi ![]()
Ja zaprosiłaby bez dzieci. Na wesele to idzie się bawić, co to za wesele z małym szkrabem?
Wesele z małym szkrabem świetna zabawa, my na weselu mieliśmy 6-latka i dwóch roczniaków, kazdy gdy chciał odsapnąć od zabawy mógł pobawić się z maluchami. U mojej przyjaciółki był 5 miesięczny szkrab i też było fajnie
Ostatnio gdy byłam na weselu było około 6-cioro dzieci- w wieku 3-5 lat. Były straszne. Poniszczyły drzewka znajdujące się na zewnątrz sali, zrobiły sobie "zawody" w rozgniataniu śmietanki, która była podawana do kawy (osobny stolik z szklaną kulą wypełnioną śmietankami), dzieci także pod pijały wodę z fontanny!!!! a gdzie byli rodzice?? bawili się- (w końcu po to się idzie na wesele) oczywiście od czasu do czasu sprawdzając co porabia ich pociecha.
Stolik z osobnym jedzeniem i zabawkami to dobry pomysł pod warunkiem, że dziecko nie trzyma się mamusinej spódnicy, a wiem że dużo dzieci bez mamy nigdzie się nie rusza.
Jak dla mnie branie dziecka 5, 6 miesięcznego na wesele to żadna przyjemność. Ani na krok nie można się ruszyć. Bo dziecko zacznie płakać, a to przeszkadza mu głośna muzyka. A znowu za 3- 4 latkiem trzeba bez przerwy biegać bo jakoś nie wyobrażam sobie aby takie dziecko grzeczniutko siedziało na krzesełku przy mamusi.
Ja bym wzięła takie dziecko tylko na 2 godzinki aby troszkę ze mną posiedziało a potem oddała je pod opiekę babci albo cioci.
I dlatego mówię, że na wesela chodzi się bez dzieci, bo to utrapienie i dla rodziców i dla dzieci.
U mnie będzie sporo dzieciaków, ale właśnie tylko 'na chwilę'.
To najbliższa rodzina, więc nie mogę zaprosić ich bez dzieci.
u mnie na weselu beda małe dzieci ale nie duzo i niektore tylko na chwile.. a beda takie ok 5 letnie.. wiec mysle ze nie bedzie problemu.. i beda to dzieci tylko od najblizszej rodziny.. uwazam ze jesli rodzice decyduja sie brac dziecko na weslee to robia to na wlasna odpwoiedzialnosc.. sami wiedza czy beda mogli sie bawic.. dlatego tez wiekszosc bierze dzieci tylko na poczatek i potem ktos je odbiera.. co to za frajda bawic sie a dziecko chodzi zmeczone za toba i marudzi.. a poza tym na weselach sie pije wiec po pewnej godzinie dzieci powinnu isc spac..
aniołek, zapraszam do naszego wątku dla przyszłych żon : http://www.netkobiety.pl/t10889.html
A mysmy zbanowali dzieci z wesela. Przykro mi ale nie rozczula mnie fakt placzu w kosciele kiedy akurat wyglaszamy slowa przysiegi i chcemy ten momen zapamietac na cale zycie, nie bawi mnie dotykanie czekoladowymi lapkami mojej sukni, nie zachwycam sie uroczym fetorkiem pelnej pieluchy nad kawalkiem naszego slubnego tortu. Slub jest uroczystoscia na ktora zaprasza sie ze stosownym wyprzedzeniem wiec uwazam ze mozna zorganizowac opieke dziecku. A jesli sie nie da no to przeciez na sile nikogo ciagac nie zamierzam ![]()
My mamy kilkoro dzieci w wieku 7-12 lat. Wymyśliliśmy dla nich parę atrakcji by bawili się na swój sposób. Będzie oddzielny stolik dla maluchów, konkursy ogłaszane przez dj specjalnie dla najmłodszych. Wymyśliliśmy też "mapę skarbów"- dzieciaki dostaną od nas mapki z miejscami/osobami gdzie znajdą wskazówki do kolejnego miejsca itp. I parę innych atrakcji.
Wiadomo,że dzieci nie będą bawić się na weselu tak jak my, dorośli. Trzeba zorganizować im czas by obyło się bez szaleństw.