Hejka, przepraszam za 2 tematy w jednym ale nie chcę zaśmiecać forum podobnymi.
Sorki za enigmatyczne pytanie ale nie chcę sugerować jakiegoś uprzedzenia czy oceniania jakiejkolwiek odpowiedzi bo chodzi o zwyklą prostą szczerą opinię/odpowiedź.
1) Co motywuje, że zaspokajasz swojego partnera na ogół? Dlaczego sprawiasz mu przyjemność, zwłaszcza gdy np. przychylasz się do jego jakiejś zachcianki.
2) Czy na ogół gdy on pierwszy dojdzie czy to w seksie normalnym czy np. oralnym to potem Ty musisz być zaspokojona czy nie koniecznie i po prostu idziecie spać?
Z góry dziękuję serdecznie za odpowiedzi.