Witam. Mam 34 lata i problem z moją 11 letnią córką. Od kiedy się urodziła nie przespała spokojnie ani jednej nocy.Zrywa sie w czasie snu i strasznie płacze. Potrafi tak krzyczeć nawet przez 3 godz. Nie potrafi mi powiedzieć co się z nią dzieje. Szukam pomocy, bo lekarze traktują mnie jak idiotkę.
Może to na tle nerwowym? Moja siostrzenica przy narodzinach miała wylew do jednej z półkul mózgu i od zawsze miała problemy ze snem. Potrafiła się w środku nocy obudzić z wielką histerią i 3 godziny zajmowało uspokojenie jej i od nowa uśpienie. Prócz tego jest normalnym dzieckiem, tylko bardzo emocjonalnym i wszystko mocno przeżywa. Podejrzenia są, że to właśnie przez ten wylew, bo mógł on wpłynąć na jej system nerwowy.
Spotkałam się z tym kilka razy. Najprawdopodobniej ucichną te objawy po okresie dojrzewania. Tym czasem możesz próbować zmiany położenia łóżka, poduszki itp. Zazwyczaj do takich lęków podczas snu dochodzi też lunatykowanie, nie zawsze ale trzeba uważać. Nawet krzyk, płacz czy wołanie któregokolwiek z rodziców dzieje się podczas snu dziecka więc dlatego ciężko jest je uspokoić, ponieważ głos rodzica nie dociera do dziecka. Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest wybudzenie dziecka - ale i to jest trudne. Można też regularnie podawać coś na spokojny sen typu: neospasmina.
Życzę wytrwałości i powodzenia.
4 2010-04-09 20:26:56 Ostatnio edytowany przez anka19761302 (2010-04-09 20:31:26)
A kiedy stwierdzono u siostrzenicy ten wylew? Córce nigdy nie robiono żadnych badań a jak była mała to lekarze mi powiedzieli że rodzice by chcieli mieć dzieci na baterie żeby mieć spokój. A ona przez 3 miesiące płakała dzień i noc. potem już tylko po nocach. Teraz byłam z nią u neurologa i powiedział ze tak ją wychowałam. Jest bardzo nadpobudliwa, wszystkiego się boi i ma kłopoty z nauką. Ja jestem wykończona psychicznie i okropnie zmęczona. Próbowałm sposobu z wybudzaniem i jak była mała to pomagała a teraz jak się obudzi to nadal płacze i nic nie chce nam powiedzieć.
Anka, nie dawaj za wygraną. Rozumiem, że mogą płakać niemowlęta, ale żeby 11letnie dziecko nie mogło spokojnie przespać nocy? Musi być jakaś przyczyna - jeśli nie fizyczna, to psychiczna i nie zostawiajcie tego tak.
Najpierw należy zawsze wykluczyć chorobę - brak jakichkolwiek badań przez 11 lat to już jakaś ignorancja ze strony lekarzy. Może warto poszukać innego specjalisty?
Jeżeli okaże się, że córce fizycznie nic nie dolega, pozostaje psychoterapia, chociaż niepokoi mnie fakt, że to nie jest zdarzenie nabyte - niemowlę nie przeżywa w końcu traumy, która uniemożliwia spanie przez następne lata...
Zastanawiałam się kiedys czy ja jestem temu winna. Denerwowałam się gdy byłam w ciaży. Wyrzucam sobie to nie raz. Ale starałam się jej pomóc jak tylko mogłam. Jeżdziłam po lekarzach i psychologach ale nie dało to zadnych rezultatów. Dziekuje wam chociaż za zrozumienie mnie bo lekarze mnie olewaja.
A kiedy stwierdzono u siostrzenicy ten wylew?
Zaraz po urodzeniu. Nie znam dokładnie szczegółów, ale wiem, że nieciekawie to wyglądało i ponoć przez kilka sekund po porodzie mała nie oddychała. Potem były badania i lekarze stwierdzili wylew do lewej półkuli mózgu.
8 2010-04-27 13:25:52 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-04-27 18:06:14)
Miałam podobne problemy z moją córką. Lata mijały, było coraz gorzej. Lekarze nie potrafili postawić diagnozy. Kilka lat temu pomogła córce egzorcystka. Gdy wytłumaczyła mi dlaczego ją to spotkało, zaczęłam interesować się tymi sprawmi i dzięki temu poznałam przez tzw. przypadek najlepszą egzorcystkę w Polsce, która kilka miesięcy wcześniej wróciła z zagranicy. Pomogła córce jeszcze bardziej niż poprzednia pani. Nauczyła mnie wykonywania egzorcyzmów.
Czy jest to możliwe że córka potrzebuje pomocy egzorcysty? Jak mam to sprawdzić? Bożena jesteś mi w stanie pomóc? Jakie są koszty takiej pomocy?
Myślę, że warto odwiedzić psychiatrę i neurologa. Egzorcysta - w ostateczności. Zakładam że jesteś katoliczką, więc normalne jest, że będziesz chciała szukać pomocy u księdza egzorcysty. Pewnie przejdzie Ci przez myśl skorzystać z tego co napisała bożenaszymborska - ale takie działania odprawiane przez zwykłych ludzi, to nic innego jak okultyzm, a to może zaszkodzić Twojemu dziecku jeszcze bardziej. Chyba tego nie chcesz?
Żeby skontaktować się z księdzem egzorcystą powinnaś zadzwonić do kurii diecezjalnej, do której należy Twoja parafia. Egzorcyzmy i wszelkie modlitwy o uwolnienie są zupełnie bezpłatne.
Telefony do poszczególnych kurii umieściłam tutaj: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 04#p202904
Jakkolwiek moim zdaniem - poszukaj naprawdę dobrego neurologa i psychiatrę. A tym że lekarze mówią, że tak sobie dziecko wychowałaś się nie przejmuj. Mówią tak, bo nie wiedzą, co jej jest i wstydzą się przyznać do braków w edukacji.
Córka już po urodzeniu miała problemy tego samego typu. Krzyczała wtedy dzień i noc prawie przez 2 lata, potem tylko w nocy przez nastepne 2 lata. Byłam z nią u wielu różnych lekarzy i nie pomogli mi. Trafiłam wtedy do ksiedza egzorcysty, i po jego modlitwach był spokój przez pare lat. Zastanawiałam się czy rzeczywiscie on nam pomógł czy to tylko moja wiara w to że mi pomoże? Nadal nie wiem co o tym myśleć? Czy znowu mam sie tam wybrac? Ludzie mnie mają za głupią kiedy o czymś takim im mówię. Czy ktoś z was miał podobną sytuacje? i pomógł mu egzorcysta? Czy to znaczy ze córka jest opętana albo coś w tym stylu?
Prawie 80% dzieci we wczesnym dzieciństwie widzi energie czyli osoby zmarłe[nie koniecznie z rodziny]. Duchów w okół nas jest mnustwo,ale nie wszyscy je widzą. Czasem taka dusza wyglada normalnie jak człowiek,ale czasem niekoniecznie. Nie zawsze takie dusze sa przyjazne, dzieci to czują i boja sie.
Na Twoim miejscu porozmawiała bym bardzo delikatnie z córką. może ona widzi te dusze ,ale boi sie wam powiedzieć,bo obawia sie ze jej nie uwierzycie. Sam duch tez moze zakazać cos mówić. moze nastraszyc,ze wam wszytkim sie cos stanie....One są jak ludzie,maja różne charaktery.
Wiem ze brzmi to jak kiepska bajka,ale ja tez proponowała bym sprawdzoną egzorcystkę,ale nie taka z allegro,bo widziłam ze i tam sie ogłaszaja i przepędzaja wszystko jak leci!!!
Boje sie o tym pisac bo powiecie ze opisuje bajki i wymyślam. Ale tak było jak miała 3 latka to ja znajdowałam siedzącą w kacie i rozmawiającą z kims a jak pytałam to mówiła że ma przyjaciela. A kiedy zmarła mi bliska osoba która czesto do nas przychodziła to nie pozwalała nam siadac na krzesło na której siadała zawsze bo mówiła ze wiem kto tam jest? Ciarki mi przechodziły jak tego słuchałam ale tlumaczyłam ze to z tesknoty.
W sumie myślę o jeszcze jednej rzeczy. Totalnie nie zgadzam się z tym co napisała Kobietka48 i sądzę że katoliczki absolutnie nie powinny wierzyć w takie zabobony. Ale podobne objawy daje schizofrenia. Może warto jednak znaleźć dobrego psychiatrę, który zajmuje się problemami dzieci?
Może np. któryś z tych: http://szukaj.sluzbazdrowia.pl/Psychiat … ,20,1.html . Podaję tego linka, bo nie wiem w jakim mieście mieszkasz, więc żadnego konkretnego nazwiska nie mogę napisać.
Dziekuję za odpowiedzi i namiary. Napewno skorzystam z jakiejś pomocy. Pozdrawiam.
Aniu, dobry psycholog dziecięcy, a może moglabys poprosic lekarza rodzinnego o skierowanie do pediatry o specjalnosci neurolog, znajomy psycholog dziecięcy często kieruje dzieci na takie badania, gdy ma podejrzenia jakiś zaburzeń.
Nie poddawaj się - czasem drogą eliminacji dojdziesz do przyczyny problemu.
A co mogę polecić ci od siebie, aby dbać by mała przed snem wyciszała sie, spokojna miła atmosfera (zawsze), brak hałasów, podniesionych głosów, może jakaś muzyka relaksacyjna.
Może przytulaj ją przed snem, tak aby czuła się bezpieczna.
17 2010-04-28 09:36:09 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-04-28 19:00:24)
W sumie myślę o jeszcze jednej rzeczy. Totalnie nie zgadzam się z tym co napisała Kobietka48 i sądzę że katoliczki absolutnie nie powinny wierzyć w takie zabobony. Ale podobne objawy daje schizofrenia. Może warto jednak znaleźć dobrego psychiatrę, który zajmuje się problemami dzieci?
.
A co ma wiara do tego? Widać ze masz ZERO pojecia w tym temacie. To kogo w takim razie wygania KSIADZ egzorcysta?
Schizofrenia w 70% to jest opętanie ludzkiego ciała przez wiele duchów i dla tego człowiek chory na schozofrenie przejawia w swoim zachowaniu różne osobowości.
Siedzę w tym temacie od lat.
Nigdy nie zabieram głosu jezeli nic nie wiem na dany temat. Wyraziłam swoje zdanie ,a co zrobi zainteresowana z tym dalej ....
Życzę powodzenia.
Boje sie o tym pisac bo powiecie ze opisuje bajki i wymyślam. Ale tak było jak miała 3 latka to ja znajdowałam siedzącą w kacie i rozmawiającą z kims a jak pytałam to mówiła że ma przyjaciela. A kiedy zmarła mi bliska osoba która czesto do nas przychodziła to nie pozwalała nam siadac na krzesło na której siadała zawsze bo mówiła ze wiem kto tam jest? Ciarki mi przechodziły jak tego słuchałam ale tlumaczyłam ze to z tesknoty.
Anka sama widzisz,ze to jest prawda,ze to nie wymysł,tym bardziej ZE JUZ KSIADZ WAM POMÓGŁ!!! Córka moaże mieć zdolności takie jak ma medium. Widzi dusze,potrafi z nimi rozmawiać,przyciaga je do siebie i dla tego po oczyszczaniu przez księdza,za jakiś czas pojawiły sie nowe.
Kobietka48, po pierwsze nie pisz posta pod postem, to łamanie regulaminu!. Po drugie, mniej agresji w stosunku do mnie! Masz inne poglądy, ale to nie znaczy, że możesz mnie atakować.
Owszem, wiara ma dużo do tego. Schizofrenia jest jednostką chorobową w psychiatrii i nie ma nic wspólnego z opętaniem. Mieszasz pojęcia. Ta ochoroba objawia się m.in. urojeniami. Urojeniami, nie opętaniem! Na schizofrenię dostaje się leki, które minimalizują objawy, gdyby było to opętanie, to lek by nie zadziałał. Proste.
Ksiądz pomógł, ale czy stwierdził co to jest? Egzorcysta tak - ale jak psychiatra nie pomoże. I nie warto słuchać osób, które zajmują się okultyzmem, bo można dużo stracić.
Kobietka48, po pierwsze nie pisz posta pod postem, to łamanie regulaminu!. Po drugie, mniej agresji w stosunku do mnie! Masz inne poglądy, ale to nie znaczy, że możesz mnie atakować.
Owszem, wiara ma dużo do tego. Schizofrenia jest jednostką chorobową w psychiatrii i nie ma nic wspólnego z opętaniem. Mieszasz pojęcia. Ta ochoroba objawia się m.in. urojeniami. Urojeniami, nie opętaniem! Na schizofrenię dostaje się leki, które minimalizują objawy, gdyby było to opętanie, to lek by nie zadziałał. Proste.
Ksiądz pomógł, ale czy stwierdził co to jest? Egzorcysta tak - ale jak psychiatra nie pomoże. I nie warto słuchać osób, które zajmują się okultyzmem, bo można dużo stracić.
No cóż mogę Ci odpowiedzieć hmmm....? Pozdrawiam.