Jestem z chłopakiem cztery lata. Od dwóch miesięcy jestem na Erasmusie, a on został w Polsce, gdzie pracuje. W moim życiu teraz dużo się dzieje, sporo nauki, ale też wychodzę, poznaję ludzi. U mojego chłopaka ciągle to samo - praca, siłownia i rower. W ogóle nie mam potrzeby do niego pisać, nie mam takiej ciekawości co u niego, bo i tak znam odpowiedź. Jestem z nim od zakończenia liceum i w sumie nie znałam życia bez niego. A teraz czuję się taka wolna, czuję się sobą. Więc może to przyzwyczajenie, a nie miłość? Dużo mu zawdzięczam, wiele mnie nauczył, ale ja już nie czuję takiego zainteresowania nim. Gdy mnie odwiedził tutaj, ja wcale nie byłam jakaś super stęskniona, a nie widzieliśmy się półtora miesiąca. I on mi się oświadczył, długo czekałam na te zaręczyny, a gdy nadszedł ten moment, to nie byłam megaszczęśliwa. Przed moim wyjazdem planowaliśmy, że jak wrócę, to zamieszkamy razem. Ale teraz jak coś słyszę o mieszkaniu razem, to jestem przerażona i nie chcę w ogóle o tym słyszeć. Tak jakby to nie były moje plany i marzenia, tylko jego, a ja je przyjęłam jako swoje. On jest teraz bardzo szczęśliwy, a ja się zastanawiam, czy to jest to. Na dodatek zaczyna mi się podobać chłopak, którego poznałam tu. Czy to oznacza, że powinnam zerwać ze swoim chłopakiem?
Tak
tak.
z ciekawości - po co przyjmowalaś zaręczyny?
Nie wiem ☹ dosłownie kilka dni przed zaczęłam mieć wątpliwości i potrzebowałam czasu, żeby sobie to przemyśleć. Niestety wybrał najgorszy moment na zaręczyny...
Jak tak patrzę, to nie tylko moment ![]()
Nie wiem (...)
Nie wiesz, dlaczego przyjęłaś zaręczyny? To, dla swego dobra, szybko dowiedz się tego.
I skoro wiesz, że z narzeczonym nic prócz wspomnień Cię nie łączy, to skąd pytanie kończące początkowy post?
tak
Na pewno nie bez znaczenia jest..
Na dodatek zaczyna mi się podobać chłopak, którego poznałam tu.
zwróć chłopakowi wolność, niech tez ma szanse ulozyc sobie zycie z kims innym.
Nie kochasz go, powinnaś zakończyć tę relację jak najszybciej, szkoda czasu tego chłopaka.