...
1 2010-03-26 12:43:51 Ostatnio edytowany przez Cytrynowa (2011-01-16 01:41:02)
Cytrynowa mozesz napisać jak najbardziej. albo przez kolegę się wypytać gdzie przesiaduje pójsc tam i pogadać- zobaczysz reakcje.
Odbiło mi kompletnie
Napisałam do niego '' hej co slychać, Pozdrawiam ^^ " masakra
Napisze później czy odpisał i co. Jak co to zawsze może chociaż kumpla zyskam ^^ ![]()
To napisz co ci odpisał, myslę że te uśmiechy jednak coć znaczą ![]()
Ja o swojego mezczyzne tez zabiegałam ![]()
Uważam,ze dobrze zrobiłaś.Przynajmniej będzie wiadomo czy coś z tego wyjdzie,A czy ta wiadomość do niego dotrze?Może to nie jest dobre rozwiązanie.Nie lepiej przy okazji przywitać się niezobowiązująco? a dalej się zobaczy co z tego wyjdzie.
Jak narazie do tej pory nie odpisał. Poczekam, zobacze może jeszcze odpisze ^^
Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że się tego nie zrobiło... Także głowa do góry ![]()
Witam:)!tak sobie czytam co tu napisałyscie
mam pytanko i w sumie podobny "problem"jak Ty Cytrynowa:)mianowicie wpadł mi w oko jeden Pan, tyle ze sie nie znamy niestety osobiscie:(.No chyba ze to ze czasem cos kupuje w miejscu gdzie on pracuje:)ale to jednak za mało...Jak mnie widzi na ulicy to powie"dziendobry"i czasem cos zagada jak tam jestem ale raczej na tematy zwiazane z jego praca:)Jest strasznie sympatyczny i widac ze fajny facet :)Jednak ja jestem za mało odważna zebym sama do niego zagadała...bo niby jak to zrobic zeby nie spalic tzw "buraka"i zeby i jemu sie glupio jakos nie zrobilo bo tam jest zawsze sporo ludzi...a przeciez prosto z mostu mu nie powiem ze chcialabym go poznac...macie jakies rady???z gory wielkie dzieki i pozdrawiam ![]()
A czemu nie powiesz mu prosto z mostu "chciała bym Cię poznać"? To tylko 3sekundy stresu a zapunktujesz u niego na pewno, że miałaś odwagę. Mi to się też zdarzyło i bardzo mi to u dziewczyny zaimponowało ![]()
no niby tak ale znajac mnie ;)to spanikuje zwlaszcza ze zawsze tam jest sporo ludzi ;/ale czasem trzeba sie odwazyc:)tylko pytanie bo jezeli powiedzmy to zrobie to niestety nie kazdemu facetowi sie to spodoba ...
Przesadzasz chyba
większość facetów pewnie była by zadowolona, duża większość. A że panika i jąkanie może wystąpić to trudno, przynajmniej będzie wiedział, że to nie żart a później będzie to miło wspominał
a później będzie to miło wspominał
albo wspólnie będziecie ![]()
ja do swojego też w sumie zagadałam- wzięłam gg z naszej klasy (szkoda, że już nie ma tej opcji), no i podałam się za księdza, a potem się przyznałam, że ja to ja i że zrobiłam to specjalnie, za to że mi w szatni w szkole źle kurtkę wydał
a on młodszy ode mnie rok
3ba dziewczyny być odważne, bo faceci mają opóźnienie z myśleniem
i zanim będą chcieli nas poderwać, to już dawno jakaś sprzątnie nam sprzed nosa, no chyba że są tacy, co od razu się narzucają ![]()
musze przyznać ze ten pomysł z podaniem sie za ksiedza jest ciekawy;)a jezeli chodzi o gg czy nasza klase to ja niestety nie mam takiej mozliwosci bo Owy Pan nie ma nk (przynajmniej na tyle czasu i na tyle roznych mozliwosci co go szukalam ):/mnie zostaje tylko wprost zagadanie do Niego:)
A jezeli chodzi o "opóźnione myslenie"to zgadzam sie w 100%!!!i niestety czasem nawet jak dajemy wyraźne sygnały (co nawet znajomi zauwazają)to niestety nasz"wybranek"tego nie widzi ...jak sie potem okazuje nie zdawał sobie sprawy ze az tak nam zalezy .Ale to zupelnie inna historia:)
Już minęło tyle dni.... i nie odpisał nadal... już nie odpisze to wiem... trudno.... widocznie te uśmiechy nie oznaczały tego co myślałam...