dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-03-16 12:40:26

esperada
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 60

dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Cześć, jestem tu nowa... nie bede sie rozpisywać o swoim aktualnym stanie. Ogólnie rozstałam się z facetem..... okłamał mnie i wina ewidentnie była po jego stronie (nie mówie ze ja jestem idealna bo też często robiłam nie do konca tak jak powinnam, ale w tej konkretnej sytuacji). W ataku złości powiedziałam mu ze to koniec i choć nie uważam żebym źle zrobiła to nie jestem w stanie pojąć że jemu tak łatwo przyszło to rozstanie. Spotkaliśmy sie raz i prosił mnie tylko zebym źle o nim nie myślała. Dodam ze byliśmy ze soba ponad 5 lat....

Strasznie mnie zastanawia jak faceci sobie radzą w takich sytuacjach że im tak łatwo przychodzi milczenie.  Męska duma??? ego???
To pytanie kieruje nie tylko do pań ale również do panów..... S k ą d  w  w a s  t y l e  s i ł y???????

Offline

 

#2 2010-03-16 13:15:48

Graal
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-02-11
Posty: 29

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

To chyba nie chodzi o to czy jesteś facetem czy kobietą. Ze mną rozstała się dziewczyna po 3 latach,  nie potrafiłem wysiedzieć 3 dni i się nie odezwać, zapytać co u niej, za to ona bez problemu (takie mam wrażenie) radziła sobie z tym. Dopiero po 5 tygodniach odezwała się "hej co słychać" a że we mnie uczucie jest nadal to jak jeleń rozmawiałem, zamiast od razu uciąć rozmowę. Być może nie chce się odzywać bo boi się upokorzenia z Twojej strony, że już go skreśliłaś a on naiwniak dalej się stara. Jeśli kocha to uwierz, każdego dnia myśli, na pewno ma czasem ochotę napisać. Myślę, że pewnie któreś z was w końcu się złamie i napisze

Offline

 

#3 2010-03-16 13:31:21

Vegeta
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 39

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Faceci zamykają się w sobie milczą nie mowią o problemie. Piją bo i tak bardzo to boli. Jesteśmy silniejsi fizycznie ale słabsi psychicznie. Nie potrafimy wyrażać naszych emocji chowamy je zakpujemy. Tu nie chodzi o męską dumę tylko o słabośc mezczyżnie cięzko mówić o swoich emocjach stara się zwalczyc je sam. Popatrz na rambo on też nie mówil co go gnębiło dopiero na końcu filmu sie rozpłakał i powiedzial co czuje. Twój facet czuje teraz smutek mimo że on tego nie pokazuje nie chce żebyś Ty cierpiala więc powiedział Ci żebyś nie myslała o nim. Ja bym Ci radził samej nawiazać z nim spodkanie i powiedzieć mu że wiesz że cierpi. Pozdrawiam


"życie to walka żeby z nim wygrać należy pokonać samego siebie .."

Offline

 

#4 2010-03-16 13:43:30

esperada
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 60

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

kurcze.. tutaj nie do konca o to chodzi ze ja chce  samego powrotu. Zrobił źle i wie o tym doskonale... bo to było na zasadzie do 3 razy sztuka... Ja nie odezwe sie na pewno bo nie mój błąd był powodem rozstania. Jak sie spotkaliśmy powiedział mi tylko  że to spotkanie na pewno mu nie pomoże i że bla bla bla...i żebym źle o nim nie myślała. W zasadzie sam nie wiedział co tak naprawde czuje i dlaczego to zrobił po raz trzeci. Ale mniejsza o to !!!
On zawsze był tak silny psychicznie że podziwiałam go niesamowicie. Sporo w życiu przeszedł i ze wszytskim radził sobie sam. Jak sie rozstawaliśmy zawsze był taki hardy. Naprawdę rzadkkościa było zeby sie odezwał pierwszy. Raz czekałam 2 miesiące na jego krok.... Teraz już nie będziemy razem , raczej za późno już, ale kurna czemu on nawet nie okazał skruchy?? Jesteście okropniii...

I podziwiam bardzo za tą siłę.... ja na początku miałam kryzys okropny.. teraz juz czuję się ok, ale nurtuje mnie to. Honor, duma... siła charakteru, pewność siebie....co powoduje że tak doskonale sobie radzicie?? naprawde ciekawe... hehehehe

Offline

 

#5 2010-03-16 13:55:32

Vegeta
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 39

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Jesteśmy doskonałymi aktorami Tobie się wydaje że sobie doskonale radzimy ale nie pokazujemy tego na zewnątrz. Poprostu ciągle robimy dobrą mine do złej gry. Poprostu może to nie męskie rozmawiac Ciągle o problemach i płakac nad ramieniem nie sądzisz?? Poprostu wy od nas oczekujecie żebyśmy byli twardzi żebyśmy was przytulili a nie wy nas tak nietety jest. Dlatego jest tylu facetów alkocholików bo nie potrafią porozmawiac o swoich problemach tylko uciekają w alkochol. Powiedz mu że jest Ci smutno i przykro z tego co zrobił ale chcesz mu dac 2 szanse zeby szczerze z Tobą porozmawiał .


"życie to walka żeby z nim wygrać należy pokonać samego siebie .."

Offline

 

#6 2010-03-16 14:05:29

Graal
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-02-11
Posty: 29

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Dokładnie tak jak pisze Vegeta, jesteśmy świetnymi aktorami. To, że nic po sobie nie pokazuje to nie znaczy, że nic nie czuje. Na pewno myśli o Tobie, zastanawia się, układa scenariusze ale nie pokaże Ci tego, nie powie. Przecież każda kobieta wie, że faceci mają problem z okazywaniem uczuć

Offline

 

#7 2010-03-16 14:10:02

esperada
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 60

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

to prawda, szukamy twardziela ( nie mylić z palantem), przy którym będziemy się czuły bezpieczne itd....masz rację Vegeta że to my chcemy być przytulane a nie przytulać, my chcemy być pocieszane a nie pocieszać. Facet musi mieć jajka i najlepiej dwa, ale kurna przecież każdy ma emocje i uczucia ... w moim przypadku zawsze są górą.
A może to ta pewność że i tak sie odezwie? Albo coś na zasadzie "bo jak ja sie odezwe to bede kapeć a musze być twardziel, a jak sie nie odezwiesz to kij ci... są lepsze"
Owszem są mężczyźni łagodniejsi, którzy potrafią skulić ogon ale ja osobiście takich nie znam .... no może jeden;p;p

A może ucieczki w nowe jednorazowe znajomości pomagają?? Gdybym była facetem pewnie bym tak sie leczyła...

Offline

 

#8 2010-03-16 14:46:03

Vegeta
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 39

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Problem w tym ze wy sami nie wiecie czego chcecie raz ma być twardzielem raz ma być wrazliwy i pożniej dochodzi do tragedii życiowych bo kobieta myśli ze jak weżmie brutala to przy niej złagodnieje. Poprostu tez trzeba się facetowi dać wypłakać my też czujemy!!! To nie jest tak ze on się nie odzywa bo chce pokazać ze jest twardy tylko poprostu on sobie z tym nie radzi. Meżczyzni tez kierują się emocjami są żli na siebie i czesto pokzuja to bez powodu poprostu problem w nich narasta. a co do Twojego "leczenia" to niektórzy tak robią i pozniej są zdrady, złamane serca i wykorzystane kobiety. Wiem że to dla Ciebie trudne on to sam też przeżywa pewnie sie dołuje i nie wie co zrobić boi się z Tobą porozmawiać. Wierz mi nie jest tak że nic nie czuje i jest zbyt dumny tylko sam cierpi.


"życie to walka żeby z nim wygrać należy pokonać samego siebie .."

Offline

 

#9 2010-03-16 15:30:01

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4208

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Odniosłam wrażenie że Esperada nie chce już byc z tym chłopakiem i pyta teoretycznie.

Do chłopaków: zgoda że nie chcecie pokazać tego że Was boli- ale nie uważacie że ciągłe wyciąganie ręki do zgody przez dziewczynę jest upokarzające dla niej samej? ponieważ ona myśli że tylko jej zależy na podtrzymaniu/ kontynuowaniu  relacji.

Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-03-16 15:31:19)

Offline

 

#10 2010-03-16 16:02:56

esperada
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 60

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

hmm.. no właśnie, dlaczego to kobieta ma za kazdym razem bez względu na sytuację być tą która przeprasza??.
Owszem podchodzimy do wielu rzeczy bardziej emocjonalnie... nie potrafimy dusić w sobie myśli i musimy zawsze sie wygadać. Dużo kobiet (w tym ja ) jest w gorącej wodzie kompana i w chwilach kryzysowych robi, myśli i mówi pod wpływem impulsu. I tak jak alaclaudie napisała ciągłe przepraszanie prowadzi to do tego że czujemy że tylko my chcemy budować związek dalej. A co za tym idzie przepraszamy, godzimy sie a u kobitki pozostaje niesmak ze to ona musiała znów przepraszać i rodzą się kolejne negatywne emocje.

Ale wracając do głównego tematu ja naprawdę jestem zafascynowana tym spokojem, racjonalnym myśleniem.... tym jak reagujecie na to wszystko.  Jaki jest wasz tok myślenia???

Offline

 

#11 2010-03-16 18:25:01

zakochana__85
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 2 5
Zarejestrowany: 2009-12-11
Posty: 371

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Ciekawy temat. Ja też należę do tych dziewczyn, które wyciągają pierwsze rękę na zgodę i szukają porozumienia. Mój obecny partner jest bardzo silny i z jednej strony mnie to bardzo kręci i fascynuje w nim, a z drugiej bardzo bym chciała żeby to on powalczył czasem o mnie, ale on w trudniejszych momentach ucieka, chowa się i zamyka na mnie. W gruncie rzeczy wydaje mi się, że to kwestia poznania drugiej osoby i sprawdzenia jak ta osoba reaguje w takiej sytuacji, bo jeśli po pierwszej i drugiej kłótni kobieta wyciąga pierwsza rękę do zgody to on już się domyśla, że nie daje rady, że nie wytrzymuje i już w jego podświadomości kiełkuje przekonanie, że tak będzie za każdym razem, a jeżeli to się potwierdza to po co on ma to robić skoro wie, że za chwilkę ona się odezwie. Jeśli na początku okazało by się że dziewczyna ma na tyle w sobie siły, godności i klasy, że pierwsza tego nie robi to właściwie jestem przekonana, że zrobiłby to mężczyzna. A to że oni potrafią troszkę dłużej wytrzymać to mają tu przewagę, bo my nie jesteśmy w stanie na to czekać i koło się zamyka i to my za nimi latamy...smile


"Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie..."

Offline

 

#12 2010-03-16 19:25:29

esperada
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 60

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

kurcze ale kiedy wina jest zdecydowanie po stronie faceta to chyba nie powinno ranić męskiej "dumy"(nazwijmy to dumą bo nie wiem jak to okreslic)

chciałabym nabyć tą jakże męską ceche...

Offline

 

#13 2010-03-16 21:31:35

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4208

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

o nie duma, próżność to typowo kobiece "wady" tongue big_smile

poważnie: wszystko zależy od danej jednostki (wychowania, otoczenia, kultury)

Offline

 

#14 2010-03-16 21:37:01

Syla89
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-03-13
Posty: 9

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

hmm u mnie było tak ze jak moj poprzedni facet zawalił to potrafił sie odezwac przeprosic przyznac do bledu. ale nie jestesmy ze soba juz z pewnych wzgledów.. niedawno umawialam sie z pewnym chłopakiem dzieli nas mnustwo kilometrow ale on mowil ze chce sprobowac ze teskni ze cieszy sie ze mnie ma.. op kilku dniach gdy wrocil do siebie rozmowa przez komunikator sie nam nie pokleila i wynikło dziwnie ze juz nie jestesmy razem ze nie probujemy.. przykro mi z tego powodu bo po co te jego wszystkie słowa? ze teskni ze potrzebuje ze przyjedzie.. =/ a tu nagle nic. rozmawialam z nim przez telefon powiedzial ze przemysli wszystko i zadzwoni nie zadzwonił. napisałam mu sms-a odpisal ze bardzo duzo o nas mysli ze zadzwoni jak tylko znajdzie czas i bedzie umiał powiedziec to co czuje czekalam czekalam.. nie zadzwonił.. nie chcialam juz czekac wiec zaczelam normalnie z nim rozmawiac na gadu jak kolezanka jak gdyby nigdy nic.. myslalam ze zacznie temat.. nie zaczął.. ja to nigdy facetów nie zrozumiem.. zażartował zemnie?

Offline

 

#15 2010-03-16 22:44:43

Vegeta
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 39

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Ja nie twierdze ze to Ty masz przepraszać (niby dlaczego jak to On popełnił bład) ale możesz zainicjować szczerą rozmowe to wszystko. Poprostu Twój partner z tym sobie nie radzi i zamyka się w sobie unika tematu bo jest mu cieżko . Spróbuj jak Ci na nim jeszcze zależy. Jak odmuwi to jego strata niestety. A co do sytuacji Sylwi (Syla89) być moze on był pod wpływem emocji czuł do Ciebie ale wiedział ze mu sie nie uda przyjechać i wolał to zostawić tak mi sie wydaje że tak było. Myślę ze on dalej czuje to samo ale poprostu boi sie powrotu. Więc wątpie że to był żart.


"życie to walka żeby z nim wygrać należy pokonać samego siebie .."

Offline

 

#16 2010-03-16 22:48:41

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4208

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Syla chłopak może nie wierzyć w powodzenie przedsięwzięcia..

Offline

 

#17 2010-03-16 23:35:41

Syla89
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-03-13
Posty: 9

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Dziewczyny to powiedzcie mi po co ta cała szopka? To gadania że chce że tęskni że jest szczęśliwy to trzymanie za rączke itd.. Ja uwieżylam mu, ostastnio dziwne rzeczy miały miejsce w moim życiu i byłam szczęśliwa że jakoś się to układa a on jak mnie potraktował?! Obiecał pisał tak ładnie A nie zadzwonił sad boli mnie to. Myślałam że jak zacznę z nim normalnie rozmawiac to wejdzie na temat a on nic na początku nawet mnie unikał.. I co teraz robic kiedy ja dalej mam nadzieję że pojawi się i przytuli choć raz jeszcze sad

Offline

 

#18 2010-03-16 23:56:56

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4208

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Syla może to nie była szopka- pisałam wcześniej.
Może mineliście się z oczekiwaniami- może myślał że prawiąc komplementy zaciągnie Cię do łóżka a gdy tak się nie stało postanowił zniknąć.

Możliwości jest mnóstwo i prawdę tylko on zna.

Offline

 

#19 2010-03-17 00:05:54

Syla89
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-03-13
Posty: 9

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

I co teraz zrobić? Zostawić to jak jest i czekać. A może zadzwonić i zapytać o parę słów wyjaśnienia? Aczkolwiek do tego drugiego pierwsza nie jestem a z tym pierwszym jest ciężko.. Wiecie jaki ten ostatni jego es był ładny.. Sylwia cały czas o nas myślę wczoraj nie wychodziłem z lozka myśląc o tym wszystkim ale dzisiaj troche wypiłem to nie odpowiedni czas na rozmowę zadzwonie jak tylko będe  Miał czas i będe umiał ubrać w słowa to co czuje.. Minął prawie miesiąc i co? Nic!

Offline

 

#20 2010-03-17 00:20:01

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4208

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

ważne jest parę faktów:
czy po tym sms'ie Cię unikał na komunikatorze? - jeżeli tak zapomnij.

Offline

 

#21 2010-03-17 00:37:30

Syla89
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-03-13
Posty: 9

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Myślę że tak że unikał. Aczkolwiek pewności nie mam no ale nie było go a tak to był długo codziennie chyba ukrywał się bo pojawiał się i znikał odrazu. Więc odebrałam to tak że zobaczył mnie to dał się na nie widoczny.. Po co takie puste słowa? Życie Nauczyło mnie że nie wieżę w słowa no ale zawsze popełniam ten błąd że uwieże nie odpowiedniej osobie.. Odeszłam jakiś czas temu od faceta który twierdził że Kocha.. Wiedziałam że jak ja kogoś zranie to nie ułoże sobie tak łatwo życia bo będe miała tak samo.. Czuje się samotnie długoByłam w związku sad

Offline

 

#22 2010-03-17 12:05:54

esperada
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 60

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

podobno faceci są prostolinijni.... a robią wiele sprzecznych rzeczy...

Offline

 

#23 2010-03-17 12:50:08

Syla89
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-03-13
Posty: 9

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

oni wogole są beznadziejni.. tylko że jednak do szcześcia potrzebna nam ta ich beznadziejnosc..

Offline

 

#24 2010-03-17 13:34:29

esperada
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2010-03-16
Posty: 60

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

no na pewno są potrzebni tylko oni inaczej myślą niż kobiety ... i stad tyle nieporozumień. Ale osobiście dalej podtrzymuję swoje zdanie że chyba mamy im czego zazdrościć w kwestii zaradności i tej stanowczości hehe...
A kobitki jakie sprzeczne są same w sobie.... Jak już wcześniej było mówione, potrzebujemy jednocześnie "twardziela" twardo stąpającego po ziemi, męskiego i zdecydowanego a z drugiej strony chciałybyśmy romantyka który przeprasza kupuje kwiatki czekoladki i misie..;p

Offline

 

#25 2010-03-17 13:40:27

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4208

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Syla czujesz się samotna- wyjdz do ludzi- spotykaj się z chłopakami ale nie nakręcaj się ze kolejna znajomość zakwitnie happy endem.
Nie wszystko złoto co się świeci.. wyciągnij wnioski na przyszłość.

Poza tym dziewczyny strasznie generalizujecie!

Offline

 

#26 2010-03-17 15:01:18

Syla89
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-03-13
Posty: 9

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

alaclaudie masz racje trzeba iść przed siebie nie cofac sie do czegoś/kogoś kto nie jest tego wart smile dzieki i podrawiam gorąco..

Ostatnio edytowany przez Syla89 (2010-03-17 15:02:23)

Offline

 

#27 2010-03-19 14:12:20

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4208

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

nie ma za co smile a ja pozdrawiam słonecznie smile Wszystkich smilesmile

Offline

 

#28 2011-10-05 19:02:38

impossible
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-09-02
Posty: 7

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

i ja również mam problem z akceptacją tego, że faceci tak długo potrafią milczeć.
ostatnio mój luby wyznał mi, że jest gotowy na związek ze mną. także przez smsa odpisałam mu, że bardzo bym tego chciała. a on co? nie odzywa się od 4 dni! po prostu milczy.
Zastanawiam się dlaczego wyslal mi w ogole taką wiadomość. czy faceci nie zdają sobie sprawy, że nie odzywaniem się bardzo ranią kobiety?

Offline

 

#29 2011-10-05 19:20:39

NiobeXXX
Przyjaciółka Forum
Wiek: nie za dużo ,nie za mało
Zarejestrowany: 2011-01-06
Posty: 837

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Mnie ciekawi to, dlaczego milczą, czy to jest gra na zwłoke, czy to jest gra w "kto kogo przetrzyma"?
Spotykałam sie z chłopakiem jekiś czas, z mojej strony to nie było nic poważnego bo facet nie był szczególnie w moim typie, ale do przyjecia.
Spotykaliśmy sie, po spotkaniu grad sms-ów z jego strony, potem stopniowe wyciszenie; dwa, jeden, rozmowa gg ciszszszsza i znów propozycja spotkania i de novo od początku.
Po ostatnim spotakniu grad sms-ów a potem cisza która trwa do dzis.
Nic z tego nie rozumiem? Nie wiem o co mu biega? I co chce tym osiągnąc?
Mam dosć tej dzieciniady, bo moim zdaniem takie przedłużajace milczenie ze strony chłopaka jest dzicinne i dowodzi o braku szacunku dla kobiety- to nie ma nic wspólnego z "meską dumą" ( ja jej z pewnoscia nie zraniłam).

Wydaje mi sie, że oni doskonale wiedzą, że to nas rani dlatego z tak perwersyjną przyjemnoscią milcza.


" Jeśli nie potrafisz mnie znieść kiedy jestem najgorsza to chol..r..nie  pewne , że nie zasługujesz na mnie kiedy jestem najlepsza" MM.

Offline

 

#30 2011-10-05 19:46:44

impossible
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-09-02
Posty: 7

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Niobe- faceci boją się mieć dziewczynę, boja się ograniczeń. a takie spotykanie się z Toba od czasu do czasu jest dla niego wygodne.
Bardzo sie mu podobasz, chwilowe zauroczenie po każdej randce, a później każdy wraca do swojego życia, spraw, kumpli.

Pewnie w moim przypadku jest tak samo. Nie rozumiem tylko po co deklarować się, że chce się z kimś być, a później olewać tą osobe. kompletne poniżenie dla dziewczyny. faceta stawia w beznadziejnym świetle.

Offline

 

#31 2013-04-29 09:26:29

Minion888
Zbanowany
Zarejestrowany: 2013-04-29
Posty: 18

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Według mnie w długich związkach, powyżej kilku lat często znikają  facetom uczucia do kobiet i w końcowym efekcie  faceci się wypalają.
Żeby nie zranić kobiet milczą i niosą to sami do pewnego momentu krytycznego w którym nie wytrzymują i raz piszą że im zależy a dzień później zachowują się wręcz przeciwnie, jakby sami nie wiedzieli czego chcą, z jednej stronie przywiązanie, a z drugiej brak uczuć, w momencie kiedy okażecie im słuszny gniew to dodajecie im ciężarek za zerwać, czego efektem jest milczenie. Jakbyście zareagowały jakby wasz facet po 3 latach związku powiedział wam że nic nie czuje do was i że nie ma na to wpływu choćby bardzo chciał? Toteż nigdy facet wam tego nie powie bo jesteśmy tchórze! Oto naga i żałosna prawda! Łatwo przychodzą im te same błędy które wcześniej popełniali i nie mają siły się starać dalej, toteż po rozstaniu nie mają dalej tak jak w związku żadnych uczuć i stąd ten pozór że im to łatwo przychodzi! Według mnie twój facet wypalił się dużo wcześniej, ale walczył do końca sam ze sobą, dlatego powiedział ci żebyś nie myślała o nim źle. 1

Offline

 

#32 2013-04-29 10:32:45

Słonko91
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2011-05-31
Posty: 172

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Jestem takiego samego zdania,że widocznie Twojemu facetowi nie zależy tak bardzo jak powinno.. Jakoś bardzo łatwo pogodził się z rozstaniem,moze to był  tylko pretekst by to wszystko zakończyć. Każdy facet, który żałuje swojego błędu i wie,że wina leży ewidentnie po jego stronie walczy o kobietę.. Chyba,że jest tchórzem albo egoistycznym dupkiem,który liczy na to,że kobieta zawsze będzie wszystko naprawiać. Nie wiem co gorsze wink
W każdym bądź razie na pewno nie odzywała bym się pierwsza, nie inicjowała spotkania jak to radzą tutaj koledzy- możliwe,ze on tylko na to czeka aż sprawa rozejdzie się po kościach. Cierpliwości. Jak kocha to pójdzie po rozum do głowy jak nie- to szkoda czasu na niego wink
Pozdrawiam

Offline

 

#33 2013-04-29 16:57:17

trelemorele
O krok od uzależnienia
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2012-12-03
Posty: 64

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Mowisz ,ze prawdziwy mezczyzna walczy? to racja. ja taki bylem, walczylem i wykorzystywalem ,kazda szanse ,zeby wrocic i niestety nie bylo dane mi ,zebysmy znow sprobowali.. przeczytajcie sobie moj watek http://www.netkobiety.pl/t46590.htm i zobaczcie ile wlozylem w to serca ( nie na pokaz, czy dla samego ego ,ze potrafie , tylko dla NAS bo wiedzialem ,ze laczylo nas cos wyjatkowego a poprostu sie zatracilem... kupilem nawet pierscionek ,swiece zapachowe i zapytalem czy to odbudujemy..)  doskonale wiedzialem ,ze zawinilem... l  a teraz?  nie rozmawiamy ze soba ponad miesiac (z reszta to juz 2 taki raz ) i pierwsze dni zawsze sa najgorsze, a pozniej czlowiek sie przyzwyczaja do ciszy... najgorsze jest to,kiedy obie osoby udaja,ze jest ok bo w ten sposob najlatwiej jest zatracic uczucie. dzisiaj juz nie ma takiej wartosci jak kiedys , zobaczcie wstecz ile jest malzenstw po 40-50 lat. moi rodzice wlasniew tym roku obchodza 40 lecie. tylko wtedy ,nie wyrzucalo się do kosza wszystkiego co laczy tylko naprawialo i to jest ta roznica w dzisiejszym XXIw. moze jestem mlody i nadal nie dojrzaly ale widac to na pierwszy rzut oka. a wy co sadzicie?

Ostatnio edytowany przez trelemorele (2013-04-29 16:59:02)

Offline

 

#34 2013-04-29 17:07:37

goshh
Szamanka
Zarejestrowany: 2013-04-23
Posty: 278

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Ja sama mam mieszane uczuci co do takich sytuacji. Sama znajduję się aktualnie w trudnym punkcie. Mimo wszystko uważam, że faceci mają tak cholerną dumę (może nie wszyscy, ale w większości), że nie są w stanie przyznać się do błędu i wolą poczekać aż kobieta sama wyciągnie rękę, niż najzwyczajniej ukorzyć się przed nią i wypowiedzieć słowo "przepraszam". Niedawno miałam taką sytuację, że rzeczywiście to on pierwszy się odezwał i powiedział że jest mu ciężko, ale jestem święcie przekonana że to tylko dlatego, że od osób trzecich dowiedział się jak ciężko przeżywam to rozstanie. Kolejna moja teoria jest taka, że boją się odrzucenia chyba bardziej niż my-kobiety. W końcu to takie upokorzenie.. Dlatego pewnie wtedy w tej samej wiadomości przeczytałam "choć pewnie nie masz ochoty ze mną gadać". Duma, duma i jeszcze raz duma.


"Dlaczego mam zatem słuchać serca?
Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tego, co myśli o życiu i o świecie."

Offline

 

#35 2013-04-29 18:31:37

rockwoman7
Netbabeczka
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2012-11-02
Posty: 426

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Ludzie boją się podjąc ryzyko naprawy relacji. W moim odczuciu to jest tak, "zawaliłem, ale tylko ja chcę o tym wiedzieć, nie potrzebne, mówić to tej osobie którą zraniłem, wolę dzień w dzień czuć ból, niż to naprawić i czuć szczęście" Głupota. Jestem teraz właśnie w takim dziwnym czymś, nie wiem jak to nazwać. od 3 tyg nie mam kontaktu z facetem którego kocham, walczyłam kilka miechów o to, aby dał nam szansę naprawy tego co się spieprzylo. Za każdym razem, dostawałam patelnią w łeb. Już mi się odechciało. No i zauważyłam, że owy kochany, zaczął robić jakieś dziwne podchody do mojej kumpeli. Nie wiem w jakim celu. Nie lubię niezdecydowania, każdego innego pogoniłabym w diabły, ale on tak wyjątkowo zachował się w mej pamięci..

Może też większość potrzebuje czasu na przemyślenia, na dotarcie do własnego ja. Tyle, że tekst " dajmy sobie czas" wiąże pewne ryzyko, mianowicie czas nieokreślony, czyli furtka którą sobie pan zostawia, na wypadek gdyby jednak nie znalazł żadnej innej chętnej.

Choć jest też pojęcie drugie z dawaniem czasu, obie strony faktycznie dają sobie ten czas, nie chcą innych partnerów, bo wciąż mają nadzieję, na świetny come back. To akurat moim zdaniem jest fajne. Czasami ludzie potrzebują przerwy, żeby dojść do siebie, żeby odkryć jednak to uczucie i miłość.


ja­ka jes­tem? żyję, ma­luję, śnię i marzę, tworzę, go­nię motyle.

Offline

 

#36 2013-04-29 19:47:25

ananaasowa_
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-09-22
Posty: 908

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Wiele razy spotkałam się z czymś takim ,że facet przestaje się odzywać, starać - właśnie wtedy kiedy to on zrobił błąd , coś co mnie zabolało. Nie potrafię zrozumieć i nie wiem czy jestem w ogóle w stanie:)


" Sometimes you have to be your own hero..."

Offline

 

#37 2013-04-29 19:49:29

goshh
Szamanka
Zarejestrowany: 2013-04-23
Posty: 278

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

rockwoman7 napisał:

Może też większość potrzebuje czasu na przemyślenia, na dotarcie do własnego ja. Tyle, że tekst " dajmy sobie czas" wiąże pewne ryzyko, mianowicie czas nieokreślony, czyli furtka którą sobie pan zostawia, na wypadek gdyby jednak nie znalazł żadnej innej chętnej.

Choć jest też pojęcie drugie z dawaniem czasu, obie strony faktycznie dają sobie ten czas, nie chcą innych partnerów, bo wciąż mają nadzieję, na świetny come back. To akurat moim zdaniem jest fajne. Czasami ludzie potrzebują przerwy, żeby dojść do siebie, żeby odkryć jednak to uczucie i miłość.

Jeżeli jest to na zasadzie 2. która opisałaś, to ok.. ale prawde mówiąc że trudno byłoby mi uwierzyć w szczerość czegoś takiego, niestety.. Ja jestem wyznawczynią zasady: jesli jest problem, to musimy sobie z nim poradzić RAZEM. Nie ma półśrodków! Bo potem za x lat, w małżeństwie, znowu coś mu odbije i co wtedy? - wyrzuci cie z domu powiedzmy na miesiąc, bo "musi przemyśleć i odetchnąć" ?
Poza tym przypadek 1. to tak jak mówisz furtka, która stanie się w pewnym momencie nie do zniesienia dla osoba, która czeka. Każdego dnia jesteś w stanie żyć tylko dzięki tej nadziei, że może jeszcze wróci, a najbardziej palące jest to, że nie wiesz jak długo tak będzie.. Nie jesteś w stanie robić nic innego,tylko czekać, podczas gdy on prawdopodobnie może próbować już zapominać...


"Dlaczego mam zatem słuchać serca?
Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tego, co myśli o życiu i o świecie."

Offline

 

#38 2013-05-11 17:44:25

Boxerka
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2013-05-11
Posty: 75

Re: dlaczego faceci potrafią tak długo sie nie odzywać

Witam wszystkich,
głupie szukać porady na forum w takiej sprawie, ale wierzcie... nie mam nikogo, komu mogłabym się zwierzyć i choć troszkę sobie ulżyć. Mam naturalnie koleżanki, ale one zwykły na każdy związkowy problem razić jedno " "ZOSTAW GO!" , nie starając się nawet głębiej przeanalizować sytuacji.
Wiecie...łatwo jest jednej kobiece poradzić drugiej, by ta odeszła od mężczyzny, gdy ma na uwadze tylko i wyłącznie "dobro" kobiety. Mam wrażenie, że jako jedyna staram się też zrozumieć męża. Ale nie chce też torturować się z litości do niego... więc proszę Was o opinie. Może coś mnie oświeci, bo sama czuję się przyparta do muru.

Jeszcze zanim zacznę dodam, że dokładnie ten temat na tym forum podesłał mi mój mąż, gdy byliśmy w separacji. To był jego sposób by nie mówiąc tego wprost, powiedzieć mi, że zastanawia się nad tym, dlaczego tak się stało ( separacja), że go to też boli.

A więc tak, jesteśmy młodym małżeństwem, niespełna 2 letnim. Mamy 1,5 rocznego synka.
Nie ukrywam, że zaszłam w ciąże młodo i nie do końca planowanie. Ale bardzo się z tego cieszyłam, bo byłam szalenie zakochana w moim mężu. On we mnie także.

Mimo wielkiego uczucia nie dogadujemy się od początku. Mój mąż ma trudne dzieciństwo i przez to wyjątkowo trudny charakter. Jest twardy i to mnie w nim przyciąga, ale czasem zbyt twardy... .

Co się dzieje? Pierwszy raz to on zostawił mnie, jeszcze w ciąży. Po  prostu zabrał co najpotrzebniejsze i wyszedł z domu. Wtedy mieszkaliśmy jeszcze u moich rodziców. Byłam zdruzgotana... .
Po jakimś czasie nawiązał kontakt. Tłumaczył się, że źle się czuł mieszkając z moimi rodzicami, ale że mnie kocha... .

Wtedy podjęłam dziwną dla mnie samej decyzję, że wyprowadzę się z nim do innego mieszkania. Tak, żeby czuł się komfortowo. "Przecież w razie czego zawsze mogę odejść. A jak nie spróbuję, będę żałować do końca życia! "

W marcu byliśmy na swoim. Niestety radość nie trwała długo. Okazał się bardzo znerwicowaną osobą, z napadami gniewu bez większych podstaw. Potrafiła do furii doprowadzić go błahostka, np. to że makaron się rozgotował itp. ( on gotuje, jest kucharzem i nie lubi mojej kuchni. Zawsze coś robię źle wg niego, więc przestałam to robić w ogóle).

Za wszelką cenę próbuje dominować i to bezwzględnie.  Starał się zrobić ze mnie swoją uczennicę, która we wszystkim będzie go traktować jak autorytet. A na jego nieszczęście jestem silną kobitą, mam swoje zdanie w wielu dziedzinach i chętnie je wygłaszam. To go bardzo zaczęło irytować, czym mnie kompletnie zaskoczył, bo przed ślubem powtarzał, że najbardziej docenia we mnie to, że prócz urody jestem inteligentna i mam swoje zdanie. sad

I sytuacja zaogniała się w ten sposób, że on był coraz bardziej poirytowany tym, że nie chce traktować go jak autorytet, a ja byłam coraz bardziej zrozpaczona tym, że mężczyzna moich marzeń wmawia mi głupotę i nie uważa za osobę, która mogłaby być mu równa.

Rozstaliśmy się po raz pierwszy, na 2 miesiące. Po tej przerwie wróciliśmy do siebie ochoczo, zatęsknieni i zmęczeni rozłąką. Po długiej rozmowie wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze...
Ale ponownie po 3 miesiącach rozstaliśmy się. Tym razem miał być rozwód. Michała agresja, pretensje o wszystko i wytykanie najmniejszych rzeczy, żeby tylko udowodnić, że jestem gorsza sięgnęły zenitu.
Pokazywał mi, że mu na mnie nie zależy. Taki typ...duma przede wszystkim.

Kolejne 2 miesiące czekałam na jeden znak od niego, że chce, abym wróciła. Ale on tylko odwiedzał syna. Na mnie patrzył z pogardą.
Wyjechałam na 2 tygodnie w okresie świątecznym do pracy za granicę - była okazja, a u mnie z kas było krucho. Michał dodatkowo wytykał mi, że roztrwoniłam pieniądze, które od niego dostałam na pierdoły ( 2 miesiące - jego 1 tys. ).

Po moim powrocie coś się w nim zmieniło. We mnie też. Nasza agresja minęła. On w dość nieporadny sposób zagajał co jakiś czas mailowo.
Trochę za szybko do siebie wróciliśmy po tym wszystkim. Ale gdy przeanalizowaliśmy całą sytuację, dalsza rozłąka wydawała mi się pozbawiona sensu.
Pierwszy miesiąc bardzo się starał. Inny człowiek. Często przytulał, mówił że kocha. Naprawdę nie kłóciliśmy się miesiąc czasu!
Potem jak się posypało to jest gorzej niż kiedykolwiek.
- Unika seksu ze mną. twierdzi że to nie moja wina, że ogólnie zmalał mu popęd. O to jest mnóstwo kłótni. Nie chcę być nieskromna, ale zdaję sobie sprawę, że jestem atrakcyjną kobietą. Do tego młodszą od niego o 7 lat! ( '92 i '85) Nie potrafię nawet opisać co czuję, gdy on mnie odtrąca... wiem, że mnie nie zradza, że nie jest gejem... a mimo to mówi mi "nie". Gdyby nie moje żebry, nie kochalibyśmy się wale. Moja samoocena spadłaby do zera, gdyby... no właśnie. Kolejny problem - w pracy, na uczelni... wszędzie kręcą się faceci, którym oczy się świecą i wiem, że są na moje kiwnięcie. To potwornie frustrujące... i wątpię, by tak się dało żyć na dłuższą metę.
Potrzebuje, by ktoś się mną fascynował. sad
- Dwa to prócz braku seksu, brak w ogóle ochoty na kontakt ze mną. Mam wrażenię, że gdy przebywam obok to go drażnię. Najgorsze, że on temu zaprzecza...

Gdy pytam, czy chcę być dalej ze mną, że widzę jak ma mnie dość... pytałam wprost " Czy mam odejść"
odpowedź brzmiała "To twoja decyzja" albo " twoja sprawa, to Ty przecież jesteś nieszczęśliwa."
Gdy argumentuję, że widzę że mnie ma dość to twierdzi, że owszem, bo działam mu na nerwy. I się z nim sprzeczam.

Nie uśmiecha mi się powrót do rodziców jako samotna matka, tym bardziej, że mieszkają na wsi zabitej dechami. hmm Bez perspektyw i ludzi...

Ale nie wyobrażam sobie dalej życia z tym człowiekiem. Tym bardziej, że słyszałam już nie raz " wypierdalaj i nie wracaj", tłumaczone potem, że chodziło mu, żebym po prostu poszła do pracy i go nie dręczyła smile


Gdy to sama czytam, zastanawiam się co ja tu jeszcze robię? Ale...
1. Ja go kocham. Cholernie mocno, choć on na to nie zasługuje.
2. Nie ufam facetom za grosz. Przekonałam się na własnym mężu, że każdy facet na początku się stara...a po 2 latach, choćbym ubrała się w swoje najseksowniejsze ciuchy i tak nie będę go pociągać. Więc co... seks bez angażowania się? Przykre być tak wypranym z uczuć. I przykre nie mieć nadziei na to, że mężczyzna, z którym się kochasz będzie z Tobą zawsze, będzie Cię szanował i pomagał... Nie wierzę, że coś takiego istnieje dużej niż kilka lat fascynacji i pożądania. Dla mężczyzn nie ma miłości.
3. Sama nie wiem czego miałabym teraz szukać. Facet, który wzbudziłby we mnie pożądanie jak mój mąż musi mieć swoje zdanie, a taki raczej woli kobiety, które z uśmiechem na ustach przytakują jak kukiełki. I wzdychają jaki to on cudowny, że lepiej zna drogę dojazdu do celu.
4. Mój syn. Mąż jest tylko  w nim zakochany. Boję się że żaden inny facet nie będzie go tak kochał. I zapewne tak będzie...

Kiedyś czytałam na jakimś forum wypowiedź równie zrozpaczonej kobiety, która mówiła że brzydzi się sobą, bo musi żebrać o seks własnego męża, żeby raz na tydzień się kochać.
Nigdy nie sądziłam, że mnie to spotka. sad

Zapisałam nas raz na terapię, na którą w końcu nie poszliśmy z braku pieniędzy. hmm Zresztą pogodziliśmy się wtedy, więc nie mieliśmy o czym rozmawiać za te 300zł, które mieliśmy zostawić za wizytę.

Czy to normalne, że facetowi w wieku 28 lat ot tak spada popęd? Boże, jesteśmy małżeństwem niecałe dwa lata...
Marzę, by ta sytuacja miała jakieś rozwiązanie, by było jak dawniej... ale chyba sama się oszukuję.
Królowa Naiwności... hmm


"Jedyną rzeczą jaką facet powinien zmieniać w kobiecie, którą naprawdę kocha jest nazwisko."

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013