Uklad - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez ania_ania_89 (2018-04-04 10:46:14)

Temat: Uklad

Maz zostawil mnie dla kochanki.Krotko po tym zalozylam konto na portalu randkowym.Spotkalam sie z kilkoma facetami,az trafilam na niego.Potrafilismy gadac przez tel dzien i noc.Trwalo to kilka tygodni.Spotkalismy sie.Byl inny niz moj maz.Mily,czuly,pomocny,dojrzaly.Skrzywdzony przez byla zone.Mial w sobie to cos.Poczatkowo chcialam tylko zabic czas,zeby nie myslec o mezu.Szybko zaangazowalam sie.Po jakis dwoch miesiacach maz postanowil wrocic.Dalam mu szanse ze wzgledu na dzieci.Szybko okazalo sie,ze nadal mnie zdradza.To byl koniec.Ten przyjaciel poczatkowo sie wkurzyl,ze dalam mu kosza.Nie chcial zrywac tej znajomosci.Powiedzial,ze poczeka.Ciagle gadamy,spotkalismy sie pare razy.Interesuje sie tym co u mnie i dzieci.Jednak juz nie ma tego co bylo.On mowi,ze mozemy byc kolegami,az nie dostane rozwodu.Nie chce mowic o uczuciach.Ostatnio przyznal sie,ze nie chce,bo moge go w kazdej chwili znow olac.Tlumaczylam mu,ze nie kocham meza i to koniec.On sie wycofuje powoli,choc widze,ze mu zalezy.Co robic?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Uklad

Rozwieść się najpierw. A potem zobaczysz.

Zrobiłaś facetowi najgorsze świństwo, wątpię, żeby chciał się zaangażować.

3

Odp: Uklad

zrób porządek ze swoimi uczuciami najpierw, nawet z posta cieżko się zorientować o co chodzi i czego chcesz.

4 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-04-04 10:30:36)

Odp: Uklad

Facet postąpił prawidłowo. To zdrowa reakcja.  Dopóki nie uporzadkujesz swojego życia on nie widzi Was razem. Zresztą już go zawiodlas. Jeśli będzie mądry to już Ci nie zaufa. Nie wiesz czego chcesz. Oberwalo się za to komuś kto traktował Cię poważnie. Teraz on poważnie potraktował siebie.  Zadbal o to by zachować się adekwatnie i z szacunkiem do własnej osoby.
Co masz zrobić?
Dorosnąć.

5

Odp: Uklad

"Dalam mu szanse ze wzgledu na dzieci.Szybko okazalo sie,ze nadal mnie zdradza.To byl koniec."

"Tlumaczylam mu,ze kocham meza i to koniec."

.

6

Odp: Uklad
puchaty34 napisał/a:

"Dalam mu szanse ze wzgledu na dzieci.Szybko okazalo sie,ze nadal mnie zdradza.To byl koniec."

"Tlumaczylam mu,ze kocham meza i to koniec."

.

Juz poprawilam

7

Odp: Uklad

Wiem,ze nie potraktowalam go uczciwie wtedy.Zaluje,bo wiem,ze to blad.Chcialam zakonczyc nasza znajomosc,ale on nie chcial tego robic.Jak nie odzywam sie jakis czas,to on sam dzwoni uparcie.Wczorajsze spotkanie to tez jego pomysl,on nalegal.Daje mi sprzeczne sygnaly.Sam sie chyba pogubil.Z jednej strony chce mnie,a z drugiej chce czekac.

Moj maz jeszcze pare razy chcial wracac.Chcialam ratowac rodzine za wszelka cene i to moj blad.No coz,sama spie... to.

8

Odp: Uklad

Dlaczego on nie chce być plasterkiem na złamane serduszko? No dlaczego? smile

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-04-04 11:02:37)

Odp: Uklad
ania_ania_89 napisał/a:
puchaty34 napisał/a:

"Dalam mu szanse ze wzgledu na dzieci.Szybko okazalo sie,ze nadal mnie zdradza.To byl koniec."

"Tlumaczylam mu,ze kocham meza i to koniec."

.

Juz poprawilam

A bierzesz pod uwagę, że to wcale nie musiała być pomyłka?
najpierw się "wylecz" z męża..
odejdź od niego lub żyj z nim mimo wszystko, niezależnie od tamtej znajomosci.
Sama przyznajesz, że nie rozmawiacie o uczuciach..na podstawie czego wnioskujesz, że mu zależy?- bo parę spotkań to trochę mało..

10 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-04 11:04:49)

Odp: Uklad
ania_ania_89 napisał/a:

Maz zostawil mnie dla kochanki.Krotko po tym zalozylam konto na portalu randkowym.Spotkalam sie z kilkoma facetami,az trafilam na niego.Potrafilismy gadac przez tel dzien i noc.Trwalo to kilka tygodni.Spotkalismy sie.Byl inny niz moj maz.Mily,czuly,pomocny,dojrzaly.Skrzywdzony przez byla zone.Mial w sobie to cos.Poczatkowo chcialam tylko zabic czas,zeby nie myslec o mezu.Szybko zaangazowalam sie.Po jakis dwoch miesiacach maz postanowil wrocic.Dalam mu szanse ze wzgledu na dzieci.Szybko okazalo sie,ze nadal mnie zdradza.To byl koniec.Ten przyjaciel poczatkowo sie wkurzyl,ze dalam mu kosza.Nie chcial zrywac tej znajomosci.Powiedzial,ze poczeka.Ciagle gadamy,spotkalismy sie pare razy.Interesuje sie tym co u mnie i dzieci.Jednak juz nie ma tego co bylo.On mowi,ze mozemy byc kolegami,az nie dostane rozwodu.Nie chce mowic o uczuciach.Ostatnio przyznal sie,ze nie chce,bo moge go w kazdej chwili znow olac.Tlumaczylam mu,ze nie kocham meza i to koniec.On sie wycofuje powoli,choc widze,ze mu zalezy.Co robic?

Ja bym zaczęła od złożenia pozwu o rozwód. Zrobiłabym to, zanim założyłabym konto na portalu randkowym. Albo w tą, albo w tamtą, a nie - zjeść ciastko i mieć ciastko.

11 Ostatnio edytowany przez balin (2018-04-04 11:30:06)

Odp: Uklad

To co zrobiłaś z tym facetem, to się nazywa wystrzelenie na orbitę. Z resztą w pełni sobie na to zasłużył, bo nie zadaje się z mężatkami. Nie masz żadnych argumentów w ręku i dla siebie i dla niego, żeby ten "układ" miał przyszłość. Chciałaś się zabawić i się zabawiłaś. Gdy tylko pan mąż przestanie posuwać co mu się nawinie na kopyto. Orbiter dostanie kopa i wróci na orbitę. Oczywiście dla dobra dzieci. smile
Myślę, że facet dostał po nosie i dzięki Tobie zrozumie, żeby nie zabierać się za zbłąkane żonki.

12

Odp: Uklad
ania_ania_89 napisał/a:

Maz zostawil mnie dla kochanki.Krotko po tym zalozylam konto na portalu randkowym.Spotkalam sie z kilkoma facetami,az trafilam na niego.Potrafilismy gadac przez tel dzien i noc.Trwalo to kilka tygodni.Spotkalismy sie.Byl inny niz moj maz.Mily,czuly,pomocny,dojrzaly.Skrzywdzony przez byla zone.Mial w sobie to cos.Poczatkowo chcialam tylko zabic czas,zeby nie myslec o mezu.Szybko zaangazowalam sie.Po jakis dwoch miesiacach maz postanowil wrocic.Dalam mu szanse ze wzgledu na dzieci.Szybko okazalo sie,ze nadal mnie zdradza.To byl koniec.Ten przyjaciel poczatkowo sie wkurzyl,ze dalam mu kosza.Nie chcial zrywac tej znajomosci.Powiedzial,ze poczeka.Ciagle gadamy,spotkalismy sie pare razy.Interesuje sie tym co u mnie i dzieci.Jednak juz nie ma tego co bylo.On mowi,ze mozemy byc kolegami,az nie dostane rozwodu.Nie chce mowic o uczuciach.Ostatnio przyznal sie,ze nie chce,bo moge go w kazdej chwili znow olac.Tlumaczylam mu,ze nie kocham meza i to koniec.On sie wycofuje powoli,choc widze,ze mu zalezy.Co robic?

Gdyby mu zależało na Tobie nie wycofałby się - przecież to proste.Z drugiej  strony dobrze Ciebie rozumiem,chciałaś dać mężowi drugą szansę,ale jak widać nie skorzystał z niej i tutaj kłania się Twoja naiwność,czy Ty sądzisz,że mąż skoro Ciebie zdradzał - przestanie to robić? wrócił do Ciebie,nie ze względu na Ciebie czy dzieci, tylkp po to,bo tak jest mu wygodnie.Dasz mu jeść,opierzesz go,wypocznie i dalej Ciebie zdradza. I Właśnie ze względu na Twoje dzieci powinnaś wywalić tego babiarza z domu,na to przecież patrzą dzieci i w przyszłości będą takie same jak ich ojciec,a Ty nie łudź się nadzieją,że on się zmieni,tacy nigdy się nie zmienjają.Obudź się, przejrzyj na oczy i zrozum,że to Twoje małżeństwo nie ma już żadnych szans.

13

Odp: Uklad
Ela210 napisał/a:
ania_ania_89 napisał/a:
puchaty34 napisał/a:

"Dalam mu szanse ze wzgledu na dzieci.Szybko okazalo sie,ze nadal mnie zdradza.To byl koniec."

"Tlumaczylam mu,ze kocham meza i to koniec."

.

Juz poprawilam

A bierzesz pod uwagę, że to wcale nie musiała być pomyłka?
najpierw się "wylecz" z męża..
odejdź od niego lub żyj z nim mimo wszystko, niezależnie od tamtej znajomosci.
Sama przyznajesz, że nie rozmawiacie o uczuciach..na podstawie czego wnioskujesz, że mu zależy?- bo parę spotkań to trochę mało..

Moze dlatego,ze byl sklonny byc ze mna mimo tego,ze mam dwuletnie dziecko i po odejsciu meza okazalo sie,ze jestem w 5 tygodniu ciazy.To on interesuje sie moimi dziecmi,pyta jak bylo u lekarza,chcial nawet byc przy porodzie.To on byl ze mna przez ostatnie kilka miesiecy.Wiem,ze jak mam problem to moge zadzwonic i on mnie wyslucha,pocieszy.Nie mialam zamiaru sie zakochac.Moje malzenstwo bylo pomylka.Dawno powinnam to zakonczyc,a nie pakowac sie w kolejne dziecko
Moj maz prowadzil podwojne zycie od trzech lat,wiele mu wybaczalam ze wzgledu na synka.Pozew zlozony juz jakis czas temu.

On nie jest dla mnie plastrem na zlamane serce.Jest wazny.Popelnilam blad odsuwajac go wtedy,ale chcialabym to naprawic.

14

Odp: Uklad
natolinka napisał/a:
ania_ania_89 napisał/a:

Maz zostawil mnie dla kochanki.Krotko po tym zalozylam konto na portalu randkowym.Spotkalam sie z kilkoma facetami,az trafilam na niego.Potrafilismy gadac przez tel dzien i noc.Trwalo to kilka tygodni.Spotkalismy sie.Byl inny niz moj maz.Mily,czuly,pomocny,dojrzaly.Skrzywdzony przez byla zone.Mial w sobie to cos.Poczatkowo chcialam tylko zabic czas,zeby nie myslec o mezu.Szybko zaangazowalam sie.Po jakis dwoch miesiacach maz postanowil wrocic.Dalam mu szanse ze wzgledu na dzieci.Szybko okazalo sie,ze nadal mnie zdradza.To byl koniec.Ten przyjaciel poczatkowo sie wkurzyl,ze dalam mu kosza.Nie chcial zrywac tej znajomosci.Powiedzial,ze poczeka.Ciagle gadamy,spotkalismy sie pare razy.Interesuje sie tym co u mnie i dzieci.Jednak juz nie ma tego co bylo.On mowi,ze mozemy byc kolegami,az nie dostane rozwodu.Nie chce mowic o uczuciach.Ostatnio przyznal sie,ze nie chce,bo moge go w kazdej chwili znow olac.Tlumaczylam mu,ze nie kocham meza i to koniec.On sie wycofuje powoli,choc widze,ze mu zalezy.Co robic?

Gdyby mu zależało na Tobie nie wycofałby się - przecież to proste.Z drugiej  strony dobrze Ciebie rozumiem,chciałaś dać mężowi drugą szansę,ale jak widać nie skorzystał z niej i tutaj kłania się Twoja naiwność,czy Ty sądzisz,że mąż skoro Ciebie zdradzał - przestanie to robić? wrócił do Ciebie,nie ze względu na Ciebie czy dzieci, tylkp po to,bo tak jest mu wygodnie.Dasz mu jeść,opierzesz go,wypocznie i dalej Ciebie zdradza. I Właśnie ze względu na Twoje dzieci powinnaś wywalić tego babiarza z domu,na to przecież patrzą dzieci i w przyszłości będą takie same jak ich ojciec,a Ty nie łudź się nadzieją,że on się zmieni,tacy nigdy się nie zmienjają.Obudź się, przejrzyj na oczy i zrozum,że to Twoje małżeństwo nie ma już żadnych szans.

Wiem to.Chce rozwodu.To on nie chce mi go dac i robi mi ciagle na zlosc.Nie placi alimentow,zmienia adres i nie podaje nowego.Powiedzial,ze mu nie zalezy na rozwodzie i nie dostane go tak szybko.

15 Ostatnio edytowany przez natolinka (2018-04-04 12:48:34)

Odp: Uklad
ania_ania_89 napisał/a:
Ela210 napisał/a:
ania_ania_89 napisał/a:

Juz poprawilam

A bierzesz pod uwagę, że to wcale nie musiała być pomyłka?
najpierw się "wylecz" z męża..
odejdź od niego lub żyj z nim mimo wszystko, niezależnie od tamtej znajomosci.
Sama przyznajesz, że nie rozmawiacie o uczuciach..na podstawie czego wnioskujesz, że mu zależy?- bo parę spotkań to trochę mało..

Moze dlatego,ze byl sklonny byc ze mna mimo tego,ze mam dwuletnie dziecko i po odejsciu meza okazalo sie,ze jestem w 5 tygodniu ciazy.To on interesuje sie moimi dziecmi,pyta jak bylo u lekarza,chcial nawet byc przy porodzie.To on byl ze mna przez ostatnie kilka miesiecy.Wiem,ze jak mam problem to moge zadzwonic i on mnie wyslucha,pocieszy.Nie mialam zamiaru sie zakochac.Moje malzenstwo bylo pomylka.Dawno powinnam to zakonczyc,a nie pakowac sie w kolejne dziecko
Moj maz prowadzil podwojne zycie od trzech lat,wiele mu wybaczalam ze wzgledu na synka.Pozew zlozony juz jakis czas temu.

On nie jest dla mnie plastrem na zlamane serce.Jest wazny.Popelnilam blad odsuwajac go wtedy,ale chcialabym to naprawic.

Jeśli chcesz to naprawić, a ten drugi jednak myśli o Tobie poważnie,możesz to zrobić,tylko najpierw załatw rozwód (to nie będzie chyba zbyt proste,przekonasz się tym bardziej,że jesteś w ciąży z drugim dzieckiem) a czy Ci mąż go da czy nie ,to druga sprawa.Dobrze byłoby abyś na spokojnie porozmawiała z - póki co- przyjacielem ,przekonasz się czy da radę czekać? aż będziesz wolna? i czy jesteś pewna,że będzie dobry dla Twoich dzieci? Przecież tak na dobrą sprawę nie znasz go aż tak dobrze,czy wiesz o nim na pewno wszystko? czy tylko to co on sam Ci naopowiadał? Obyś tylko nie wpakowała się w następną kabałę.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024