rozważania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: rozważania

mam45 lat mam rodzine dwoje dzieci z malżeństawa kture po ltatach okazalo sie błedem,dlugo zyłam sama ,zamknełam serce bo od życia dostałam niezłego kopa,rzucilam sie w wir pracy aby nie myślec i nie miec czasu na nic oprucz dzieci,terz dzieci sa samodzielne i maja swoje zycie a ja kontynuowalam swoja droga az do zeszlego roku ,we wrzesniu spotkalam w pracy mężćżyzne a raczej zwrucil mi swoja uwage na siebie,ma 48 lat pracujemy razem ,sppotakalismy sie kilakakrotnie i uderzyla mnie strzala amora niespodziewanie bez mojej woli zakochalam sie byl taki czuly troskliwy pamietajacy ,na kazdym krku nawet w pracy z ukrycia przekazywal mi sygnaly milości,smsy ,rozmowy nocne,bylo fantastycznie.Musze nadmienic ze on jest rozwodnikiem z25 letnia corką którą bardzo kocha- to normalne,corka ma swoje zycie,mial kilka przgód z kobietami ale bez rezultatu bo jak powiedzial jak tylko chcial cos powaznie to one sie wycofaly,ale wrucmy do nas,kiedys podczas rozmowy powiedzialam mu ze chyba sie zakochlam w nim byl mile zaskoczony też przyznal ze z nim cos podobnego sie dziejei nie myslal ze majac tyle lat jescze mu sie to przydarzy,jeszcze troche po tych wyznaniach spotykalismy sie i bylo jak wczesniej ale potem ni ztad ni zowad zaczely zanikac tel smsy nie mial czasu zadzwonic lub odbieral smsy odemnie na drugi dzien mowiac ze byl zapracowany i wogule w pracy byl na dystans nie tak jak przedtem,zdecydowalam sie na rozmowe,czy jestesmy jescze razem bo jezeli chcesz zakonczyc to nie ma sprawy- powiedzialam wystarczy ze mi powiesz,
odpowiedzial przepraszam potrzebuje czasu mam tyle problemow(corka poronila,o tym wiedzialam dalam mu wsparcie w tym momencie)ale on potrzebowal czasu na pogodzenie sie z tym faktem,ok ale nie zmienilo sie nic w jego zachowaniu,spotakalismy sie raz w miesiacu u niego w domu ,kolacja spacer,seks,potem okazalo sie ze ja jestem w ciąży zdiwil sie ale zapropnowal mi oschle ze moze mi pomoc z aborcja,uderzylo mnie to jak holera ,myslalam jak on moze..... doszlam do wniosku koniec powiedzialam mu o tym ,po tygodniu przepraszal prosil o spotkanie no wiec spotkalismy sie w styczniu tego roku po licznych jego telefonach kture ja nie odbieralam,rozmawialismy powiedzial ze mu sie podobam i chcialby bym byla przy nim ze mu mnie brakuje ale nie wie czy da rade bo tak dlugo mieszkal sam i ma swoje przyzwyczajenia ze nie wie czy da rade ,powiedzialam ze jak nie sprubujemy to nie bedziemy wiedzieli i ze ja tez sie boje z tych samych powodow,ustalilismy ze ok sprubujemy,on bedzie bral dyzury tak abysmy sie mogli czesciej widywac,ale po czasie okazalao sie ze nic sie nie zmienilo,zglupialam zainicjowalam spotakanie w sobote 13 lutego tego roku zeby sie ostatecznie rozmowic,kolacja okazywal mi sygnaly milosci przytulenia i rozmowa czego oczekujesz odemnie jak bys nazwal nasza znajomosc -----odpowiedz przyjażń wiesz jestes wspanialatylko ja taki jestem glupi i zimny i tak od slowa do slowa zmieklam znalezlismy sie w sypialni calusy przytulenia iseks i potem o 2 w nocy przyszedli rozum boze co ty robisz?????? ubralam sie i wyszlam oczywiscie sie obudzil chcial wiedziec co sie stalo ze tak robie ja mu odpowiedzialam myslam ze szukasz kobiety -partnerki ale ty nie jestes gotowy jak bedziesz wiesz gdzie mnie znależc bardzo mi przykro ,wydawalo mi sie ze mial lzy w oczach,prze dwa dni dzwoil ale ja nieodpowiadalam potem znowu uleglam ppodnioslam tel i powiedzialam mu ze wiem ze zachowuje sie tak dlatego ze mnie kocha ale niechce nawet sie wyslisc zeby sprubowac ,moglbys miec tak wiele a ty to zostawiles ,przepraszal mnie za swoje zachowanie...nie moglismy dokonczyc rozmowy bo mial pilne wezwania-dzwonil z pracy ,powedzial ze zadzwoni ale to juz nie raz slyszalam i oczywiscie nie zadzwonil od 17-03 tego roku.widzimy sie w pracy mamy czesto razem dyzur,jest mily dziwnie mi sie przyglada .
kocham go i chcialabym byc z nim ale nie wiem czy to ma sens wypowiedzcie sie kobiety doradzcie,prosze

2

Odp: rozważania

Pewnie moja odpowiedz cie nie zadowoli, ale mysle ze powinnas nie robic sobie nadziei na cos stalego .Twoj partner nie szuka stalego zwiazku z zobowiazaniami, odpowiedzialnoscia ,pragnie kobiety ale na warunkach pani dochodzacej nawet twoja ciaza nic w nim nie poruszyla. Przykro mi ze cierpisz ale otrzasnij sie i nie karm sie zludzeniami .

3

Odp: rozważania

owszem masz racje,ale mi zalezy tylko na partnerswie nie chce slubu czy cos takiego,zreszat w trzy tygodnie po tym jak mu powiedzialam o ciąży bylo samoistne poronienie gdy sie o tym dowiedziala najpierw mnie skrzyczal ze nie uwazalam potem przepraszal ze tak zareagowal a wogule ze do niego nie zadwonilam,bo chcialby byc przy mnie,
zadaje sobie pytanie czy on wogule kiedys zrozumie ze mial mozliwosc byc szczesliwym i to odrzucil.

4

Odp: rozważania

Ufna przykro mi że poroniłaś. Straciłas 2 osoby praktycznie w tym samym czasie.
Facet który wpierw proponuje Ci aborcję a następnie opiernicza że straciłaś dziecko- hipokryta a w ogóle czy sie zastanowił jak Ty się czujesz??
Myśle ze najlepiej bedzie jak zaczniesz go olewać nie odbierac tel. Potraktuj to jako kolejną lekcje życiową.

5

Odp: rozważania

wiem niby jestem juz dużą dziewczynką ale ...... teraz to tylko musze cos zrobic aby zapomnieć staram sie ale czasami dopada mnie nostalgia,i rycze jak bóbr ale potem przechodzi i jest lepiej do nastepnego razu czasami sie zastanawiam jak dlugo to potrwa?

6

Odp: rozważania

Wiesz, jesli oni On ani Ty nie chcecie związku, ślubu itp., to czy nie możecie sie spotykac tak jak teraz?

7

Odp: rozważania

Ufna nie wiem jak długo bedziesz przechodzić przez to- każdy ma inaczej. wiek nie ma nic do rzeczy- zakochane zranione serce boli tak samo.
rozglądnij sie- jeśli uda Ci sie zmienic pracę -nie bedziesz go widzieć i bedzie jeszcze łatwiej.

8

Odp: rozważania
ufna napisał/a:

kocham go i chcialabym byc z nim ale nie wiem czy to ma sens wypowiedzcie sie kobiety doradzcie,prosze

Nie ma sensu, nawet, jeśli takie słowa są okrutne i depczą Ci nadzieję. Ufna, macie zupełnie odmienne priorytety. Ty szukasz związku, uczucia, on szuka rozrywki. Na pewno jakąś sympatię czuje do ciebie, ale ty tę sympatię przeinterpretowujesz i żyjesz nadzieją na coś, co nigdy się nie spełni. A nawet, gdybyście byli razem - czy Twoim marzeniem jest taki wyrachowany zimny drań?
P.S. wydaje mi się, że tutaj duże znaczenie ma przyczyna rozpadu jego małżeństwa i innych związków...

9

Odp: rozważania

hej to znowu ja ,postanowilam ze od tego miesiaca zmieniam sie zmieniam wszystko ,zachowanie w pracy biore sie za siebie trzymajcie kciuki bo wiem ze postanowienie do realizacji jest trudne,jest motywacja ale nie ma wsparcia bliskiej osoby,moze to zabrzmi ze sie uzalam nad soba-no moze troche,ale wiem ze poczatki beda ciezkie
popelnilam wiele beldow taktyczno-zachowawczych w zwiazku z tym mezczyzna i nieraz zrobilam z siebie wariatke wiem ze mozna to wytlumaczyc -bo go kochalas
ale holera miajac doswiadczenie zyciowe takie glupstwa popelniac-jak nastolatka.chyba mnie mecza wyrzuty sumienia,i zlosc na sama siebie.
macie jakas rade jak radzic sobie z takimi wyrzutami sumienia?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024