Czy to normalne aby 18 letnia dziewczyna kochała tylko i wyłącznie ostry seks? Nie lubię delikatności w łóżku... Lubię klapsy, bicie po piersiach, zakładanie seksownych gorsetów itp ;)
seksowne gorsety jako szczyt wyuzdania ![]()
Nie ma w tym nic nienormalnego ![]()
A mnie to trochę martwi, zauważyłem że coraz więcej dziewczyn poniżej 18 przyznaje się że lubi klimaty bdsm. Duszenie, bicie, ostre ruchanie w usta i ogólne traktowanie "bez miłości". Ja rozumiem starsze, ale coraz więcej takich bardzo młodych dziewczyn spotykam o.O Czy to wina Greya? Czy tak było zawsze tylko, dziewczyny się do tego nie przyznawały?
Myślę, że źle, bo zawęża w znaczący sposób możliwość związania się w przyszłości z jakimś normalnym mężczyzną.
Jak w wieku 18 trzeba ją rżnąć jak rasową sukę, to znaczy że miała już tyle dicków, że szkoda sobie taką panną głowy zawracać.
Zaraz wpadnie któraś i buhuuuuu, traktujesz kobiety przedmiotowo.
Nie, same się tak traktujecie, same doprowadzacie do tego, że jedyne co możecie ofiarować mężczyźnie to wadżajna, bo na wsparcie czy cokolwiek innego niefizycznego, to liczyć nie można w większości przypadków.
Inna wpadnie buhuuu, sfrustrowany.
Jeszcze inna buhuuu, masz złe wspomnienia.
Darujcie sobie te oklepane odzywki ![]()
Różne są upodobania, można i tak ![]()
Kurczę, niektóre wypowiedzi sa serio okropne ![]()
i teraz pytanie: z kim lepiej przestawac?
z autorka wątku czy z panami od wulgarnych komentarzy, od których mi się makaron wywraca w żołądku? ![]()
Czy to normalne aby 18 letnia dziewczyna kochała tylko i wyłącznie ostry seks? Nie lubię delikatności w łóżku... Lubię klapsy, bicie po piersiach, zakładanie seksownych gorsetów itp
Jeśli nie robisz tego w moim łóżku albo na moich oczach na ulicy to twój seks, twoja sprawa (i co najwyżej twojego faceta). Akurat klapsy czy seksowne gorsety nie są jakieś ostre.
bgvc1 napisał/a:Czy to normalne aby 18 letnia dziewczyna kochała tylko i wyłącznie ostry seks? Nie lubię delikatności w łóżku... Lubię klapsy, bicie po piersiach, zakładanie seksownych gorsetów itp
Jeśli nie robisz tego w moim łóżku albo na moich oczach na ulicy to twój seks, twoja sprawa (i co najwyżej twojego faceta). Akurat klapsy czy seksowne gorsety nie są jakieś ostre.
Popieram twoje zdanie.
12 2017-05-30 00:21:40 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-05-30 00:22:32)
Jak w wieku 18 trzeba ją rżnąć jak rasową sukę, to znaczy że miała już tyle dicków, że szkoda sobie taką panną głowy zawracać.
Naprawdę? Myślę, że wręcz przeciwnie -- nie czai dziewczyna co to seks. Coś w stylu tych młodzików, co rżną jak automaty i nawet nie wiedzą kiedy mieli orgazm -- na porno wychowani. Z dziewczynami podobnie -- młoda laska, głupio się przyznać, że lubi zwykły seks (którego nie miała), więc trzeba w towarzystwie zabłysnąć bsdm.
maryjan2 napisał/a:Jak w wieku 18 trzeba ją rżnąć jak rasową sukę, to znaczy że miała już tyle dicków, że szkoda sobie taką panną głowy zawracać.
Naprawdę? Myślę, że wręcz przeciwnie -- nie czai dziewczyna co to seks. Coś w stylu tych młodzików, co rżną jak automaty i nawet nie wiedzą kiedy mieli orgazm -- na porno wychowani. Z dziewczynami podobnie -- młoda laska, głupio się przyznać, że lubi zwykły seks (którego nie miała), więc trzeba w towarzystwie zabłysnąć bsdm.
a moze po prostu to lubi?
czy każda dziewczyna musi lubic romantyczne pitu-pitu?
a moze po prostu dostosowuje się poziomem do panów
bo powiedzmy sobie szczerze - ilu panów zna się na dobrym seksie?
a nawet jesli udaje, to prędzej czy pozniej zacznie szukac czegos innego
albo i nie ![]()
a moze po prostu to lubi?
Masz rację... Ale mistrz różni się tym od bajkopisarza, że nie obnosi się z tym wokół... Coś w stylu "krowa która dużo ryczy mało mleka daje".
czy każda dziewczyna musi lubic romantyczne pitu-pitu?
Nieeeee... i ja też nie lubię. Lubię konkrety i jak dziewczyna jest konkretna.
a moze po prostu dostosowuje się poziomem do panów
bo powiedzmy sobie szczerze - ilu panów zna się na dobrym seksie?
Nie wiem ilu się zna. Rownież nie wierzę, żę się ona dostosowuje. Po prostu na forum kolegów i koleżanek szpanuje jaka to ona jest super-hiper wyuzdana i otwarta.
Dobry seks? Hmm... sam nie wiem jak to zdefiniować... Ale wiem co jest niedobre -- jak drugiej osobie jest nieprzyjemnie, jak gość nie czai że można mocno tyłek trzymać, a łechtaczkę super-delikatnie pieścić... albo jak nie czai, że łądowanie w kobietę jak z kałasznikowa to nie jest wyznacznik dobrego seksu.
_v_ napisał/a:a moze po prostu to lubi?
Masz rację... Ale mistrz różni się tym od bajkopisarza, że nie obnosi się z tym wokół... Coś w stylu "krowa która dużo ryczy mało mleka daje".
czy każda dziewczyna musi lubic romantyczne pitu-pitu?
Nieeeee... i ja też nie lubię. Lubię konkrety i jak dziewczyna jest konkretna.
a moze po prostu dostosowuje się poziomem do panów
bo powiedzmy sobie szczerze - ilu panów zna się na dobrym seksie?
Nie wiem ilu się zna. Rownież nie wierzę, żę się ona dostosowuje. Po prostu na forum kolegów i koleżanek szpanuje jaka to ona jest super-hiper wyuzdana i otwarta.
Dobry seks? Hmm... sam nie wiem jak to zdefiniować... Ale wiem co jest niedobre -- jak drugiej osobie jest nieprzyjemnie, jak gość nie czai że można mocno tyłek trzymać, a łechtaczkę super-delikatnie pieścić... albo jak nie czai, że łądowanie w kobietę jak z kałasznikowa to nie jest wyznacznik dobrego seksu.
a ja wiem, kiedy jest dobry seks: kiedy slucha sie partnera i kiedy sie mówi
i odwrotnie
w sumie niech sie przechwala, moze od tego tez ma orgazm ![]()
]
albo jak nie czai, że łądowanie w kobietę jak z kałasznikowa to nie jest wyznacznik dobrego seksu.
;D I love your writing style;p
Autorko, tak, tak, to calkowicie normalne, aczkolwiek nie znaczy to, ze dobre;p Poza tym gorset czy klapsy to jescze nie ostry seks, a juz z pewnoscia nie wyuzdany.
w sumie niech sie przechwala, moze od tego tez ma orgazm
Twoj styl tz uwielbiam;p
;D;);D;D
a ja wiem, kiedy jest dobry seks: kiedy slucha sie partnera i kiedy sie mówi
i odwrotnie
W moim przypadku mówienie lub słuchanie w seksie całkowicie rozwala atmosferę. Bo mam wtedy wyłączony mózg. Jak padną słowa, to znowu muszę wejść w "tryb rozumowania", czyli jeśli już byłem gdzieś na dnie natury, to potem znowu muszę wznieść się na poziom człowieczeństwa.
======
@vicky ... dzięki ... to całkiem miło, że powiedziałaś co myślisz... dzięki temu poczułem się lepiej, a w Tobie zapisała się dobra karma, więc jak się ta karma zwróci, to Ty też poczujesz się lepiej... czyil dwie osooby poczuły się lepiej choć tylko jedna zadziałała.. czyli coś w stylu włożyć do skarbony 5zł, a w skarbonce nagle mamy 10zł;
_v_ napisał/a:a ja wiem, kiedy jest dobry seks: kiedy slucha sie partnera i kiedy sie mówi
i odwrotnieW moim przypadku mówienie lub słuchanie w seksie całkowicie rozwala atmosferę. Bo mam wtedy wyłączony mózg. Jak padną słowa, to znowu muszę wejść w "tryb rozumowania", czyli jeśli już byłem gdzieś na dnie natury, to potem znowu muszę wznieść się na poziom człowieczeństwa.
======
@vicky ... dzięki ... to całkiem miło, że powiedziałaś co myślisz... dzięki temu poczułem się lepiej, a w Tobie zapisała się dobra karma, więc jak się ta karma zwróci, to Ty też poczujesz się lepiej... czyil dwie osooby poczuły się lepiej choć tylko jedna zadziałała.. czyli coś w stylu włożyć do skarbony 5zł, a w skarbonce nagle mamy 10zł;
Gary, a wiesz, ze większość informacji przekazujemy niewerbalnie?
slowami jest tylko kilkanascie procent ![]()
Gary, a wiesz, ze większość informacji przekazujemy niewerbalnie?
![]()
slowami jest tylko kilkanascie procent
Hmmm... no właśnie... tak jest pewnie najlepiej się w seksie komunikować. Niewerbalnie. Bez słów. Naturalnie.
kazdy sposob jest naturalny
ale zeby miec pelnie przekazu,trzeba czytac wszystko
i przede wszystkim trzeba UMIEC czytac rowniez te niewerbalne przekazy
niestety wiekszosc osob nie potrafi nawet nazwac emocji i uczuc, gdy je widzi, a co dopiero odczytywac subtelne sygnaly ![]()
_v_ napisał/a:a ja wiem, kiedy jest dobry seks: kiedy slucha sie partnera i kiedy sie mówi
i odwrotnieW moim przypadku mówienie lub słuchanie w seksie całkowicie rozwala atmosferę. Bo mam wtedy wyłączony mózg. Jak padną słowa, to znowu muszę wejść w "tryb rozumowania", czyli jeśli już byłem gdzieś na dnie natury, to potem znowu muszę wznieść się na poziom człowieczeństwa
O seksie się zazwyczaj rozmawia przed seksem albo po seksie a nie w trakcie, wiec bez problemów i bez przełączania trybu można sobie powiedzieć, co nam w duszy gra, nie wiem, dlaczego zakladasz, ze dyskusje trzeba odbywać pomiędzy jednym pchnięciem a drugim ![]()
z tego co widzę na tym forum chociażby, to o seksie się w ogóle nie rozmawia
bo większość uznaje, że po prostu się go uprawia
No czasem ludzie tak się dobiorą, ze im slow niewiele potrzeba
ale na ogół jednak - żeby nie było nieporozumień - należy o tej sferze rozmawiać ze sobą, zamiast bawić się w rozne domysly. Przecież rozmawianie o seksie może być bardzo zmyslowe. Dla niektórych jest to ponoć krepujace. Dziwne, ze rozmowa o seksie ich krepuje a uprawianie seksu nie.
Rozmawiam z żoną o seksie... albo przed seksem, albo po seksie, np. na drugi dzień rano. I to jest dobre, bo wiem co było fajne, a co do bani. W trakcie seksu nie rozmawiamy praktycznie w ogóle. I dobrze nam z tym.
Ja bardzo lubię pikantne rozmowy w trakcie, lubię jak partner do mnie mówi, jak szepcze mi coś do ucha, lubię czuć jego gorący oddech, niektóre z takich rozmów są w stanie nakręcić mnie do granic możliwości....ale z nim doświadczam tego po raz pierwszy, żaden z wcześniejszych partnerów nie przepadał za rozmowami w trakcie zbliżenia.No ale cóż każdy lubi co innego i ma do tego prawo;)
