Witam, jestem po ciezkim wypadku,dochodze do siebie powoli ale juz chodze itd,staram sie normalnie funkcjonowac. Moim mini problem jest to iz moj chlopak duzo przeszedl kiedy lezalam w spiaczce,wiec chcialabym zeby wyjechal na dzialke ze znajomymi I odpoczal,bo tez ciezko,fizycznie pracuje. Niestety beze mnie nie pojedzie,nie chce. Moje pytanie czy moge jechac z nim? I tak sie wycierpial chlopak,codziennie do mnie jezdzil do szpitala. Tylko ja jestem na zwolnieniu lekarskim I nie wiem co robic,nie zalezy mi az tak na pracy(praca dodatkowa, jestem na studiach-niestety teraz na dziekance) ale szef przedluzyl mi specjalnie umowe,bo konczyla sie tego miesiaca co byl wypadek. Nie wiem czy moge jechac,bo akurat bedzie pol roku kiedy wyjazd jest, czyli pod koniec tego wlasnie zwolnienia , raczej nie bede brala urlopu rehabilitacyjnego.Boje sie co szef zrobilby jak by sie dowiedzial bo to duza firma I podobno on placi te 80% pensji ,nie zus(dowiadywalam sie w zusie). Co myslicie?
Konsekwencje zależą od tego co masz zamiar na tej działce robić. Jeśli ktoś Cię przyuważy na kopaniu grządek i pieleniu marchewki, to masz kłopoty. Jak pojedziesz się odstresować i opalać, to po operacji możesz odpoczywać w dowolnym miejscu.
Zwolnienie lekarskie jest orzeczeniem o niezdolności do pracy a nie o konieczności stałego pozostawania w szpitalnym łóżku.
No wlasnie chodzi o to ze bardziej odpoczywac bo za duzo nie moge robic,ani opalac,ani za daleko chodzic,ani cos dzwigac. No ogolnie to moj psychistra powiedzial zebym gdzies pojechala I sie odstresowala ale boje sie bo wiem jak to jest z jezdzeniem na wakacje na zwolnieniu(w sensie w pracy),zostaje zle odbierane. Wiem ze to moze glupie pytanie ale sie stresuje ![]()