Zaangazowalam sie uczuciowo w zwiazek z szefem, ktory niestety ostatecznie okazal sie ukladem " szef - pracownik".
Juz ponad rok jak zwalczam w sobie upokorzenie. Szef zaintersowal sie mna i zapewnial, ze to prywatne zaangazowanie, ze bardzo mu
sie podobam, ze rozszedl sie z zona i pragnie ulozyc sobie nowe zycie , nowa rodzine, ze chce miec nowa szanse, ze to nie ma nic
wspolnego z praca, ze uklad jest prywatny i nie ma zadnych konsekwencji sluzowych.
Tez jestem samotna i po rozwodzie, tez chcialam poznac kogos i byc z kims. Szef podobal mi sie, byl mily , pryzstojny, opiekunczy , interesowal sie moimi prywatnymi sprawami, ja znalam jego osobiste zycie, problemy rodzinne , zdrowotne, zawodowe.
Uklad wygladal calkiem faktycznie prywatne.
Ale niepokoilo mnie, ze nic dalej poza to nie wychodzimy. Nadal nie poznalam jego rodziny, nadal nie skladal zadnych dalszych deklaracji.
Tak minelo kilka lat, a ja tracilam juz cierpliwosc.
Doszlo do konfrontacyjnej rozmowy, zarzadalam wyjasnien co do dalszych naszych planow i przyszlosci .
I tutaj runela cala zaslona obludy. Okazalo sie, ze on nie wiaze sobie ze mna zadnych dalszych planow, brutalnie wyjasnil, z jemu chodzi tylko
o seks, o obslugiwanie go . Dostalam potezny 'policzek ", czulam jak cala krew odplywa ze mnie, zrobilo mi sie slabo.
Nie bylo juz zludzen, ze bylam wykorzystywana dla jego seksualanych potrzeb tylko. Nie pamietal juz, ze zapewnial, ze to calkiem prywatny uklad.
Odmoowilam dalszych kontakow w tej sytuacji, wyjasnilam ze widocznie nie zrozumielismy sie od samego poczatk ( chociaz jasno postawilam wtedy sprawe,
ze ukladem seksualnym " szef - pracownik " nie jestem kompletnie zainteresowana, bo w ostatecznosci szukam normalnego ukladu kobieta -
- mezczyna , a nie skazanego z gory na niepowdzenie ukladu w pracy z wykorzystaniem zaleznosci sluzowej.
I tutaj juz pozniej zaczely sie problemy.
Zdegradowal mnie , odsunal od waznych spraw i obowiazkow.
Przywrocil je czesciowo teraz, ale stworzyl uklad, ze stalam nie "niewidoczna" w firmie.
Nie mam mozliwosci kontaktowania sie z szefami ( a tego w gruncie rzeczy wymaga moja praca ), stowrzyl uklad gdzie musze kontaktowac sie
z szefami przez nizej rangi posrednikow ( ku uciesze wielu innych wpolpracownikow.)
Generalnie moge byc i nie byc, i tak nie bedzie to miala znaczenia. Stalam sie nikim.
Czuje sie okropnie w tym ukladzie, czuje sie jak kompletne zero , nic nie znaczace.
Nie wiem, czy mam isc " na wojne" i walczyc o oddzyskanie swojej poprzedniej pozycji , tylko z kim mam to omawiac ?
Moj szef jest jedynym ktory moze to zmienic, ale stwieredzil, ze odkad odmowilam mu seksu, nie jest juz mna kompletnie zainteresowany,
a moi bezposredni szefowe tez nie musza sie ze mna kontakowac i moga dostac potrzebne im informacjie od kogos innego niz ode mnie.
Pracue obecnie dla " cedit managerow " , wykonuje cala robote, przekazuje im wszystko gotowe , oni zminienia tylko moje nazwisko
na swoje na dokumentach i przedstawiaja szefom jako swoje wlasne.
Depresja i ponizenie dorowadzily mnie do rozstroju nerwowego.
Pewnie ze najlepszym rozwiazanim byloby zmineci prace , ale:
- lubie swoja prace w zakresie to co robie , ale nie chce pracowac dla "credit managerow" , chce byc doceniana za swoja ciezka prace,
- o nowa prace i taj jest teraz ciezko i tez nie wiadomo czy nie zminilabym na jeszcze gorsza
- moja firma jest stabila i daje poczucie pewnej pracy
Jak oddzyskac dawna pozycje, szacunek i prestiz ?
Pracownicy nie wiedza co sie stalo i dlaczego jest tak a nie inaczej, nie znaja prawdziwego powodu mojej degradacji.
Ja milcze i tlumie bol w sobie
Musze dodac ze moj szef jes tym najwazniejszym , wiec nie mam faktycznie nikogo wiecej wyzej, z kim moglabym omoowic swoj problem i poprosic o pomoc i porace.
Jak wplynac na niego, abym mogla powrocic do swojj poprzedniej pozycji.
Mam schowac dume i upokorzenie do kieszeni i poprosic, ayb znowu chcial wykorzystywac mnie seksualnie za mozliwosc prracy ?
Czy sa jakies inne jeszcze mozliwosci ?