Cześć wszystkim. Zacznę od tego, że tabletki antykoncepcyjne yasminelle biorę od 6 miesięcy. Przez 3 miesiące brałam i wszystko było okej, później musiałam zrobić przerwę z powodu operacji. Niestety wycieli mi jajnik. Po przerwie znów wrociłam do ich brania. Okres w 1 i 2 miesiącu pojawił się normalnie choć w drugim przesunął się o jeden dzień. A w tym miesiącu zakończyłam brać tabletki we wtorek, powinnam okres dostać coś koło czwartku piątku a tu już sobota i nic. Nie wiem mam sie czym martwić czy po prostu przesadzam bo strasznie sie boję? Tabletki biore regularnie, czasem z różnicą 1 godz czy 2 godzinną. Nie biore innych leków. Z chłopakiem nie kochamy się do końca. Byłabym wdzięczna za jakąś odpowiedź.
Nawet mimo brania pigułek okres się może przesunąć, ale w Twoim wypadku trochę długo. Może lepiej by było skonsultować to z ginekologiem ?
Podczas brania tabl.anty. okres może się nie pojawić jeśli dzieje się to dłużej niż dwa miesiące (dwa cykle) to powinno się udać do lekarza.Poczytaj ulotkę powinna tam znajdować się taka informacja.Jeśli bierzesz tabl.tak regularnie to mało prawdopodobne,że jesteś w ciąży,ale zrób test dla całkowitej pewności jeśli nie jesteś w ciąży to kolejne opakowanie tab.bierz zgodnie z planem.
Ja tak miałam z moimi tabletkami, że albo okresu nie miałam w ogóle, albo pojawiał się jak już zaczynałam brać nowe opakowanie. Lekarz powiedział, że to jest normalne i nie ma się co przejmować. Każdy organizm reaguje po swojemu i dopóki nie masz innych objawów to nie masz się czym martwić ![]()