Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1 2
na Sylwestra. Zeby mnie jakis znajomy nie zobaczyl." To slowa mojego mezczyny. A teraz od poczatku. Poznalismy sie jakies 8 miesiecy temu. Niech bedzie, ze moj facet to M. No wiec M to mezczyzna, ktory z zadna kobieta nie byl dluzej niz 2-3 tygodnie. Spotykal sie z naprawde atrakcyjnymi kobietami (widzialam kilka zdjec, niektore byly piekne), czasem to byly mezatki, ktore mialy ochote sie zabawic, czasem jakies naiwne panienki liczace na cos wiecej. Nigdy o nikogo nie zabiegal, nigdy nie walczyl, jesli kobieta nie chciala "byc z nim na chwile", odwracal sie na piecie i tyle. Nie, nie jest zlym czlowiekiem, nie potrafil stworzyc zwiazku, bo jest strasznie nieufny. Mysle ze bal sie zaangazowac, by nie stracic kontroli nad swoim zyciem, nad soba, by od nikogo nie zalezec. To lezy gleboko w jego psychice i wynika z pewnych doswiadczen, o ktorych nie bede pisac. W kazdym razie staralam sie rozumiec to, ze nigdy nie uslyszalam od niego nic milego, ze nigdy nie czulam sie przez niego adorowana, ze o mnie nie zabiegal. Tak samo staralam sie zrozumiec jego wybuchy, jest bardzo nerwowy i jak wpadnie w szal, plecie co mu slina na jezyk przyniesie, nasluchalam sie wielu rzeczy, ze jestem beznadziejna w lozku, ze mu sie nie podobam itd. Pozniej mowil ze nie mial tego na mysli, a ja jakos staralam sie z tym radzic.
Troche o mnie. Mam za soba kilka zwiazkow, wiekszosc normalnych, jeden toksyczny. Jestem dosyc atrakcyjna kobieta, podobam sie wiekszosci mezczyzn, nigdy nie mialam z tym problemu. Ale nie jestem posagowa pieknoscia, a kiedy ide ulica nie zwracam na siebie uwagi wszystkich mezczyzn jak to jest w przypadku niektorych kobiet.
Podczas jednego swojego wybuchu powiedzial wlasnie: "Do tej pory mialem piekne kobiety... A z Toba wstydzilem sie isc na Sylwestra. Zeby mnie jakis znajomy nie zobaczyl Bo to nie ta liga"... I to mnie zacielo, kompletnie. Pytacie jaka roznica miedzy tym, a tym co mowil wczesniej. Wczesniej ludzilam sie, ze nie mysli tego co mowi, ze mowi to w zlosci... A tutaj zdalam sobie sprawe, ze na sp0okojnie tez tak myslal, bo z nieznanych mi przyczyn nigdzie nie poszlismy na Sylwestra, a on sie tak jakos dziwnie wykrecal. W ogole nigdzie nie wychodzilismy...
Chcialam walczyc o ten zwiazek, bo on nie jest zlym czlowiekiem. To nieszczesliwy mezczyzna, ktory nigdy nie doswiadczyl piekna zycia w zaufaniu i porozumieniu dusz... Ale pojawil sie problem... Nie potrafie sie juz z nim kochac normalnie, za kazdym razem gdy mnie dotyka, czuje sie jak instrument do zaspokojenia potrzeb, a nie jak ktos pozadany... W zwiazku z tym unikalam seksu, zrobil sie z tego ogromny problem dla niego... Wczoraj sie wyprowadzil... Ja wyje z bolu. Napiszcie co myslicie. Przeczytalam tu kilka watkow, widze ze sporo tu madrych i cieplych kobietek.
Offline
I dobrze że się wyprowadził!!!!!!
Wybacz ale ma jak by tak facet powiedział - Do tej pory miałem piękne kobiety... a z Tobą wstydziłem się iść na Sylwestra !! Bo to nie jego Liga Facet nic nie warty!!!
Piszesz,że jesteś atrakcyjna - to miej jeszcze godność!!!! Wiem,że Ci ciężko - ale dla samej siebie - odpuść Go Sobie!!!
To był Twój drugi związek bardzo toksyczny!!!!!!! Trzymam kciuki - powodzenia!!!
=
Ostatnio edytowany przez schiz49 (2010-02-07 09:52:59)
Offline
Popieram. Skoro to nie jego liga, niech wraca na swoje boisko i nie zawraca ci głowy. Dziewczyno droga stań sobie przed lustrem i głośno mpowiedz jego słowa. Czy nie brzmią one absurdalnie? Chcesz być tylko przedmiotem do zaspokajanie jego potrzeb seksualnych, którego sie wstydzi i nigdy nie będzie chciał wychodzić z nim gdzieś do znajomych.
Ja wiem, że może on swoje przeżył, może przeszłość go tak zmieniła, ale to go nie usprawiedliwa. Nikt nie może deptać uczućdrugiej osoby i to w taki podły sposób.
Pewnie się zaangażowałś i tęsknisz ale odpuść go sobie. Jesteś fajną dziewczyną z pewnością poznasz kogoś wartościowego, kto będzie chciał pokazać całemu światu jaki ma przy sobie skarb. Tego oczekujemy, prawda?
Offline
Ty i tak chyba za bardzo wplątałaś się w ten związek skoro po tak chamskich słowach nada potrafisz go bronić... Jak dla mnie on nie jest warty Twoich uczuć. Jest z Tobą dla samego bycia ale nie ,,zasłużyłaś" żeby być jego pokazową maskotką. To chore...
Przeszłość go nie usprawiedliwia. Zresztą nic nie usprawiedliwia takiego zachowania i takich odzywek jakie on prezentuje.
Wyprowadziłaś się i dobrze. Teraz czas zająć się sobą a nie spełnianiem zachcianek pana i władcy. Jesteś wrażliwą kobietą i zasługujesz na coś więcej niż kawałki uczuć rzucane z litości...
Offline
Dziewczyno kopnij go w zadek.!
ja wiem, że to nie jest wcale łatwe ale tak trzeba.
nikt nie ma prawa mowić Ci takich rzeczy bez względu na to jekie miał dzieciństwo czy przejscia.
Miej swoj honor. Niech sie wyprowadza. jak lubi.
Offline
Ale w ryj dostałby ode mnie, fruwałby przez pół godziny na wysokości lamperii....
No pewnie, że to nie jego liga, jesteś zbyt ładna i mądra dla niego.
Wyszoruj nim podłogę - to najlepsze na co zasługuje.
Aha i koniecznie powiedz, że wszystkie orgazmy udawałaś. ![]()
Ostatnio edytowany przez Szczurunia (2010-02-07 11:51:31)
Offline
Popieram wszystkie wypowiedzi. Dobrze, że się wyprowadził. Nie możesz się dać tak traktować. Zasługujesz na kogoś wartościowego. A tamten typ pozbawiony jest jakichkolwiek wyższych uczuć. I nie tłumacz go, że nie jest zły. Związek nie an tym polega. Nie płacz... nie warto... Ja wiem, że czujesz się strasznie. Trzymaj się
Offline
Dziewczyny, dzięki za te wszystkie słowa... Nieraz je sobie powtarzałam... Czuje sie podle, dlatego że tak mnie potraktowal i dlatego ze za nim tesknie tez
To się łatwo mówi, wybij go sobie z głowy, tylko jak. Czuję jakbym się miała rozpaść na malutkie kawałeczki, dzisiaj znalazłam kilka jego drobiazgów, których nie zabrał... Popłakałam sie jak małe dziecko, jakby ktoś umarł... Cały dzień mam z głowy.
Offline
magicwoman- zawsze łatwiej się mówi, niż robi, wiem.
Z pewnością jest Ci ciężko przez zachowanie Twojego faceta, ale dziewczyny mają rację- odpuść sobie związek z kimś takim. Powiem Ci szczerze, że gdyby mój partner chociaż raz powiedziałby do mnie jesteś beznadziejna w łóżku, to zanim doszłoby do puszczenia takiego tekstu po raz drugi, wsadziłabym mu klejnoty w imadło. Widać, że masz głowę na karku, ale nie daj sobą pomiatać. Takiego buraka trzeba przegonić na cztery wiatry, inaczej będzie notorycznie traktował Cię jak przedmiot.
Pozdrawiam!
Ostatnio edytowany przez youngwind (2010-02-07 20:16:47)
Offline
Dziewczyny mają rację - jak się wstydził z Toba iśc,a raczej wychodzić, to niech spada na drzewo.
Zastanów się - po co Ci ktoś taki?, Po co Ci takie jego zachowanie, on powienien o Ciebie zabiegać, a tak to Cie woóle nie będzie później szanował........
Jak ja byłam zła kiedyś i to okropnie to na dużej kartce , jaskrawym misakiem napisałam OJEJ GO!!! I powiesiłam to na samym środku pokoju, i pomogło ![]()
Offline
Wątek, w którym wszyscy są idealnie zgodni ![]()
Dołączam się do głosów - daj sobie spokój z tym nic nie wartym śmietkiem, a na poprawę nastroju znajdź sobie kogoś, dla kogo będziesz najważniejsza i najpiękniejsza.
Scyzoryk się w kieszeni otwiera - jak można być takim prymitywem? Dno...
Offline
Nie wyobrażam sobie że mój chłopak mógłby powiedzieć mi coś takiego... Ciesz się że się wyprowadził, myślę że takimi swoimi tekstami tylko by Cię dołował, a nie taka ma być miłość prawda?
Offline
A ja polecam ksiazke warta przecztania: kobiety, ktore kochaja za bardzo... Przeczytaj ja prosze i zastanow sie nad tym zwiazkiem... Nie bylo warto... A ksiazka ta pomoze Ci duzo zrozumiec! Wiem, ze jest Ci ciezko, ale poradzisz sobie! Powodzenia!
Offline
czesc
Oczywiscie sie zgadzam z dziewczynami! Szkoda Twojej głowy uczuc i w ogóle szkoda Ciebie. Mysle ze jak nie bedziesz go widziec, a spotykac sie bedziesz z innymi ludźmi bedziesz sie smiała, rozmawiała to łatwiej Ci bedzie zapomniec o nim. On niszczył Twoja psychike a to jest najgorsze.
Powodzenia i usmiechu zycze;)
Offline
ojej go!!! dziewczyno znajdziesz lepszego!
nie pozwol na to aby jakis facet Cie tak ponizal!
Offline
Padalec...
Offline
Szczurunia napisał:
Ale w ryj dostałby ode mnie, fruwałby przez pół godziny na wysokości lamperii....
No pewnie, że to nie jego liga, jesteś zbyt ładna i mądra dla niego.
Wyszoruj nim podłogę - to najlepsze na co zasługuje.
Aha i koniecznie powiedz, że wszystkie orgazmy udawałaś.
Najlepsze rady
Ostatnia KONIECZNIE zastosuj ^^
Nie wiem,ja chyba nigdy w zyciu nie zrozumiem takich kobiet jak ty.. 100 razy bardziej wolalabym byc sama niz ''naprawiac'' jakiegos chama. On nie pragnie zadnego porozumienia dusz, nie dorosl do tego,i ty na pewno tego nie zmienisz. Znajdz kogos, kto nie patrzy jedynie na pieprzony wyglad
PS Ciekawa jestem,jak wygladaly te jego 'pieknosci'
Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-02-08 21:06:12)
Offline
Moim zdaniem ty go za bardzo usprawiedliwiałaś.\sz "to dobry meżczyzna" itd...
Offline
Dobrze , że się wyprowadził i obyś go już więcej nie spotkała nawet przypadkiem. Niech się zadaje z tymi ze swojej ligi, ciekawe ile ona ich liczy, bo skoro szysbko je zmienia to może mu ich braknąć
Offline
za bardzo sobie tłumaczyłas jego zachowania, złe doświadczenia nikogo nie usprawiedliwiają!
Bardzo dobrze, ze się wyprowadził, niech sobie poszuka kogoś własnego pokroju.... o ile taki ktoś istnieje.
Offline
Hmm czyli gość od "piłkarskich" transferów się znalazł ![]()
Wiesz teraz gra idzie nie o miłość bez godności tylko o Twoją godność bez miłości bo na takiego faceta szkoda Twoich uczuć. Spuść go do niższej ligi, najlepiej C klasy bo tam jego miejsce...
Powodzenia
Offline
Don Pedro napisał:
Hmm czyli gość od "piłkarskich" transferów się znalazł
Wiesz teraz gra idzie nie o miłość bez godności tylko o Twoją godność bez miłości bo na takiego faceta szkoda Twoich uczuć. Spuść go do niższej ligi, najlepiej C klasy bo tam jego miejsce...
Powodzenia
Znakomite ujęcie sensu wypowiedzi:)
Offline
o żesz kurna !!! jaki cymbał !!!! ja tez bawię się w reperowanie "złego człowieka", ale czuję się przy nim 100% kobietą... często prawi mi komplementy, a przed znajomymi chwali się moimi osiągnięciami. Ma swoje jazdy, ale patrzy we mnie jak w obrazek.
Wydaje mi się, że Twój związek z tym panem... jest jak najbardziej toksyczny. I nie chodzi tylko o tego padalca, ale i o Ciebie. Chyba nie masz zbyt jasnego obrazu samej siebie, skoro pozwalasz sobie na tak cięte wypociny na temat własnej atrakcyjności... bo nie masz poczucia własnej wartości...
Najprawdopodobniej zachwiał nim poprzedni związek... ten toksyczny... a on, pewnie jest dla Ciebie SUPER, PRZYSTOJNYM IDEAŁEM ![]()
czujesz się zachwycona tym, ze jesteście razem... patrzysz na niego i kochasz coraz bardziej, przy nim inni wypadają blado i słabo...
a może nie przyznał Ci się, ze był bardzo zakochany... i teraz każda inna nie jest wystarczająca... a może te piękne kobiety, to w rzeczywistości jedna ... ta, o której nie zapomniał
Offline
jak większość kobiet boisz sie byc sama i prawdopodobnie się z nim emocjonalnie związałaś. Nam trudno sie rozłączyć:)
Daj soooobie spokój!!!! To jakiś idiota był!!! W tej chwili Kochana masz unieść wysoko głowę i powiedzieć sobie: pieprzyć go!!!! Nie był mnie wart!!!
Hmm.....nie chce mówiac, ze ktoś jest lepszy gorszy. Tak nie jest, ale z tego co piszesz.......rano, aż bije od tego NIEDOPASOWANIE!!!!
tak mi zal czasem młodych dziewczyn, które wychodza zamąż przez zauroczenie czy wpadke, a potem sie musza męczyć przez całe zycie i użerać z jakimś kompletnym palantem. Jestem dorosłą kobietą, to...sie tak zachowuj!!! Masz wybór!!! Poszukaj kogos bardziej odpowiedniego dla siebie!! Z punktu widzenia wygladu, intelektu, zainteresować, ideii, wartości. Ten facet to kretyn, dla którego głowną wartością jest on sam i to,zeby sie pokazać.....prestiż, pozycja!!!! a Ty i jakies czułe wspólne chwile na końcu!! Daj sobie spokój i zajmij sie sobą i natychmiast głowa wysoko, lista dobrych cech i idz sie upij z psiapsiółkami, a jak ich nie masz, to natychmiast to zmień!!!!
Offline
Kiedys spotkałam sie z takimi słowami:
Głowa do góry, pierś do przodu, uśmiech na twarz i świat jest Twój!!
I tak musisz zrobic:) Bo są faceci warci Ciebie a nie tylko takie przypadki jak ten... Jeszcze raz powodzenia;)
Offline
Trafił Ci się totalny kretyn.. tez myśle ze masz zachwianą pewnośc siebie, skoro tyle czasu byłaś z kimś takim mimo tak jego chamskich i wrednych słów. Widać ze jesteś zakochana i mocno przywiązana,skoro go bronisz jeszcze. Wiem z własnego doświadczenia że takie gadanie może niewiele dać, ale wydajesz sie być wartościową osóbką a jeśli do tego jak napisałas jestes atrakcyjna i podobasz sie facetom, to możesz być pewna że wkrótce poznasz kogoś lepszego niż takiego downa. A może któryś z twoich kolegów jest Tobą zauroczony a ty nawet o tym nie wiesz? myśle że jego wyprowadzka to było najlepsze co mogło cie spotkać, rozstanie poboli, ale równocześnie wkoncu bedziesz miała świety spokój zarówno od jego humorów jak i głupich, mających na celu pozbawic cie resztek poczucia wartości,gadek. Głowa do góry:)
Offline
Szczerze mowiac to podobnie jak Paulina20 nie jestem w stanie zrozumiec takich kobiet jak Ty..wiem-zauroczenie,przywiazanie, obawa przed samotnoscia..ale mimo wszystko,trzeba sie szanowac..jesli juz po 8 miesiacach byla taka sytuacja, to nie wiem jak wygladaloby Wasze dalsze zycie..dlatego tez,ciesz sie tym,ze sie wyprowadzil!!! Skoro mimo tylu przykrych i ordynarnych tekstow bylas z nim nadal, to nie wiem czy sama bys go z domu wyrzucila,wiec naprawde dobrze sie stalo,ze juz go tam nie ma.
Pamietaj o godnosci i szacunku do samej siebie, wiem,ze to oklepany tekst,ale jak sie sama nie bedziesz szanowala to nikt Cie nie bedzie szanowal..wiec przy nastepnym zwiazku, od samego poczatku zwracaj uwage na to jak Cie facet traktuje i nie tlumacz sobie,ze w glebi serca to on dobry jest...bo taka gnida z jaka bylas na pewno dobry nie byl! (przynajmniej wnioskuje tak na podstawie tego co napisalas).
Korzystaj z zycia, baw sie dobrze i dbaj o siebie i swoje samopoczucie.
Ostatnio edytowany przez frania (2010-02-18 09:41:25)
Offline
Ba-Cha napisał:
I dobrze że się wyprowadził!!!!!!
Wybacz ale ma jak by tak facet powiedział - Do tej pory miałem piękne kobiety... a z Tobą wstydziłem się iść na Sylwestra !! Bo to nie jego Liga Facet nic nie warty!!!
Piszesz,że jesteś atrakcyjna - to miej jeszcze godność!!!! Wiem,że Ci ciężko - ale dla samej siebie - odpuść Go Sobie!!!
To był Twój drugi związek bardzo toksyczny!!!!!!! Trzymam kciuki - powodzenia!!!=
Echhh;-(
Faceci potrafią byc chamscy i bezczelni... spotykałam się z facetem 28letnim, który zawsze był kierowany przez rodzicó, że najważniejsza jest wyłącznie szkoła i dobra praca. Całe życie się uczył teraz dużo pracuje, odnosi sukcesy. źle na tym nie wyszedł. O Co chodzi? On nigdy nie był w powaznym związku, ma na swoim ''koncie" przepraszam za wyrażenie bodajże 3 kobiety. A raczej laski z czasów studenckich na zasadzie, dużo alkoholu, dyskoteka, męska łazienka. Wiadomo o co chodzi. Był młody i chciał tego spróbowac i tyle.
Nigdy się niczym nie chwalił to mnie interesowała jego przeszłośc. Powiedział, że z żadną nie był związany bo go mama zawsze pilnowała i miał tylko 3 własnie motywy z kobietami i seksem.
Spotykałam się z nim jakiś czas, zaręczyliśmy się.
Raz doszło między nami do zbliżenia, gwiazdą porno może nie jestem, nie puszczałam się na prawo i lewo i potrzebna mi silna więź by do czegoś doszło. Rozumiecie...
Po naszym spotkaniu napisał mi, że jest w szoku, że prawie 25 letnia kobieta nie potrafi facetowi zrobić dobrze...
Zrobiło mi się zajebiscie przykro. Uznałam, że w sumie chwalić nie ma mnie za co i liczy sie prawda, ale do cholery mogl to powiedziec delikatniej...
Ciagle to mi chodzilo po glowie- jego slowa. Czasami wkurzalam sie do tez ma mnie do kogo porownywac do jakis lasek ktore ciagnely mu gdzies w kiblu na imprezie;/
i tekst, ze one przynajmniej potrafily..;]
Offline
Szczurunia napisał:
Ale w ryj dostałby ode mnie, fruwałby przez pół godziny na wysokości lamperii....
No pewnie, że to nie jego liga, jesteś zbyt ładna i mądra dla niego.
Wyszoruj nim podłogę - to najlepsze na co zasługuje.
Aha i koniecznie powiedz, że wszystkie orgazmy udawałaś.
Buhahahah. Koniecznie! A i jeszcze walnij znudzony wyraz twarzy i powiedz ze jak dla ciebie to za chudy portfel mial. Albo gdyby mial 3cm krotszego to bylby kobieta. ![]()
Nie mozna usprawiedliwiac chamskiego zachowania. Nie on jeden jedyny mial kiepskie dziecinstwo i twarde zycie. Nie kazdy czlwiek po przejsciach staje sie oschlym draniem bez serca.
Powyszukuj wszystkie jego rzeczy ktore ewentualnie zostaly i albo komisyjnie z przyjaciolka spal albo oddaj do PCK. Moze jakies biedniejsze rodziny kawalek szczescia z tego wycisna.
Potem wez jakas zaufana dobra dusze i daj upust zlosci/zalowi. W zaleznosci od nastroju krzycz, klnij, placz, tlucz porcelane, rwij poduszki. Przyjaciolka sie potem przyda zeby w razie czego usuwac ostre przedmioty z zasiegu twoich rak. Po skonczonych zalach i frustracjach zajmnij sie soba. Nowa fryzura czy para butow dziala jak zloty balsam. Albo totalny makeover. Ze zlotej blondynki zrob sie na orzechowy braz czy ognisty rudy. Potem rzuc sie w wir zycia. Ucz sie jakby cale zycie od tego zalezalo, zacznij uprawiac wioslarstwo/maraton/piecioboj. Efekt bedzie tego taki ze wieczorem bedziesz zmeczona jak pies a po miesiacu zauwazysz znaczace zmiany w swojej sylwetce. Kiedy zgubisz rozmiar lub dwa od razu humor ci sie poprawi.
No a potem to ruszaj i znajdz jakiegos faceta ktory nie bedzie takim niedojrzalym gnojkiem. Powodzenia.
Offline
Czy Wy nie macie za grosz szacunku do siebie?
W "ryj" takiego i kategoryczny koniec...
Zero kontaktów, powrotów...
Offline
Sadie, to wątek sprzed ponad 1,5 roku... Swoją drogą, ciekawe, co u autorki?
Jimena, czy Ty jesteś z tym gamoniem, czy to już zakończona historia? Musisz zrobić wszystko, żeby wypędzić jego słowa z Twojej głowy. Tym bardziej, że nie były prawdziwe. Nie mogły być. Bo każdy doświadczony facet wie, że z każdą kobietą jest inaczej, że za pierwszym razem może nie być idealnie, że czasem kobieta musi nauczyć się sprawiać przyjemność temu konkretnemu mężczyźnie. Zresztą dokładnie tak samo to działa w drugą stroną. Zresztą ja wyznaję zasadę, że dobry kochanek z każdej kobiety zrobi gwiazdę porno w łóżku, a pierdoła może co najwyżej ponarzekać, że mu źle. I tego się trzymaj. Jeśli uwierzysz, ze w łóżku jesteś do niczego to faktycznie taka będziesz...
Offline
drogie Kochane forumowiczki, jesteśmy podobne do siebie, walczymy o związek, w którym ma być po prostu świetnie, dajemy z siebie wszystko i co? I dostajemy kopa w tyłek.... Przypadek całkiem świeży, całkiem mi bliski choć nie dotyczy mnie ale mojej siostry, małżeństwo na pozór zgodne, ona zapracowana on ciągle w delegacjach, ona stęskniona żona on wiecznie zmęczony mąż. Po 13 wspólnych latach wypływa na światło dzienne jego prawdziwa skrywana twarz, amator starszych kobiet erotoman bzykający wszystko co się rusza ale zapominając o swojej żonie, która defacto też ma potrzeby
Ból, rozdarte serce i brak wiary w siebie, brak poczucia własnej atrakcyjności, wszystko to przez głupiego faceta, który szukał odmienności bo sex z żona juz go znudził. Teraz ona sama wciaż walcząca z wewnętrznymi problemami a on szczęśliwy nowożeniec. Ileż takich historii zdaża się codziennie. Ileż bólu sprawiają nam ci, których kochamy ponad wszystko... Pytanie tylko Dlaczego???
Offline
Jestem (chyba) w podobnej sytuacji. Seks, owszem, ale nic poważniejszego. To boli, tym bardziej, że faceci zawsze skakali za mną w ogień. I zaczynam sie troche bac, bo czuje, ze przez niego naprawde trace pewnosc siebie...
Offline
Strony: 1 2