Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ??? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-02-03 20:35:08

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

Witam
Nie wiem od czego zaczac, boje sie ze jak zaczne to wszystko o sobie pisac, braknie miejsca a wam czasu na czytanie o moim problemie.
Moze dla kogos wydawac sie on smieszny, ale mnie spedza sen z powiek, odbiera radosc kazdego dnia.
Mam 25lat, 3,5 rocznego  synka. od roku jestem mezatka.
Kiedys bylam osoba wesola, cieszyly mnie drobiazgi, kazda chwila. Do pewnego czasu, az poznalam swojego pierwszego zyciowego partnera, na poczatku wiadomo sielanka, spotykalismy sie po szkole, i w weekendy,  Darek byl osoba nadpobudliwa, typ czlowieka ktory musi miec wszystko dla siebie, i tak jak chce, na poczatku jednak nie specjalnie mi to wadzilo, i dostosowywalam sie pod jego potrzeby. Z czasem jednak przyszedl przelom, po 2 latach zwiazku postanowilam odejsc nie spotykac sie z nim wiecej, meczyly mnie ciagle klotnie, stawianie na swoim i brak mojego zdania w tym zwiazku, byl zaledwie 2 lata starszy ode mnie a jednak stanowilo to miedzy nami przepasc i nie potrafilismy sie dogadac, mimo iz jestem osoba bardzo kompromisowa,  w niczym to nie pomagalo.
Po burzliwej rozmowie zdecydowalam pierwszy raz konsekwentnie ze to koniec naszego zwiazku i odchodze, myslalam ze to rozwiaze moj problem. tak sie jednak nie stalo. Mama Darka chorowala na raka,  ku zaskoczeniu wszystkim, zmarla. On mial tylko ja, 20letni chlopak zostal sam, wowczas duzo rozmawialismy, ni stad ni z owad znow bylismy razem, wspieralam go, pomagalam mu, wycieralam lzy po nocach, tylko my dwoje wiemy jak ciezko mu bylo po smierci mamy,  jednak w dalszym ciagu byl nerwowy, a nasz zwiazek wogole sie nie kleil, ale tak z dnia na dzien lecialo, serce mi sie krajalo jak za kazdym razem chcialam mu powiedziec ze ja tak nie chce nie z nim, nie daje rady, bylo widac jego zal, po stracie mamy, wiec tak bylismy razem a ja czekalam tylko az cos sie zmieni, niestety, nie zmienilo sie. Po pewnym czasie zaszlam w ciaze i urodzil nam sie wspanialy synek. Zamieszkalismy razem, i bylo juz tylko co raz gorzej. Dochodzilo do ostrych awantur, do tego ze nie wracal na noc, pil, czesto zdazalo sie ze podnosil na mnie reke jak rowniez pokazywal swoja sile wieczorami. Nie bylo na kogo liczyc, codzienne awantury byly norma, naprawde z byle powodu, problemem dla niego bylo wszystko, pogoda, nie taka zupa, czy chocby nie ten film, cos poszlo w pracy nie tak wyrzyl sie na mnie, i tak przez 2,5roku od dnia narodzin naszego syna. Mimo iz darzylam go uczuciem nie potrafilam sobie poradzic w tym zwiazku, uratowac go.
Synus mial 1,5 poszlam do pracy w sklepie na dwie zmiany, kolejny obowiazek dom dziecko praca i ciagle zdana tylko na siebie,
Gdzies po miedzy domem a praca poznalam kogos, na poczatku wydawalo sie ze to nic konkretnego, czysto przyjacielska znajomosc, wiec bez obaw opowiadalam o sobie o swoich problemach radosciach o synku o pracy pokazalam prawdziwa siebie, Jednak szybko okazalo sie ze polaczylo nas uczucie,  zdecydowalismy sie na wspolne zycie, wiele stresow, nerwow kosztowalo mnie odejscie od darka, mimo iz nie wiele juz nas laczylo ostatnie tygodnie spedzalismy osobno, to jednak wciaz byl agresywny i nie chcial pozwolic mi odejsc. Dzieki Bogu znalazlam sily i zakonczylam ten toksyczny zwiazek, obecnie jestem juz mezatka, codzienne relacje z mezem sa naprawde dla mnie nie zrozumiale, jest wspanialym czlowiekiem, bardzo dobrze mnie traktuje, potrafimy swietnie sie dogadywac, relacje mojego synka z "tata" rowniez sa zdumiewajace, jeden za drugim przepada i obaj bardzo sie kochaja. Bardzo kocham swojego meza i on rowniez kocha mnie jak mowi najmocniej na swiecie. Z pozoru jednak wszystko wyglada swietnie jednak sa rzeczy ktore nie pozwalaja mi sie odnalezc w tym malzenstwie, jest to przeszlosc mojego meza. Maz ma 35lat, sporo nieudanych zwiazkow za soba, 3 dzieci z roznymi matkami, meczy mnie fakt ze sporo tych kobiet bylo przede mna, kilka powaznych zwiazkow i wiele przelotnych, pierwsze jego malzenstwo bylo wywolane ciaza nie miloscia, okazalo sie ze nie przetrwalo wiec rozstali sie, pozniej kolejny zwiazek kolejne dziecko, kolejne dwa zwiazki bez dzieci, pozniej nie zrozumialy dla mnie zwiazek mojego meza z prostytutka, ktora poznal w agencji, cos bardzo powaznego gdyz planowali malzenstwo, ale slubu nie bylo, pozniej znowu jakis zwiazek, pozniej zwiazek  z 16latka ktora w wieku17 lat urodzila jego 3 dziecko, i teraz jestem ja,  oprocz tych zwiazkow jeszcze dochodza dlugi ktore maz zaciagal bedac z tamtymi kobietami, i musimy je teraz wspolnie splacac, jest to kwota ok 60tys plus biezace alimenty na 3 dzieci. 
wczesniej maz nie postepowal slusznie, zabieral swoje narzeczone na zagraniczne wycieczki, kupowal im niezliczone pary butow, bywalo ze placil swojej narzeczonej "prostytutce" aby siedziala w domu.

to tak w skrucie. Sama nie wiem na czym konkretnie mialby polegac moj problem, nie moge sie odnalezc w tym zwiazku, czuje sie fatalnie jakbym zyla posrod tego wszystkiego, posrod nich wszystkich, dreczy mnie to niesamowicie, zastanawiam sie czy nie ma to wplywu na moj poprzedni nieudany zwiazek, ze moze jest tak ze tam sie nie udalo  i mam zakodowane ze i tu mi sie nie uda. Jest mi trudno to eszystko sobie ulozyc, zeby cieszyc sie tym co jest, podlamalo mnie troche tez to jak maz opowiadal mi o tych zwiazkach o tym co z nimi robil gdzie je zabieral co im kupowal, byly to rzeczy bardzo drogie,wyplacal im kieszonkowe i nie splacal wowczas swoich zobowiazan, inwestowal w tamte kobiety nie przejmujac sie kolosalnym dlugiem, a teraz to wszystko spadlo na mnie,skonczyly sie wycieczki za granice,pokazywal ich zdjecia, sama nie wiem jak sie na to zapatrywac, nie mam z kim porozmawiac, to dosc krepujace dla mnie.
wszystkiego dowiadywalam sie stopniowo tuz po slubie, spadalo co roz jak grom z nieba, i co raz bardziej podlamywalo mnie, czuje sie gorsza w tym zwiazku, nie umiem walczyc z jego i swoja przeszloscia,  sa takie chwile ze chce poprostu zabrac syna rzeczy i wyjechac aby byc z dala od kolejnych problemow, jednym slowem rozwiazac to malzenstwo, wiem ze tego sobie nie poukladam ze nie dam rady pozytywnie na to patrzec, jest to dla mnie naprawde trudna sytuacja, moze jaes dla mnie za bardzo doswiadczony albo "przeswiadczony" rzecz w tym ze za duzo tego jak na mnie jedna,

Nie wiem co robic, czy powinnam odejsc?? Czy zostac i walczyc z wiatrakami??
Moje slowa nie oddaja tego co czuje i jak sie czuje z takimi myslami, jednakze mam nadzieje ze ktos kto to przeczyta dopatrzy sie mojego problemu i bedzie chcial mi pomoc i doradzic
zgory dziekuje

Offline

 

#2 2010-02-03 20:38:13

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

bylam wczoraj u lekarza, cierpie na silne bole brzucha glowy, mam cisniecie w klatce, lekarz stwierdzil ze to na tle nerwowym, traktuje sprawe bardzo powanie chwilami naprawde bardzo zle sie czuje fizycznie, jak sie okazalo, to wszystko to nerwy i stres wywolany ta cala sprawa wiec wazne jest dla mnie aby cos z tym zrobic

Offline

 

#3 2010-02-03 20:51:02

sisley
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-01-06
Posty: 437

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

jak wyglada wasza sytuacja finansowa?czy swiadczenia Twojego meza bardzo obciazaja wasz budzet?bo jesli tak to w rzeczywistosci to moze przyczyna Twoich stresow...

Offline

 

#4 2010-02-03 20:57:32

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

tak bardzo obciaza

Offline

 

#5 2010-02-03 21:07:59

sisley
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-01-06
Posty: 437

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

czy jest jakas mozliwosc aby ja poprawic? no nie wiem, zmiana pracy, dodatkowe zlecenia moze? bardzo nie wporzadku, ze on tak to wszystko przed Toba ukryl przed slubem..na cholere on pokazuje Ci zdjecia z wycieczek, opowiada co on tam im nie kupowal...nie rozumiem tego...porozmawiaj z nim, powiedz, ze czujesz sie oszukana przez niego, ze poniekad placisz za jego wyskoki...dojdzcie do jakiegos porozumienia zeby ta cala sytuacje sensownie rozwiazac. nie mozna tak dluzej zyc...

Ostatnio edytowany przez sisley (2010-02-03 21:08:50)

Offline

 

#6 2010-02-03 21:11:30

patitek
Do zakochania jeden krok
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-11-24
Posty: 43

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

a intercyzy nie macie podpisanej?
ja sie nie znam dokladnie na tym ale chyba jak byscie sie rozstali to jesgo dlugi dziela sie na dwie osoby tzn na Ciebie i na niego...

Offline

 

#7 2010-02-03 21:14:53

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

dlugi sie dzielilyby gdybysmy zaciagneli je wspolnie, takze o to sie nie martwie,

Offline

 

#8 2010-02-03 21:16:54

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

rozmawialam z nim, mowi ze nie powiedzial mi przed slubem bo nie chcial tego zepsuc tym samym podlamal moja psychike, i te inne kobiety patologiczne jego zwiazki, nie umiem z tym zyc, nie umiem myslec o tym co jest a tylko o tym co bylo

Offline

 

#9 2010-02-03 21:38:43

sisley
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-01-06
Posty: 437

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

ale boli Cie bardziej fakt, ze Ty nie masz tych przyjemnosci czy to, ze Ty musisz za to placic?kurde, mysza, rozumiem fakt, ze boli Cie jego klamstwo, ludzie robia rozne rzeczy...trzeba zyc tym co jest teraz a nie tym co kiedys bylo. dlugo bedziecie jeszcze splacac ten dlug?(chodzi mi o te 60 tys)

Offline

 

#10 2010-02-03 21:43:48

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

wiesz bardziej ze musze za to placic, ale nawet nie o to sie rozchodzi, inaczej byym to przyjela jakby to byly dlugi spowodowane placeniem za leczenie jakiejs choroby a inaczej na to patrze ze maz poprostu placil narzeczonej zeby nie pracowala w agencji, to boli, sam fakt ze z nia byl, obrzydza mnie to, potrafisz to zrozumiec??

nie wiem jak dlugo, naprawde, do tego jeszcze alimenty przez wiele lat, ale to akurat nie stanowi wiekszego problemu, uswiadamiam sobie ze zle czuje sie w takim zwiazku

zastanawiam sie czy po tym moim pierwszym "patologicznym" zwiazku moge byc w pelni szczesliwa, ja wiem ze ludzie robia rozne rzeczy, ale wszystko ma swoj umiar i dobry smak, te co on robil nie mialy ani gustu ani smaku, przeraza mnie chwilami fakt jakim byl czlowiekiem, zastanawiam sie czym sie kierowal, o czym myslal 34letni facet wiazac sie z 16-17 latka, czy z prostututka, czy alkoholiczka. Jest to dla mnie co raz trudniejsze, im czesciej o tym mysle zaglebiam sie i drecze, Czy tak ma wygladac moje cale zyciewe??

Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-02-03 22:07:40)

Offline

 

#11 2010-02-03 21:55:07

sisley
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-01-06
Posty: 437

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

Rozumiem ze obrzydza Cie sprawa z ta protytutka. rozumiem, ze boli Cie fakt placenia za przyjemnosci ktorych Ty nie mialas tylko inne. jezeli naprawde ta sytuacja Cie przerasta najlepiej bedzie sie roztac. nie potrafisz pogodzic sie z przeszloscia meza, nie akceptujesz w pelni tego co bylo. pisalas o wizycie u specjalisty. naprawde jest z Toba zle sad sprobuj moze na poczatek wyprowadzic sie na jakis czas i przemyslec cala wasza sytuacje. jesli stwierdzisz, ze jestes w stanie to zaakceptowac to wrocisz, jesli natomiast nie, co to zakonczycie malzenstwo. czasami rozwod jest najlepszym rozwiazaniem i nie warto sobie niszczyc psychiki przez zwiazek ktory nie ma racji bytu.

Offline

 

#12 2010-02-03 22:14:50

Emilia
100% Netkobieta
Wiek: po trzydziestce
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 3165

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

Może warto żebyś zadała sobie pytanie, dlaczego z nim jesteś? Czy dlatego że było Ci z nim lepiej niż z poprzednim facetem? Kochasz go? Jesteś w stanie zaakceptować jego życie, to jakim jest i jakim był, zdystansować się i cieszyć tym co masz? Widzę, że nie bardzo. Wiesz, ja dobrze Cie rozumiem, gdyby mój facet mnie okłamywał aż do ślubu, to dla mnie byłby to koniec wszystkiego, koniec związku. Poza tym, seks z prostytutką - dla mnie to obrzydliwość.
Może zrób tak, jak pisze sisley, odseparuj się od niego na jakiś czas, przemyśl to na spokojnie. Nie warto niszczyć siebie w imię jakiejkolwiek relacji z jakimkolwiek mężczyzną. Jesteś młoda i masz wspaniałego synka. Przed Tobą całe życie. Nie musisz pzecież być z tym człowiekiem, jest tylu innych, którzy nie mają za sobą takiej patologicznej przeszłości smile.


"Kiedy życie domaga się od ciebie zmiany, zastanów się co dokładnie należy zrobić, i bez najmniejszej wątpliwości i bez żadnego oporu odważ się na nią, wiedząc, że każda zmiana zakłada rozwój". Eileen Caddy

Offline

 

#13 2010-02-03 22:15:56

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

a jak wytlumaczyc to jemu? mysle ze czesciowa separacja i wyprowadzka to dobry pomysl, dziekuje za rade,

Offline

 

#14 2010-02-03 22:20:03

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

chce znowu czuc sie pewnie jak kiedys, nie zadreczac sie rzeczami ktore nie daja mi normalnie funkcjonowac,  kocham go ale koliduje to z tymi okropnymi rzeczami o ktorych pisalam, nie chce zle o nim mowic jako moj maz jest dobrym czlowiekiem, ale nie moge pogodzic sie z tym kim byl, co robil, ani z tym z kim bywal, dla mnie to okropne, co z uczuciami,

Offline

 

#15 2010-02-03 22:20:46

Emilia
100% Netkobieta
Wiek: po trzydziestce
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 3165

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

Powiedz prawdę, że nie radzisz sobie z jego przeszłością i jest Ci przykro że Cię okłamał (a propos - czy gdyby powiedział Ci o tym wszystkim przed ślubem, wyszłabyś za niego?). Musisz sobie to wszystko przemyśleć i poukładać i czujesz że czasowa separacja Ci w tym pomoże. I pamiętaj, że to on zachował się nie fair, nie Ty.

I mam jeszcze wielką prośbę: nie pisz posta pod postem, jak Ci się przypomni coś, co chciałaś dopisać, to w prawym rogu masz opcję "edytuj", klikasz na nią i dopisujesz do poprzedniego posta, co chesz. Oki?

Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-02-03 22:22:30)


"Kiedy życie domaga się od ciebie zmiany, zastanów się co dokładnie należy zrobić, i bez najmniejszej wątpliwości i bez żadnego oporu odważ się na nią, wiedząc, że każda zmiana zakłada rozwój". Eileen Caddy

Offline

 

#16 2010-02-03 22:22:34

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

Poza tym, seks z prostytutką - dla mnie to obrzydliwość.


sex z nia masz racje, ale on chcial ulozyc se z nia zycie miec dzieci,

ok, dziekuje, nauczylam sie edytowac,
kiedy mowie mu ze nie dam rady ze nie umiem nie moge, ze obrzydza mnie tamta, mowi ze z czasem bedzie dobrze, wywiera na mnie dodatkowa presje mowiac ze beze mnie se nie poradzi ze chce mu odebrac najwieksze szczescie jego zycia, zalamuje sie wtedy bardziej, podswiadomie gdzies w myslach jestem nawet zlosliwa, myslac ze w agencji byl szczesliwy i tego typu rzeczy

Ostatnio edytowany przez mysza144 (2010-02-03 22:26:31)

Offline

 

#17 2010-02-04 00:09:24

sisley
Netbabeczka
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2010-01-06
Posty: 437

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

to juz podchodzi pod manipulacje Twoimi uczuciami.nie daj sie zmanipulowac!

Offline

 

#18 2010-02-04 14:49:23

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

przeczytalam raz jeszcze swoj tekst ktory napisalam, popelnilam blad slowny twierdzac ze wszystkiego dowiedzialam sie po slubie otoz,  bylo trszke inaczej,  poniosly mnie emocje wczoraj i nie zwrocilam uwagi na taki szczegol?? czy to istotne.??
przed slubem wiedzialam ze maz ma 3 dzieci z roznych zwiazkow, ze byly jakies te nietypowe zwiazki, to wiedzialam no i ze sa alimenty,  po slubie stopniowo dowiadywalam sie ze maz ma jakies dlugi czesc poprzez pisma z bankow czesc od niego samego ale wszystko jakos w okresie 10m-cy po slubie stopniowo, maz rowniez wiele rzeczy po slubie zaczal mowic o poprzednich zwiazkach, jak to ze oplacal swoja narzeczona, aby nie pracowala w agencji,  Czy to zmienia postac waszych opini???

Offline

 

#19 2010-02-04 20:58:14

Anka_psycholog
Net - EKSPERT
Wiek: 38
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 46

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

Dzień dobry,

     z uwagą przeczytałam Twoją historię, rozumiem targające Tobą emocje. Jestem pewna, że możesz ułożyć sobie życie na warunkach, które nie będą raniące, obciążające i blokujące Twój rozwój, bowiem związek, małżeństwo z partnerem jest dla nas takim obszarem życia, gdzie oboje pozwijacie się. W takim też celu zakładamy rodzinę. Jest taka zasada w psychologii, że brak proporcji, równowagi w związku ma ogromne znaczenie. To, co angażujesz w niego, emocje, miłość, zaufanie, rzeczy materialne a to, co otrzymujesz w zamian powinno się wyrównywać, bynajmniej subiektywnie, w Twoim odczuciu. Jeśli jest inaczej to pojawiają się spięcia, rozczarowania, kłótnie, rozstania. Jest też inna prawidłowość, że ślubując drugiej osobie jesteśmy dla niej autentyczni, przed ślubem odkrywamy nasze trudne tajemnice po to, aby druga osoba miała możliwość wyboru, czy chcemy ją z bagażem życia czy jednak wybieramy wolność. Dojrzałość polega też na tym, że robimy to przed  ślubem a nie po. Będąc w nowym związku nie obciążamy partnerki historią romantycznych związków, robimy to choćby przez szacunek dla niej i dla osób, z którymi wiązaliśmy się poprzednio. Zmierzam do tego, że aby rozpocząć nowe życie, należy poukładać przeszłość, rozliczyć się z nią, przeboleć, uleczyć rany zanim powiem drugiej osobie "tak". W ten sposób zmniejszamy ryzyko, że bolesne problemy nie odbija się na nowym związku, nie będziemy wracały do przeszłości, porównywały jej czy ciągle bały się o przyszłość a w najgorszym wypadku wiązały się z kimś, kogo do końca nie znamy. Jeśli możesz i chcesz pomóc sobie, mężowi w obecnej sytuacji wskazana jest terapia dla Was jako pary. Mąż powinien zrozumieć jak negatywnie wpływa na Twoje samopoczucie, powinien poznać mechanizm jego związków i tego jak w nich funkcjonuje. Warto, aby poznawał Twoje pragnienia, Twoje marzenia, potrzeby te duże i małe jak również potrzeby Waszego dziecka. Twoje myśli o rozstaniu powinny być dla niego i dla ciebie alarmem, że trzeba podjąć kroki, aby uzdrowić relacje, oczyścić przeszłość, zadbać o przyszłość. Jest na to szansa, wszystko zależy od Ciebie, od Was.
Życzę wszystkiego dobrego.


„To, co w każdym z nas najbardziej osobiste i wyjątkowe, to prawdopodobnie ta cząstka, która przemówiłaby najmocniej do innych, gdyby się nią podzielić lub gdyby ją wyrazić.
- Carl Rogers

www.popmania.pl

Offline

 

#20 2010-02-04 21:00:25

Emilia
100% Netkobieta
Wiek: po trzydziestce
Zarejestrowany: 2007-08-27
Posty: 3165

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

Zasadniczo - nie. Moim zdaniem powinien Ci powiedzieć o wszystkim przed ślubem. Ślub to bardzo poważna decyzja i miałaś pełne prawo podejmować ją świadomie. Wychodząc za mąż miałaś niepełną wiedzę o tym człowieku, więc dla mnie to tak, jakbyś wyszła za kogoś innego, a wcześniej była z kimś innym - choć nadal tym samym.


"Kiedy życie domaga się od ciebie zmiany, zastanów się co dokładnie należy zrobić, i bez najmniejszej wątpliwości i bez żadnego oporu odważ się na nią, wiedząc, że każda zmiana zakłada rozwój". Eileen Caddy

Offline

 

#21 2010-02-05 09:46:44

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

chcialabym to wszystko poukladac, zeby przeszlosc nie burzyla relacji z moim mezem, ale nie wiem co zrobic zeby mi to nie wadzilo w naszym wspolnym zyciu, czy moge cos zrobic??

Offline

 

#22 2014-01-12 15:46:34

ewelajna1991
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2014-01-12
Posty: 2

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

prosZe o napisanie jak Pani poszlo ukladanie tego?

Offline

 

#23 2014-02-07 13:07:15

mysza144
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-02-03
Posty: 31

Re: Czy mozna ulozyc sobie zycie kolejny raz ???

hmm pogodziłam sie z pewnymi rzeczami

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013