Ludzie NIE IDE NA ZADNA BIOPSJA... przeczytalam takie badania naukowe i to na stronie Cancer Research Instytute ,że ja juz w życiu do lekarza nie pójdę, po za wyjątkiem zagrożenia życia.... nigdy w życiu żadne biopsję,operacje-sracje,wycinania itd.... a co ja się o chemioterapii dowiedzialam to szok po prostu... ja wprawdzie nie potrzebuje chemioterapii,bo nie mam stwierdzonego raka(no,ale kto wie co to jest ten guz albo ten drugi co mialam biopsje u ginekologa)... to jest horror jakiś to ich leczenie
Najpierw o biopsji - Odpowiedź wydaje się tkwić w ranie pozostawionej przez samą biopsję. W przeciwieństwie do zmiany w zdrowej tkance, która goi się i goi, badanie pokazuje, że w kontekście guza, rana ta pozostaje aktywna przez tygodnie, a nawet miesiące, tworząc mikrośrodowisko zapalne sprzyjające przerzutom. Co szczególnie istotne, obserwuje się stałą akumulację makrofagów typu M2 – znanych również jako makrofagi M2-podobne lub M24 – wokół toru igły biopsyjnej. Makrofagi te nie są wrogie dla guza, wręcz przeciwnie, wspierają jego przetrwanie i ekspansję. Uwalniają czynniki takie jak VEGF (który stymuluje tworzenie nowych naczyń krwionośnych) i TGF-β (który indukuje utratę spójności komórek nowotworowych i nabycie przez nie zdolności inwazyjnych poprzez przejście nabłonkowo-mezenchymalne, EMT).
Biopsja rozsiewa raka.... Jezuuuuu jak ja żałuję że mialam te biopsję u ginekologa teraz to tylko mi pozostały modlitwy i koronki, zeby ten guzek to nie był rak-to wtedy biopsja mi nie zaszkodzi
A teraz o chemioterapii co piszą
Standardowa chemioterapia nie rozróżnia komórek zdrowych od nowotworowych.
Dlatego standardowa chemioterapia powoduje poważne skutki uboczne, które często są gorsze niż sam nowotwór.
Standardowa chemioterapia może faktycznie spowodować nawrót nowotworu, ponieważ bardzo niszczy organizm.
Chemioterapia może powodować szkodliwe skutki uboczne, takie jak wypadanie włosów, nudności i wymioty.
Standardowa chemioterapia powoduje ogromne uszkodzenia zdrowych komórek.
Jeśli leczenie nie zdoła zniszczyć wystarczającej liczby komórek rakowych na czas, może spowodować tak duże uszkodzenia zdrowych komórek, że samo leczenie uniemożliwi wyzdrowienie.
Zakres uszkodzeń wywołanych przez chemioterapię może doprowadzić do nawrotu nowotworu w późniejszym okresie życia.
Chemioterapia jest toksyczna dla organizmu, ponieważ nie rozróżnia komórek zdrowych i nowotworowych.
Poniżej skutki uboczne chemioterapii.
Najczęstsze skutki uboczne
Nudności i wymioty
Utrata apetytu
Wypadanie włosów (alopecja)
Zmęczenie, osłabienie
Owrzodzenia jamy ustnej (mucositis)
Biegunka lub zaparcia
Zaburzenia krwi (mielosupresja)
Niedokrwistość (anemia)
Leukopenia (spadek białych krwinek → większe ryzyko infekcji)
Neutropenia (wysokie ryzyko ciężkich zakażeń)
Małopłytkowość (łatwe siniaczenie, krwawienia)
Układ sercowo-naczyniowy (szczególnie doksorubicyna)
Kardiotoksyczność (uszkodzenie serca)
Zaburzenia rytmu serca
Niewydolność serca (zwłaszcza przy dużych dawkach skumulowanych)
Układ nerwowy (głównie winkrystyna)
Neuropatia obwodowa (drętwienie, mrowienie rąk i nóg)
Osłabienie mięśni
Zaburzenia czucia
Bóle nerwowe
Problemy z chodzeniem
Zaparcia (wynik uszkodzenia nerwów jelit)
Nerki i układ moczowy (szczególnie ifosfamid)
Uszkodzenie nerek
Krwiomocz
Zapalenie pęcherza (krwotoczne zapalenie pęcherza)
Zespół Fanconiego (rzadko)
Toksyczność neurologiczna ifosfamidu
Splątanie
Senność
Halucynacje
Drgawki
Encefalopatia (poważne zaburzenia pracy mózgu)
Układ oddechowy
Duszność
Zwłóknienie płuc
Wątroba
Podwyższone enzymy wątrobowe
Uszkodzenie wątroby
Układ rozrodczy
Niepłodność (czasowa lub trwała)
Zaburzenia miesiączkowania
Obniżenie liczby plemników
Skóra i tkanki
Przebarwienia skóry i paznokci
Wrażliwość skóry
Martwica tkanek przy wynaczynieniu (szczególnie doksorubicyna)
Inne poważne działania
Zespół rozpadu guza
Wtórne nowotwory
Reakcje alergiczne
Gorączka neutropeniczna (stan zagrożenia życia)
Nigdy w życiu nie pójdę juz do lekarza, żeby badania robić jakiekolwiek samą się wyleczę ziołami jak czarownica ,ale do tych konowałów juz nie pójdę w życiu na żadna biopsja,bo oni jak by wykryli raka,to by mi żyć nie dali tylko by mi wydzwaniali ze mam brac chemie to goffno zasrane, a wiem to,bo jak kilka lat temu mialam pierwszy zabieg LLETZ z powodu komórek nowotworowych to dostalam silnego krwotoku i ledwo mnie drugi zespol lekarzy uratowal to im później powiedzialam "ze rak to by mnie zabil.w 10 lat,a wy mnie byscie wykonczyli w 15 minut,"tym
bardziej,ze to byly dopiero komorki rakowe i sam lekarz mi powiedział, ze ten typ rozwija sie wolno przez wiele lat".... nigdy w zyciu ludzie juz nie pojde na żadne badania,ani zabiegi...
.sama sie wylecze ze swojego zmeczenia,guzka i innych dolegliwości