Nie jestem z nim dwa lata, ciągle mamy kontakt bo łączy nas dziecko. Od ponad roku on ma kobietę, mieszkają razem, ale czasem On mówi że chciał by być z nami. Zastanawiam się czy po takim powrocie mogli byśmy byś szczęśliwi skoro ją kocha na prawdę i czy zawsze nie była by częścią jego życia. Czy komuś się udało ?
A oczywiście nie mówię o sytuacji żeby miał odejść od niej dla nas, bo wiem że szczęścia na cudzym nieszczęściu się nie zbuduje, ale gdyby im nie wyszło czy takie coś miało by szanse?