Taki wątek przyszedł mi do głowy w związku z polemika z Dotą:) Jak myslicie czy społeczenstwo obywatelskie, zaangażowanie ludzi w stowarzyszenia, w pomoc czy zwykłą dbałość o swoją klatkę istneje? Dlaczego tak trudno jest się zmoblilizowac do działania?
Trudno jest się zmobilizować, bo rozproszenie odpowiedzialności powoduje iż każdy liczy, że za niego aktywnie włączą się w jakieś działania inni. Ludzie nie mają też motywacji, by działać we wspólnej sprawie. Łączyło ich wspólne zagrożenie jakim był komunizm, teraz kiedy nie ma powszechnego zła, trudniej jest jednoczyć się w imię dobra. Łatwiej się jednoczyć przeciw złu niż w imię dobra!
Z innej strony patrząc, może to jest lenistwo, znudzenie aktywnością, zniechęcenie i brak wiary, że to i tak niewiele zmieni!
Myślę, że dużą rolę w budowaniu przynależności do państwa, narodu itd ,co potem ujawnia się w działaniu w stowarzyszeniach, organizacjach, ma rodzina. To ona powinna kształtowac w młodym człwieku poczucie odpowiedzialności i pewnych więzi społecznych. To one potem zadecydują czy taka osoba czuje, że może coś zdziałać w swoim otoczeniu, czy na szerszą skalę (nawet państwową).
To prawda, że w Polsce występuje mobilizacja kiedy mamy wpólnego wroga..pewnie to przez zaszłości historyczne.
A w imię dobra mobilizacja jest dla niektórych trudna. Ciekawa jestem ile osób przekaże 1% swojego podatku na organizacje-przecież to tez jest wyraz społeczestwa obywatelskiego. Pocieszające jest że z roku na rok coraz więcej ludzi przekazuję ten 1 %, a że teraz jest to ułatwione(nie trzeba wypełniać dodatkowego pitu) to mam nadzieję, że będzie i jeszcze więcej!
Zgadzam się z tym, że okoliczności historyczne sprzyjały tworzeniu się społeczeństwa obywatelskiego, natomiast w chwili obecnej nei czujemy takiej potrzeby. Owszem rola rodziny jest ogromna, ale co zrobić, żeby uczyła tego każda rodzina, a nie tylko niektóre. Owszem lekcje WOSu, ale może zamisat uczyć młodych ludzi o tym co się aktualnie dzieje w kraju, postawić na tematy etyczne, związne z wzajemną pomocą, z dyskryminacją itp. Pozdrawiam ![]()
Tak pomysł super, żeby uczyć ludzi o tym co teraz się dzieje w kraju, o róznych aspektach rzeczywistości, które wymieniłeś miodzio żeby potem również zaszczepiły to i u swoich dzieci. Oczywiście, że jest grupa osób (myslę, że nie najmniejsza), która realizuje idee społeczeństwa obywatleskiego, jednak istnieje ogrom osób ,które nadzwyczajniej w świecie mało obchodzi to co dzieje się w Polsce, na świecie, mało ich intersują kwestie zaangażowania, pomocy. I tu myślę, leży problem-a on ma swoje korzenie i w kulurze indywidualistycznej (robie dla siebie nie dla innych, a jak coś robie to tylko dla siebie, nie chcę by innym to służyło- w skrócie) i w rodzinie, która coraz gorzej wywyązuje się z funkcji edukacyjnej, czy wychowawczej.
Pozdrawiam:)