Witam,
jestem lesbijka... od 3 lat mieszkałam z dziewczyną... układało nam się bajecznie... z dnia na dzień coś zaczęło "nie grać"... ona zaczęła pić - ja zdałam prawo jazdy więc przestałam przez obawę że mi zabiorą.. doszła do nas koleżanka ode mnie z pracy... na początku raz na miesiąc spała w weekend potem zdarzało się co tydzień... nie wytrzymałam zaczęłam mówić co myślę... moja dziewczyna poprosiła mnie o 2 tygodnie czasu... postanowiłam jej dać... wyprowadziłam sie do domu rodzinnego... w tej chwili mija już ponad 2 miesiące a ona nie wie czy chce ze mną być... wie że mnie kocha i że jej niby zależy na mnie ale boi się mnie zranić... ciągle siedzi to blond pudło u nas w domu i już zaczynam myśleć ze coś je łączy... sama nie wiem co robić? jak walczyć... pomysły mi się już wyczerpały... może mi coś podpowiecie ?? Nie chce mi się żyć... niby wychodzę do ludzi, ale co z tego... wracam do domu i mam wszystkiego serdecznie dość...!
dodam że cały czas nawiązuje kontakt.. czy to na fb czy przez kom. numer na chwile zmieniłam, ale z fb nie potrafię wykasować... ![]()
1 2016-08-29 16:23:01 Ostatnio edytowany przez lobuziara84 (2016-08-29 16:35:55)
Kurcze to przykra sprawa... Przede wszystkim powinnaś odpowiedzieć sobie na parę pytań. Tak tylko dla siebie żeby poukładać w głowie parę spraw i po prostu ruszyć z miejsca w jedną lub w drugą stronę. Najgorsze jest takie zawieszenie prawda? kiedy nie wiadomo co myśleć i co zrobić dalej, czy czekać czy walczyć... pytania są proste i trudne jednocześnie:
1. Czy to ta jedyna? jesteś pewna, że chcesz spędzić z nią resztę życia na dobre i na złe? (jeżeli tak to pamiętaj że o prawdziwą miłość zawsze warto walczyć:)
2. Pomyśl troszeczkę o sobie(taki zdrowy egoizm) jak ten związek wpływa na ciebie? czy nie dajesz przypadkiem znacznie więcej niż dostajesz?
3. Dlaczego strach przed zranieniem Ciebie sprawia, że związek się psuje? Przecież to bez sensu... Jeżeli kogoś kochany to chyba nie zakładamy, że zostanie przez nas zraniony? chyba, że ma naprawdę paskudny charakter nad którym nie chce pracować w co wątpię skoro przez 3 lata było wam dobrze.
4. Czy jesteś pewna jej uczuć do siebie? Nie da się zmusić kogoś do kochania a jeżeli uczucie jest raczej jednostronne to skrzywdzisz przede wszystkim siebie.
Jestem 3 lata po ślubie i bywa ciężko czasem nawet bardzo ciężko ale choćby nie wiem jak źle było to wiem, że mój mąż będzie ze mną a ja będę z nim bo każde z nas jest pewne tego co czuje i tego co czuje to drugie. Bywa źle bywa ostro bywa ciężko. Ranimy się nawzajem (takie życie wbijamy sobie szpilki w kłótniach ranimy się nawzajem) ale separujemy się na 2 miesiące bo jedno drugie skrzywdziło. Związek to ciężka praca i to praca bez końca. Niestety nie da się zrobić tego w pojedynkę.