Zdrada - prowokacja wobec partnerki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Drogie Panie,

Piszę, bo chciałbym uzyskać kobiecą poradę w następującej sytuacji, z góry dziękuję za wszelką uwagę i pomoc. Mam 25 lat, moja narzeczona ma 23 lata, jesteśmy razem około 6 lat. Od około półtora roku narzeczona systematycznie odmawia mi, mówiąc elegancko, współżycia, z najróżniejszych powodów (łącznie ze zwykłym "nie mam ochoty i nie muszę mieć").
Od jakiegoś czasu zacząłem podejrzewać ją o zdradę, próbowałem wyjaśnić ten temat wielokrotnie, niestety bezskutecznie. Jakiś rok temu narzeczona jawnie mnie okłamała, o czym wiedziałem (ale niestety wszelkie próby grzecznego wyjaśnienia tego spełzły na niczym). Kilka miesięcy temu jeden z moich znajomych widział moją narzeczoną całującą się w mieście z innym facetem, byłem pewien, że to na pewno nie mogła być ona, a koledze coś się pomyliło. Niestety sytuacja powtórzyła się z innym moim znajomym i innym mężczyzną widzianym z moją partnerką. Od jakiegoś czasu dziewczyna zaczęła odbierać liczne i dziwne telefony od kilku facetów, odbierać - mam na myśli to, że bez żadnego wścibstwa widziałem kto dzwoni, a partnerka albo połączenie odrzucała albo z zakłopotaniem i w ciszy wychodziła z mieszkania i toczyła długie rozmowy. Od jakiegoś czasu zdarza się, że pomimo normalnych i nie natrętnych prób skomunikowania się z nią (kiedy się nie spotykamy - nie mieszkamy razem) ona nie odzywała się do mnie przez 2-3 dni, a kiedy udawało się w końcu nawiązać kontakt z jej ust padało "nic się nie stało", "nie muszę się non stop z tobą kontaktować" etc. Po pewnym czasie pchnięty złym przeczuciem i niepewnością z ogromnymi wyrzutami sumienia zajrzałem do jej telefonu, z czego wynikły informacje, że narzeczona w przeciągu roku zdradziła mnie z co najmniej 4 mężczyznami. Niestety mam na to absolutnie niezbite dowody.
Bardzo mi na niej zależy, ale z doświadczenia wiem, że wszelkie dotychczasowe próby wyjaśnienia takich "sytuacji" były nieudane. Czy Waszym zdaniem przy posiadaniu niezbitych dowodów dobrym posunięciem jest sprowokowanie fałszywego spotkania z jednym z kochanków, żeby przyłapać narzeczoną na gorącym uczynku?
Nie chciałbym zgrywać świętoszka, bo absolutnie nie jestem ideałem, ale pomimo swoich wad i popełnianych niekiedy głupot przenigdy nie dopuściłem się czegoś podobnego i w swoim odczuciu parę razy dałem powód do tego, żeby się obrazić albo zdenerwować, ale nigdy nie dałem powodu do wielokrotnej zdrady.
Bardzo proszę Was o poradę i pomoc, niestety wstydzę się póki co poruszać ten temat z jakimkolwiek z moich znajomych w celu uzyskania jakiejkolwiek porady.

Serdecznie pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za uwagę i każde, najdrobniejsze słowo.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Można zrozumieć, że zależy Ci na niej, że kochasz ją, bo mimo wszystko kochasz i tak łatwo odkochać się nie da. Ale totalnie nie rozumiem jak można dalej żyć z taką osobą razem, wiedząc doskonale o zdradach?! Lubisz być zdradzany, oszukiwany? W sumie ona też zdrowo szurnięta... Ciebie robi na boki, a dalej z Tobą jest... Nie łatwiej byłoby zwyczajnie powiedzieć "coś się wypaliło, przestałam cię kochać, rozstańmy się". Jasne, że byłoby łatwiej, ale niestety ludzie są tchórzliwi i lepiej im iść na skróty, czyli jechać na dwa fronty...

Półtora roku Ci odmawia seksu? Po drugim, czy trzecim razie już powinien być dla Ciebie wyraźny znak, że co jest grane... a Ty "wytrzymałeś" półtora roku. No szacun. Półtora roku w kłamstwach, zdradach i oszustwach... Jestem w szoku.

Nie wiem, czy ta prowokacja to dobry pomysł. Oczywiście dla Ciebie pewnie jakiś rodzaj zemsty, czy samej świadomości, że zostanie przyłapana na gorącym uczynku. Myślę jednak, że powinieneś powiedzieć jej prosto z mostu, że wiesz o wszystkim i masz dosyć być oszukiwanym i robionym w wała i że koniec z Wami. Nie sądzę też, aby jej kochanek zgodził się na taki układ, prędzej Cię wyśmieje albo będzie się wszystkiego wypierał.

Powodzenia.

3

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

To, co nazwałem "niezbitymi dowodami" udało mi się dostać dosłownie kilka godzin temu, stąd właśnie teraz mój wątek. Niestety odkochać będzie się maksymalnie niełatwo, a z tą prowokacją to cóż... Nie chodzi mi o zemstę, bo mściwy nie jestem, bardziej o to drugie. Myślę, że przyłapanie na gorącym uczynku da ostateczny powód do tego, żeby wyjaśnić w całości te sytuację. Czułbym się niesamowicie przegrany, znacznie bardziej niż czuję się teraz, gdyby nie udało się tej sprawy do końca ostatecznie rozwiązać... sad dzięki Ci Nino za szybką odpowiedź, pozdrawiam !

4

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Na cholerę Ci ta prowokacja? I tak jej nie zostawisz, a tylko się skompromitujesz, bo  nawet widząc ruchy posuwiste wink zapytasz dla pewności, czy to czasem nie jest jakaś joga... Ona wie, że może sobie pozwolić na wszystko. Dziwne, że do tej pory nie uznała, że lepiej nie wychodzić z mieszkania, kiedy kochankowie dzwonią. Może zostać, bo i tak nie zrobi to różnicy, a na dworze jeszcze się przeziębi...
Od lat traktuje Cię jak śmiecia, bo na to od lat pozwalasz. Pozostałe Twoje wątki to obraz nędzy i rozpaczy i nadal trzymasz ten poziom. Niezbite dowody? big_smile Za wystarczający nie uznałeś lata temu, tego że Cię już nie kocha i żebyś się odczepił?
Żałosny jesteś chłopie.

5

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Skoro prawdą jest, że Cię zdradzała, to co chcesz wyjaśniać? Co i w jakim celu?
Skoro prawda jest, że masz dowody jej zdrady, to co chcesz wyjaśniać? Co i w jakim celu?
Zbyt mało jesteś upokorzony, że chcesz być upokorzonym po raz kolejny?

Rozwiązaniem sytuacji jest... rozstanie. Inne, proponowane przez Ciebie sposoby, przyniosą Ci więcej szkody niż pożytku, jeśli w ogóle jakikolwiek pożytek z tej planowanej prowokacji osiągniesz.


Przytomności życzę.

6

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Cal prowokacji? Umożliwienie wybaczenia big_smile

Oczami wyobraźni widzę jak on oczami wyobraźni widzi scenę: ona z kochankiem, on wkracza, ona panikuje i błaga o wybaczenie, kochanek znika ze sceny, pozostają sami, on chwilę pastwi się nad nią za to co zrobiła, ale nie za bardzo, żeby jej nie urazić; na koniec łaskawie wybacza pod warunkiem poprawy; i żyli długo i szczęśliwie big_smile

A teraz powrót do rzeczywistości: ona z kochankiem, on wkracza, oni na to: „wypad”; on robi wypad; po wyjściu kochanka wraca, żeby „wyjaśnić” wink ; ona patrzy z niedowierzaniem, bo już nie wie co ma zrobić, żeby ją zostawił...
Udawanie chorobliwej zazdrości nie pomogło, olanie kompletne nie pomogło, stwierdzenie nie kocham Cię i nie chcę z Tobą być nie pomogło, zdrada (wielokrotna) nie pomogła... Co jeszcze ma zrobić, żeby dotarło?!
Przez Ciebie dziewczyna zdecyduje się w końcu na seks grupowy...

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-08-29 10:25:07)

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki
Klio napisał/a:

Cal prowokacji? (...)

Freud coś na ten temat by powiedział. big_smile



Edycja:
Odpowiedź na moje pytania/niepytania jest tutaj:

dedalu5 2013-01-19 napisał/a:

(...) Chcę z nią za wszelką cenę być. (...)

8 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-08-29 12:50:52)

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

A po co Ci ta prowokacja, przecież masz pewność, że Cię zdradza?

Daj sobie spokój, chłopaku.
Szanuj się, spakuj królewnie walizki (jeśli to Twoje mieszkanie) i niech zmyka do jednego z czterech kochanków.

9

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Ja powiem tak: skoro autor wyraźnie wyraża chęć taplania się w kupie, to nie ma najmniejszego sensu tłumaczenie mu, że będzie to dla niego bardzo niezdrowe. Dopóki kocha to nic do niego nie dotrze, także szkoda waszego zachodu. Jest tu na forum taki jeden, polskipolak, wielokrotnie upokorzony, zdradzony, okłamywany - ale nadal kocha. Już od roku pozwala robić z siebie *dowolny brzydki epitet* ale kocha, i na to pozwala, jeszcze na terapię, która nic nie da się wybrał z dziewczyną smile

Także tego...

10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-08-29 12:50:40)

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Sorry, dubel.

11

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Ale cipa a nie facet, taplaj się w tej kupie masochisto, laska daje dupy na prawo i lewo, pluje na niego a on mówi że deszcz pada. Ratuj resztki godności, powiedz jej co o niej myślisz bo myślisz, zaśmiej się jej w twarz i odejdź, nigdy się nie odzywaj. Ale na to trzeba mieć jaja.

12

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Po przemyśleniu ta prowokacja to jednak idiotyczny pomysł. A co do reszty to cóż... Wszyscy macie rację i lepsza mimo wszystko gorzka prawda od jakiegoś poklepywania po plecach, więc i tak dzięki za wypowiedzi

13

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki
dedalu5 napisał/a:

Drogie Panie,

Chciałeś zdanie pań, kilka już poznałeś. Teraz czas na męską część...
/.../

dedalu5 napisał/a:

Serdecznie pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za uwagę i każde, najdrobniejsze słowo.

No to po kolei...
Po pierwsze, trzeba kupić lornetkę... albo lupę z rączką i zacząć szukać swoich jaj...
Po drugie, skasować narzeczoną ze swojego życia całkowicie, kasując kontakty, telefony, fb, i wszystko inne. (Na pewno będzie bolało, ale musi boleć.)
Po trzecie, usunąć wszystko co się z nią kojarzy z zasięgu wzroku. Wszystkie foty i inne duperele spakować do pudła i wynieść do piwnicy).
Po czwarte, jak miałeś jakieś życie przed poznaniem jej, wrócić do niego.
Po piąte, wysiłek fizyczny i adrenalina potrafi skutecznie zobojętnić bolesny brak endorfin jaki spowoduje brak kontaktu z panienką.
Po szóste, nie wierzyć powszechnym radom, że ogień ogniem się zwalcza i nie szukać szybko zastępstwa, bo będzie to tylko plaster. Ranienie kogoś innego wywoła tylko działanie karmiczne i niepowodzenia w przyszłości.
Po siódme, skupić się na wątku: http://www.netkobiety.pl/t67911.html. To bardzo dobre kompendium wiedzy, jak radzić sobie z rozstaniem. Skup się na wpisach Elle_88, thepas, i zyczliwego. Na bazie ich doświadczeń, jak i na bazie doświadczeń autora układaj i realizuj plan działania. Innej metody nie ma...
Powodzenia.

14

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki
starr napisał/a:
dedalu5 napisał/a:

Drogie Panie,

Chciałeś zdanie pań, kilka już poznałeś. Teraz czas na męską część...
/.../

dedalu5 napisał/a:

Serdecznie pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za uwagę i każde, najdrobniejsze słowo.

No to po kolei...
Po pierwsze, trzeba kupić lornetkę... albo lupę z rączką i zacząć szukać swoich jaj...
Po drugie, skasować narzeczoną ze swojego życia całkowicie, kasując kontakty, telefony, fb, i wszystko inne. (Na pewno będzie bolało, ale musi boleć.)
Po trzecie, usunąć wszystko co się z nią kojarzy z zasięgu wzroku. Wszystkie foty i inne duperele spakować do pudła i wynieść do piwnicy).
Po czwarte, jak miałeś jakieś życie przed poznaniem jej, wrócić do niego.
Po piąte, wysiłek fizyczny i adrenalina potrafi skutecznie zobojętnić bolesny brak endorfin jaki spowoduje brak kontaktu z panienką.
Po szóste, nie wierzyć powszechnym radom, że ogień ogniem się zwalcza i nie szukać szybko zastępstwa, bo będzie to tylko plaster. Ranienie kogoś innego wywoła tylko działanie karmiczne i niepowodzenia w przyszłości.
Po siódme, skupić się na wątku: http://www.netkobiety.pl/t67911.html. To bardzo dobre kompendium wiedzy, jak radzić sobie z rozstaniem. Skup się na wpisach Elle_88, thepas, i zyczliwego. Na bazie ich doświadczeń, jak i na bazie doświadczeń autora układaj i realizuj plan działania. Innej metody nie ma...
Powodzenia.

Nic dodać nic ująć. PS popraw link

15

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Panowie się troszkę pośpieszyli. Dedalu5 napisał, że prowokacja jest idiotycznym pomysłem. Nie napisał nic o rozstaniu. Cdn. wink

16

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Panowie zawczasu uświadamiają co najpewniej dla autora byłoby najlepsze smile ale to on przecież zadecyduje.

17

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

To nawet fajny pomysł. Ktoś już pisał wyżej o seksie grupowym, pewnie o to autorowi chodzi.
Zatem wyślij z jej tel. sms-a do któregoś że chcesz się czyli ona spotkać, ubierz się sexownie i jak już będą w akcji to wpadasz ty i się podłączasz oni napaleni więc i ciebie przygarną. I Rypiecie się długo i szczęśliwie |:]
Ale... 2 na jedną nie jest wcale fajne, jak na filmach. Zalatuje gejostwem i przy wylocie głupio patrzeć koledze w oczy, pozatym przypomina się awantura na jednej z imprez, gdzie była taka lasia i strasznie łatwa i chętna, a wiadomo łatwa wcale nie łatwa, bo jeszcze grono konkurentów, no i dwóch takich nie mogło się dogadać to poszli w troje czyli on on i ona, a później jeden w kołdrę zawinięty zbiega drugi w prześcieradło goni, o co poszło... jeden przy wylocie trafił drugiemu na kolano, także panie autor warto przemyśleć może niech się walą sami w spokoju.
W ogóle od 1,5 roku nie daje, buehue a Ty prowokacje dopiero urządzasz.

18

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki
alexich napisał/a:

/.../
PS popraw link

Nie wiem dlaczego, ale zdarzyła się kropka na końcu. Poprawiony: http://www.netkobiety.pl/t67911.html

Klio napisał/a:

Panowie się troszkę pośpieszyli. Dedalu5 napisał, że prowokacja jest idiotycznym pomysłem. Nie napisał nic o rozstaniu. Cdn. wink

To prawda, nie napisał o rozstaniu, napisał, że kocha.... Ale może odnajdzie jaja... smile

19

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki
starr napisał/a:
dedalu5 napisał/a:

Drogie Panie,

Chciałeś zdanie pań, kilka już poznałeś. Teraz czas na męską część...
/.../

dedalu5 napisał/a:

Serdecznie pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za uwagę i każde, najdrobniejsze słowo.

No to po kolei...
Po pierwsze, trzeba kupić lornetkę... albo lupę z rączką i zacząć szukać swoich jaj...
Po drugie, skasować narzeczoną ze swojego życia całkowicie, kasując kontakty, telefony, fb, i wszystko inne. (Na pewno będzie bolało, ale musi boleć.)
Po trzecie, usunąć wszystko co się z nią kojarzy z zasięgu wzroku. Wszystkie foty i inne duperele spakować do pudła i wynieść do piwnicy).
Po czwarte, jak miałeś jakieś życie przed poznaniem jej, wrócić do niego.
Po piąte, wysiłek fizyczny i adrenalina potrafi skutecznie zobojętnić bolesny brak endorfin jaki spowoduje brak kontaktu z panienką.
Po szóste, nie wierzyć powszechnym radom, że ogień ogniem się zwalcza i nie szukać szybko zastępstwa, bo będzie to tylko plaster. Ranienie kogoś innego wywoła tylko działanie karmiczne i niepowodzenia w przyszłości.
Po siódme, skupić się na wątku: http://www.netkobiety.pl/t67911.html. To bardzo dobre kompendium wiedzy, jak radzić sobie z rozstaniem. Skup się na wpisach Elle_88, thepas, i zyczliwego. Na bazie ich doświadczeń, jak i na bazie doświadczeń autora układaj i realizuj plan działania. Innej metody nie ma...
Powodzenia.

Starr
Wielkie http://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif
Dla Ciebie.
Jak zwykle, mądry zrównoważony post.
Jestem pełen podziwiu.

20

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Może ta dziewczyna ma jakiś sponsorów? skoro tych facetów jest tak dużo.

21

Odp: Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Jak czytam takie posty to włos mi sie jeży na głowie. Niby mamy takie czasy, że wszystkie związkowe kombinacje dozwolone, ale mnie jakoś nadal to szokuje!

Po pierwsze, "Twoja" narzeczona puszcza się na lewo i prawo zamiast jasno powiedzieć, że nie jesteście razem i wtedy puszczać się do woli. No chyba że powiedziała, tylko do Ciebie to nie dociera?
Po drugie, "Twoja" narzeczona w przeciągu roku sypia z czterema innymi facetami, a Ty nadal chcesz ją uważać za swoją narzeczoną ?! Miłość miłością, ale czy Ciebie to nie obrzydza? Wymiotować mi sie chce na samą myśl. Ty jeszcze chcesz wymyślać jakieś prowokacje i cuda na kiju, żeby jeszcze bardziej się poniżyć? Zachowaj ostatnie okruszki honoru, jeśli jakiekolwiek zostały i przestań utrzymywać kontakty z tą kobietą. Chyba że chcesz całe życie być zdradzany, poniżany i traktowany jak koło zapasowe... Daj sobie szansę na poznanie kobiety, która cie pokocha i uszanuje.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada - prowokacja wobec partnerki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024