Moja dziewczyna jest z reguły pasywna, często przeprasza ale takze lubi badz chce byc traktowana jako ofiara oczywiscie w cudzyslowiu. Juz kilka razy wywierała na mnie presje/ wyrzuty sumienia. Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu i musze sie zajac studiami i musialem odmowic spotkania z jej rodzina bo zaproponowala to dzien przed , gdzie ja juz mialem plany. Pytalem czy nie jest zla - podobno nie, jednak patrze potem na Facebooka i ma ustawiony post "bezsilna" i tekst o tym ze ona jest dla kogos zawsze a ten ktos dla niej nie. Oczywiscie w domysle to o mnie byla mowa. Przykro mi bylo ze wstawila to na fb i tak o mnie mysli. Za kazdym razem robi tak, ze ja mam wyrzuty sumienia a ona jest ta ofiara. Juz nie wytrzymuje, jestem za slaby psychicznie na kobiece nie wiem jak to ujac "gierki"? I wlasnie o to chcialbym spytac. Czy to jest jej gra czy robi to nie umyslnie? Zawsze sie stresuje i czasami zalamuje po takim czyms i tak nie mam czasu potem na studia przez nerwy , ja cierpie no i ona (jesli sie nie bawi moim kosztem). Tylko nie wiem po co to robi. Na Fb wstawila takie cos pierwszy raz az sie zdziwilem bo jest dorosla, ma 21lat ja jestem o 3 lata starszy.
Nie wiem co myslec. Oczywiscie jej wyznalem ze sie z tym zle czuje ale poki nie daje znaku zycia. Robie co ona chce, nigdy nie odmawialem a jak juz raz to zrobilem, bo w koncu musialo kiedys do tego dojsc to takie wyrzuty. Wczesniej rzucalem wszystko i lecialem do niej zeby nie miec wyrzutow, ale teraz powatpiewam w to czy to jej uczucia czy gierki. Najgorsze jest to, ze jakbym byl typem "Zlego chlopca" mialbym na to wyrabane i nie pisal tego postu.
Wracajac do pytania: Czy to gra czy poprostu takie ma odczucia.