Trudny związek mieszany:( Co robić ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1

Temat: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Witajcie. Piszę tutaj, bo nie mam nikgo, z kim mogłabym się podzielić moim problemem. Chcę się rozwieść.
Otóż jestem w związku małżeńskim od kilku lat. Mąż jest chrześcijaninem z kraju arabskiego. Mieszkamy w Polsce i mamy małe dziecko. Mąż to wspaniały człowiek, szanuje mnie i nie mamy konfliktów. Ale mnie zaczyna to wszystko męczyć. Jak gdzieś wychodzimy razem, to ludzie się na nas dziwnie patrzą. Wiadomo, jakie są sterptypy. Boję się, żeby nikt mu nic rasistowskiego nie powiedział. Nasze życie bardzo różni się od życia przeciętnej rodziny przez tą naszą inność. On słabo mówi po polsku, więc większość spraw muszę sama załatwiać. Nie wyjadę do kraju męża, bo za bardzo kocham Polskę i mam tu dobrą pracę.
Druga rzecz, która nie daje mi spokoju, to potworny strach o przyszłość synka. Odziedziczył po tacie kolor skóry i wygląd. Boję się, jak będzie traktowany. Czy inne dzieci będą chciały się z nim bawić. Nie chcę, żeby się czuł, jak odmieniec. W Polsce teraz jest faza na uchodźców, każdy inaczej wyglądający jest kojarzony jednoznacznie.
To wszystko strasznie mnie męczy. Nie sądziłam, że ten związek tyle mnie będzie kosztował.  Myślałam, że z czasem przyzwyczaję się do naszej odmienności, jako rodziny, ale z czasem jest coraz gorzej. Pomóżcie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez verdad (2016-05-12 13:54:37)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Nie rozumiem.
Kochacie sie, jest wszystko miedzy wami ok, a chcesz sie rozwiesc, bo w Polsce sa rasisci ?



A synka oddasz ojcu, niech go wywiezie z Polski,zeb nie byl ofiara rasismu ?
Co masz na mysli piszac tego posta ?

3

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

A jak ludzie na niego reagują? Wydaje mi się, że powinnaś na ten temat porozmawiać z mężem, jeżeli on nie widzi problemu, nie czuje się naiętnowany, to brzmi to wtedy, jakbyś się go wstydziła.

4

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

To tak czy siak brzmi, jakby Autorka wstydziła się swojego męża i dziecka.

Jeśli zamierzasz pozwolić jakimś obcym ludziom o chorych poglądach dyktować ci z kim możesz być związku i z kim możesz mieć dziecko, to ok - droga wolna. Ale nie tłumacz sobie, że to dla czyjegokolwiek dobra poza twoim własnym.

Pamiętasz jeszcze słowa małżeńskiej przysięgi? Wydaje mi się, że tam jest coś o byciu razem "na dobre i na złe". Ale jak złe przychodzi to dupa zaczyna się palić, nie?

5

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Może niech się nauczy polskiego to będzie lepiej postrzegany.

6

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Zdanie ludzi ważniejsze niż kochający mąż i synek? Dobre sobie lol

7

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Wiecie co, bo ja się faktycznie wstydzę. I nie mam dość siły, żeby mierzyć się z tymi spojrzeniami i komentarzami. Jak kogoś poznaję i mówię mu, skąd jest mój mąż, robi się cisza i zmiana tematu. Albo pytanie, czy mnie nie więzi, czy muszę nosić chustę, czy robi kebaby. I takie rzeczy mówią często ludzie często na wysokim poziomie. W pracy też zdarzają się takie docinki:/
Zawsze marzyłam o domu na wsi, ziemi, mój mąż też to uwielbia. Chcieliśmy kupić taki dom z dala od miasta, ale jak nas ludzie na wsi będą traktować? Tam jest specyficzna mentalność.
Nie, mąż nie czuje się napiętnowany, nikt mu nic nie zrobił. On na wszystko się zgadza, ślub tutaj, chrzest też, nawet zgadza się na mieszaknie z moimi rodzicami, bo ja jeszcze nie odcięłam pępowiny.
Jeśli chodzi o dziecko,  to synek zostałby ze mną, przed ślubem dokładnie ustalaliśmy to z mężem.  Na pewno nie utrudniałabym im kontaktów, bo syn musi mieć kontakt z ojcem. A rodzina męża nigdy by nie pozwoliła na odebranie mi go. Wiem, bo trochę ich znam, mieszkałam u nich i teściowa to złota kobieta.
Chodzi mi o ten strach przed tym, co może wydarzyć się w przyszłości. (Może, a nie musi). Ten strach mnie paraliżuje. Żałuję, że zgotowałam taki los mojemu dziecku.
I ten wstyd, który towarzyszy każdego dnia. Nie wiem, jak inne pary mieszane się do tego przyzwyczajają.

8

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

To dlaczego wyszłaś za swojego męża, skoro się go teraz wstydzisz? Bo wnioskuję, że podjęłaś tę decyzję świadomie.

9

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Bo pokochałam go za jego charakter i masę innych rzeczy, znałam go kilka lat przed ślubem. Pomógl mi wyjść z ciężkiej depresji. Wygląd i pochodzenie miały drugorzędne znaczenie. Od początku sie wstydziłam, ale wierzyłam, że z czasem ten wstyd mi spowszednieje, że będę miała inne sprawy na głowie i się przyzwyczaję. Ale to nie mija.
Jak czytam na forach opinie o obcokrajowcach, to włos się jeży na głowie i ten strach o przyszłość się potęguje.
Poza tym, czuję sie winna, że mąż zostawił dla mnie wszystko- rodzinę, przyjaciół, pracę, mieszkanie, sprzedał samochód. I wiem, że bardzo tęskni, ale zagryza zęby. To jest nie fair, że w związku jedna osoba tyle poświęca. Na dziecko zdecydowałam się po części ze względu na niego, żeby nie czuł się samotny.
Porąbane to wszystko, mam dość.

10 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-05-12 15:40:41)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Moim zdaniem powinnaś porozmawiać z mężem, a później może też z jakimś specjalistą. Bo to dopiero byłoby nie w porządku, gdybyś zostawiła osobę, którą rzekomo kochasz, tylko dlatego, że jest innej narodowości. Zamiast czytać jakieś głupoty na forach, zastanów się ile jest kobiet, które mają mężów o tym samym kolorze skóry, a są bydlakami, którzy je gnębią i terroryzują.

Kolejna sprawa, że ten wstyd niedługo zacznie być zauważalny, o ile już nie jest. Chciałabyś, żeby Twój syn żył w przekonaniu, że własna matka wstydzi się jego oraz ojca, bo wyglądają inaczej?

11

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Inne pary robią to dokładnie tak, jak dzieci, którym rówieśnicy dokuczają w szkole. Opce są w zasadzie dwie:

- ignorujesz docinki, w końcu sie ludziom znudzi, przywyknął, a ty nosisz głowę wysoko i olewasz idiotów
- odgryzasz się tak, że złośliwcom idzie w pięty i jest im 10 razy bardziej wstyd niż tobie.

Co do ludzi na wsi - zdziwiłabyś się. Ludzie, owszem, zwykle wiedzą, co się dzieje u sąsiada - ale też jak uznają za "swojego", to potrafią być lojalni i wiele zaakceptować. Na wsi u mojej babci jest na przykład starszy już pan, o którym wszyscy wiedzą, że gej - zresztą miał kiedyś partnera, mieszkali razem. I linczu żadnego nie było, bo to był "ich" gej, oswojony.

12

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Jak dla mnie to "problem" ma autorka ze swoimi uczuciami a nie z "rasizmem" etc. Jak można się wstydzić kogoś kogo się kocha?!?.

13

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Okropne jest to co piszesz. Jak widać, problem, przede wszystkim masz Ty, bo Twój mąż, mimo, że wyróżnia się z tłumu, takich problemów nie ma.
Wyszłaś za niego za mąż, mając wątpliwości chociaż znałaś realia. Chyba zrobiłaś to z rozsądku; zaopiekował się Tobą, pomógł, gdy miałaś depresję i tak siłą rozpędu założyłaś rodzinę z człowiekiem, którego raczej nie kochasz i od zawsze się wstydzisz.

rafka napisał/a:

Jeśli chodzi o dziecko,  to synek zostałby ze mną, przed ślubem dokładnie ustalaliśmy to z mężem.  Na pewno nie utrudniałabym im kontaktów, bo syn musi mieć kontakt z ojcem. .

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, przed ślubem rozmawialiście już na temat ewentualnego rozstania?
Załóżmy, że rozstaniesz się z nim, pomijam już jego uczucia, a także uzasadnienie w sądzie, to jak zamierzasz zmierzyć się ze swoimi kompleksami w kwestii dziecka?
Przecież nie zmienisz synowi karnacji i ogólnie wyglądu zewnętrznego. Twoje dziecko podrośnie i szybko wyczuje Twój lęk i wstyd. Jak zamierzasz wychować syna na pewnego siebie człowieka, znającego swoją wartość, jeśli rodzona matka się go wstydzi.
Tym bardziej powinnaś zadbać o rodzinę, bo w jedności siła. Z  mężem możecie wspierać sie nawzajem i wspólnie dbać o interes dziecka (w przypadku problemów), które moim zdaniem wyolbrzymiasz.
rafka, jeśli nie jesteś trollem, zapisz się na terapię w celu podbudowania poczucia własnej wartości, ale także po to żeby dotrzeć i zrozumieć to, co czujesz do męża.

14

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Jak dla mnie to autorka najzwyklej w świecie nie kocha męża. Pomyliła miłość z wdzięcznościa i mamy tego skutki.  Ruda ma rację co do ludzi na wsi. Znaczna część ludzi na wsi klnie na Żydów, gejów, masonów , cyklistów i Arabów, ale za "swoich" z tych grup są w stanie dać się pokroić.

15

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Mąż jest chrześcijaninem z kraju arabskiego.

Jaki to kraj? Noi skad inny kolor skory w kraju arabskim skoro kraje arabskie to przeciez ludnosc rasy białej. Może chodzi ci o karnacje, rysy twarzy czy specyfike wyglądu?

16

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Najlepiej będzie jak znajdziesz znajomych o podobnych problemach. Tez będących w mieszanych małżeństwach. Zaprzyjaźnij się z takimi osobami. Wtedy będzie Wam dużo łatwiej to wszystko przezwyciężyć i stanąć ponad tym. W końcu to Wasze życie, a nie tych ludzi, którzy się gapią, czy gadają.

Mogę podpowiedzieć, że sporo obcokrajowców i Polaków otwartych na obcokrajowców poznacie na spotkaniach ludzi z Couchsurfingu.
Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale prawie we wszystkich większych ludzie spotykają się z tej grupy. Poznanie tych ludzi powinno Ci ułatwić oswojenie się w końcu z Waszą "innością".

17

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Nie, nie jestem trollem. Chcę tylko poznać zdanie osób, które obiektywnie mogą spojrzeć na tę sytuację. Bardzo szanuję Wasze zdanie i doceniam cenne uwagi.
Mąż pochodzi z Libanu. Tutaj ok. 35% ludności to chrześcijanie, reszta muzułmanie. ( Polecam fajne filmy obrazujące realia tego kraju: "Dokąd teraz ?" i "Karmel" ). Mąż ma ciemniejszą karnację niż Polacy, czarne oczy i włosy. Synek podobnie.
Jest w tej miłości dużo wdzięczności, to prawda. Czasem mam też wrażenie, że mąż zastępuje mi ojca.
Przed ślubem rozmawialiśmy o ewentualnym rozstaniu, bo chciałam poznać jego zdanie na każdy temat. Trochę też w żartach, kiedy np. przejeżdżaliśmy koło domu Rutkowskiego, który mieszka w pobliżu.

18

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

To moze wyjedźcie do UK? Tu nikt by w waszym kierunku nawet nie spojrzał.

O ile faktycznie kochasz męża, a nie jesteś z nim z wdzięczności, czy przez zobowiązanie. Nad tym się raczej zastanów. Czemu z nim jesteś? Co Ci przeszkadza? To, co ludzie powiedzą, czy może to tylko pretekst, bo go nie kochasz? W końcu ileż można być wdziecznym? Wdzięczność się wyczerpała, w dowód wdzięczności urodziłaś mu dziecko, więc jesteście kwita. Nic nie zostało.

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Szczerze mówiąc mam takie wrażenie, że męża nie kochasz. Teraz, kiedy pojawiła się możliwość zamieszkania wspólnie na wsi, to odezwała się Twoja nieodcięta pępowina, bo z mężem nie będzie mamusi, będziesz sama. A tak, rozwód, mąż niech spada do Libanu, a Ty sobie zostaniesz przy rodzicach, dalej jak panienka, tylko z dzieckiem, którego będziesz się wstydzić... Żal mi Twoich mężczyzn. Potrzebujesz terapii.

20

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Mąż pochodzi z Libanu. Tutaj ok. 35% ludności to chrześcijanie, reszta muzułmanie.

Nie tłumacz mi, geografia to moj konik, sporo podrozowalem a osobiscie znam dziesiatki osob z różnych krajow. Może mniej Arabow czy Afrykanczykow czarnych.

Szczerze powiedziawszy Libia to semici czy też turko-semici, tak jak Iranczycy to Persowie, a Marokanczycy Berberowie. Oczywiscie w krajach arabskich niektorych duza czesc stanowia Chrzescijanie (Liban, Syria, Irak, Egipt) a najwiecej muzumanow jest w Indonezjii ktora nie jest krajem arabskim. A z tym co pokazuja w TV w jakims kraju to podchodze z dystansem bo propaganda w Polsce ma to samo natezenie co w Bialorusi, Rosjii, USA czy w Turcjii tylko inne interesy. To jest temat na inne rozmowy.

Uważam że trochę wykolegować chcesz małżonka. Ogolnie to co piszesz jest glupie... nawet jesli ktos się gapi to nie musi miec zlych intencjii. Pozatym ludzie na rozne rzeczy sie gapia, znam mulatke co do niej np mowią "czorna" a z tymi ludzmi się zna i nie ma w tym nic dziwnego.

Ludzie w Polsce mogą się gapic z glupoty, inni mogą podchodzic z uprzedzeniem, a inni zainteresowac się czysto w kwestii bezpieczenstwa, inni nawet tego nie zauwaza, a inni wrecz beda zyczliwi. Napewno nie jest to jakis problem ogromny tym bardziej skoro się już zwiazalas, dziwne ze tak duzo poswiecasz temu czasu bo takie zachowanie byloby uzasadnione gdyby ktoś Ci ublizal, byl agresywny czy hamski.

Zresztą ludzie agresywni sa zazwyczaj agresywni nie tylko wobec koloru skory czy tego jak się ubierasz.

Druga sprawa, wyciagnelas chlopaka Chrzescijanina z jego kraju, już masz dziecko i Twoje zachowanie tylko pokazuje że masz jakas inna przyczyne bo ta jest blahostka. Juz nie mowiac tego że sprzedal samochod jak piszesz, troszkę go obrobilas z kasy, może chcialas się zabawic w taka przygode z obcokrajowcem. Facet okazal sie wpozadku i teraz puszczasz go z torbami... pytanie jaka jest przyczyna czy pra przyczyna. Wedlug mnie zachowujesz się dziecinnie noi po hamsku... Twojego zachowania nie da się wytlumaczyc nijak.

To jeszcze zapytam tak poza tematem z ciekawości, jakiego konkretnie wyznania jest partner (Kopt, Prawoslawny, Koscioly Wschodnie inne. Katolik) ?

Mąż ma ciemniejszą karnację niż Polacy, czarne oczy i włosy.

Polacy maja przerozna karnacje tak jak Libanczycy moga miec skore bielsza niz niektorzy Polacy, to sporadycznie, ale Rosjanie czy Anglicy maja zazwyczaj jasniejsza skore, Wlochow nikt chyba za Arabow nie uznaje... wiec pisz trochę jasniej o co dokladnie chodzi. Ogolnie rzecz biorąc rasa jest ta sama biała, choc karnacja, rysy twarzy bardzo sie różnią miedzy roznymi grupami etnicznymi czy genetycznymi.

Czasem mam też wrażenie, że mąż zastępuje mi ojca.
Przed ślubem rozmawialiśmy o ewentualnym rozstaniu, bo chciałam poznać jego zdanie na każdy temat

No właśnie, mąż trochę za sponsora robil i caly majatek sprzedał w swoim kraju. Tak sie sklada że maz a nie dziecko ma zastepowac potrzeby kobiety, z drugiej strony mąż to partner nie ojciec. Choc rozumiem ze taka.luke moze wypelnic. Widac że nie jesteś dojrzala osoba emocjonalnie i spolecznie, z tego co mowisz masz dobrą prace i mieszkasz w stolicy. Jako matka i chyba Chrzescijanka nie popisalas się i nie bierz tego za jakis atak, ale takie jest moje zdanie.

Wedlug mnie skoro wzielas slub to powinnaś pozostac w zwiazku. U nas w Zborach za takie cos bys byla wykluczona najprawdopodobniej... zrozumialbym jakby maz bil, byl agresywny czy troche innaczej by to wygladalo przed slubem niz po. Tutaj jednak facet też zostaje na lodzie ekonomicznym w obcym kraju, u siebie tez musi startowac od zera... to zwracanie uwagi na gapiow to dobra wymowka i przykrywka pod swoje interesy. Niestety jesli uwazasz że uslyszysz slowa zrozumienia czy pochwaly to jestes naiwna : )


Także tylko robisz przypal Polkom/Polakom oraz Chrzescijanom. Wstyd totalny... jestes kobieto nie powazna. Już nie mowiac o dziecku, mu tez wcisniesz kit zeby sie wybielic? Zastanow się nad sobą powaznie...

21

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?
Samolub napisał/a:

Mąż pochodzi z Libanu. Tutaj ok. 35% ludności to chrześcijanie, reszta muzułmanie.

Nie tłumacz mi, geografia to moj konik, sporo podrozowalem a osobiscie znam dziesiatki osob z różnych krajow. Może mniej Arabow czy Afrykanczykow czarnych.

Szczerze powiedziawszy Libia to semici czy też turko-semici, tak jak Iranczycy to Persowie, a Marokanczycy Berberowie. Oczywiscie w krajach arabskich niektorych duza czesc stanowia Chrzescijanie (Liban, Syria, Irak, Egipt) a najwiecej muzumanow jest w Indonezjii ktora nie jest krajem arabskim. A z tym co pokazuja w TV w jakims kraju to podchodze z dystansem bo propaganda w Polsce ma to samo natezenie co w Bialorusi, Rosjii, USA czy w Turcjii tylko inne interesy. To jest temat na inne rozmowy.

Uważam że trochę wykolegować chcesz małżonka. Ogolnie to co piszesz jest glupie... nawet jesli ktos się gapi to nie musi miec zlych intencjii. Pozatym ludzie na rozne rzeczy sie gapia, znam mulatke co do niej np mowią "czorna" a z tymi ludzmi się zna i nie ma w tym nic dziwnego.

Ludzie w Polsce mogą się gapic z glupoty, inni mogą podchodzic z uprzedzeniem, a inni zainteresowac się czysto w kwestii bezpieczenstwa, inni nawet tego nie zauwaza, a inni wrecz beda zyczliwi. Napewno nie jest to jakis problem ogromny tym bardziej skoro się już zwiazalas, dziwne ze tak duzo poswiecasz temu czasu bo takie zachowanie byloby uzasadnione gdyby ktoś Ci ublizal, byl agresywny czy hamski.

Zresztą ludzie agresywni sa zazwyczaj agresywni nie tylko wobec koloru skory czy tego jak się ubierasz.

Druga sprawa, wyciagnelas chlopaka Chrzescijanina z jego kraju, już masz dziecko i Twoje zachowanie tylko pokazuje że masz jakas inna przyczyne bo ta jest blahostka. Juz nie mowiac tego że sprzedal samochod jak piszesz, troszkę go obrobilas z kasy, może chcialas się zabawic w taka przygode z obcokrajowcem. Facet okazal sie wpozadku i teraz puszczasz go z torbami... pytanie jaka jest przyczyna czy pra przyczyna. Wedlug mnie zachowujesz się dziecinnie noi po hamsku... Twojego zachowania nie da się wytlumaczyc nijak.

To jeszcze zapytam tak poza tematem z ciekawości, jakiego konkretnie wyznania jest partner (Kopt, Prawoslawny, Koscioly Wschodnie inne. Katolik) ?

Mąż ma ciemniejszą karnację niż Polacy, czarne oczy i włosy.

Polacy maja przerozna karnacje tak jak Libanczycy moga miec skore bielsza niz niektorzy Polacy, to sporadycznie, ale Rosjanie czy Anglicy maja zazwyczaj jasniejsza skore, Wlochow nikt chyba za Arabow nie uznaje... wiec pisz trochę jasniej o co dokladnie chodzi. Ogolnie rzecz biorąc rasa jest ta sama biała, choc karnacja, rysy twarzy bardzo sie różnią miedzy roznymi grupami etnicznymi czy genetycznymi.

Czasem mam też wrażenie, że mąż zastępuje mi ojca.
Przed ślubem rozmawialiśmy o ewentualnym rozstaniu, bo chciałam poznać jego zdanie na każdy temat

No właśnie, mąż trochę za sponsora robil i caly majatek sprzedał w swoim kraju. Tak sie sklada że maz a nie dziecko ma zastepowac potrzeby kobiety, z drugiej strony mąż to partner nie ojciec. Choc rozumiem ze taka.luke moze wypelnic. Widac że nie jesteś dojrzala osoba emocjonalnie i spolecznie, z tego co mowisz masz dobrą prace i mieszkasz w stolicy. Jako matka i chyba Chrzescijanka nie popisalas się i nie bierz tego za jakis atak, ale takie jest moje zdanie.

Wedlug mnie skoro wzielas slub to powinnaś pozostac w zwiazku. U nas w Zborach za takie cos bys byla wykluczona najprawdopodobniej... zrozumialbym jakby maz bil, byl agresywny czy troche innaczej by to wygladalo przed slubem niz po. Tutaj jednak facet też zostaje na lodzie ekonomicznym w obcym kraju, u siebie tez musi startowac od zera... to zwracanie uwagi na gapiow to dobra wymowka i przykrywka pod swoje interesy. Niestety jesli uwazasz że uslyszysz slowa zrozumienia czy pochwaly to jestes naiwna : )


Także tylko robisz przypal Polkom/Polakom oraz Chrzescijanom. Wstyd totalny... jestes kobieto nie powazna. Już nie mowiac o dziecku, mu tez wcisniesz kit zeby sie wybielic? Zastanow się nad sobą powaznie...

Kolega taki geograf, a kupa bzdur w poście. Nie ma czegoś jakiego jak Turko-semici. Narody tureckie to jedno, a semickie to drugie. Semici są spokrewnieni z Afrykanami, a nie Turkami jako narody semicko-chamickie. Marokańczycy to nie Berberowie, większość z nich to Arabowie, Berberów jest 20 procent. Co do krajów o dużym odsetku chrzescijan trafiles tylko z Libanem (Syria 5 procent, Egipt 6, Irak poniżej 1). Aha chamskie, a nie hamskie bo to strasznie razi w oczy. No i w Libanie nie ma Koptów. Może chodziło Ci o Ormian? Co do reszty odsączając chrześcijańskie wtrącenia zdecydowanie się zgadzam.

22 Ostatnio edytowany przez allama (2016-05-13 08:36:35)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Kobieto. Idź do jakiegoś psychologa, bo to wstyd czytać. Wygląda jakbyś pomyliła wdzięczność z miłością. A co gorsza - przestajesz akceptować własne dziecko.

BTW - w Twoim związku nie ma nic trudnego.

23

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?
Samolub napisał/a:

Uważam że trochę wykolegować chcesz małżonka.

Otóż to. A gapienie się ludzi to tylko marny pretekst.

Samolub napisał/a:

Ogolnie to co piszesz jest glupie... nawet jesli ktos się gapi to nie musi miec zlych intencjii.
Ludzie w Polsce mogą się gapic z glupoty, inni mogą podchodzic z uprzedzeniem, a inni zainteresowac się czysto w kwestii bezpieczenstwa, inni nawet tego nie zauwaza, a inni wrecz beda zyczliwi. .

Ludzie najprawdopodobniej gapią się nie ze złych intencji, tylko z ciekawości. W mieście, z którego pochodzę (ponad 200 ty.s ludności) osobę o innym kolorze skóry można zobaczyć dosłownie raz na ruski rok. Osobiście czarnoskórego widziałam raz, widziałam kilku Wietnamczyków, tyle. Jednym słowem pół życia przeżyjesz nie widząc nikogo odmiennego - a jak już zobaczysz, to jesteś zaskoczony i ciekawy i dlatego się gapisz. To niekoniecznie jest oznaka wrogości.

Problem leży gdzieś indziej, tylko autorka nie chcę się przyznać, gdzie - nawet sama przed sobą. Obstawiam, że facet jej się znudził, bo jest za dobry. Może liczyła na Araba takiego, co przyleje, jak trzeba, chustę na łeb i na krótkiej smyczy. A tu jej się trafił chrześcijanin z dobrym sercem, co wszystko dla tej miłości poświęcił i ona tego nie może znieść. Może się nie czuje jego warta - i to właśnie powie odchodząc? Jesteś dla mnie za dobry jakie to oklepane...

24

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Ludzie się patrzą na wszystkich, którzy trochę odbiegają od ogółu: na osoby otyłe, na osoby z zielonymi włosami czy z ciemniejszą karnacją. Mimo tego te osoby potrafią normalnie żyć i są kochane. A tak w ogóle to wiele kobiet lubi ciemną karnację.

Mi też wydaje się, że coś jest nie tak z twoimi uczuciami do niego.

25 Ostatnio edytowany przez Samolub (2016-05-15 00:47:49)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Jacenty zalezy x D mowimy o krajach arabskich 5-10% Chrzescijan to spory odsetek. Parafrazujac np Protestantow jest zazwyczaj procentowo wiecej nawet w krajach arabskich niz w Polsce. X D także sam jako mniejszosc religijna funkcjonuje.

Cat Lady zgoda

A mi się wydaje że autorka to taki typ kobiety co to lubi zobaczyc nowe, robi wiecej pod publiczke niz pod sb i ma rożne ciagoty dziwne... typu że byla pod domem Rudkowskiego, widziala samolot, czy zwiazala się z kims z zagranicy. I nie chodzi mi o normalne zwiazki itd. Typowe cechy statsiarki i osoby ktora musi pewnymi rzeczami podbudowac swoja wizje spoleczna. Kiedy już jej się znudzilo, kiedy wyciagnela z chlopa kase teraz już czuje się stabilnie a zwiazek się znudzil. Noi zaczela opowiadac co to nie ona.

Noi wez teraz takiej warszawiance cos wytłumacz. Tylko zdrowy rozsadek może ją uratowac, ludzie też beda.miec to w d.... dlatego nie zadaje sie w takim towarzystwie to.jest patola tylko zamiast.monet papierkowe.

Teraz nie tylko opinia o Polsce ucierpi, dwa facet wykorzystany, dziecko ma do konca zycia problem, "super" matke.

Wogole takie sprawy mozna zglaszac tu czy uwdzie, ale tylko znane z reala. W internecie rożne bajki ludzie pisza, kobiety udaja mezczyzn, mezczyzni kobiety... trzeba byloby sprawdzic. Zresztą nie moja sprawa i strata czasu.

Ogolnie niektorym ludziom w glowie się zaczelo przewracac, a teraz chyba niedawno apogeum glupoty bylo.

Autorce zycze azeby zmadrzala i zastanowila się nad sobą.

26

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

My tu sobie gadu gadu a autorka się zmyła... Chyba za bardzo na nią niektórzy wsiedli tongue

27 Ostatnio edytowany przez Samolub (2016-05-16 00:49:15)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

No Cóż x D
Ja tam płakać chyba po niej nie będę : D

Swoją drogą temat swietnie pokazuje jak egzystuja niektorzy ludzie wpychajac się sami i innych w problemy.

28

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Hey, wiesz powiem Ci tak, moja mama również ma męża o innym kolorze skory, innej narodowości i o zgrozo innego wyznania. Ale nie jest on z krajow arabskich. I wiesz patrzą ludzie dziwnie. Szczegolnie jak jesteśmy wszyscy razem ja, moje rodzeństwo i jego syn ( ktory też ma ciemniejszy kolor skory) ale w życiu nie przyszło nikomu z nas go głowy zeby się ich wstydzić. Moja mama jest bardzo dumna że on jest jej mężem a wiesz dlaczego bo on jest wspaniałym człowiekiem. I wiesz miala polaka męża (mojego tate) który ją zle traktował zle się do niej odnosił. I wiesz wydaje mi się że może gdybyś przeszła z kimś innym tyle co moja mama z tatą, to przestałabyś przejmować się takimi rzeczami, tylko doceniła byś swojego męża bez względu na wszystko.

29

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Bardzo Wam dziekuję za wszystkie opinie, zwłaszcza za te "ostre", bo one dają wiele do myślenia.
Nie odpowaidałam wcześniej na posty, bo jestem za granicą i trochę miałam zamieszania z internetem.
Przemyślałam to wszystko jeszcze raz i wydaje mi się, że byłam w sporym kryzysie, kiedy pisałam, że chcę się rozwieść. Rozwód to była przesada, ale myślałam o tym, bo poszukuję rozwiązania tej sytuacji i wtedy rozwód był jakąś opcją.
Otóż cały czas towarzyszy mi lęk o rodzinę. Jesteśmy bardzo nietypową rodziną. A w Polsce wszystko, co się wyróżnia jest przedmiotem ocen i często krytyki. Co chwilę czytam w internecie komentarze na forum o uchodźcach, ile tam agresji i nienawiści. Nawet osoby o pochodzeniu nie-arabskim, ale o ciemniejszej skórze są opluwani i wyzywani od uchodźców. W szkołach ponoć dzieci o obcym nazwisku mają "przekichane". To są fakty i tego się boję. Rodzice wpajają dzieciom nienawiść do każdego, kto wygląda jak uchodźca. Boję się o przyszłość dziecka.
Czytałam historie dzieci ze związków mieszanych, (dzieci te są już dorosłe) mówiły, że w dzieciństwie przechodziły koszmar.
Wiadomo, przyszłości się nie przewidzi, ale nastroje się pogorszyły.
Jak myślicie, zostać w Polsce, układać sobie tutaj życie, czy myśleć o wyjeździe do Libanu albo UK?

30

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

A może znacie takie związki i wiecie, jak im się układa?

31

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Powiem tak - CZYTAJ MNIEJ INTERNETÓW.
Ja też miałam fazę, że czytałam o tych uchodźcach i co ludzie piszą, ale jak zamkniesz komputer, to świat nie jest taki zły. Polska jest cywilizowanym krajem i chociaż zdarzają się przypadki rasizmu, to są małe szanse, że ktoś kogoś pobije ot tak, za narodowość. Są dresy, które robią dużo szumu w internecie, ale dresy dadzą wpierdol też komuś, kto nie zna bramkarza drużyny, której kibicują. Albo, że ma długie włosy. Albo cokolwiek. Jakby miał po prostu długie włosy, to byś też się bała? Za to też można dostać wpierdol.
A ludzie zazwyczaj są przeciw uchodźcom - jako nierobom i islamistów, którzy chcą zmieniać zasady. Bo to jest nie fair. Jako zjawisko, jako coś odległego, dalekiego. Ale zazwyczaj stykając się z taką osobą, są jej ciekawi. I się patrzą. Dokładnie jakbyś pofarbowała włosy na niebiesko. Za to też kumplowi prawie się wpierdol dostał.
Po prostu trzeba nie być idiotą i nie chodzić po złych dzielnicach, szczególnie w nocy, i szczególnie pijanym.

Naprawdę, w internecie znajdziesz dużo negatywnych przykładów, mało pozytywnych, co niekoniecznie pokrywa się ze statystykami. Moja siostra ma syna z Pół-Jamajczykiem, jest ciemniejszy, a żadnych nieprzyjemności jeszcze nie miał (5 lat) ani on, ani ona z tego względu. Moja siostra ma też koleżankę ze studiów, która jest z Kenii - i jej się w Polsce podoba, nie mówiła o jakichś rasistowskich atakach, jeśli były - to jedynie docinki słowne, a one są niczym.
W klasie miałam jednego Murzyna, nikt mu specjalnie w szkole nie docinał, ale był trochę nadwrażliwy na tym punkcie.

Myślę, że w większych miastach w Polsce w normalnych dzielnicach, to nie będzie z tym problemu. Wiadomo, w gorsze zapuszczać bym się nie radziła. Na wsi - kwestia wsi. Mentalność może być różna.
Co robi mąż zawodowo? Jakim cudem po paru latach mieszkania tutaj mówi bardzo słabo po polsku?
Tak czy siak - jak on nie ma problemu z mieszkaniem tutaj, to Ty się nie spinaj. Dziecku możesz dać ew. swoje nazwisko, jak nazwisko męża jest szczególnie egzotyczne i tego się obawiasz.

Chociaż mogę sobie wyobrazić, o czym mówisz. Mam faceta Niemca i też trochę bym się martwiła o niego przy mieszkaniu w Polsce - ludzie do Niemców też mają różny stosunek, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka jak przy innych nacjach.

32

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Dziękuję za rzeczową odpowiedź. Melonka, Twoja siostra mieszka w Polsce? Jej partner też? Ten kolega z podstawówki, Murzyn, był lubiany, miał kolegów?
Polacy (a może inne nacje też) tak jakoś mają, że boją się obcych. Masz rację, kiedy ktoś inaczej wygląda, to ludzie szybciej wyrażają swoje uprzedzenia, a w przypadku np. Niemców te uprzedzenia pojawiają się dyskretniej (mam w rodzinie osobę związaną z Niemcem).
Mąż ma taką pracę, że nie korzysta z języka polskiego. Uczy się od mojej rodziny i znajomych. Coraz lepiej mu idzie, ale to nadal za mało, żeby wysłać go gdzieś samego np. do urzędu. O męża już tak bardzo się nie martwię, jak kiedyś. Jest dorosły, ma wykształcone mechanizmy obronne na krytykę i zawsze może coś z tym zrobić. Ale dziecko to czysta kartka, dzieciństwo rzutuje na całe życie. A ja nie wiem, czy mam wystarczająco dużo siły i kreatywności, żeby uzbroić go w wystarczającą dawkę pewności siebie.

33

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Siostra mieszka w Polsce. Faceta poznała w Anglii, razem nie są, generalnie dużo go nie było widać po spłodzeniu.

Murzyn, był w mojej klasie w LO, lubiany raczej był, a byłby bardziej gdyby nie był taki arogancki i nie afiszował się jaki to on nie jest zajebisty w sporcie czy już nie pamiętam w czym. Ale to z rasą nie miało nic wspólnego. Ja ogólnie go nie lubiłam, ze względu na to zadufanie w sobie.

To jest kwestia wychowania. Ja byłam strasznie nieśmiała i wręcz byłam kołzem ofiarnym w szkole - a nie byłam w jakimkolwiek stopniu inna, raczej - słabsza psychicznie. I to jest ta kwestia, gdzie należy szukać problemu. Dzieciaki będą sprawdzać inne dzieciaki czy są silne psychicznie, na swoje sposoby. Każdego. Może mu się dostać trochę więcej, ale to zależy od niego jak zareaguje. Myślę, że szczerze mówiąc jedną z gorszych rad, jaką dostałam od mojej mamy w dzieciństwie było to, że mam ignorować/nie zwracać uwagi na zaczepki. Bo dzieciaki to bawiło, że ja 'udaję, że nie słyszę', bo nie stawiałam granic. Myślę, że właśnie trzeba nauczyć reagować, albo stosowną ripostą, albo pokazaniem, ogólną postawą, że ma się to gdzieś.
Warto go też posyłać na jakieś zajęcia sportowe - zadziwiająco dużo daje to do poczucia własnej wartości, a jak będzie w czymś lepszy od rówieśników - będzie miał już respekt, a to w 100% wystarczy. I koniecznie asymilować wcześniej z innymi dziećmi. Ja miałam spore problemy, przypuszczam, że ze względu na to, że dopiero jak poszłam do zerówki to miałam kontakt z innymi dziećmi. Wcześniej tylko dorośli i nie rozumiałam, dlaczego dzieci robią niektóre rzeczy, to był dla mnie kompletnie niezrozumiały świat.

34

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Dużo z tego, co piszesz, sama przeżywałam. Też nie miałam kontaktu z rówieśnikami przez długi czas, bo aż do pierwszej klasy. W podstawówce jeszcze było ok, ale w gimnazjum- wolę nie wspominać. I tak jak Ty, myślałam, że trzeba nie reagować, że dzieciom się znudzi dokuczanie. A stało się na odwrót. Ta trauma pozostała i od tego czasu źle się czuję w grupach.
Ale zastanawiam się, czy zawsze to kwestia słabej psychiki, czy może najpierw są prześladowania, a potem w efekcie zaniżona samoocena.
Stąd moje obawy o przyszłość dziecka.
Rady odnośnie sportu i asymilacji z innymi dziećmi bardzo dobre.
Melonka, a Twoja siostra nie ma podobnych obaw odnośnie swojego dziecka? Czy tylko ja jestem przewrażliwiona?

35 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-17 17:35:03)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Odpowiedz mi - nie miałaś tego typu wątpliwości przed ślubem?

Po co wyszłaś za mężczyznę, którego się wstydzisz? Po co zaszłaś w ciążę i urodziłaś dziecko? Nie używałaś mózgu wcześniej?

JAK MOŻNA tak myśleć o mężczyźnie, którego się kocha (podobno)?
Jak można WSTYDZIĆ SIĘ mężczyzny, którego się kocha?
NIEPOJĘTE to dla mnie.

36

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Dlaczego mnie atakujesz? Wypraszam sobie stwierdzenia typu " nie używałaś mózgu wcześniej". Człowiek kulturalny nie wyraża się w ten sposób.
Oczywiście miałam wątpliwości, ogromne, ale podjęłam decyzję i nic już tego nie zmieni.
Człowiek nie jest nieomylny i często też nie bierze pod uwagę wszystkiego, co może stać się w przyszłości. Poza tym ludzie są z natury nastawieni, że będzie dobrze i wierzą , że "jakoś się ułoży".

37

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

nie, nie za bardzo się tym przejmuje. Dziecko jest duże na swój wiek, bawi się też chętnie z innymi. Kwestia może też tego, że on nie jest dużo ciemniejszy. Jest widocznie ciemniejszy, ale bardziej - lekki mulat.

Wydaje mi się, że to jest kwestia psychiki najpierw. Bo ja teraz jako dorosła osoba wiem, gdzie były błędy, czy co powodowało moją nieśmiałość. Myślę więc, że problemy pojawiają się najpierw, tylko czasem objawy są tak delikatne, że dorosły tego nie zauważy.
I nie przewrażliwiaj się, bo to będzie Twój błąd smile na spokojnie wszystko.

Nie przejmuj się opiniami, bo nie warto, niektórzy nie rozumieją jak czasem partner z innego kręgu kulturowego potrafi namieszać, po prostu byciem razem wink

38 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-17 18:15:56)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?
rafka napisał/a:

Dlaczego mnie atakujesz? Wypraszam sobie stwierdzenia typu " nie używałaś mózgu wcześniej". Człowiek kulturalny nie wyraża się w ten sposób.
Oczywiście miałam wątpliwości, ogromne, ale podjęłam decyzję i nic już tego nie zmieni.
Człowiek nie jest nieomylny i często też nie bierze pod uwagę wszystkiego, co może stać się w przyszłości. Poza tym ludzie są z natury nastawieni, że będzie dobrze i wierzą , że "jakoś się ułoży".

Nie atakuję, po prostu nie owijam kupy w sreberko, tylko pytam Cię szczerze.

Wybacz, ale odpowiedzialny człowiek nie bierze ślubu z myślą ''jakoś to będzie''.

----

melonka, tak się składa, że miałam partnera z Maroka, więc jak najbardziej rozumiem, w czym rzecz.
Ślubu z nim nie wzięłam z wielu powodów.

39

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Biedny  facet i biedne dziecko, bo  przez jedną słaba psychicznie osobę obaj poniosą konsekwencje.

Autorko, sugeruję dobrego psychoterapeutę, bo jestes na dobrej drodze by wszystkie swoje lęki przekazać synowi i wychowac kolejna ułomną charakterem osobę...

Prrzeciez jezeli ty wstydzisz sie wlasnego meza, to wstydzisz sie tez wlasnego dziecka ..

40

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Tu chyba nie chodzi o wstyd, ale bardziej o strach. Ja ich naprawdę bardzo kocham, tak bardzo, że boję się, co może się wydarzyć i staram się temu zapobiec zawczasu.Wyobrażam sobie czarne scenariusze i to mnie dobija. Wiem, że gwarancji mi nikt nie da, jak będzie w przyszłości. Wiem tylko, że "innym" jest ciężej. Dlatego biore pod uwagę różne opcje, m.in. przeprowadzkę.

41 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-17 18:33:13)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?
rafka napisał/a:

Tu chyba nie chodzi o wstyd, ale bardziej o strach.

Musisz się zdecydować w takim razie, bo:

rafka napisał/a:

Wiecie co, bo ja się faktycznie wstydzę.

Co Ci da wyprowadzka? Gdzie indziej też się będą krzywo patrzeć.

42

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Czasami ciężko nazwać emocje, zwłaszcza , jak się ma doła i przychodzą myśli nawet o rozwodzie.
Cyngli, z Twoich odpowiedzi wnioskuję, że uważasz, że jestem w sytuacji beznadziejnej, w którą sama się wpedziłam. Dobrze myślę?

43 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-17 18:56:02)

Odp: Trudny związek mieszany:( Co robić ?
rafka napisał/a:

Czasami ciężko nazwać emocje, zwłaszcza , jak się ma doła i przychodzą myśli nawet o rozwodzie.
Cyngli, z Twoich odpowiedzi wnioskuję, że uważasz, że jestem w sytuacji beznadziejnej, w którą sama się wpedziłam. Dobrze myślę?

Sama się wpędziłaś, to fakt. Czas na takie wątpliwości był dłuuugo przed ślubem.

Ale czy to sytuacja beznadziejna - nie sądzę. Jeśli kochasz swoją rodzinę (a chciałabym założyć, że tak), to musisz po prostu nauczyć się żyć z tym, że wzbudza ona zainteresowanie.

Mam jednak pewne wątpliwości, czy niechcący nie przekażesz swojemu synowi tego myślenia, które masz teraz. Jeśli będzie czuł ten wstyd, te wahanie - to wyrośnie na faceta z b. małym poczuciem własnej wartości, pozbawionego totalnie samooceny. Zrobisz mu krzywdę, jeśli nie uporządkujesz sobie tego wszystkiego w głowie.

Polecam psychologa. Bo powinno być ważniejsze szczęście rodzinne i miłość, a nie opinia otoczenia.

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny związek mieszany:( Co robić ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024