Tak więc doradzcie dziewczyny, czy lepiej suknię wypożyczyć czy może kupić nową? I jakie są mniej więcej wtedy ceny? Jak to bylo z kupnem u Was? Na co zwracac uwagę? Czekam na jakies porady...
Wiadomo, że wypożyczenie jest tańsze niż kupienie nowej z salonu. No i nie musisz się martwić co potem zrobić z tą suknią ![]()
Ale najlepiej będzie jeśli wypowie się ktoś bardziej zaznajomiony z tematem.
U nas w salonach można kupić suknię jak i wypożyczyć. Za wypożyczenie płaci się 60% wartości sukni....
Jeśli chcesz mieć suknię tanio i do tego na własność to zawsze można znaleść krawcową która uszyje dla Ciebie suknię.
A tak mniej wiecej to ile czasu przed slubem kupic suknie a ile przed powinnam sie zaczac rozgladac?
Ja jestem przed ślubem 5 miesięcy i trochę i już szukam ... wydaje mi się , że to odpowiedni czas. Jak chodziłam po salonach to panie mówiły, że na czerwiec niektóre dziewczyny już mają pozamawiane...
Ja musze miec suknie na wrzesien, poczatek ![]()
Jeżeli w lecie bierzesz ślub, to już najwyższy czas coś szukać i kupić/zaklepać. Wakacje to najgorętszy czas jeśli chodzi o śluby i trzeba trochę czekać w kolejce na jakieś poprawki/przymiarki (tak ponoć słyszałam).
Ja mam ślub w lipcu tego roku i mam już zamówioną sukienkę. 4 m-c zajmuje jej sprowadzenie + czas na poprawki. Standardowo w salonach dziewczyny zalecają kupowanie na 6 m-cy przed ślubem, żeby wszystko było na spokojnie.
Koleżanka natomiast miała ślub na początku czerwca, a sukienkę kupiła w lutym. I też zdążyli - tylko, że jej sukienka była szyta w tym salonie gdzie ją zamawiała, a nie sprowadzana z zagranicy.
Co do cen wypożyczenia to się niestety nie orientuję, bo jakoś nie umiałabym się w pełni oddać zabawie mając świadomość, że mam na sobie sukienkę, której nie mogę uszkodzić.
Ja swoją suknię kupowałam przez internet. Była szyta na miarę i w żadnym salonie takiej nie widziałam. Powodem było to, że nie chciałam sukni na kole. Był to rok 2008. Zapłaciłam za nią około 800 zł a sprzedałam zaraz po ślubie w salonie za 400 zł.
ja się pytałam w kilku salonach i stwierdzili że 3 miesiące przed ślubem wystarczy.
ja moją suknię kupiłam dwa miesiące przed ślubem, teraz właśnie zamierzam ja sprzedać, ponieważ szkoda, żeby niszczyła się w szafie, a przecież drugi raz już jej nie założę
wolałam kupis suknię, ponieważ jak cos się stanie z nią, to na swoja odpowiedzialność, na wypozyczona wiadomo trzeba uważać
A ja już kupno mam za sobą , a ślub mam w paździrniku
Początkowo chciałam wypożyczyć , ale u nas w miejscowości cena za wypożyczenie , to cena kupna sukni nowej ![]()
Pozdrawiam ![]()
tak niestety jest. moja znajoma za wypozyczenie sukni zapłaciła ogromne pieniądze i cały czas martwiła sie czy coś sie nie stanie. jesli suknia zostanie mocno zniszczona, to niestety trzeba zapłacić. ja moja kupiłam za tyle samo, co ona wypożyczyła
Ja szybko zrezygnowalam z pomyslu wypozyczenia sukni... Glownym powodem bylo to, ze nie chcialam placic kosmicznych cen za wypozyczenie sukni i dodatkowo martwic sie, o to czy nie bede musiala doplacic w razie cos sie stanie z suknia. Jak dla mnie slub, to dzien w ktorym powinnam sie cieszyc, a nie marwic o suknie hi,hi
Zdecydowalam sie na szycie sukni na zamowienie co mialo dodatkowe plusy
(Zawsze po sprzedaniu sukni jakas czesc pieniazkow sie zwroci
) Wiekszosc salonow szyje suknie na wymiar wiec i one potrzebuja troche czasu na to. Zwlaszcza w miesiacach letnich gdzie jest wiecej zamowien. Bralam slub na poczatku wrzesnia, a sukienke zamawialam w maju - gdzie juz byl problem z zamowieniem ze wzgledu na spara ilosc zamowionych sukien. Udalo mi sie fuksem wcisnac w termin
Dlatego osobiscie polecam zrobic to wczesniej niz pozniej sie martwic ![]()
Ja planuję w wakacje zrobić objazd salonów (w jakich cenach są suknie i czy w ogóle mają taką, jaką chcę), a gdzieś na początku przyszłego roku będę kupować/rezerwować.