Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?

Hej,

Historia z tych raczej nastolatkowych, chociaż nastolatka już nie jestem (i chyba dlatego tak głupio mi o tym pisac).

Potrzebuję Waszej porady, obiektywnego osądu, a właściwie to chyba potwierdzenia moich przypuszczeń.

Znamy się z P. dwa lata, pracowalismy nad wspolnym projektem, mamy kontakt zarowno zawodowy jak i prywatny. Mamy takie same zainteresowania, pasje, o ktorych rozmawialismy. W naszych rozmowach nigdy nie bylo podtekstu romantyczno/seksualnego, rozmawialismy jak para dobrych znajomych. Z czasem zaczęłam przyzwyczajać się do naszych rozmow, do tego że jest "obok". Zupełnie nieświadomie pisał gdy było mi zle, nie zdajac sobie sprawy z tego, ze mi pomaga no i... zaczęło mi na nim zależeć sad

W ostatnim czasie rozmawialiśmy codziennie, prosil mnie o opinie w waznych dla niego sprawach, pomagal mi na studiach i ja jemu zreszta tez. Nagle kontakt stal sie bardzo zadki, jego odpowiedzi sa zdawkowe i odpisuje z opóźnieniem.

Poprosilam go ostatnio o pomoc w pewnej sprawie informatycznej - odpisal 3 slowami nastepnego dnia. Ja juz nie odpisalam.


Pytanie podstawowe jest takie: nie zalezy mu ani troche prawda? Gdyby chciał po prostu by napisał i nie urywał tak nagle kontaktu...

Pytanie drugie: nie powinnam mu juz odpisywać, nawet z opóźnieniem prawda?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?

Sorki, ale Ty zachowujesz się jak nastolatka.
Nie odpiszę Mu, bo On nie odpisał mi od razu.

3

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?

Skoro macie układ koleżeński, to chyba nie powinno być problemu, jeśli za jakiś czas wyjdziesz z inicjatywą rozmowy/spotkania i zobaczysz jak on na to zareaguje.
Może ostatnio jest zajęty i dlatego kontakt się trochę urwał. Nie dramatyzowałabym.

4

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
Krejzolka82 napisał/a:

Sorki, ale Ty zachowujesz się jak nastolatka.
Nie odpiszę Mu, bo On nie odpisał mi od razu.

Wiem smile Ja po prostu nie chce się narzucać i nie wiem jak powinnam się zachować żeby było dobrze.

5

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
Megi_Meg napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Sorki, ale Ty zachowujesz się jak nastolatka.
Nie odpiszę Mu, bo On nie odpisał mi od razu.

Wiem smile Ja po prostu nie chce się narzucać i nie wiem jak powinnam się zachować żeby było dobrze.

Narzucanie się byłoby wtedy, jakbyś Mu ciągle pisała a On nie odpisywał.
Odpisz Mu normalnie na tamtego sms'a i tyle, to przecież Ty chciałaś od Niego pomocy.

A jak coś do Niego zaczynasz czuć to po prostu zacznij Go lepiej obserwować, jak się zachowuje w stosunku do Ciebie, albo zapytaj Go wprost big_smile

6

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
Krejzolka82 napisał/a:
Megi_Meg napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Sorki, ale Ty zachowujesz się jak nastolatka.
Nie odpiszę Mu, bo On nie odpisał mi od razu.

Wiem smile Ja po prostu nie chce się narzucać i nie wiem jak powinnam się zachować żeby było dobrze.

Narzucanie się byłoby wtedy, jakbyś Mu ciągle pisała a On nie odpisywał.
Odpisz Mu normalnie na tamtego sms'a i tyle, to przecież Ty chciałaś od Niego pomocy.

A jak coś do Niego zaczynasz czuć to po prostu zacznij Go lepiej obserwować, jak się zachowuje w stosunku do Ciebie, albo zapytaj Go wprost big_smile


Dzięki smile Czasami jednak lepiej jak ktoś obiektywny powie wprost, że jestem porąbana, przejmuje się głupotami i robię z igły widły zamiast po prostu być sobą i robić to na co mam ochotę smile

Chciałabym żebyśmy mogli dalej rozmawiać, to wszystko. Nie chcę deklaracji, obietnic i jakiegoś konkternego określenia tej znajomości. Chcę żeby po prostu trwała i żeby bīł "obok".

7 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-27 19:44:26)

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?

Bądź sobą i rób to na co masz ochotę, oczywiście z uwzględnieniem innych ludzi.
A jeżeli chcesz być na tej samej "stopie" znajomości co teraz, to po prostu zostań i tyle bez żadnego "wkręcania" i rozmyślania.

8

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?

Jeśli tyle czasu spędzaliście ze sobą, mogliście o wielu rzeczach porozmawiać, to zapytaj go wprost czy ostatnio nie jest czymś zajęty, czy może jakiś nowy projekt w którym mogłabyś mu pomóc radą. Jeśli powie, że to tylko jakiś trudny okres to możesz zaproponować wspólną kawę na wyluzowanie czy coś takiego i porozmawiaj z nim na spokojnie. Nie utrzymywaliście bliskich relacji, więc facet nie jest aż tak przywiązany, a z resztą nie będzie się domyślał, że Tobie zależy i jest Ci smutno po utracie kontaktu, to musisz mu powiedzieć.

9

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
Krejzolka82 napisał/a:

Bądź sobą i rób to na co masz ochotę, oczywiście z uwzględnieniem innych ludzi.
A jeżeli chcesz być na tej samej "stopie" znajomości co teraz, to po prostu zostań i tyle bez żadnego "wkręcania" i rozmyślania.

Tak chcę na razie takiego kontaktu, tyle że zaczyna mi na nim zależeć i zaczynam odczuwać to gdy nie rozmawiamy jakiś czas - to mnie martwi.
Ale napiszę do niego dzis. Podziekuje za pomoc i powiem, że już sobie poradziłam (no bo taka prawda, skoro nie odpisywał to odezwało się moje "no jak to ja nie wiem jak to zainstaować? ja?") a jego rada i tak była mało pomocna "coś źle pobrałaś" phi...

smile

10

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
Megi_Meg napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Bądź sobą i rób to na co masz ochotę, oczywiście z uwzględnieniem innych ludzi.
A jeżeli chcesz być na tej samej "stopie" znajomości co teraz, to po prostu zostań i tyle bez żadnego "wkręcania" i rozmyślania.

Tak chcę na razie takiego kontaktu, tyle że zaczyna mi na nim zależeć i zaczynam odczuwać to gdy nie rozmawiamy jakiś czas - to mnie martwi.
Ale napiszę do niego dzis. Podziekuje za pomoc i powiem, że już sobie poradziłam (no bo taka prawda, skoro nie odpisywał to odezwało się moje "no jak to ja nie wiem jak to zainstaować? ja?") a jego rada i tak była mało pomocna "coś źle pobrałaś" phi...

smile

Po prostu się do Niego przyzwyczaiłaś, do Jego obecności.
Tylko nie pisz z wyrzutem, że sobie sama poradziłaś, napisz tak na luzie.

11

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
Krejzolka82 napisał/a:

Tylko nie pisz z wyrzutem, że sobie sama poradziłaś, napisz tak na luzie.

Nie, nie nigdy nie pisze z wyrzutem. Ja po prostu cieszę się, że zrobiłam coś sama i kiedyś pamiętam męczył się nad jakąś moją apką i mówił, że tego się nie da naprawić (jest informatykiem, ja nie). A ja następnego dnia ją naprawiłam! Sama! Oczywiście musiałam się tym pochwalić! Nie odzywał się przez jakiś czas big_smile


Napiszę coś zupełnie na luzie i zobaczymy. Odpisze to odpisze, nie to nie. NIE BĘDĘ TEGO ANALIZOWAĆ (kłamstwo roku... wink )

12

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
konvaliova napisał/a:

Jeśli tyle czasu spędzaliście ze sobą, mogliście o wielu rzeczach porozmawiać, to zapytaj go wprost czy ostatnio nie jest czymś zajęty, czy może jakiś nowy projekt w którym mogłabyś mu pomóc radą. Jeśli powie, że to tylko jakiś trudny okres to możesz zaproponować wspólną kawę na wyluzowanie czy coś takiego i porozmawiaj z nim na spokojnie. Nie utrzymywaliście bliskich relacji, więc facet nie jest aż tak przywiązany, a z resztą nie będzie się domyślał, że Tobie zależy i jest Ci smutno po utracie kontaktu, to musisz mu powiedzieć.

Oboje jesteśmy hm... dość zachowawczy. Ja mam trudności w nawiązywaniu nowych znajomości (boję się nowych ludzi, ale pracuje nad tym - długa historia) On z kolei wycofuje się przy jakiejkolwiek próbie zbliżenia się (poruszenia innego tematu). Dopiero ostatnie dni, tygodnie jakoś tak sprawiły, że nasze relacje się zmieniły nieco (ale ciągle bez romantycznego podtekstu). Lubię pomagać mu w pracy, lubię gdy prosi mnie o pomoc, bo jego praca mnie interesuje i on o tym wie.

Moja koleżanka powiedziała ostatnio, że takie przerwy w kontakcie mogą wynikać też z tego, że to on nie chce się narzucać bo ostatnio kilkukrotnie prosił mnie o pomoc i mógł uznać, że nasze codzienne kontakty to za dużo. Nie wiem, to jest już wyższy stopień analizy, na który wolę nie wchodzić.

Nie powiem mu, że jest mi smutno, bo nie pisze. No way.
Ale mogę napisać coś miłego, np. powiedzieć, że oglądnęłam w końcu ten film, który tak bardzo mi polecał smile

13

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?

nie napisalas, czy ma dziewczyne. A moze napisalas a nie doczytalam. Duzo w jego zachowaniu tez zalezy od tego szczegolu. Choc ogolnie mowiac, jedyne co powinnas zrobic to skoro on sie nie odzywa to tez nie posz do niego by nie wyjsc na nachalna, ale jesli masz taka mozliwosc to staraj sie byc blisko by ciagle mial Cie na mysli. To, ze sie oddalil to pewnie dlatego, ze wasza relacja zaczela sie rozwijac i teraz robi krok w tyl bo musi przemyslec, I teraz w jego glowie sie walkuje I mysli wszystko za I przeciw. Dobrze sie dogadujecie, macie wspolne tematy a to duzo, jak napisalas miedzy wa mi nie bylo sutuacji romantycznych, to w sumie troche blad, bo jak sie nie chce pozostac czyjas kolezanka tylko do kinca zycia to trzeba troche robic aluzje seksulane, delikatnie by niby mowisz normalnie a facet moze to zrozumiec inaczej, inaczej mowiac myc seksualne napiecie miedzy wami. Tak czy siak, teraz nie pisz do niego pierwsza, jak juz napisze czy sie widzicie badz mila dziewczyna. Skoro spedzal z toba duzo czasu to znaczy, ze mu sie podobalas, zwykle dziewczyny w takich momentach sie obrazaja na faceta albo stawiaja wymagania- nie rob tego! Rozegraj to madrze wink

14

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
ania121 napisał/a:

nie napisalas, czy ma dziewczyne. A moze napisalas a nie doczytalam. Duzo w jego zachowaniu tez zalezy od tego szczegolu. Choc ogolnie mowiac, jedyne co powinnas zrobic to skoro on sie nie odzywa to tez nie posz do niego by nie wyjsc na nachalna, ale jesli masz taka mozliwosc to staraj sie byc blisko by ciagle mial Cie na mysli. To, ze sie oddalil to pewnie dlatego, ze wasza relacja zaczela sie rozwijac i teraz robi krok w tyl bo musi przemyslec, I teraz w jego glowie sie walkuje I mysli wszystko za I przeciw. Dobrze sie dogadujecie, macie wspolne tematy a to duzo, jak napisalas miedzy wa mi nie bylo sutuacji romantycznych, to w sumie troche blad, bo jak sie nie chce pozostac czyjas kolezanka tylko do kinca zycia to trzeba troche robic aluzje seksulane, delikatnie by niby mowisz normalnie a facet moze to zrozumiec inaczej, inaczej mowiac myc seksualne napiecie miedzy wami. Tak czy siak, teraz nie pisz do niego pierwsza, jak juz napisze czy sie widzicie badz mila dziewczyna. Skoro spedzal z toba duzo czasu to znaczy, ze mu sie podobalas, zwykle dziewczyny w takich momentach sie obrazaja na faceta albo stawiaja wymagania- nie rob tego! Rozegraj to madrze wink

dopiero teraz przeczytałam Twojego posta...

cóż... napisałam wtedy czyli 5 dni temu. Nie odezwał się do dziś. Myślę, że to o czymś świadczy - po prostu nie chce ze mną rozmawiać. Może kogoś poznał (nie ma dziewczyny z tego co wiem), a może jest tak jak pisałaś, że pewne kwestie musi przemyśleć.

Przeczytałam dziś kilka naszych rozmów, to o czym i jak rozmawialiśmy jeszcze 2 tygodnie temu. Naprawdę się dogadywaliśmy, rozmawialiśmy o różnych rzeczach, pomagaliśmy sobie nawzajem w pracy. Nie wiem co się stało, że tak nagle to się skończyło sad Nie napisałam nic złego i nic złego też nie zrobiłam. Nie stawiałam mu żadnych warunków, nie oczekiwałam, że ta znajomość przerodzi się w coś więcej (tzn. nie powiedziałam mu nic takiego). A mimo to w ciągu kilku dni widziałam jak ogranicza nasz kontakt do minimum, żeby teraz całkowicie przestać się odzywać.

Komunikujemy się tylko przez internet, mieszkamy w różnych miastach, więc nie mam możliwości bycia "miłą dziewczyną" gdy się spotkamy, mog by miła jedynie wirtualnie smile Nie mam zamiaru też robić mu wyrzutów czy oczekiwać wyjaśnień w razie gdyby jednak jakimś cudem się odezwał - ja po prostu taka nie jestem.

Szczerze mówiąc jest mi trochę przykro, bo mam bardzo poważne problemy w pracy, powinnam jak najszybciej znaleźć nową, żeby nie wpaść w depresję, albo jakąś nerwicę i chciałam z nim pogadać. Niekoniecznie na ten temat, wystarczyłoby mi żebyśmy pogadali o jakimś filmie, jego pracy czy o muzyce - mogłabym się oderwać wtedy od tego bagna. Niestety, w związku z tym, że się nie odzywa, a ja nie mam zamiaru się narzucać to pogadać z nim nie mogę i tego mi najbardziej brakuje.

A no i on jest ode mnie młodszy, może to w sumie też sporo wyjaśnia.

15

Odp: Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?
ania121 napisał/a:

nie napisalas, czy ma dziewczyne. A moze napisalas a nie doczytalam. Duzo w jego zachowaniu tez zalezy od tego szczegolu. Choc ogolnie mowiac, jedyne co powinnas zrobic to skoro on sie nie odzywa to tez nie posz do niego by nie wyjsc na nachalna, ale jesli masz taka mozliwosc to staraj sie byc blisko by ciagle mial Cie na mysli. To, ze sie oddalil to pewnie dlatego, ze wasza relacja zaczela sie rozwijac i teraz robi krok w tyl bo musi przemyslec, I teraz w jego glowie sie walkuje I mysli wszystko za I przeciw. Dobrze sie dogadujecie, macie wspolne tematy a to duzo, jak napisalas miedzy wa mi nie bylo sutuacji romantycznych, to w sumie troche blad, bo jak sie nie chce pozostac czyjas kolezanka tylko do kinca zycia to trzeba troche robic aluzje seksulane, delikatnie by niby mowisz normalnie a facet moze to zrozumiec inaczej, inaczej mowiac myc seksualne napiecie miedzy wami. Tak czy siak, teraz nie pisz do niego pierwsza, jak juz napisze czy sie widzicie badz mila dziewczyna. Skoro spedzal z toba duzo czasu to znaczy, ze mu sie podobalas, zwykle dziewczyny w takich momentach sie obrazaja na faceta albo stawiaja wymagania- nie rob tego! Rozegraj to madrze wink

dopiero teraz przeczytałam Twojego posta...

cóż... napisałam wtedy czyli 5 dni temu. Nie odezwał się do dziś. Myślę, że to o czymś świadczy - po prostu nie chce ze mną rozmawiać. Może kogoś poznał (nie ma dziewczyny z tego co wiem), a może jest tak jak pisałaś, że pewne kwestie musi przemyśleć.

Przeczytałam dziś kilka naszych rozmów, to o czym i jak rozmawialiśmy jeszcze 2 tygodnie temu. Naprawdę się dogadywaliśmy, rozmawialiśmy o różnych rzeczach, pomagaliśmy sobie nawzajem w pracy. Nie wiem co się stało, że tak nagle to się skończyło sad Nie napisałam nic złego i nic złego też nie zrobiłam. Nie stawiałam mu żadnych warunków, nie oczekiwałam, że ta znajomość przerodzi się w coś więcej (tzn. nie powiedziałam mu nic takiego). A mimo to w ciągu kilku dni widziałam jak ogranicza nasz kontakt do minimum, żeby teraz całkowicie przestać się odzywać.

Komunikujemy się tylko przez internet, mieszkamy w różnych miastach, więc nie mam możliwości bycia "miłą dziewczyną" gdy się spotkamy, mog by miła jedynie wirtualnie smile Nie mam zamiaru też robić mu wyrzutów czy oczekiwać wyjaśnień w razie gdyby jednak jakimś cudem się odezwał - ja po prostu taka nie jestem.

Szczerze mówiąc jest mi trochę przykro, bo mam bardzo poważne problemy w pracy, powinnam jak najszybciej znaleźć nową, żeby nie wpaść w depresję, albo jakąś nerwicę i chciałam z nim pogadać. Niekoniecznie na ten temat, wystarczyłoby mi żebyśmy pogadali o jakimś filmie, jego pracy czy o muzyce - mogłabym się oderwać wtedy od tego bagna. Niestety, w związku z tym, że się nie odzywa, a ja nie mam zamiaru się narzucać to pogadać z nim nie mogę i tego mi najbardziej brakuje.

A no i on jest ode mnie młodszy, może to w sumie też sporo wyjaśnia.

Nie bardzo rozumiem też jak w takiej sytuacji miałabym być blisko "żeby miał mnie na myśli"

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jego zachowanie i moja naiwność czyli o co tu chodzi?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024