Witam Was,
Do rzeczy ;
Moja siostra była na wywiadzie w sprawie pracy poprzez agencje pracy(mieszkamy w Wielkiej Brytanii). Po rozmowie z pośrednikiem obiecano jej ze się odezwać,jednak po tygodniu tel milczał. Ja w tym czasie wysyłalan mnóstwo cv przez internet i wczoraj dostałam info ze zapraszają mnie na wywiad. Dziś poszłam tam, dostałam prace;)po czym okazało się....ze to to samo miejsce gdzie moja SIS chciała iść;( ons twierdzi ze zabrałam jej te prace, ale jak mogłam jej zabrać cis co nigdy jej nie było?? Mówiłam jej by porozmawiala z głównym managerem z tym co ja rozmawiałam dziś(bo ona miała tylko rozmowę z pośrednikiem z agencji odnośnie tej pracy), że może jakaś pomyłka była ze czego się nie odzywałem do niej na co oba kompletnie dostała szału i obwinia mnie o to;(
ja naprawdę nie wiem co mam robić czuje się bardzo źle i przykro mi, bo naprawdę to głupio wyszło,ona się nakręcił bardzo ba te prace;( tyle ze ja mam lepszy język opanowany i doświadczenie, bo jestem tu dłużej niż ona;( tłumaczyłem jej to ze może to być powód, że ja hej pomogę i w ogóle ba co to chyba jeszcze bardziej ha rozzloszcza.
Juz się gubię w tym, zaczynam się wpedząc w poczucie winy ze może ona ma racje;/ ale z drugiej strony tłumacze jej ze potrzebujemy kasy bo spłacamy mieszkanie, a tak to już będzie nam łatwiej, ona na to ze i tak jestem zdrajca;(
Kto na racje?