Witam. Mam pewien problem ze swoim narzeczonym. Od pewnego czasu zastanawia mnie jego zachowanie. Nie zauważyłam tego wczesniej. Dopiero jak zamieszkalismy razem. A mieszkamy razem rok. No i na początku wiadomo fajnie pięknie . Od jakiegoś miesiąca,dwóch widze że jest w stosunku do mnie inny. Kiedy ja chcę zainicjować seks tzn jestem kusząca i kokietuje go to nieeeee wieczne nieee słysze. A ząb go boli a noga go boli a to zmęczony jest. ok nie naciskam i odpuszczam. Ostatnio jak miedzy nami doszło do czegos to miałam wrażenie że robi to od niechcenia a to da sie wyczuć... tym bardziej że nie mógł dojść. ;/ Zawsze byłoo nam cudownie razem nie wiem co sie stało. Mam 25 lat on 24 przecież faceci w jego wieku są napaleni. Ja nie jestem jakas niewyżyta nie myślcie sobie ale lubię sie z nim kochać to chyba dobrze nie? Powinien raczej być zadowolny. Wczoraj mnie załamał... chciał wycisnąc mi pryszcza czego nienawidze! i byłam dość stanowcza mówiłam mu ciągle NIE. To co usłyszałam w odpowiedzi?... "żebyś ty mi tak nie chciała dupy dawać jak tego pryszcza" ;/ aż sie popłakałm jak mi to powiedział. Zamiast się cieszyć że lubię sie z nim kochać to on ma pretensje że mu nie odmawiam.... Powiedział mi kiedyś jak rozmawialiśmy że on nie potrzebuję dużo seksu mu raz na tydzien raz na dwa wystarczy. A ja bym chciał normalnie 2,3 razy w tygodniu jak kiedyś. Dodam że brzydka nie jestem i figurkę też mam niezłą i mogłabym mieć kochanków na pęczki ale nie jestem z takich kobiet nie potrafiłabym zdradzić . Nie wiem co mu sie stało. Nie nikogo na boku to jest pewne. Jest dalej zazdrosny o mnie i potrfi mnie przytulić jak na początku tylko właśnie nasz seks... ja potrzebuje jego bliskości chce widzieć jak znowu mnie pragnie...
Pomóżcie a i chciałam dodać że on chyba sie często masturbuje... już nic innego mi do głowy nie przychodzi. Zdrowy młody facet i nie ma ochoty na mnie... ![]()
1 2015-11-21 13:37:31 Ostatnio edytowany przez Zaniepokojona25 (2015-11-21 13:47:08)
No niestety ani my ani ty nic nie poradzimy. Prawdopodobnie jest w nałogu i jest mu w tym dobrze. Ma swój świat, a ty tylko tracisz czas i możesz nabawić się kompleksów.
Skoro często się masturbuje to nic dziwnego iż nie ma ochoty na seks, sam się zaspokaja i to mu wystarcza. Dziwne tylko iż woli "to" rozwiązanie niż być z kobietą. Zawsze dużo się masturbował ? Czy to tak od jakiegoś czasu zauważyłaś ?
4 2015-11-21 16:46:11 Ostatnio edytowany przez Gaia_ (2015-11-21 16:46:39)
Autorka nie napisała, że jej facet często się masturbuje. To tylko jej subiektywne odczucia. Myślę podstawa to rozmowa, spróbuj namówić partnera na wizytę u seksuologa.
rozmawialam z nim i tak jak pisalam to mowi ze nie potrzebuje duzo seksu tylko ze kiedys było inaczej... A co do masturbacji to nie jestem pewna. Napisalam ze chyba to robi.
6 2015-11-21 17:01:28 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-11-21 17:02:16)
Skoro pozostałe uczucia normalnie Ci okazuje (przytulanie, zazdrość itd.) to problem może być poważniejszy. Może być tak iż tylko lekarz będzie w stanie mu pomóc. Spróbuj go przekonać, porozmawiaj z Nim o tym na spokojnie. Innego wyjścia chyba nie masz.
tylko ze o seksuologu on nie chce slyszec i od razu mi zaczyna gadac ze jestem jakas nimfomanka.
A jak długo to trwa ? Mówiłaś Mu że bardzo Ci na tym zależy, że to ważny czynnik. Przecież bliskość w związku jest ważna.
od 2 miesiecy jest taki zimny jezeli o seks chodzi. Pewnie ze mowilam. Ale to jak grochem o sciane. Ja swoje on swoje
No to trudna sytuacja. Jeśli sam się nie zgodzi to wiadomo, szkoda. Pozostaje Ci co jakiś czas rozmawiać z Nim o tym i wierzyć że się uda. Powodzenia życzę
.
To, że facet coś mówi, nie znaczy, że to prawda, myślę, że on ma inne problemy do których wstydzi się przyznać. Powiedz mu jak sprawy wyglądają, albo wybierzecie się do seksuologa, albo od razu możecie się rozstać, bo brak seksu niestety prędzej czy później do tego doprowadzi.
A może po prostu, kiedy mówił, że nie potrzebuje seksu tak często jak Ty, mówił prawdę?
13 2015-11-21 18:34:29 Ostatnio edytowany przez Zaniepokojona25 (2015-11-21 18:37:12)
To dlaczego na samym początku naszego związku i do tej pory nie licząc tych dwóch miesiecy był napalony jak małolat Jesteśmy już 4 lata ze sobą? A czy seks 2,3 razy w tygodniu to często? to jest normalne bo do tej pory tak było....
To, że facet coś mówi, nie znaczy, że to prawda, myślę, że on ma inne problemy do których wstydzi się przyznać. Powiedz mu jak sprawy wyglądają, albo wybierzecie się do seksuologa, albo od razu możecie się rozstać, bo brak seksu niestety prędzej czy później do tego doprowadzi.
Poczekam i poobserwuje . Nie chce sie z nim rozstać bo go kocham. 4lata już jesteśmy razem
Dzięki za wszelkie rady. Będzie co będzie . Trzeba przeczekać a jak nic sie nie zmieni to nie wiem. Zaopatrze sie w dobry wibrator ![]()
Witam. Mam pewien problem ze swoim narzeczonym. Od pewnego czasu zastanawia mnie jego zachowanie. Nie zauważyłam tego wczesniej. Dopiero jak zamieszkalismy razem. A mieszkamy razem rok. No i na początku wiadomo fajnie pięknie . Od jakiegoś miesiąca,dwóch widze że jest w stosunku do mnie inny. Kiedy ja chcę zainicjować seks tzn jestem kusząca i kokietuje go to nieeeee wieczne nieee słysze. A ząb go boli a noga go boli a to zmęczony jest. ok nie naciskam i odpuszczam. Ostatnio jak miedzy nami doszło do czegos to miałam wrażenie że robi to od niechcenia a to da sie wyczuć... tym bardziej że nie mógł dojść. ;/ Zawsze byłoo nam cudownie razem nie wiem co sie stało. Mam 25 lat on 24 przecież faceci w jego wieku są napaleni. Ja nie jestem jakas niewyżyta nie myślcie sobie ale lubię sie z nim kochać to chyba dobrze nie? Powinien raczej być zadowolny. Wczoraj mnie załamał... chciał wycisnąc mi pryszcza czego nienawidze! i byłam dość stanowcza mówiłam mu ciągle NIE. To co usłyszałam w odpowiedzi?... "żebyś ty mi tak nie chciała dupy dawać jak tego pryszcza" ;/ aż sie popłakałm jak mi to powiedział. Zamiast się cieszyć że lubię sie z nim kochać to on ma pretensje że mu nie odmawiam.... Powiedział mi kiedyś jak rozmawialiśmy że on nie potrzebuję dużo seksu mu raz na tydzien raz na dwa wystarczy. A ja bym chciał normalnie 2,3 razy w tygodniu jak kiedyś. Dodam że brzydka nie jestem i figurkę też mam niezłą i mogłabym mieć kochanków na pęczki ale nie jestem z takich kobiet nie potrafiłabym zdradzić . Nie wiem co mu sie stało. Nie nikogo na boku to jest pewne. Jest dalej zazdrosny o mnie i potrfi mnie przytulić jak na początku tylko właśnie nasz seks... ja potrzebuje jego bliskości chce widzieć jak znowu mnie pragnie... :( Pomóżcie a i chciałam dodać że on chyba sie często masturbuje... już nic innego mi do głowy nie przychodzi. Zdrowy młody facet i nie ma ochoty na mnie... :(
Moim zdaniem jeżeli wykluczasz inną kobietę , to masturbacja nie powoduje u faceta że nie pragnie kobiety to bzdura. Jeżeli coś mogę radzić to delikatnie zaproponuj jakieś igraszki inny sex co nigdy nie robiliście tego , może znudził się jednostajnym seksem . Piszę być może bo nie piszesz nic na ten temat a nuda w seksie zabija pożądanie nawet gdybyś była mis świata. W tym wieku co jesteście to pierze powinno lecieć w łóżku , na drągu , w przeciągu itd.
Do tej pory było nam zajebiscie w łóżku. Różne pozycje, pomieszczenia, plener, samochód nawet schody
Wczoraj był seks oczywiscie znowu z mojej inicjatywy i żałuje że w ogóle żebrałam o ten seks bo był beznadziejny i trwał 30-40 sekund.... ;/ Porażka nie wiem co sie dzieje z moim chłopem...
w pierwszym odruchu chciałam Ci napisać, no nic po prostu niedopasowanie temperamentów ale jak doczytałam, ze wcześniej było inaczej i od 2 m-cy zmiana to najpewniej jest jakaś przyczyna. Odpuść mu, idź pobiegać, energia z Ciebie zejdzie, obserwuj i rozmawiaj (ale nie naciskaj), po prostu bądź obok.. Być może jak ktoś tu napisał męczy go jakiś problem i to się tak uzewnętrznia.
Muszę to przeczekać nic nie poradze prosic nie będe bo czuje sie okropnie kiedy miziam sie do niego w seksownej bieliznie a on mowi " przestan nie mam ochoty" . Czuję sie taka mało atrakcyjna dla niego.
Nie rób dramatu, może go dręczy coś a Ty na tej podstawie poczucie własnej wartości burzysz? Ejże!
Jak byłaś atrakcyjna, tak jesteś i będziesz i nic tego nie zmieni
Ale kiedy go prosze żeby mi powiedział co się dzieję bo widze że sie zmienił to unika rozmów. No a przecież związek to wspieranie sie wzajemnie i rozmawianie. Faceci... kto ich zrozumie a mówią że to kobiety nie da sie zrozumieć.
Facet ci nigdy nie powie jak go pod ścianą postawisz w krzyżowy ogień pytań, to raczej mimochodem jak coś robicie razem coś bąknie. Faceci nie komunikują sie tak jak kobiety. Najpierw trawi a jak z problemem sobie poradzi to się dowiesz po fakcie. Daj mu spokój i zajmij się więcej swoimi sprawami, bo na pewno go to męczy, że ciągle go męczysz o to. Rozmawiaj na inne tematy, lekkie, nie związane z tym, to może przy okazji coś mu się wymsknie..
A może zwyczajnie znudził mu sie seks ze mną... Faceci tak mają po jakimś czasie nudzi im seks z jedna kobietą. ehh... Dam sobie spokój z tym
Nie miała baba kłopotu.... ;-)
A może zwyczajnie znudził mu sie seks ze mną... Faceci tak mają po jakimś czasie nudzi im seks z jedna kobietą. ehh... Dam sobie spokój z tym
Jak facet jest aseksualny, to nic z niego nie wykrzesasz.
Jak facet lubi seks, to nieprawdziwe jest twoje zadanie -- nawet z tą samą partnerką można mieć przez wiele lat super seks.
Na początku prawdopodobnie zachwyciliście się bardziej seksem w aucie, w plenerze -- bardziej to było coś co chcieliście poznać, niż coś stałego. Skończyła się fascynacja nowością i przyszedł szary dzień. Facet co nie lubi seksu w ciągu szarego dnia nie jest seksem zaintersowany.
Jeśli zaś on lubi seks, to wtedy seks jest potrzebny w jego życiu. Jak jedzenie -- nigdy się nie nudzi.
Wniosek dla Ciebie? Absolutnie nie myśl, że to twoja wina. Raczej zakoduj sobie w głowie "ten model tak ma" -- taki jego urok.
Dzięki za wszelkie opinie
Pozostaje mi tylko czekać ![]()
Muszę to przeczekać nic nie poradze prosic nie będe bo czuje sie okropnie kiedy miziam sie do niego w seksownej bieliznie a on mowi " przestan nie mam ochoty" . Czuję sie taka mało atrakcyjna dla niego.
Mam inny pomysł daj mu do zrozumienia że ktoś się tobą interesuje i nie nalegaj na sex , wspomnij tak od niechcenia prawdopodobnie ktoś wodzi za tobą oczami i zostaw to bez komentarza . Może faktycznie jak jedna pani radzi poczekaj parę dni i nic o seksie bądz obojętna . jak to nie zadziała to ja nie jestem facetem . Moja wyobraźnia zaczyna działać i gdybym to jak był na jego miejscu to po stosunku palcem byś nie ruzsyła ze zmęczenia i chodziła byś tyłem a muszelka była by czerwona od pracy . No tak jedni mają za dużo inni nic lub za mało , cóż wszystkim nie dogodzisz .
28 2015-11-25 16:42:12 Ostatnio edytowany przez Zaniepokojona25 (2015-11-25 16:43:44)
pobudzasz moje zmysły .:) spróbuje a Jak to Nie podziała to trzeba się zastanowić nad rozstaniem bo Nie będę z facetem którego Nie pociągam.
pobudzasz moje zmysły .:) spróbuje a Jak to Nie podziała to trzeba się zastanowić nad rozstaniem bo Nie będę z facetem którego Nie pociągam.
Dlaczego tak od razu rozwód poczekaj daj mu szansę wypróbuj wszystkie sposoby a potem działaj . Chyba nie podejrzewasz że zmienił preferencje , bo nie wiem co może być , młody on młoda śliczna laska wygina się w sypialni , no nie dość bo mi spodnie pękną . Droga pani naprawdę poczekaj i rób wszystko byś dopięła swego
ile można się starać i robić z siebie kretynke. Bielizna Nie działa chodzenie bez bielizny też Nie. Jestem miła Nie naciskam Nie prowokuje kłótni i dalej nic. Wiecznie Nie ma ochoty. Nie będę się poniżac i prosić o seks skoro mogę znaleźć kogoś kto będzie mnie adorowal i poświęcał mi uwagę w łóżku a Nie 40 sekund
Jak nie macie dzieci, kredytu, wspólnego majątku to może lepiej się rozstać? Bo inaczej całe życie będziesz się męczyć.
Nigdy nic nie poprawi seksu... sama widzisz -- bielizna nie, golizna nie, a przecież gwałcić go nie będziesz. Więc albo żyć bez seksu albo zdradzać. Jak zdradzać, to będzie na Ciebie cała wina...
mam podobny problem do autorki, a właściwie mniejszy, bo kochamy się często tylko ja jestem niewyżyta i chciałabym częściej
myślę, że tu jakie "seksy" , uwodzenie nie pomogą, bo on nie jest tym zainteresowany.
Narazie nie wykazuj zainteresowania seksem, a kilka dni później powiedz mu otwarcie co o tym myślisz.
Ale nie w ten sposób, że masz chcicę i koniec. Sex sexem, ale to też przekłada się na związek.
Ja z moim ex nie chciałam w ogóle uprawiać sexu, nie podobał mi się, nie podniecał mnie i nawet oral, experymenty, nowości na mnie nie działały. On im bardziej nalegał tym bardziej nie chciałam. Ja w końcu sama przestałąm tego potrzebować. On po długim czasie też, i się love story nasza skończyła.
Myślę, że on ma jakiś problem i powinnaś to z niego wyciągnąć, powodzenia ![]()
33 2015-12-03 14:05:05 Ostatnio edytowany przez Zaniepokojona25 (2015-12-03 14:06:06)
Problem to on ma ale nie chce mi za cholere powiedziec . Chcę z nim porozmawiać na spokojnie. Nie zaczynam tematu od "kochanie czemu nie chcesz sie bzykać?" tylko pytam normalnie "Co się dzieje widze że masz problem" nie wspominam nic o seksie. On od razu podnosi ton i mówi ze nic sie nie dzieje i tyle z naszej rozmowy w ogóle nie chce mnie słuchac. Przestałam pytać. przestałam prosić. Od tygodnia gadamy tylko gdy trzeba wychodzę częsciej wracam później a jego to nie obchodzi. Owszem zapyta gdzie byłam ale z obowiązku nie z troski;/ A tak nam było dobrze... teraz to kwestia czasu aż sie rozejdziemy. Dzięki bardzo ![]()
To zacznij od innej strony, najpierw o efekcie sprawy, że się oddalacie, nie widzisz sensu tego ciągnąć i co Ci tam na sercu leży, a później pytaj o skutki?
Możesz mi wierzyć bądź nie ale tego już też próbowałam. On stanowczo nie chce rozmawiać . Ja go na siłę ciągnąc za język nie będe chociaż cholernie mi ciężko. Postanowiłam że poczekam do końca roku zobaczę jak na święta będzie miał 2 tyg wolnego czy się zmieni czy dalej będzie tak samo. Jeżeli zostanie jak jest to widocznie ja juz mu się znudziłam i nie wie jak mi powiedzieć ze to koniec itp a jeżeli na wolnym będzie tak jak było to faktycznie praca go przytłacza ...