Potrzebuje porady prawnej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Temat: Potrzebuje porady prawnej

Witamy czy jest tu ktoś kto może mi pomóc sprawie majątku po moim zmarłym mężu. Moja były teściowa nic nie przepisał na moje dzieci.  Jest problem bo mąż nic nie miał na sobie, czy mogła coś takiego zrobić i przepisał na, syna siostry męża. Proszę podpiszcie jak wiecie na, ten temat. Pozdrawiam Teresa

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Tereso, napisałaś to wszystko tak, że nie wiem czy ktokolwiek coś z tego rozumie, a jest to konieczne, aby udzielić Ci rzetelnej odpowiedzi.

3

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Przepraszam ale jestem tu Nowa i nie wiem jak mam tu pisać. A może nie podrzebnie na pisałam

4

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Pomogę Ci, ale musze zrozumiec sytuacje.
Wszystko jest na teściową, która żyje, a Twój mąż zmarł?
Twoim dzieciom w  takiej sytuacji nalezy się ustawowo część spadku, jeżeli teściowa nie sporządziła testamentu. Ale kiedy sporządziła testament, ma prawo przepisać wszystko na kogo chce. Oczywiście mozna podwazyvctestament, ale dopiero po smierci tesciowej  i trzeba miec dobry powód.

5

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Naprawdę czy teściowa miała testament to nie wiem . Zostawiłam go z powodu alkoholu. Ja nie chcę tego dla siebie tylko dla dzieci.

6

Odp: Potrzebuje porady prawnej
teresa260473 napisał/a:

Przepraszam ale jestem tu Nowa i nie wiem jak mam tu pisać. A może nie podrzebnie na pisałam

Jeśli potrzebujesz pomocy, to pisząc zrobiłaś naprawdę bardzo dobrze. Chodziło mi wyłącznie o to, że potrzebne są precyzyjne, uporządkowane informacje, a Twój post jest dosyć chaotyczny i niezrozumiały. Spróbuj, proszę, raz jeszcze opisać problem, wtedy na pewno ktoś pomoże.

P.S. Witam Cię u nas serdecznie smile.

7 Ostatnio edytowany przez bbasia (2015-11-20 19:58:08)

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Jeżeli mąż miał jakiś majątek to dziedziczysz Ty oraz dzieci. Jeżeli jesteś z mężem po rozwodzie to dziedziczą tylko dzieci. Jeżeli dzieci zrzekną się spadku lub okażą się niegodne dziedziczenia to dziedziczy teściowa. Przy okazji pamiętaj, że dziedziczy się zarówno majątek jak i długi i zobowiązania.

Co do sposobu pisania - pisz krótkimi, prostymi zdaniami. Będzie Ci łatwiej pisać a nam łatwiej czytać.

8

Odp: Potrzebuje porady prawnej
bbasia napisał/a:

Jeżeli mąż miał jakiś majątek to dziedziczysz Ty oraz dzieci. Jeżeli jesteś z mężem po rozwodzie to dziedziczą tylko dzieci. Jeżeli dzieci zrzekną się spadku lub okażą się niegodne dziedziczeinia to dziedziczy teściowa. Przy okazji pamiętaj, że dziedziczy się zarówno majątek jak i długi i zobowiązania.

Co do sposobu pisania - pisz krótkimi, prostymi zdaniami. Będzie Ci łatwiej pisać a nam łatwiej czytać.

A jezeli sporzadzil testament to Twoje teorie szlag trafia i przysluguje im tylko prawo do zachowku. Ktore nomen-onem przysluguje rowniez matce i ojcu spadkodawcy, wiec moze to ma do tego ta tesciowa??
Ale ja za cholere nie wiem czy spadkodawca powolal spadkobierce???? Czy dziedziczenie ustawowe??
I co ma do tego zstepna spadkodawcy??

9 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-20 22:14:26)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Lady Siggy napisał/a:

Pomogę Ci, ale musze zrozumiec sytuacje.
Wszystko jest na teściową, która żyje, a Twój mąż zmarł?
Twoim dzieciom w  takiej sytuacji nalezy się ustawowo część spadku, jeżeli teściowa nie sporządziła testamentu. Ale kiedy sporządziła testament, ma prawo przepisać wszystko na kogo chce. Oczywiście mozna podwazyvctestament, ale dopiero po smierci tesciowej  i trzeba miec dobry powód.

Skoro tesciowa ZYJE i zostala wskazana jako jedyny spadkobierca to nic sie nikomu nie nalezy oprocz prawa do zachowku.
Jezeli tesciowa "zemrze"  to w pierwszej kolejnosci decyduje jej testament a w drugiej - ustawowo dzieci i malzonek (jesli zyja).
Wiec nie, jesli tesciowa umrze nie nalezy sie dzieciom autorki z automatu czesc spadku bez wzgledu na wszystko

Lady Siggy, wydzial prawa, polecam zanim zacznie sie radzic innym i gadac bzdury  big_smile

Maly apel do wszystkich:
Otworzcie chociaz ten Kodeks cywilny zanim zaczniecie radzic innym. Koszt takiej ksiazeczki to 10 zl. Ksiega czwarta. Spadki. Art. 922-1088. Oczy nie wypala, przysiegam. Nie boli.
A jak oszczedza pisania bzdur. Szkoda palcow.
Naprawde sadzicie ze udzielanie porad na zasadzie "jedna pani drugiej pani" jest dobre? Prawo to nie kacik kulinarny albo testowanie nowej szminki od Max Factor.
Jestem studentka a jak pewne rzeczy widze to galy mi wyskakuja z wrazenia. Hop hop hop.

Pomocnik Gargamela, chodz czytac nowosci w prawie spadkowym jakie sie (racjonalnemu?)  ustawodawcy nie snily. Wnuki (tej tesciowej, dzieci Autorki) dziedzicza przed jej dziecmi i malzonkiem! Wez popcorn!

PS bbasia - od 18 pazdziernika skutkiem milczenia (niezlozenia oswiadczenia o przyjeciu lub ODRZUCENIU - nie zrzeczeniu sie!!! - spadku) jest przyjecie spadku z dobrodziejstwen inwentarza, a nie proste!!! Czyli z ograniczeniem odpowiedzialnosci za dlugi spadkowe!!!

10 Ostatnio edytowany przez bbasia (2015-11-20 22:19:39)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

A jezeli sporzadzil testament to Twoje teorie szlag trafia i przysluguje im tylko prawo do zachowku. Ktore nomen-onem przysluguje rowniez matce i ojcu spadkodawcy, wiec moze to ma do tego ta tesciowa??

Kodeks cywilny
"Art. 991. § 1. Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału (zachowek)."

Z niego wynika, że rodzicom spadkodawcy przysługuje zachowek tylko w przypadku gdy nie byłoby zstępnych, czyli mówiąc "po ludzku" dzieci.

kammiś, akurat prawo spadkowe w większości przypadków jest proste. Więc czynienie z tego "wiedzy tajemnej dostępnej tylko wybranym" jest cokolwiek zabawne. Zapewniam Cię, że ugotowanie porządnego obiadu i upieczenie ciasta bywa bardziej skomplikowane smile

A tak poza tym to i tak z postu autorki przez sposób opisania problemu nie wiadomo kto jest spadkodawcą smile

11 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-20 22:22:59)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
bbasia napisał/a:
kammiś napisał/a:

A jezeli sporzadzil testament to Twoje teorie szlag trafia i przysluguje im tylko prawo do zachowku. Ktore nomen-onem przysluguje rowniez matce i ojcu spadkodawcy, wiec moze to ma do tego ta tesciowa??

Kodeks cywilny
"Art. 991. § 1. Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału (zachowek)."

Z niego wynika, że rodzicom spadkodawcy przysługuje zachowek tylko w przypadku gdy nie byłoby zstępnych, czyli mówiąc "po ludzku" dzieci.

kammiś, akurat prawo spadkowe w większości przypadków jest proste. Więc czynienie z tego "wiedzy tajemnej dostępnej tylko wybranym" jest cokolwiek zabawne. Zapewniam Cię, że ugotowanie porządnego obiadu i upieczenie ciasta bywa bardziej skomplikowane smile

Ale jesli dzieci odrzuca spadek to jej przysluguje. Jezeli ktos odrzuca spadek to zgodnie z fikcja prawna traktujemy go jak zmarlego.

To dlaczego Lady Siggy popisala takie bzdury???
Nie uwazam ze prawo spadkowe jest skomplikowane. Ale watpie w swiadomosc prawna przecietnego obywatela RP.
PS zalezy tez od kazusu.

Edit:
Nie bylo ani slowa o zgonie tesciowej, wiec domniemuje, ze kobieta zyje.
Taaa, autorka tak to napisala ze i Sad Najwyzszy z najbardziej wykwalifikowanymi prawnikami na czele nie pomoze.

12 Ostatnio edytowany przez Lady Siggy (2015-11-20 23:07:15)

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Jakie bzdury napisalam? Zrozumialas to co napisalam?
Odebrałam ten post w ten sposób, ze mąż zmarl, teściowa zyje. Nic nie bylo zapisane na męża i ze chodzi o majątek tesciowej. Tyle.
Więcej informacji nie miałam i na tyle odpowiedziałam.
Owszem napisałam to jezykiem mniej prawniczym niz Ty i w sposób uproszczony, ale bzdur nie napisalam.

13 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-11-20 23:32:37)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Lady Siggy napisał/a:

Jakie bzdury napisalam? Zrozumialas to co napisalam?
Odebrałam ten post w ten sposób, ze mąż zmarl, teściowa zyje. Nic nie bylo zapisane na męża i ze chodzi o majątek tesciowej. Tyle.
Więcej informacji nie miałam i na tyle odpowiedziałam.
Owszem napisałam to jezykiem mniej prawniczym niz Ty i w sposób uproszczony, ale bzdur nie napisalam.

Chodzi glownie o fragment:
"Twoim dzieciom w  takiej sytuacji nalezy się ustawowo część spadku, jeżeli teściowa nie sporządziła testamentu".
Skoro zyje to co ma do tego jej testament?
Kobita zyje, on nic nie mial, nic sie nikomu nie nalezy.

14 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-11-21 21:47:20)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

"Twoim dzieciom w  takiej sytuacji nalezy się ustawowo część spadku, jeżeli teściowa nie sporządziła testamentu".
Skoro zyje to co ma do tego jej testament?
Kobita zyje, on nic nie mial, nic sie nikomu nie nalezy.

Zgadza się.

Autorce wątku sugeruję by pomyślała o ewentualnych długach, które mógłby po sobie zostawić mąż. A dokładniej o zabezpieczeniu siebie i dzieci przed nimi.

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Wywołany do tablicy, odpowiadam: nie wiem, nie znam się wink

16 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-04 02:55:05)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
pomocnikgargamela napisał/a:

Wywołany do tablicy, odpowiadam: nie wiem, nie znam się wink

Na spadkach sie znasz?
No wiecie co big_smile
Czy na odszyfrowaniu ukrytej tresci w kazusach bez stanu faktycznego? tongue
Ja dobrze pamietam - radcowska?

Pokazalam ten "kazusik" jednemu aplikantowi z pracy, padl z wrazenia big_smile tegoz to nawet szanowny profesor ktory na cywilu dorobil sie jaguara nie rozwiaze big_smile

Sponi - jak sie przejmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza to nie trzeba sie martwic smile

Pomocniku - halloween minelo, ale na nastepny rok mamy nowe haslo: cukierek albo kazus wink

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Z tym dobrodziejstwem to też ostrożnie wink

18

Odp: Potrzebuje porady prawnej
pomocnikgargamela napisał/a:

Z tym dobrodziejstwem to też ostrożnie wink

I podatek smile

19 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-12-10 19:59:28)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:
pomocnikgargamela napisał/a:

Wywołany do tablicy, odpowiadam: nie wiem, nie znam się wink

Na spadkach sie znasz?
No wiecie co big_smile
Czy na odszyfrowaniu ukrytej tresci w kazusach bez stanu faktycznego? tongue
Ja dobrze pamietam - radcowska?

Pokazalam ten "kazusik" jednemu aplikantowi z pracy, padl z wrazenia big_smile tegoz to nawet szanowny profesor ktory na cywilu dorobil sie jaguara nie rozwiaze big_smile

Sponi - jak sie przejmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza to nie trzeba sie martwic smile

Pomocniku - halloween minelo, ale na nastepny rok mamy nowe haslo: cukierek albo kazus wink

Kammiś-popraw jeśli nie zrozumiałam-pokazałaś aplikantowi z pracy co ludzie piszą na forum,na którym się udzielasz? smile
I on padł z wrażenia ? smile

20

Odp: Potrzebuje porady prawnej
gojka102 napisał/a:
kammiś napisał/a:
pomocnikgargamela napisał/a:

Wywołany do tablicy, odpowiadam: nie wiem, nie znam się wink

Na spadkach sie znasz?
No wiecie co big_smile
Czy na odszyfrowaniu ukrytej tresci w kazusach bez stanu faktycznego? tongue
Ja dobrze pamietam - radcowska?

Pokazalam ten "kazusik" jednemu aplikantowi z pracy, padl z wrazenia big_smile tegoz to nawet szanowny profesor ktory na cywilu dorobil sie jaguara nie rozwiaze big_smile

Sponi - jak sie przejmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza to nie trzeba sie martwic smile

Pomocniku - halloween minelo, ale na nastepny rok mamy nowe haslo: cukierek albo kazus wink

Kammiś-popraw jeśli nie zrozumiałam-pokazałaś aplikantowi z pracy co ludzie piszą na forum,na którym się udzielasz? smile
I on padł z wrażenia ? smile

Padł z "wrażenia" w cudzysłowie, widząc sposób...mhm....przekazania stanu faktycznego?
On jest jedną z osób "gorszych" ode mnie wink bardzo lubi komentować różne rzeczy wink

21

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Aha,kammiś.
Wiesz,gdyby ktoś z ludzi z mojej branży pokazał mi co ludzie piszą na forum i byłoby to np. źle napisane po angielsku to nie wiem...zastanowiłabym się czy z nim wszystko okej.
Mam takie niejasne wrażenie,że czasem tak zaskakujesz ludzi,że nie są do końca z Tobą szczerzy smile
No bo co chlopak miał na to powiedzieć? Jarać się tym,że ktoś na kobiecym forum nie zna się na prawie? Żenada chyba...
Ja tam się nie jaram,że ktoś nie zna polskiego a wiersze pisze i nie pokazuję tego moim koleżankom polonistkom.:)

22

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Sponi - jak sie przejmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza to nie trzeba sie martwic smile

To wiem. Popraw mnie jeśli nieprawidłowo rozumiem tę oto kwestię:
w przypadku śmierci spadkodawcy,niepełnoletni spadkobiercy z uwagi na brak zdolności do czynności prawnych nie mają w świetle prawa spadkowego obowiązku składać oświadczenia o odrzuceniu spadku. I nawet jeśli osiągnie pełnoletność, nic to nie zmieni bo przecież nie można przyjmować dwa razy ten sam spadek.
Spadek przechodzi na kolejne grupy dziedziczenia czy tak?

23

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Za niepełnoletnich spadkobierców oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku składają ich opiekuni prawni. I jeżeli nie zrobią tego w określonym czasie spadek uważa się za przyjęty.

24

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Sponi napisał/a:
kammiś napisał/a:

Sponi - jak sie przejmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza to nie trzeba sie martwic smile

To wiem. Popraw mnie jeśli nieprawidłowo rozumiem tę oto kwestię:
w przypadku śmierci spadkodawcy,niepełnoletni spadkobiercy z uwagi na brak zdolności do czynności prawnych nie mają w świetle prawa spadkowego obowiązku składać oświadczenia o odrzuceniu spadku. I nawet jeśli osiągnie pełnoletność, nic to nie zmieni bo przecież nie można przyjmować dwa razy ten sam spadek.
Spadek przechodzi na kolejne grupy dziedziczenia czy tak?


Zacytuje prof. Tuleje do posla Asta:
"A z jakiego przepisu to wynika"?

Nie, nie tak.
Wybacz, nie chce mi sie poprawiac bo spedzilam 13 godzin na konferencji i nie mam sily. Przeczytanie kilku przepisow kodeksu cywilnego nie boli.

25

Odp: Potrzebuje porady prawnej
teresa260473 napisał/a:

Witamy czy jest tu ktoś kto może mi pomóc sprawie majątku po moim zmarłym mężu. Moja były teściowa nic nie przepisał na moje dzieci.  Jest problem bo mąż nic nie miał na sobie, czy mogła coś takiego zrobić i przepisał na, syna siostry męża. Proszę podpiszcie jak wiecie na, ten temat. Pozdrawiam Teresa

Teresa...
Idź na Forum Prawne,tam zapewne dostaniesz satysfakcjonującą i przekazana prostym językiem odpowiedź.Jest tam dużo ludzi,którzy z chęcią Ci pomogą.
Napisz tylko wyraźnie o co Ci chodzi,bo tutaj niestety, napisałaś  bardzo chaotycznie.

26

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:
Sponi napisał/a:
kammiś napisał/a:

Sponi - jak sie przejmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza to nie trzeba sie martwic smile

To wiem. Popraw mnie jeśli nieprawidłowo rozumiem tę oto kwestię:
w przypadku śmierci spadkodawcy,niepełnoletni spadkobiercy z uwagi na brak zdolności do czynności prawnych nie mają w świetle prawa spadkowego obowiązku składać oświadczenia o odrzuceniu spadku. I nawet jeśli osiągnie pełnoletność, nic to nie zmieni bo przecież nie można przyjmować dwa razy ten sam spadek.
Spadek przechodzi na kolejne grupy dziedziczenia czy tak?


Zacytuje prof. Tuleje do posla Asta:
"A z jakiego przepisu to wynika"?

Nie, nie tak.
Wybacz, nie chce mi sie poprawiac bo spedzilam 13 godzin na konferencji i nie mam sily. Przeczytanie kilku przepisow kodeksu cywilnego nie boli.


Już się tyle razy powstrzymywałam, ale już muszę to napisać.

Jesteś wielką jędzą, do tego zarozumiałą jędzą. Wymądrzasz się przy każdej okazji, a jak trzeba rzeczywiście komuś pomóc to nie. Skoro jesteś tak zmęczona to nie mogłaś odpisać kiedy indziej? Napisanie tego posta też zajęło Ci czas, a oprócz złośliwości nic nie przekazałaś, więc po co?

27 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-12 00:42:51)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Lady Siggy napisał/a:
kammiś napisał/a:
Sponi napisał/a:

To wiem. Popraw mnie jeśli nieprawidłowo rozumiem tę oto kwestię:
w przypadku śmierci spadkodawcy,niepełnoletni spadkobiercy z uwagi na brak zdolności do czynności prawnych nie mają w świetle prawa spadkowego obowiązku składać oświadczenia o odrzuceniu spadku. I nawet jeśli osiągnie pełnoletność, nic to nie zmieni bo przecież nie można przyjmować dwa razy ten sam spadek.
Spadek przechodzi na kolejne grupy dziedziczenia czy tak?


Zacytuje prof. Tuleje do posla Asta:
"A z jakiego przepisu to wynika"?

Nie, nie tak.
Wybacz, nie chce mi sie poprawiac bo spedzilam 13 godzin na konferencji i nie mam sily. Przeczytanie kilku przepisow kodeksu cywilnego nie boli.


Już się tyle razy powstrzymywałam, ale już muszę to napisać.

Jesteś wielką jędzą, do tego zarozumiałą jędzą. Wymądrzasz się przy każdej okazji, a jak trzeba rzeczywiście komuś pomóc to nie. Skoro jesteś tak zmęczona to nie mogłaś odpisać kiedy indziej? Napisanie tego posta też zajęło Ci czas, a oprócz złośliwości nic nie przekazałaś, więc po co?

A sedzia Tuleja tez wielka jedza?
Pozwolil  poslowi nieswiadomemu swojej niewiedzy kompromitowac sie publicznie przez dobra minute zadajac mu pytanie "z jakiego przepisu to wynika", facet szukal, szukal, dukal, wertowal, a Tuleja: "nie ma takiego przepisu panie posle" big_smile
Kocham prof. Tuleje <3 big_smile zgasil go jak ledwo dymiacego sie peta big_smile tak sie konczy cwaniakowanie przed sedziami wysokiego Trybunalu big_smile

Po to zeby Cie odeslac do kodeksu cywilnego. Tam wszystko jest.
Owszem, jestem jedza, ale zalezy tez dla kogo. Sa osoby (rowniez moi rowiesnicy) ktore zlego slowa o mnie nie powiedza big_smile ale trzeba umiec znalezc ze mna wspolny jezyk wink
Na jedze jestem tez szkolona wink nas wydzial - jak okreslil jeden doktorant - cechuje sie bardzo napuszona atmosfera big_smile czwarty rok wplywa na czlowieka big_smile big_smile spedzilam - w sympatycznej, acz napuszonej atmosferze - 13 godzin, nie da sie nie byc zarozumiala jedza big_smile
Kazdy bylby niezbyt rozmowny i mily jesli wyszedlby z domu o godzinie 7 a wrocil o godzinie 21.30. Przy czym poprzedniej nocy spal 2 godziny. Ale wiem, dla wiekszosci ludzi to abstrakcja.
Zreszta Basia juz Ci odpowiedziala.
Wszelkich czynnosci prawnych dokonuja rodzice/opiekunowie prawni. To ze ktos nie ma zdolnosci do czynnosci prawnych nie znaczy ze nie mozna w zaden sposob dokonac przysporzenia/rozporzadzac jego prawem.
A ja ponownie odsylam do kodeksu. Jest powszechnie dostepny. Niezlosliwie, ale Ty tego nie umiesz pojac ze odeslanie do kodeksu nie jest zlosliwe. Po prostu zrozumiesz kontekst a nie wyrywkowa informacje.

28

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Lady Siggy napisał/a:

Już się tyle razy powstrzymywałam, ale już muszę to napisać.

Jesteś wielką jędzą, do tego zarozumiałą jędzą. Wymądrzasz się przy każdej okazji, a jak trzeba rzeczywiście komuś pomóc to nie. Skoro jesteś tak zmęczona to nie mogłaś odpisać kiedy indziej? Napisanie tego posta też zajęło Ci czas, a oprócz złośliwości nic nie przekazałaś, więc po co?


Niestety,ale zgadzam się z Twoją opinią.
Niestety,bo wydaje mnie się,że człowiek uważający się za osobę inteligentną,mogącą pomóc w danej dziedzinie,nie powinien robić takich rzeczy.A już na pewno nie pokazywać takiego lekceważenia i arogancji.Samo chełpienie się swoją wiedzą i osiągnięciami w temacie,jakoś na tym punkcie wypada blado,jeżeli nie ma pomocy realnej...chociażby tu na forum.Tym bardziej,że zabieranie głosu jest dobrowolne i nikt nikogo nie zmusza...chcę pomagam,nie chcę to nie pomagam.

Tytuł wątku brzmi "potrzebuję pomocy prawnej"...i jeżeli ktoś chce pomóc,to niech robi to w sposób normalny,podpowiadając co ktoś może zrobić w danej sytuacji,bądź wytłumaczyć prostym językiem o co chodzi.Nie każdy rozumie język prawniczy.

"Szkolona na jędzę"...

A ja zawsze myślałam,że to zawód szczególnego zaufania społecznego.Jakże się myliłam widząc współczesny etos zawodu.

29 Ostatnio edytowany przez pomocnikgargamela (2015-12-12 04:05:18)

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Nazbyt uogólniacie. Otóż, Kamiś jest osobą, która w wielu tematach publikowała własne opinie prawne dla osób potrzebujących pomocy. Kamiś jest osobą zdolną i odnoszącą sukcesy (co zostało dowiedzione w innych działach tego forum), wobec tego nie może dziwić że człowieka z natury ambitnego irytuje brak JAKIEJKOLWIEK formy współpracy z drugiej strony.
Jednocześnie - i tu również uwaga starszego kolegi do Koleżanki Kamiś - niektóre problemy traktuje z nazbyt wysokiego poziomu. Nie można klienta, żadnego, odsyłać do kodeksu smile Kiedyś przyszedł do mnie klient, wygłosił jedną z bzdur publikowanych w Internecie. Miałem dobry dzień (1/30 dni pracy), więc przyjąłem go po królewsku. Współpracujemy do dzisiaj. Boję się pomyśleć, co by było gdybym go spławił, mimo że zadał elementarne pytanie.

Podsumowując - jeżeli ktoś oczekuje, że otrzyma kompletną opinię prawną na zadane przez nią/niego pytanie - niech zgłosi się do adwokata lub radcy prawnego (rzecz jasna za odpowiednim wynagrodzeniem). Osoba taka chętnie odpowie na wszelkie, nawet nieprecyzyjnie zadane pytania. Jeśli ktoś pisze na forum publicznym, oczekując bezpłatnej pomocy prawnej - niech liczy się z tym, że takiej odpowiedzi nie otrzyma albo zostanie odesłany do przepisów kodeksu, które w kwestii prawa spadkowego są akurat dość precyzyjne.
Z drugiej jednak strony nie sposób nie zgodzić się z przedmówcami, że nie-prawników nie można dyskredytować za brak posiadania nawet elementarnej wiedzy prawniczej. W końcu, jeśli korzystam z pomocy warsztatu samochodowego, to też mówię "Panie Kierowniku, nie wiem co, ale coś mi stuka z lewej strony". Mechanik taki również nie wyśmiewa mnie, tylko naprawia mi auto. Ale tutaj znowu wracamy do kwestii odpłatności usługi. Bo ŻADEN mechanik nie stwierdzi usterki bezpłatnie smile

Obie strony nawołuję więc do postępowania z większym przymrużeniem oka. Kamiś PROSZĘ o większą wyrozumiałość - nawet jeśli wszyscy skończyliśmy podstawówkę i potrafimy czytać, to nie kazdy skończył prawo, żeby czuć się na siłach aby interpretować KC wink Drugą stroną proszę albo o korzystanie z usług profesjonalnego pełnomocnika albo o zadawanie pytań bardziej precyzyjnie i udzielanie odpowiedzi na zadane pytania. W żadnym razie nie zaś o obrażanie osób, które nawet jeśli trochę "na około", to starają się udzielić właściwej odpowiedzi.

30 Ostatnio edytowany przez Lady Siggy (2015-12-12 07:07:16)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:
Lady Siggy napisał/a:
kammiś napisał/a:

Zacytuje prof. Tuleje do posla Asta:
"A z jakiego przepisu to wynika"?

Nie, nie tak.
Wybacz, nie chce mi sie poprawiac bo spedzilam 13 godzin na konferencji i nie mam sily. Przeczytanie kilku przepisow kodeksu cywilnego nie boli.


Już się tyle razy powstrzymywałam, ale już muszę to napisać.

Jesteś wielką jędzą, do tego zarozumiałą jędzą. Wymądrzasz się przy każdej okazji, a jak trzeba rzeczywiście komuś pomóc to nie. Skoro jesteś tak zmęczona to nie mogłaś odpisać kiedy indziej? Napisanie tego posta też zajęło Ci czas, a oprócz złośliwości nic nie przekazałaś, więc po co?

A sedzia Tuleja tez wielka jedza?
Pozwolil  poslowi nieswiadomemu swojej niewiedzy kompromitowac sie publicznie przez dobra minute zadajac mu pytanie "z jakiego przepisu to wynika", facet szukal, szukal, dukal, wertowal, a Tuleja: "nie ma takiego przepisu panie posle" big_smile
Kocham prof. Tuleje <3 big_smile zgasil go jak ledwo dymiacego sie peta big_smile tak sie konczy cwaniakowanie przed sedziami wysokiego Trybunalu big_smile

Po to zeby Cie odeslac do kodeksu cywilnego. Tam wszystko jest.
Owszem, jestem jedza, ale zalezy tez dla kogo. Sa osoby (rowniez moi rowiesnicy) ktore zlego slowa o mnie nie powiedza big_smile ale trzeba umiec znalezc ze mna wspolny jezyk wink
Na jedze jestem tez szkolona wink nas wydzial - jak okreslil jeden doktorant - cechuje sie bardzo napuszona atmosfera big_smile czwarty rok wplywa na czlowieka big_smile big_smile spedzilam - w sympatycznej, acz napuszonej atmosferze - 13 godzin, nie da sie nie byc zarozumiala jedza big_smile
Kazdy bylby niezbyt rozmowny i mily jesli wyszedlby z domu o godzinie 7 a wrocil o godzinie 21.30. Przy czym poprzedniej nocy spal 2 godziny. Ale wiem, dla wiekszosci ludzi to abstrakcja.
Zreszta Basia juz Ci odpowiedziala.
Wszelkich czynnosci prawnych dokonuja rodzice/opiekunowie prawni. To ze ktos nie ma zdolnosci do czynnosci prawnych nie znaczy ze nie mozna w zaden sposob dokonac przysporzenia/rozporzadzac jego prawem.
A ja ponownie odsylam do kodeksu. Jest powszechnie dostepny. Niezlosliwie, ale Ty tego nie umiesz pojac ze odeslanie do kodeksu nie jest zlosliwe. Po prostu zrozumiesz kontekst a nie wyrywkowa informacje.


Wszystko wiesz, pouczalas nie raz innych, żeby czytać ze zrozumieniem, a to nie ja zadalam pytanie i nie na oczekiwałam Twojej odpowiedzi.

Po prostu koleżanka ma problem, ponieważ uważa się za ósmy cud świata, tylko jest tak aroganckim człowiekiem, że swoimi sukcesami i osiągnięciami nie ma się z kim cieszyć. Dlatego mamy tutaj nie raz litanie, co kammis posiada, na jakiej kammis konferencji i za ile punktow do stypendium byla, baa a nawet ile ma metrów kwadratowych. Smutne jest to w sumie. Ja skończyłam "gorszy" kierunek, bez super wyników, ale jak wracam z pracy (która tez bardzo lubie), nie czeka na mnie tylko kot.

Uczą Cie byc taką? Trzeba zawsze być człowiekiem, bo wszystko do nas wraca. Traktuj ludzi dalej z taką wyższościa, a nadal będziesz sama. Moze w gronie znajomych, ale oni podłoża świnie przy najlepszej okazji, jak Ty nie zrobisz tego pierwsza.

31

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Lady Siggy napisał/a:
kammiś napisał/a:
Lady Siggy napisał/a:

Zacytuje prof. Tuleje do posla Asta:
"A z jakiego przepisu to wynika"?

Nie, nie tak.
Wybacz, nie chce mi sie poprawiac bo spedzilam 13 godzin na konferencji i nie mam sily. Przeczytanie kilku przepisow kodeksu cywilnego nie boli.


Już się tyle razy powstrzymywałam, ale już muszę to napisać.

Jesteś wielką jędzą, do tego zarozumiałą jędzą. Wymądrzasz się przy każdej okazji, a jak trzeba rzeczywiście komuś pomóc to nie. Skoro jesteś tak zmęczona to nie mogłaś odpisać kiedy indziej? Napisanie tego posta też zajęło Ci czas, a oprócz złośliwości nic nie przekazałaś, więc po co?

A sedzia Tuleja tez wielka jedza?
Pozwolil  poslowi nieswiadomemu swojej niewiedzy kompromitowac sie publicznie przez dobra minute zadajac mu pytanie "z jakiego przepisu to wynika", facet szukal, szukal, dukal, wertowal, a Tuleja: "nie ma takiego przepisu panie posle" big_smile
Kocham prof. Tuleje <3 big_smile zgasil go jak ledwo dymiacego sie peta big_smile tak sie konczy cwaniakowanie przed sedziami wysokiego Trybunalu big_smile

Sama zatem powiedz czy sędziemu Trybunału przystoi taki sarkazm...
Podejrzewam również, że gdybyś to Ty była na miejscu owego posła, Twoja "miłość" do profesora narażona byłaby na dość poważną próbę wytrzymałości.

kammiś napisał/a:

Kazdy bylby niezbyt rozmowny i mily jesli wyszedlby z domu o godzinie 7 a wrocil o godzinie 21.30. Przy czym poprzedniej nocy spal 2 godziny. Ale wiem, dla wiekszosci ludzi to abstrakcja.

Nie, nie abstrakcja Kammiś. Świat nie składa się z samych prawników. I gdyby nie inni, Twój przyszły zawód nie miałby racji bytu. Więc proszę nie puszaj się tak.

kammiś napisał/a:

Zreszta Basia juz Ci odpowiedziala.
Wszelkich czynnosci prawnych dokonuja rodzice/opiekunowie prawni. To ze ktos nie ma zdolnosci do czynnosci prawnych nie znaczy ze nie mozna w zaden sposob dokonac przysporzenia/rozporzadzac jego prawem.

Tak, przeczytałam odpowiedź Basi. Ja to wiem z ogólnie dostępnych informacji. I z przepisami kodeksu cywilnego też się zapoznałam. I dlatego zadałam konkretne pytanie. Bo skoro art 1015 par 2 kc mówi o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza (mam na myśli niepełnoletnie dziecko mające ograniczoną zdolność do czynności prawnych) i ten przepis zabezpiecza interesy niepełnoletniego spadkobiercy, to jaki sens ma kierowanie  przez przedstawicieli ustawowych małoletniego spadkobiercy do sądu opiekuńczego wniosku o zgodę na złożenie takiego oświadczenia w imieniu osoby mającej ograniczoną zdolność do czynności prawnych?

kammiś napisał/a:


A ja ponownie odsylam do kodeksu. Jest powszechnie dostepny. Niezlosliwie, ale Ty tego nie umiesz pojac ze odeslanie do kodeksu nie jest zlosliwe. Po prostu zrozumiesz kontekst a nie wyrywkowa informacje.

A ja się nie obruszyłam Twoim odsyłaniem mnie do kodeksu. Myślę sobie jednak, że opiniowanie na forum mogłoby być dla Ciebie swojego rodzaju praktyką zanim staniesz przed swoimi przeciwnikami w sądzie. Bo to nie my będziemy stać po drugiej stronie barykady a nasi prawnicy. I kto wie, może bardziej napuszeni od Ciebie Kammiś.
I jeszcze jedno na koniec. Nie poddaję w wątpliwość Twoich umiejętności, mnie cieszy kiedy nasze podatki nie idą na marne i przyczyniają się do tego, że  mamy w społeczeństwie wykształconych ludzi. Skoro nie ukrywasz jaką wiedzę nabywasz i idziesz dalej bo wypowiadasz się w tematyce prawnej, to postaraj się proszę równoważyć swoje wypowiedzi. Nie miej satysfakcji z naśmiewania się z ludzi.

Nic na to nie poradzę, że kwestia tego spadku tj jego przyjęcia z dobrodziejstwem inwentarza mnie frapuje. A Ty Kammiś niestety nie udzieliłaś mi rzetelnej  odpowiedzi.

I słowo do forumowicza, który poruszył kwestię darmowej porady prawnej: ja rozumiem, że wiedza kosztuje i nie wymagam by osoba ją posiadająca w zakresie konkretnego przypadku bawiła się tutaj w adwokata bezpłatnie. Rzecz w tym, że niekiedy warto naprowadzić kogoś na dobrą drogę tym samym jego niepokój nieco uspokoić. Bo korona nikomu z głowy nie spadnie jeśli zapędzi się w udzieleniu pomocy nie mając nic z tego.

32 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-12 14:32:08)

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Pomocnik - ok, ok, a myslisz ze ja tak klientow traktuje? Tu nikt nie jest moim klientem wink oczywiscie, ze to niedopuszczalne w przypadku klienta.
Wiem, bylam wczoraj wyjatkowo wredna nawet jak na mnie. Powodem bylo skrajne zmeczenie. Wyobraz sobie pomocniku ze siedzisz na wydziale z powodu konferencji dotyczacej ustrojow (komparatystyka) 13 godzin, bo projektor sie zepsul. i oczywiscie caly czas od 7 (nie zdazylam zjesc sniadania) do 21.30 na kilku kruchych ciasteczkach, bo jak moglam wyjsc? Toz to skrajne zmeczenie, nawet (wg profesora ktory mnie kiedys uczyl) pod przeslanke bledu podpada big_smile

Sponi - praktyke moge sobie wyrobic w uniwersyteckiej poradni, na moot courtach albo w kancelarii ojca.
Mysle ze poziom praktyki bedzie wyzszy. Tutaj chcecie tlumaczenia podstawowych kwestii. To potrafie. Pytanie czy chce mi sie za darmo.
Nie raz prostowalam w innych watkach bledy i gdybania innych uzytkownikow. Autor nugdy nie powiedzial nawet dziekuje. Wiec nie, nie bede "doradzac"

Posel Ast? Nie, nie jest mi go zal. Dal piekny popis nieprzygotowania, jakalstwa i glupoty. Jak sie idzie do TK do wypadaloby miec podstawe prawna swych zalosnych twierdzen. Polecam filmik.
Przy tym co rzadzaca holota robi z TK kazdy sarkazm jest na miejscu.

A mechanik naprowadza na wlasciwy tor kogos za darmo? Fryzjer? Stolarz? Ksiegowa?
Nie sadze.

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Sarkazm rozumieją ludzie inteligentni. Nie ma w nim nic złego, czy to w negocjacjach handlowych, czy w sądzie, czy TK smile

Jaki jest sens kierować przedstawiciela ustawowego do sądu, żeby złożył oświadczenie o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem przed upływem 6  miesięcy? Załóżmy, że jest konto w banku. Bank nie wypłaci środków, ba, nawet nie udzieli informacji, dopóki nie zostanie stwierdzone nabycie spadku lub sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia. A w wielu wypadkach po odejściu osoby bliskiej czas działa na niekorzyść spadkobierców, stąd ich pośpiech. Ogólnie uważam, że nie ma nic gorszego, niż bierne czekanie na upływ ww. 6 miesięcy, zwłaszcza po ostatniej nowelizacji KC.

34

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Sarkazm nie jest niczym zlym, niestety tak czesto jest postrzegany.
Z prof. Tuleją nie mialam - niestety - osobistego kontaktu. Jednak gdybym osmieszyla sie tak jak posel - ktory ukonczyl moja uczelnie, nawiasem mowiac - zapadlabym sie pod ziemie i to nie z winy profesora, a zmieszanie z blotem uznalabym za zasadne.
Jak sie wysuwa jakies wnioski i twierdzi ze cos wynika wprost z ustawy, a ktos pyta "z jakiego przepisu", podczas gdy taki przepis nie istnieje, to osmieszenie sie jest wina twierdzacego, a nie pytajacego. Sam posel sie wpedzil w maliny, prof. Tuleja jedynie grzecznie zapytal wink co innego, ze dobrze wiedzial ze niegrzeszacy rozumem wpakowal sie w maliny big_smile

35

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Nie wiem jak osadzic filmik, moze moderatorki pomoga
Polecam big_smile
https://m.facebook.com/story.php?story_ … 0766127962
Jak ktos sam lubi sie kompromitowac, to prosze bardzo.

Jak to internauci skomentowali: posel zaorany jak pyra w polu big_smile

36 Ostatnio edytowany przez Snake (2015-12-12 19:51:47)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Wiem, bylam wczoraj wyjatkowo wredna nawet jak na mnie. Powodem bylo skrajne zmeczenie.

Pogratulować zatem samozaparcia aby się jednak sarkastycznie udzielić w tym wątku. Musiało ci się jednak bardzo chcieć mimo tego zmęczenia...


kammiś napisał/a:

Posel Ast? Nie, nie jest mi go zal. Dal piekny popis nieprzygotowania, jakalstwa i glupoty. Jak sie idzie do TK do wypadaloby miec podstawe prawna swych zalosnych twierdzen.

On ma to w dupie. Zarówno twoją opinię na ten temat, sędziego Tulei i innych oglądających ten spektakl. Mało tego, jego wysłanie do TK, znaczy faceta, który kiedyś tam był radcą prawnym w jakimś Pcimiu miało być i było jasnym sygnałem jak bardzo pewien prezes ma TK w dupie. Polecam więcej odczytywać informacji między wierszami, a nie zaśmiewać się z czegoś co miało być śmieszne z zupełnie innego powodu. To dlatego wyrok TK "kasuje" szefowa kancelarii premiera, choć to i tak dobrze, bo takie pismo mógłby podpisać ktoś jeszcze ze 2 hierarchie niżej. To jest właśnie to co powinnaś widzieć - wyślemy do was najgorszego idiotę, a wy będziecie musieli z nim rozmawiać, decyzje będzie wam przekazywać ktoś z 2-3 sortu, a wy będziecie na to musieli reagować. I co nam zrobicie...? Ale ty zawsze możesz się pośmiać ze "skróć to już". Ciekawe kiedy nie będzie ci już do śmiechu...

37

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Snake napisał/a:
kammiś napisał/a:

Wiem, bylam wczoraj wyjatkowo wredna nawet jak na mnie. Powodem bylo skrajne zmeczenie.

Pogratulować zatem samozaparcia aby się jednak sarkastycznie udzielić w tym wątku. Musiało ci się jednak bardzo chcieć mimo tego zmęczenia...


kammiś napisał/a:

Posel Ast? Nie, nie jest mi go zal. Dal piekny popis nieprzygotowania, jakalstwa i glupoty. Jak sie idzie do TK do wypadaloby miec podstawe prawna swych zalosnych twierdzen.

On ma to w dupie. Zarówno twoją opinię na ten temat, sędziego Tulei i innych oglądających ten spektakl. Mało tego, jego wysłanie do TK, znaczy faceta, który kiedyś tam był radcą prawnym w jakimś Pcimiu miało być i było jasnym sygnałem jak bardzo pewien prezes ma TK w dupie. Polecam więcej odczytywać informacji między wierszami, a nie zaśmiewać się z czegoś co miało być śmieszne z zupełnie innego powodu. To dlatego wyrok TK "kasuje" szefowa kancelarii premiera, choć to i tak dobrze, bo takie pismo mógłby podpisać ktoś jeszcze ze 2 hierarchie niżej. To jest właśnie to co powinnaś widzieć - wyślemy do was najgorszego idiotę, a wy będziecie musieli z nim rozmawiać, decyzje będzie wam przekazywać ktoś z 2-3 sortu, a wy będziecie na to musieli reagować. I co nam zrobicie...? Ale ty zawsze możesz się pośmiać ze "skróć to już". Ciekawe kiedy nie będzie ci już do śmiechu...

Ja tam zapisalam sie na kurs niemieckiego, co by z pisolandii wyjechac w razie potrzeby.  Niemiecki dlatego, ze moglabym tam swobodnie wykonywac zawod.
I licze na TS dla tych palantow.

38

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Ucz się niemieckiego, to słuszne, bo twoja wiedza z prawa w Polsce wkrótce będzie mało przydatna. Od momentu jak będzie już nowe prawo rzecz jasna...

39 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-12 23:14:00)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Snake napisał/a:

Ucz się niemieckiego, to słuszne, bo twoja wiedza z prawa w Polsce wkrótce będzie mało przydatna. Od momentu jak będzie już nowe prawo rzecz jasna...

Nie rozumiesz zatem celu uczenia sie prawa.
Na pewno nie znanie go na pamiec.
Chodzi o to zeby umiec korzystac z prawa. W rok nauczylabym sie korzystac z prawa innych krajow - znajac jezyk oczywiscie - mysle ze bez problemu, za wyjatkiem common law, bo to inna bajka.

40 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-12-12 23:28:02)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Ja tam zapisalam sie na kurs niemieckiego, co by z pisolandii wyjechac w razie potrzeby.  Niemiecki dlatego, ze moglabym tam swobodnie wykonywac zawod.
I licze na TS dla tych palantow.

A skąd wiesz, że tam będzie Tobie lepiej? Czy tamci ludzie są ulepieni z lepszej gliny?

Powiem tak: nie poddaję w wątpliwość Twoich ambicji i pracowitości bo jakby nie patrzeć kierunek prawa jest dość trudnym kawałkiem do uczenia. Treba trochę więcej w sobie jak pracowitość. Trzeba mieć tę bystrość i umiejętność lawirowania pośród gąszczy czy tam gąszczów przepisów. Zwał jak zwał. W Tobie uderza mnie to, że mimo iż wiesz w którym kościele śpiewają, jakby specjalnie utrudniasz dotarcie do niego. Ale pewnie dlatego, że lubisz wyzwania a nie dlatego, że lubisz naśmiewać się z niewiedzy innych - tych, których ignorancja w kwestii znajomości prawa da pracę.

Wracając jednak do tematu chciałam rzec, że daliście mi - Ty i Twój obrońca forumowy jedynie potwierdzenie, że w pewnym sensie niektóre przepisy sensu właśnie nie maja a pozycjonowanie ich w kilku miejscach to irracjonalność prawna. Co poniekąd świadczy o niedoskonałości tworzonego prawa.

Kammiś, bardzo dziękuję, że udzielałaś się w tym wątku. Nic jednak nie wniosłaś wbrew pozorom do tematu, bo to co napisałaś choćby o nowelizacji kodeksu w kwestii spadku ja już wiedziałam. Za czas kostenlos wielki ukłony.

Dodam, że jestem pełna uznania dla Twojej wytrwałości. Życzę Tobie jak największych sukcesów. Postaraj się jednak proszę nie akcentować tak mocno niewiedzy innych. Bo bez nich - powtarzam bez takich ludzi jak ja - nie znających się na prawie Twoje istnienie jako prawnika racji bytu nie ma.
Jesteś zdolną dziewczyną i dobrze o tym wiesz. Pamiętaj jednak by ważyć czasem słowa i swoje zachowanie wobec "gorszych". Nie wszyscy Twoi przyszli klienci - a pewnie będą bogaci - muszą mieć prawniczą wiedzę i dodatkowo znać sie na sarkazmie.

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Sponi napisał/a:

Wracając jednak do tematu chciałam rzec, że daliście mi - Ty i Twój obrońca forumowy jedynie potwierdzenie, że w pewnym sensie niektóre przepisy sensu właśnie nie maja a pozycjonowanie ich w kilku miejscach to irracjonalność prawna. Co poniekąd świadczy o niedoskonałości tworzonego prawa.

Forumowy obrońca smile To pewnie o mnie. Napisałem jedynie to, na co Kamiś zasługuje. Bo nieraz (bezpłatnie) pomagała tu, na forum innym osobom. Wiele razy chwaliła się (czego nie pochwalam), a spotykała z krytyką jedynie "dla zasady" i z zazdrości. Prawdopodobnie tak Kamiś, jak i ja - na takie wyrzuty spoglądamy z przymrużeniem oka.

Prawo nie jest doskonałe. Wielokrotnie w ramach prawa (a nawet wewnątrz jednego kodeksu) widzimy sprzeczności. Ale prawo spadkowe jest akurat wyjątkowo jednoznaczne. To prawda, że kilku prawników, których znam obroniło doktoraty wykazując dziury w tych przepisach, ale to wyłącznie teoretyczne zagadnienia, które nigdy nie będą miały miejsca w praktyce.

Autorce zalecam jedno - są pytania - idź do profesjonalnego pełnomocnika. Jeśli oczekujesz bezpłatnej odpowiedzi w Internecie - albo przygotuj się na falę pytań i krytyki albo sobie odpuść.

Co do sytuacji w TK nie wypowiadam się. Smutne jest jednak to, że dotychczas - od reformy ustrojowej RP, niezależnie od partii rządzącej - sądy były niezawisłe.

Pozdrawiam

42

Odp: Potrzebuje porady prawnej
pomocnikgargamela napisał/a:

Forumowy obrońca smile To pewnie o mnie. Napisałem jedynie to, na co Kamiś zasługuje.

O Tobie mowa, owszem. W kwestii posiadanej wiedzy Kammiś masz rację. Mnie trochę nie smakuje jej sposób traktowania innych. Bo niewiedza w danym temacie nie świadczy o naszej kompletnej ignorancji.
Swoją drogą nie będę wobec tych faktów składać wniosku o usunięcie tego działu z forum.
I nawiązując do Twoich sugestii w poprzednich wpisów: daj wiarę, że w sytuacji gdy mnie będzie dotyczył spadek nie omieszkam skorzystać z porady prawnej. Lubię przed tym jednak wiedzieć jak się coś je zanim dojdzie do konsumpcji.

pomocnikgargamela napisał/a:

Co do sytuacji w TK nie wypowiadam się. Smutne jest jednak to, że dotychczas - od reformy ustrojowej RP, niezależnie od partii rządzącej - sądy były niezawisłe.

Pozdrawiam

Skupiłam dziś swoją uwagę ta tym właśnie temacie. Mnie to raczej przeraża, nie smuci.

43 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-13 04:29:21)

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Nie uwazam kazdego kto nie zna sie na prawie za nierozumnego. Z tym ze autorka do napisania watku nie potrzebowala wiedzy prawniczej tylko umiejetnosci napisania kilku zdan z sensem, ale mniejsza o to.
Tak, wiem ze ostatnio jestem wyjatkowo wredna i przykra. Nie zamierzam sie usprawiedliwiac ani tlumaczyc, bo to jest fakt "znany z urzedu". Powodem sa sprawy osobiste i -nomen omen - prawnik, ale nie uwazam ze to wytlumaczenie, fakt jest taki ze powinnam nas soba panowac, choc lepiej pozwolic sobie na niekaralny sarkazm niz na usilowanie zabojstwa big_smile
I tak, wlasnie do mnie doszlo jaka jestem okropna i tu i w realu (bo czepiam sie jeszcze bardziej niz tutaj - wystarczy ze kubek krzywo stoi, a temat zachlapanej umywalki walkowalam przez 40 minut).
Wiec przepraszam.


Edit:
Co do TK - jestem w szoku po tym jak uslyszalam slowa pana JK: "Najgorszy sort Polakow". I on to mowi o ludziach (niektorych) ktorych poznalam. Toz to sie rzygac chce.
O znajomym mi konstytucjonaliscie napisali (anonimowi internauci) ze jest sprzedawczykiem, chodzi na pasku Moskwy (czemu Moskwy, przeciez oni demokracja nie grzesza?!) i powinien byc internowany. Wyrzucony z wydzialu, bo jest przekupiony i razem z Tuskiem doprowadzil Polske do moralnej ruiny.
big_smile


Edit 2:
Ja jednak nie moge wchodzic na watki dotyczace problemow prawnych bo cisnienie mi skacze. I NIE dlatego ze ktos czegos nie wie tylko dlatego ze DORADZA INNYM PISZAC BZDURY. Kilka watkow nizej przeczytalam, ze jezeli dana rzecz jest przedmiotem wspolwlasnosci to nie moze zajac jej komornik i jest to CALKOWITE "zabezpieczenie" (w sensie potocznym, nie prawnym) owej ruchomosci/nieruchomosci. O zajeciu UDZIALU nie slyszal. Co innego oczywiscie ustawowa wspolwlasnosc malzenska ale delikwent takich rzeczy nie roznia - tej umownej od tej ustawowej malzenskiej.
No ja nie moge. Nic nie poradze, ze po prostu nie moge. I nie chodzi o zadne wywyzszanie. Mi po prostu cisnienie skacze jak "Baśce" na egzaminach. Bardziej niz po kawie. Serio.
Nie chodzi o to ze nie wie. Ale jak nie wie to PO JASNA CHOLERE PISZE TAKIE BZDURY?
I jeszcze cwaniactwo panny w stylu "jak miec dlugi i ich nie splacac i wykiwac komornika". No nic nie poradze ze nienawidze takich ludzi. I czym tu sie chwalic?
I co mnie razi - jakos NIKT jej tu na forum nie zjechal. Dziwnym trafem.
Albo cwaniak - Facet79 - SAM ZACZYNA specjalnie temat TK i pisze ze na publikacje wyroku jest 14-dniowy termin. To chyba "se" ten termin wyciagnal z rekawa. Albo z gaci. Nue kazdy musi znac prawo - z tym ze ktos cos Z CALA STANOWCZOSCIA TWIERDZI - po co? Wyrok powinien byc opublikowany niezwlocznie, terminy techniczne Rzadowego Centrum Legislacji to 5-7 dni. Sam wyskoczyl z 14. Ja nie pytalam. Po co??? I twierdzenie, ze TK nie mogl orzekac w skladzie 5 sedziow podczas gdy ustawa o TK wprost stanowi w jakim skladzie kiedy TK orzeka. Bo cos sie uslyszalo w TV, super, nie zerkne do ustawy, zaloze temat, pobije piane. Tak bardzo na poziomie. Jak pani administratywistka (z calym szacunkiem, ona im poziom obniza) Kempa. Nie opublikujemy, bo nie. Zly sklad, bo tak.
Dobra, ja sie tylko denerwuje niepotrzebnie.

44

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Nie uwazam kazdego kto nie zna sie na prawie za nierozumnego. Z tym ze autorka do napisania watku nie potrzebowala wiedzy prawniczej tylko umiejetnosci napisania kilku zdan z sensem, ale mniejsza o to.

Mniejsza o to smile

kammiś napisał/a:

I tak, wlasnie do mnie doszlo jaka jestem okropna i tu i w realu (bo czepiam sie jeszcze bardziej niz tutaj - wystarczy ze kubek krzywo stoi, a temat zachlapanej umywalki walkowalam przez 40 minut).
Wiec przepraszam.

Że tak powiem: Ty Cholero http://emotikona.pl/emotikony/pic/16icon_kiss.gif

kammiś napisał/a:

Ja jednak nie moge wchodzic na watki dotyczace problemow prawnych bo cisnienie mi skacze. I NIE dlatego ze ktos czegos nie wie tylko dlatego ze DORADZA INNYM PISZAC BZDURY.

Możesz i powinnaś wchodzić. Pamiętasz mój wpis, w którym sugerowałam, że możesz praktykować na nas? Mnie chodziło o to, że masz sposobność szlifować swój temperament Kammiś.

A co do naszej wiedzy choćby w zakresie Trybunału Konstytucyjnego, miej na uwadze, że media potrafią wprowadzić w błąd odbiorce tych informacji. Mnie kiedyś rozczarowała telewizja, którą uważałam przez długi okres czasu za nowocześnie myślącą i uczciwą.
Wiem, wszystko możemy znaleźć w stosownych źródłach. Czasem jednak emocje powstałe na skutek przyjmowania wiadomości są tak absorbujące, że zakłócają nam logikę. Co nie znaczy, że jesteśmy wiesz czym... smile

Edit:
wywal tę umywalkę smile

45 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-13 14:49:36)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Sponi napisał/a:
kammiś napisał/a:

Nie uwazam kazdego kto nie zna sie na prawie za nierozumnego. Z tym ze autorka do napisania watku nie potrzebowala wiedzy prawniczej tylko umiejetnosci napisania kilku zdan z sensem, ale mniejsza o to.

Mniejsza o to :)

kammiś napisał/a:

I tak, wlasnie do mnie doszlo jaka jestem okropna i tu i w realu (bo czepiam sie jeszcze bardziej niz tutaj - wystarczy ze kubek krzywo stoi, a temat zachlapanej umywalki walkowalam przez 40 minut).
Wiec przepraszam.

Że tak powiem: Ty Cholero http://emotikona.pl/emotikony/pic/16icon_kiss.gif

kammiś napisał/a:

Ja jednak nie moge wchodzic na watki dotyczace problemow prawnych bo cisnienie mi skacze. I NIE dlatego ze ktos czegos nie wie tylko dlatego ze DORADZA INNYM PISZAC BZDURY.

Możesz i powinnaś wchodzić. Pamiętasz mój wpis, w którym sugerowałam, że możesz praktykować na nas? Mnie chodziło o to, że masz sposobność szlifować swój temperament Kammiś.

A co do naszej wiedzy choćby w zakresie Trybunału Konstytucyjnego, miej na uwadze, że media potrafią wprowadzić w błąd odbiorce tych informacji. Mnie kiedyś rozczarowała telewizja, którą uważałam przez długi okres czasu za nowocześnie myślącą i uczciwą.
Wiem, wszystko możemy znaleźć w stosownych źródłach. Czasem jednak emocje powstałe na skutek przyjmowania wiadomości są tak absorbujące, że zakłócają nam logikę. Co nie znaczy, że jesteśmy wiesz czym... :)

Edit:
wywal tę umywalkę :)

Umywalka byla zachlapana, nie zapchana :D wiec na razie ma sie dobrze :D
Moj temperament jest okropny :D i jeszcze ten watek: "jak wziac pozyczke, zeby facet nie wiedzial ze kupuje drogie kosmetyki". No ludzie mnie rozwalaja. W tym negatywnym tego slowa znaczeniu. A potem bedzie: jak uniknac zwrotu pozyczki?

A z tym TK - to czysto propagandowy watek tepiacy "Polakow najgorszego sortu" i chwalacy zamach na TK.
Mnie taka propaganda szczegolnie denerwuje bo interesuje sie konsta, zwlaszcza biezacymi problemami konstytucyjnymi - kiedys byl uboj rytualny i "lex Trynkiewicz", teraz niestety TK.
I wiadomo, ze byly ustawy ktore uwazalam za buble - jak "lex Trynkiewicz" - bo nie wolno karac podwojnie, ale nikt wprost nie smial poddac w watpliwosc pozycji ustrojowej tego organu.

46

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

I wiadomo, ze byly ustawy ktore uwazalam za buble - jak "lex Trynkiewicz" - bo nie wolno karac podwojnie, ale nikt wprost nie smial poddac w watpliwosc pozycji ustrojowej tego organu.

Osobiście wolę taki "bubel prawny" niż to, żeby takie osoby jak Trynkiewicz chodziły sobie swobodnie na wolności.
Bublem prawnym było zniesienie kary śmierci, a już super bublem zamiana tej kary na 25 lat więzienia...

47

Odp: Potrzebuje porady prawnej
bbasia napisał/a:
kammiś napisał/a:

I wiadomo, ze byly ustawy ktore uwazalam za buble - jak "lex Trynkiewicz" - bo nie wolno karac podwojnie, ale nikt wprost nie smial poddac w watpliwosc pozycji ustrojowej tego organu.

Osobiście wolę taki "bubel prawny" niż to, żeby takie osoby jak Trynkiewicz chodziły sobie swobodnie na wolności.
Bublem prawnym było zniesienie kary śmierci, a już super bublem zamiana tej kary na 25 lat więzienia...

Nie tak to wyglada w swietle prawa.
Nie oceniam tego emocjonalnie. Troche zimnej oceny sytuacji. Gdybym oceniala to z wlasnego punktu widzenia moglabym sie z Toba zgodzic, ale nie w tym rzecz.
Oceniam to w kwestiach konstytucyjnosci/niekonstytucyjnosci. Jak chcesz moge Ci cos podeslac na priv - w tym temacie.
I to nie wygladalo tak, ze bezposrednio kare smierci zamieniono na kare 25 lat pozbawienia wolnosci.
O tym sie mysli szybciej a nie podwaza zasade lex retro non agit, ne bis in idem czy tez zakaz podwojnego karania.
Jest tez szereg innych srodkow ktore moga zapewnic spoleczenstwu bezpieczenstwo, niekoniecznie izolacyjnych.
Polecam posluchac/poczytac Moczydłowskiego - kryminologa, bardzo duzo sie na ten temat wypowiadal.
Co wiecej - ustawa miala chronic przed tymi ktorych objela amnestia. A co sie stalo? Stalo sie tak, ze obecnie duzo szersza zakresowo grupa osob moze zostac umieszczona w - jakze pieknie to brzmi - osrodku izolacyjnym w Gostyninie.
To NIE jest kwestia naszych POGLADOW.

48 Ostatnio edytowany przez bbasia (2015-12-13 21:04:39)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:
bbasia napisał/a:
kammiś napisał/a:

I wiadomo, ze byly ustawy ktore uwazalam za buble - jak "lex Trynkiewicz" - bo nie wolno karac podwojnie, ale nikt wprost nie smial poddac w watpliwosc pozycji ustrojowej tego organu.

Osobiście wolę taki "bubel prawny" niż to, żeby takie osoby jak Trynkiewicz chodziły sobie swobodnie na wolności.
Bublem prawnym było zniesienie kary śmierci, a już super bublem zamiana tej kary na 25 lat więzienia...

Nie tak to wyglada w swietle prawa.
Nie oceniam tego emocjonalnie. Troche zimnej oceny sytuacji. Gdybym oceniala to z wlasnego punktu widzenia moglabym sie z Toba zgodzic, ale nie w tym rzecz.
Oceniam to w kwestiach konstytucyjnosci/niekonstytucyjnosci. Jak chcesz moge Ci cos podeslac na priv - w tym temacie.

A nie, dziękuję. Nie lubię czytać przepisów, ustaw, paragrafów itp

kammiś napisał/a:

I to nie wygladalo tak, ze bezposrednio kare smierci zamieniono na kare 25 lat pozbawienia wolnosci.

A jak to wyglądało naprawdę?


kammiś napisał/a:

Jest tez szereg innych srodkow ktore moga zapewnic spoleczenstwu bezpieczenstwo, niekoniecznie izolacyjnych.

Jakie skuteczne środki można zastosować wobec takich ludzi oprócz pozbawienia woności? Bo jakoś nic mi do głowy nie przychodzi. Poza tym - według mnie - jest to korzystne dla samych osadzonych. Wyobraź sobie, że wychodzisz po ćwierć wieku z więzienia. Nie masz zazwyczaj już rodziny lub nie chce ona mieć z tobą nic wspólnego. Świat się zmienił radykalnie. Nie masz mieszkania, pracy - za to masz piętno zabójcy najgorszego rodzaju. Nic tylko w łeb sobie palnąć...

edit: Poczytałam sobie wywiad z Pawłem Moczydłowskim. I wcale nie uważam,żeby miał we wszystkim racje. A już na pewno nie w tym, że więźniowie są tacy biedni i pokrzywdzeni bo więzienia przepełnione, mało opieki psychologicznej i zajęć terapeutycznych. Kurcze, więzienie to nie powinno być sanatorium...

49 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-13 23:27:07)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
bbasia napisał/a:
kammiś napisał/a:
bbasia napisał/a:

Osobiście wolę taki "bubel prawny" niż to, żeby takie osoby jak Trynkiewicz chodziły sobie swobodnie na wolności.
Bublem prawnym było zniesienie kary śmierci, a już super bublem zamiana tej kary na 25 lat więzienia...

Nie tak to wyglada w swietle prawa.
Nie oceniam tego emocjonalnie. Troche zimnej oceny sytuacji. Gdybym oceniala to z wlasnego punktu widzenia moglabym sie z Toba zgodzic, ale nie w tym rzecz.
Oceniam to w kwestiach konstytucyjnosci/niekonstytucyjnosci. Jak chcesz moge Ci cos podeslac na priv - w tym temacie.

A nie, dziękuję. Nie lubię czytać przepisów, ustaw, paragrafów itp

kammiś napisał/a:

I to nie wygladalo tak, ze bezposrednio kare smierci zamieniono na kare 25 lat pozbawienia wolnosci.

A jak to wyglądało naprawdę?


kammiś napisał/a:

Jest tez szereg innych srodkow ktore moga zapewnic spoleczenstwu bezpieczenstwo, niekoniecznie izolacyjnych.

Jakie skuteczne środki można zastosować wobec takich ludzi oprócz pozbawienia woności? Bo jakoś nic mi do głowy nie przychodzi. Poza tym - według mnie - jest to korzystne dla samych osadzonych. Wyobraź sobie, że wychodzisz po ćwierć wieku z więzienia. Nie masz zazwyczaj już rodziny lub nie chce ona mieć z tobą nic wspólnego. Świat się zmienił radykalnie. Nie masz mieszkania, pracy - za to masz piętno zabójcy najgorszego rodzaju. Nic tylko w łeb sobie palnąć...

edit: Poczytałam sobie wywiad z Pawłem Moczydłowskim. I wcale nie uważam,żeby miał we wszystkim racje. A już na pewno nie w tym, że więźniowie są tacy biedni i pokrzywdzeni bo więzienia przepełnione, mało opieki psychologicznej i zajęć terapeutycznych. Kurcze, więzienie to nie powinno być sanatorium...


Jezeli nie chcesz dyskutowac z jakimikolwiek podstawami merytorycznymi, to wybacz - dyskusja ponizej mojego poziomu. I nie mowie tego zlosliwie. Nie bede czytac, bo nie, ale wypowiedziec sie wypowiem - taka jest Twoja odpowiedz.

Co do 25 lat - tu chodzi o moratorium na kare smierci. Poczytaj sobie o tym, no chyba ze "nie lubisz".

Bylas kiedykolwiek w jakimkolwiek zakladzie karnym? Ja bylam. I takiej glupoty jak Ty bym nie napisala - wlasnie dlatego ze bylam. Uwazasz ze 3 m2 na osobe to duzo? A wiesz, ze pochwalajac przepelnienie wiezien odmawiasz nawet tego? Wiesz ze moga sie kapac - rowniez kobiety - raz w tygodniu? 
Zdajesz sobie sprawe z tego ze wiekszosc wiezniow to NIE SA zabojcy i gwalciciele? Wiesz ze jedna z podstawowych funkcji kary jest funkcja resocjalizacyjna? Rozmawialas kiedykolwiek z kims kto byl w zakladzie karnym? Wiesz ze po 1 roku wychodzi jako o wiele gorszy czlowiek wlasnie przez warunki i sposob traktowania?
Piszesz o zabojcach. Super. Pomysl o zlodziejach, alimenciarzach, SPRAWCOW PRZESTEPSTW POPELNIONYCH NIEUMYSLNIE, ktorzy w areszcie swoje musieli odsiedziec. Myslisz jednostronnie - jak przecietny widz TVP.
Wiesz czego zycze osobom tak bardzo peplajacym od rzeczy jak Ty. Niech Twoj syn lub maz w Twojej obronie komus przywali. I niech idzie siedziec. Zobaczymy jak bedzie cala rodzinka cienko piszczec i co zaczniesz mowic  o zakladach karnych.
Tam nie siedza jedynie zwyrodnialcy. ale tak, Ty nigdy nie mialas w reku kodeksu karnego wiec nie wiesz za co mozna isc siedziec.

Chcialam podrzucic materialy - wlasnie widze jaki jest stosunek ludzi do jakiejkolwiek wiedzy. Wybacz, ale nie lubie tracic czasu na takie osoby "nie lubie i nie chce". To po cholere pytasz i gadasz?

Sponi - zobacz. Chamska nie bylam. Ale i tak jezeli kogos nie interesuje nic poza wlasnym "widzimisie", zadna fachowa wiedza, to ja sie tu nie bede produkowac, bo jedynie epitety mi przychodza do glowy. Mowisz o treningu. Ani klienci ani strony przeciwne nie okazuja lekcewazenia.
Nie potrafie rozmawiac z ludzmi ktorzy naogladaja sie tv i potem dyskutuja na forum, a tak to tutaj W DZIALE PRAWNYM wyglada.
Wiec nie, nie oplaca sie nie byc wrednym i chamskim, bo uslyszysz co uslyszysz, niewazne ze chcesz wytlumaczyc.

Moglabym Ci podac jakie to sa skuteczne srodki. Ale musialabym odwolac sie do tych artykulow, a przeciez tego nie lubisz, wiec nie bede meczyc nielubiacej wysilac sie glowki.
I nie myl pozbawienia wolnosci (kary) z izolacja postpenalna (post - po, poena - kara), chyba ze to przekracza granice Twojej percepcji.

50

Odp: Potrzebuje porady prawnej

kammiś - przysłać ci dokładny opis jak się projektuje, liczy, jakie są obciążenia i co wpływa na odkształcenia stropu po którym chodzisz i który masz nad głową? Przecież codziennie z nich korzystasz i od tego czy jest prawidłowo zaprojektowany zależy twoje bezpieczeństwo... Obchodzi cię to? Pewnie tak samo jak mnie dokładne paragrafy przepisów prawa.
Sprawa o której rozmawiamy interesuje mnie wyłącznie informacyjnie, tak, żeby coś wiedzieć, nie musi być ze wszystkimi szczegółami i interpretacjami prawnymi, które mnie - skromnego inżyniera budownictwa jakoś nie fascynują. Więc liczyłam na to, że dostanę je w formie "zbeletryzowanej" smile
A co do warunków w więzieniach - ludzie tam przebywający nie są w sanatorium tylko odbywają tam karę. Której cechą - moim zdaniem - powinna być dotkliwość. Nawet jeżeli dotyczyłoby to mnie samej czy mojej rodziny. Dodatkowo - młoda jesteś to nie możesz pamiętać - resocjalizacja w więzieniach kiedyś odbywała się też poprzez pracę.

51 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-12-14 10:29:47)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Bylas kiedykolwiek w jakimkolwiek zakladzie karnym? Ja bylam. I takiej glupoty jak Ty bym nie napisala - wlasnie dlatego ze bylam. Uwazasz ze 3 m2 na osobe to duzo? A wiesz, ze pochwalajac przepelnienie wiezien odmawiasz nawet tego? Wiesz ze moga sie kapac - rowniez kobiety - raz w tygodniu? 
Zdajesz sobie sprawe z tego ze wiekszosc wiezniow to NIE SA zabojcy i gwalciciele? Wiesz ze jedna z podstawowych funkcji kary jest funkcja resocjalizacyjna? Rozmawialas kiedykolwiek z kims kto byl w zakladzie karnym? Wiesz ze po 1 roku wychodzi jako o wiele gorszy czlowiek wlasnie przez warunki i sposob traktowania?
Piszesz o zabojcach. Super. Pomysl o zlodziejach, alimenciarzach, SPRAWCOW PRZESTEPSTW POPELNIONYCH NIEUMYSLNIE, ktorzy w areszcie swoje musieli odsiedziec. Myslisz jednostronnie - jak przecietny widz TVP.
Wiesz czego zycze osobom tak bardzo peplajacym od rzeczy jak Ty. Niech Twoj syn lub maz w Twojej obronie komus przywali. I niech idzie siedziec. Zobaczymy jak bedzie cala rodzinka cienko piszczec i co zaczniesz mowic  o zakladach karnych.
Tam nie siedza jedynie zwyrodnialcy. ale tak, Ty nigdy nie mialas w reku kodeksu karnego wiec nie wiesz za co mozna isc siedziec.

Chcialam podrzucic materialy - wlasnie widze jaki jest stosunek ludzi do jakiejkolwiek wiedzy. Wybacz, ale nie lubie tracic czasu na takie osoby "nie lubie i nie chce". To po cholere pytasz i gadasz?

Sponi - zobacz. Chamska nie bylam. Ale i tak jezeli kogos nie interesuje nic poza wlasnym "widzimisie", zadna fachowa wiedza, to ja sie tu nie bede produkowac, bo jedynie epitety mi przychodza do glowy. Mowisz o treningu. Ani klienci ani strony przeciwne nie okazuja lekcewazenia.
Nie potrafie rozmawiac z ludzmi ktorzy naogladaja sie tv i potem dyskutuja na forum, a tak to tutaj W DZIALE PRAWNYM wyglada.
Wiec nie, nie oplaca sie nie byc wrednym i chamskim, bo uslyszysz co uslyszysz, niewazne ze chcesz wytlumaczyc.

Moglabym Ci podac jakie to sa skuteczne srodki. Ale musialabym odwolac sie do tych artykulow, a przeciez tego nie lubisz, wiec nie bede meczyc nielubiacej wysilac sie glowki.
I nie myl pozbawienia wolnosci (kary) z izolacja postpenalna (post - po, poena - kara), chyba ze to przekracza granice Twojej percepcji.

Tą wypowiedzią Kammiś nie ukrywam zaskoczyłaś mnie. Dodam szybko - pozytywnie. To dobrze, że jak przyszły prawnik nie skupiasz się jedynie na swojej racji a dostrzegasz jednocześnie  położenie strony przeciwnej.

Nie jestem ani prawnikiem ani inżynierem, ale akurat wiedza z tego zakresu potrzebna jest mi w pracy. I niestety muszę posiłkować się ustawami, kodeksami i rozporządzeniami by niejednokrotnie rozwiązać problem. Gorzej jednak, gdy moje stanowisko przychodzi mi argumentować tym, dla których to robię. I niestety Bbasiu mam wtedy ten sam niesmak jak Kammiś. Po prostu nie da się czasem przedstawić stanowiska bez wyartykułowania tego podpierając się przepisami. A one bywają zawiłe. Bo jeden wynika z drugiego. Kammiś nie chciała przedstawiać Tobie genezy powstawania przepisów prawa w zakresie sprawy, o którą pytałaś a podać podstawy z których wynika taki a nie inny przebieg sprawy.

Niemniej jednak jakby nie było sugeruję byśmy się wypowiadali w tematach, które poruszane są na tym forum. Bo nawet jeśli pojawiają się jakieś sprzeczności to zawsze znajdzie się ktoś kto naprowadzi nas na właściwy kierunek.

kammiś napisał/a:

Chcialam podrzucic materialy - wlasnie widze jaki jest stosunek ludzi do jakiejkolwiek wiedzy

A mnie to  interesuje, więc jeśli znajdziesz chwile czasu poproszę o wrzucenie zarysu. doczytam sobie ze zrozumieniem.

I jeszcze jedno. Skoro w Konstytucji zawarta jest teza, że każdy  bezprawnie pozbawiony wolności ma prawo do odszkodowania, prawdopodobieństwo pozbawienia kogoś wolności nie zawsze bywa słuszne i takie rzeczy się zdarzają. Ponadto każdy pozbawiony wolności powinien być traktowany w sposób humanitarny. Ja tam nie byłam, więc nie dam sobie głowy uciąć, że to konstytucyjne prawo jest w więzieniach zachowane.

Dla rozładowania emocji...

Paradoks    skazanego   
Sąd    mówi    więźniowi:   
-Zostaniesz powieszony w następnym tygodniu,    ale dokładny dzień egzekucji będzie dla ciebie zaskoczeniem.   
Więzień    odpowiada:   
-Nie możecie mnie w    takim razie powiesić    w niedzielę, gdyż skoro mam być powieszony do    końca następnego tygodnia, w niedzielę nie byłbym zaskoczony, że mnie    wieszacie.    Skoro tak,    to nie możecie    mnie    również powiesić w sobotę. W sobotę    wiedziałbym bowiem,    że nie możecie mnie powiesić    w niedzielę, tak    więc    egzekucja    wcale by mnie nie zaskoczyła. Ale jeśli nie    możecie mnie powiesić ani    w sobotę ani w    niedzielę,    to nie możecie mnie powiesić również w piątek.    Kontynuując to    rozumowanie-    nie możecie mnie w    ogóle powiesić,    gdyż    egzekucja    w żaden dzień nie będzie dla mnie    zaskoczeniem.

52 Ostatnio edytowany przez Snake (2015-12-14 11:24:21)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Uwazasz ze 3 m2 na osobe to duzo? A wiesz, ze pochwalajac przepelnienie wiezien odmawiasz nawet tego? Wiesz ze moga sie kapac - rowniez kobiety - raz w tygodniu?

Bidulki smile Kąpiel raz w tygodniu... za czasów zasadniczej służby wojskowej to mniej więcej tak mieli żołnierze w standardzie plus zmiana bielizny co tydzień smile Dopóki stawka żywieniowa w więzieniu jest dużo wyższa niż w przeciętnym polskim szpitalu, to jakoś nie widzę powodu żeby tam komuś specjalnie współczuć. Poza tym nie wiem ale tych od lżejszych przestępstw, to chyba lokują w zakładach półotwartych? A może przepełnienie to wina durnego prawa, prokuratorów i sądów, które każą więzieniem za byle co?

Ach jeszcze chciałem się zapytać odnośnie:

kammiś napisał/a:

Pomocnik - ok, ok, a myslisz ze ja tak klientow traktuje? Tu nikt nie jest moim klientem wink oczywiscie, ze to niedopuszczalne w przypadku klienta

Czyli twoje miłe zachowanie można sobie kupić? A jaka jest stawka, tak powiedzmy za godzinę?

53

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Snake napisał/a:
kammiś napisał/a:

Uwazasz ze 3 m2 na osobe to duzo? A wiesz, ze pochwalajac przepelnienie wiezien odmawiasz nawet tego? Wiesz ze moga sie kapac - rowniez kobiety - raz w tygodniu?

Bidulki smile Kąpiel raz w tygodniu... za czasów zasadniczej służby wojskowej to mniej więcej tak mieli żołnierze w standardzie plus zmiana bielizny co tydzień smile Dopóki stawka żywieniowa w więzieniu jest dużo wyższa niż w przeciętnym polskim szpitalu, to jakoś nie widzę powodu żeby tam komuś specjalnie współczuć. Poza tym nie wiem ale tych od lżejszych przestępstw, to chyba lokują w zakładach półotwartych? A może przepełnienie to wina durnego prawa, prokuratorów i sądów, które każą więzieniem za byle co?

Ach jeszcze chciałem się zapytać odnośnie:

kammiś napisał/a:

Pomocnik - ok, ok, a myslisz ze ja tak klientow traktuje? Tu nikt nie jest moim klientem wink oczywiscie, ze to niedopuszczalne w przypadku klienta

Czyli twoje miłe zachowanie można sobie kupić? A jaka jest stawka, tak powiedzmy za godzinę?

Jak kogos polubie to 0 zl.
Jak kogos cenie 0 zl.
W standardowych przypadkach zalezy.
Jak uczylam angielskiego 50 zl za godzine.
W kancelarii kolo stowy - taki mam uklad ze starszym. Jak widac nie boi sie mnie "puszczac" do klienta, co by z nim porozmawiac  a nawet porady udzielic (tak, jako pracownik moge). Jeszcze nikogo nie pogryzlam.
Co ciekawe - mimo ze musze byc mila - to nikt do mnie tak durnowatymi tekstami jak tutaj nie wali. W realu jacys ludzie bardziej potulni sa. Sluchaja grzecznie, jak czegos nie wiedza to pytaja ale nie chrzania glupot i nie mowia ze wiedziec nie chca, bo nie lubia.

54 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-14 14:43:28)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
bbasia napisał/a:

kammiś - przysłać ci dokładny opis jak się projektuje, liczy, jakie są obciążenia i co wpływa na odkształcenia stropu po którym chodzisz i który masz nad głową? Przecież codziennie z nich korzystasz i od tego czy jest prawidłowo zaprojektowany zależy twoje bezpieczeństwo... Obchodzi cię to? Pewnie tak samo jak mnie dokładne paragrafy przepisów prawa.
Sprawa o której rozmawiamy interesuje mnie wyłącznie informacyjnie, tak, żeby coś wiedzieć, nie musi być ze wszystkimi szczegółami i interpretacjami prawnymi, które mnie - skromnego inżyniera budownictwa jakoś nie fascynują. Więc liczyłam na to, że dostanę je w formie "zbeletryzowanej" smile
A co do warunków w więzieniach - ludzie tam przebywający nie są w sanatorium tylko odbywają tam karę. Której cechą - moim zdaniem - powinna być dotkliwość. Nawet jeżeli dotyczyłoby to mnie samej czy mojej rodziny. Dodatkowo - młoda jesteś to nie możesz pamiętać - resocjalizacja w więzieniach kiedyś odbywała się też poprzez pracę.

Wiesz ilu wiezniow CHCE podjac prace a NIE MA NA TO ZGODY? Bylas kiedykolwiek w zakladzie karnym? Smiem twierdzic ze nie. Widzialas statystyki odnosnie checi podjecia przez nich pracy? Nie? To moglabys sie porzadnie zdziwic.
Jesli uwazasz ze pozbawienie wolnosci nie jest dla nich dotkliwe to sie mylisz.
PYTALAS O TO wiec chcialam przyslac. Nie chcialam przyslac o tak, bo sobie wymyslilam. Ale nie to nie. Nie bede sie z osoba ktorej odpowiedz w merytorycznej dyskusji jest glupsza niz odpowiedz 5latka uzerac.
Widze ze dla Ciebie glownym argumentem jest wiek "mloda jestes nie pamietasz". Ty za to nie bylas ale madrzyc to sie lubisz big_smile


Sponi - odnosnie czego mam cos podrzucic, bo juz sie pogubilam wink izolacji postpenalnej (Trynkiewicza) czy zakladow karnych? smile



Snake - jezeli ktos jest dla mnie mily to i ja jestem na ogol mila. Jezeli ktos mily nie jest - ja jestem jeszcze gorsza.

55

Odp: Potrzebuje porady prawnej
bbasia napisał/a:

kammiś - przysłać ci dokładny opis jak się projektuje, liczy, jakie są obciążenia i co wpływa na odkształcenia stropu po którym chodzisz i który masz nad głową? Przecież codziennie z nich korzystasz i od tego czy jest prawidłowo zaprojektowany zależy twoje bezpieczeństwo... Obchodzi cię to? Pewnie tak samo jak mnie dokładne paragrafy przepisów prawa.

Pozdrawiam koleżankę z branży smile

kammiś napisał/a:

W kancelarii kolo stowy - taki mam uklad ze starszym.

Czyli stawka zbliżona do godzinowej stawki w zawodzie, który uważasz za taki uwłaczający dla kobiet. Znaczy za stówkę można sobie kupić godzinę cielesnej uciechy albo, że ktoś wredny staje się miły...

56

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Snake napisał/a:
bbasia napisał/a:

kammiś - przysłać ci dokładny opis jak się projektuje, liczy, jakie są obciążenia i co wpływa na odkształcenia stropu po którym chodzisz i który masz nad głową? Przecież codziennie z nich korzystasz i od tego czy jest prawidłowo zaprojektowany zależy twoje bezpieczeństwo... Obchodzi cię to? Pewnie tak samo jak mnie dokładne paragrafy przepisów prawa.

Pozdrawiam koleżankę z branży smile

kammiś napisał/a:

W kancelarii kolo stowy - taki mam uklad ze starszym.

Czyli stawka zbliżona do godzinowej stawki w zawodzie, który uważasz za taki uwłaczający dla kobiet. Znaczy za stówkę można sobie kupić godzinę cielesnej uciechy albo, że ktoś wredny staje się miły...

Kupujesz tez WIEDZE I UMIEJETNOSCI.
To jest chyba znaczna roznica i wybacz - nie zycze sobie porownywania do tego "zawodu" bo nigdy sie nim nie trudnilam, nie trudnie i trudnic nie zamierzam.

57

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Kupujesz tez WIEDZE I UMIEJETNOSCI.
To jest chyba znaczna roznica i wybacz - nie zycze sobie porownywania do tego "zawodu" bo nigdy sie nim nie trudnilam, nie trudnie i trudnic nie zamierzam.

Może się nie znam... ale według mnie "panie przydrożne" również w swoim zawodzie posiadają wiedzę i umiejętności. A te w prestiżowych agencjach towarzyskich zapewne wyjątkową wiedzę i umiejętności wink smile

58 Ostatnio edytowany przez Snake (2015-12-14 17:37:49)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Kupujesz tez WIEDZE I UMIEJETNOSCI.
To jest chyba znaczna roznica i wybacz - nie zycze sobie porownywania do tego "zawodu" bo nigdy sie nim nie trudnilam, nie trudnie i trudnic nie zamierzam.

O przepraszam ale to moja stówka więc ja zdecyduję czy wydam ją na profesjonalną usługę opartą na dużej wiedzy i umiejętnościach u pani lekkich obyczajów czy też na profesjonalną poradę prawną również opartą na wiedzy i umiejętnościach. Muszę ci zresztą przypomnieć, że sama napisałaś, że jesteś sprzedajna. Nie chce mi się już szukać na górze ale mniej więcej określiłaś się tak, że tu na forum nie musisz być miła, bo nikt ci za to nie płaci ale w kancelarii jak zapłaci, to będziesz miła. Czyli za stówkę sprzedajesz godzinę miłego traktowania klienta, który przyszedł się coś poradzić. Jako człowiek wykonujący dość podobnie sprzedajny zawód muszę cię jednak przestrzec, że takie podejście na dłuższą metę jest dość męczące. Darmo-chamstwo, płaci-uprzejmość. W końcu się pogubisz kiedy być chamską, a kiedy uprzejmą smile

Nie bardzo mogę też zrozumieć twojego pędu do pouczania ludzi. Zdradzę ci taką małą tajemnicę, że ludzie generalnie nie lubią być pouczani, a w dodatku rzadko w wyniku tego pouczania wyciągają jakieś pozytywne wnioski. Ja w temacie mojego zawodu na tym forum czytałem niejedną bzdurę ale nie reaguję, może raz kiedy ktoś ewidentnie szkodził swoją poradą. Na dodatek śledzę wyrywkowo pewne forum poświęcone mojemu zawodowi i efektom, które tworzy. Jest to forum prowadzone przez entuzjastów, gdzie profesjonalistów jest tyle co kot napłakał. Większość to amatorzy, trochę studentów kierunku. Piszą nie raz niestworzone bzdury ale nigdy nie kusiło mnie żeby to prostować, bo PO CO? W końcu się na tym forum zarejestrowałem tylko po to żeby zwrócić towarzystwu uwagę, że właśnie złamali prawo, a sprawa akurat dotyczyła mnie osobiście. I wiesz co? Wyrzucili mnie z tego forum lol

Odp: Potrzebuje porady prawnej

Drodzy Państwo Inżynierzy, ale skończcie z tą nagonką! Basia chce rozmawiać na temat prawa, ale nie ma ochoty go poznać. Zna jedynie medialny przekaz o prawie i to, według niej - wiedza wystarczająca.
To tak, jak ja bym mówił o sobie per "budowlaniec" lub per "inżynier" po przeczytaniu kilku stron Muratora! Nie błaźnijcie się, proszę...

100 zł Kamiś to stawka podobna do kobiet z najstarszej branży? A Wasze godzina pracy, drodzy inżynierowie ile jest warta? 50 zł jak u paskudy stojącej przy drodze, czy cenicie się bardziej, jak dziewczyny ze sery VIP? Co to w ogóle za absurdalny argument?!

Za stówkę, kolego Snake, Kamiś sprzedaje wiedzę, a nie miłe zachowanie - to się nazywa z kolei profesjonalizm. Poczytaj, może Ci się kiedyś przydać.

Co do więzień, z Kamiś tym razem się nie zgadzam. 3 na m2 to "akuratnie". Utrzymanie jednego więźnia i tak kosztuje więcej, niż dziecka w domu dziecka. Nie wyobrażam sobie, żeby dzienna stawka za więźnie wynosiła kwotę podchodzącą pod średnią dniówkę w kraju. Więzień - jest więźniem. Jeśli rozpatrujemy to w kategorii mordercy albo kogoś, kto jechał rowerem po piwie - macie rację. Ale jest też wielu przestępców "po środku".
Więzienia nie resocjalizują. Bajki.

60

Odp: Potrzebuje porady prawnej
pomocnikgargamela napisał/a:

100 zł Kamiś to stawka podobna do kobiet z najstarszej branży? A Wasze godzina pracy, drodzy inżynierowie ile jest warta? 50 zł jak u paskudy stojącej przy drodze, czy cenicie się bardziej, jak dziewczyny ze sery VIP? Co to w ogóle za absurdalny argument?!

Nie wiem jaką powinienem mieć stawkę godzinową, bo nigdy nie wyceniam w ten sposób swojej pracy. Co więcej, wszędzie gdzie pracowałem w swoim zawodzie człowiek z ulicy mógł przyjść i za darmo zapytać o wiele rzeczy, których ludzie najczęściej nie wiedzą. Boszeee jakie to straszne zdradzić jakieś wielkie "korporacyjne" tajemnice za darmo. O dziwo, mam co jeść, gdzie mieszkać, czym jeździć smile Od Kammiś nie muszę się niczego uczyć. Ludzie dla których było się miłym i uprzejmym za darmo czasem znikają bez śladu ale często wracają i są dobrymi klientami przez lata. Niejednokrotnie doświadczyłem zwykłej ludzkiej wdzięczności za to, że zrobiłem coś więcej niż zwykle wg honorarium. Jak ludzie przychodzą i plotą androny, to nie mówię im obcesowo, że to robią tylko dlatego, że jeszcze mi nie zapłacili albo kalkuluję, że zapłacić nie są w stanie.

pomocnikgargamela napisał/a:

Za stówkę, kolego Snake, Kamiś sprzedaje wiedzę, a nie miłe zachowanie - to się nazywa z kolei profesjonalizm. Poczytaj, może Ci się kiedyś przydać.

Nie, napisała coś, że miła to może być jak ktoś przyjdzie po poradę do kancelarii i zapłaci. Chyba, że uprzejmość wtedy to taki gratis na koszt firmy... ale jak to kiedyś mądrze zauważono, wszystko kiedyś do człowieka wraca...

61

Odp: Potrzebuje porady prawnej

pomocnikgargamela, ja nie chcę dyskutować na temat prawa jako takiego. Mnie po prostu czasem zainteresuje w jaki sposób rozwiązać jakiś problem. Czysto teoretycznie. I oczekuję, że ktoś będzie na tyle miły, że mi odpowie. Bez cytowania paragrafów i ustaw. Bo to ja sobie mogę samodzielnie znaleźć i przeczytać. Ale nie zawsze dokładnie zrozumieć. Więc dlatego, znając kammiś stwierdziłam, ze mi jej suche paragrafy i tak nic nie wyjaśnią. A poza tym jest to po prostu dla mnie nudne. Twoje wyjaśnienie na zadane przeze mnie powyżej pytanie całkowicie mi wystarczyło.
Tak samo jak Snake uważam, że bycie miłym dla ludzi opłaca się zawsze i wszędzie. Ja w zasadzie pracując na etacie nie muszę być miłą, mogę być sobie wredną jędzą a i tak petenci przyjdą, bo to oni mają interes a ja pensję swoją dostanę. Ale o ile jest przyjemniej jak wiem, że mnie ludzie zwyczajnie lubią i że przychodzą do mnie z przyjemnością,nawet jak zgłaszają jakiś problem. A i ja stanę na rzęsach żeby coś szybciej załatwić dla miłej starszej pani. Nawet jak to wykracza daleko poza moje zwyczajne obowiązki.

62 Ostatnio edytowany przez pomocnikgargamela (2015-12-14 23:31:51)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
Snake napisał/a:
pomocnikgargamela napisał/a:

100 zł Kamiś to stawka podobna do kobiet z najstarszej branży? A Wasze godzina pracy, drodzy inżynierowie ile jest warta? 50 zł jak u paskudy stojącej przy drodze, czy cenicie się bardziej, jak dziewczyny ze sery VIP? Co to w ogóle za absurdalny argument?!

Nie wiem jaką powinienem mieć stawkę godzinową, bo nigdy nie wyceniam w ten sposób swojej pracy. Co więcej, wszędzie gdzie pracowałem w swoim zawodzie człowiek z ulicy mógł przyjść i za darmo zapytać o wiele rzeczy, których ludzie najczęściej nie wiedzą. Boszeee jakie to straszne zdradzić jakieś wielkie "korporacyjne" tajemnice za darmo. O dziwo, mam co jeść, gdzie mieszkać, czym jeździć smile Od Kammiś nie muszę się niczego uczyć. Ludzie dla których było się miłym i uprzejmym za darmo czasem znikają bez śladu ale często wracają i są dobrymi klientami przez lata. Niejednokrotnie doświadczyłem zwykłej ludzkiej wdzięczności za to, że zrobiłem coś więcej niż zwykle wg honorarium. Jak ludzie przychodzą i plotą androny, to nie mówię im obcesowo, że to robią tylko dlatego, że jeszcze mi nie zapłacili albo kalkuluję, że zapłacić nie są w stanie.

pomocnikgargamela napisał/a:

Za stówkę, kolego Snake, Kamiś sprzedaje wiedzę, a nie miłe zachowanie - to się nazywa z kolei profesjonalizm. Poczytaj, może Ci się kiedyś przydać.

Nie, napisała coś, że miła to może być jak ktoś przyjdzie po poradę do kancelarii i zapłaci. Chyba, że uprzejmość wtedy to taki gratis na koszt firmy... ale jak to kiedyś mądrze zauważono, wszystko kiedyś do człowieka wraca...

Kolego Snake, kiedy do Ciebie przychodzi klient i pyta o jakieś sprawy związane z budownictwem, uchylasz przed nim rąbek tajemnicy, ale wiesz że Twoje wynagrodzenie zalezy od wykonania ostatecznego projektu. Nic więc dziwnego, że wytłumaczysz różnicę między wzorem na prędkość, a na wytrzymałość. Nie dziwi, że odpowiesz czym różni się silka od stali. Tak samo prawnicy - nikt od nikogo nie będzie brał kasy za wyjaśnienie, jaki jest krąg spadkobierców ustawowych w pierwszej grupie. Ale jeśli ktoś prosi o pomoc w skomplikowanej sprawie cywilnej - dlaczego prawnik miałby świadczyć taką usługę za darmo? Wykonałbyś skomplikowaną usługę za darmo tylko dlatego, że wiesz? Więc czym różnisz się od prawnika?

bbasia napisał/a:

pomocnikgargamela, ja nie chcę dyskutować na temat prawa jako takiego. Mnie po prostu czasem zainteresuje w jaki sposób rozwiązać jakiś problem. Czysto teoretycznie. I oczekuję, że ktoś będzie na tyle miły, że mi odpowie. Bez cytowania paragrafów i ustaw. Bo to ja sobie mogę samodzielnie znaleźć i przeczytać. Ale nie zawsze dokładnie zrozumieć. Więc dlatego, znając kammiś stwierdziłam, ze mi jej suche paragrafy i tak nic nie wyjaśnią. A poza tym jest to po prostu dla mnie nudne. Twoje wyjaśnienie na zadane przeze mnie powyżej pytanie całkowicie mi wystarczyło.
Tak samo jak Snake uważam, że bycie miłym dla ludzi opłaca się zawsze i wszędzie. Ja w zasadzie pracując na etacie nie muszę być miłą, mogę być sobie wredną jędzą a i tak petenci przyjdą, bo to oni mają interes a ja pensję swoją dostanę. Ale o ile jest przyjemniej jak wiem, że mnie ludzie zwyczajnie lubią i że przychodzą do mnie z przyjemnością,nawet jak zgłaszają jakiś problem. A i ja stanę na rzęsach żeby coś szybciej załatwić dla miłej starszej pani. Nawet jak to wykracza daleko poza moje zwyczajne obowiązki.

Nie dyskutujesz na temat prawa jako takiego - OK, nie jesteś prawnikiem. Ale czasem zainteresuje Cię w jaki sposób rozwiązać jakiś problem. Oczywiście, masz do tego prawo. Tylko czy ja zrozumiem zasady budownictwa wyłącznie czysto teoretycznie? Czy może, aby zostać uznanym i wykwalifikowanym budowlańcem potrzebowałbym wielu godzin nauki i praktyki? Myśli, Koleżanka, że inaczej jest z prawnikami? Że zostanę sędzią, bo mnie problem interesuje, nawet jeśli nie będę pogłębiał wiedzy? Że będę mógł komuś doradzać, z jakiego materiału wybudować dom, wykonać most - bo tak usłyszałem w TVP/TVN?

Zebranie wiedzy prawniczej, wystarczającej na udzielenie odpowiedzi na "głupie" pytanie na forum wymaga wielu lat studiów. Czemu burzycie się, że prawnik nie udzieli odpowiedzi na pytanie, a chętnie płacicie na weselach barmanom, którzy wiedzą, jak zrobić drinki? Dlaczego nie burzycie się na lekarzy, którzy często za wypisanie skierowania albo recepty biorą po 100-200 złotych za wizytę, trwającą nie dłużej, niż 5 minut? Dlaczego sami bierzecie pieniądze za godziny pracy, mimo że wykonanie projektu powierzacie praktykantom na weekend? Śmieszne takie wzajemne pretensje, pokazujące tylko że ludzie myślący kończą technika, a ludzie z wykształceniem wyższym to idioci.

Postawa jestem na etacie-mogę być chamski - to relikt PRLu. Urzędnik reprezentuje Państwo. Pracownik za swą arogancję zostanie zwolniony. Niczym więc się nie chwalisz, bo jedynie należycie wykonujesz swoją pracę. Podobnie ja, prawnik o takich czy innych kwalifikacjach - staram się pomóc klientom zarówno w sprawach, z których osiągam dochód, jak i w takich, w których złotówki nie zobaczę. Ale co to zmienia?

63 Ostatnio edytowany przez kammiś (2015-12-14 23:39:17)

Odp: Potrzebuje porady prawnej
pomocnikgargamela napisał/a:

Drodzy Państwo Inżynierzy, ale skończcie z tą nagonką! Basia chce rozmawiać na temat prawa, ale nie ma ochoty go poznać. Zna jedynie medialny przekaz o prawie i to, według niej - wiedza wystarczająca.
To tak, jak ja bym mówił o sobie per "budowlaniec" lub per "inżynier" po przeczytaniu kilku stron Muratora! Nie błaźnijcie się, proszę...

100 zł Kamiś to stawka podobna do kobiet z najstarszej branży? A Wasze godzina pracy, drodzy inżynierowie ile jest warta? 50 zł jak u paskudy stojącej przy drodze, czy cenicie się bardziej, jak dziewczyny ze sery VIP? Co to w ogóle za absurdalny argument?!

Za stówkę, kolego Snake, Kamiś sprzedaje wiedzę, a nie miłe zachowanie - to się nazywa z kolei profesjonalizm. Poczytaj, może Ci się kiedyś przydać.

Co do więzień, z Kamiś tym razem się nie zgadzam. 3 na m2 to "akuratnie". Utrzymanie jednego więźnia i tak kosztuje więcej, niż dziecka w domu dziecka. Nie wyobrażam sobie, żeby dzienna stawka za więźnie wynosiła kwotę podchodzącą pod średnią dniówkę w kraju. Więzień - jest więźniem. Jeśli rozpatrujemy to w kategorii mordercy albo kogoś, kto jechał rowerem po piwie - macie rację. Ale jest też wielu przestępców "po środku".
Więzienia nie resocjalizują. Bajki.

Oczywiscie ze nie resocjalizuja, ale taka jest ich funkcja. Takowej nie spelniaja. I przydaloby sie cos zrobic, zeby spelnialy. Owszem skazanych sie "klasyfikuje" do odpowiednich zakladow, ale w tym polotwartym jest jeszcze gorzej. Choc - jak mi byly opowiadal, ze kolezanka mu opowiadala (mezczyzn nie wpuszczaja) - najgorzej jest ponoc "u kobiet".
No kosztowac kosztuja. W areszcie sledczym w moim miescie najdrozszy 18 tys.zl. miesiecznie - samo leczenie. No ale to juz nie panow oficerow wina. W sumie tego "biednego" oskarzonego/skazanego (nie wiem czy jest przed rozprawa czy przed klasyfikacja) rowniez, ze akurat ma hiv i chore serce.
Popis "wiedzy" - czyli medialnego przekazu o prawie - daja w watku o TK. Nie wiem ile zarabiaja, ale wiem ze za duzo, nie potrafie powiedziec kto jest sedzia TK ale wiem ze to spasione cwaniaki, nie poznalam zadnego, ale sie wypowiem. Bardzo mnie tacy ludzie bawia. Nie potrafie wskazac, kto jest prezesem TK, RPO, RPD, ale mam zdanie na kazdy temat big_smile najprawdopodobniej do niedawna nie wiedzieli ze Trybunal Konstytucyjny w ogole ISTNIEJE, ale teraz maja do powiedzenia najwiecej.
Kurde, mnie cale zycie w domu uczyli ze zanim sie cos twierdzi, to trzeba miec tych twierdzen podstawe. Ale jak widac niestety tak to nie dziala. Przekaz medialny wystarcza, zeby stwierdzic, ze fajnie jest, ze przez glupote burzy sie pozycje ustrojowa i lamie zasade niezawislosci sedziowskie. Normalnie czad i zabawa.

PS rozrozniajcie bycie kulturalnym od bycia milym wink

64

Odp: Potrzebuje porady prawnej
pomocnikgargamela napisał/a:

Czemu burzycie się, że prawnik nie udzieli odpowiedzi na pytanie, a chętnie płacicie na weselach barmanom, którzy wiedzą, jak zrobić drinki? Dlaczego nie burzycie się na lekarzy, którzy często za wypisanie skierowania albo recepty biorą po 100-200 złotych za wizytę, trwającą nie dłużej, niż 5 minut?

Nie burzymy się. Nikt nikomu nie każe rozwiązywać czyichś problemów za darmo na forum. Przecież pisałem powyżej coś co można sprowadzić do: nie chcesz, nie pisz... Tylko, że niektórych paluszki świerzbią, bo nie było nikogo w realu pod ręką na kim można byłoby wyładować swoje frustracje...

pomocnikgargamela napisał/a:

Dlaczego sami bierzecie pieniądze za godziny pracy, mimo że wykonanie projektu powierzacie praktykantom na weekend?

Po pierwsze już pisałem, że nie biorę za godziny. Po drugie, jak znasz jakiegoś praktykanta, któremu mógłbym dać zrobić za mnie robotę, to dawaj namiary. Po trzecie, zapewne nieobce ci są zasady odpowiedzialności zawodowej i w razie błędu praktykanta, to ja idę siedzieć, a nie on...

65

Odp: Potrzebuje porady prawnej
kammiś napisał/a:

Sponi - odnosnie czego mam cos podrzucic, bo juz sie pogubilam wink izolacji postpenalnej (Trynkiewicza) czy zakladow karnych? smile

Jeśli możesz, chciałabym prosić Ciebie na naprowadzenie mnie do źródeł, które pozwolą mi zrozumieć dlaczego takie osoby jak trynkiewicz próbuje się leczyć z ich zachowań. Nie ukrywam, że czasem marzę o tym by u nas działał kodeks Hammurabiego, ale z uwagi na status cywilizowanego systemu to się nie stanie i pozostaje nam jedynie stosowanie środków zabezpieczających społeczeństwo przed osobami o takich preferencjach seksualnych.

I jeszcze słowo o Kammiś. Ona wie, że jest niebywale kapryśna i nieznośna osobą. i zdaje sobie z tego sprawę. Bo potrafi się do tego przyznać. Może na chwile obecną utwierdziła się w przekonaniu, że woli być własnie taką. Ile razy bowiem zdarza nam się pomyśleć: nie warto być miłym czy sympatycznym...
Kammiś jest młodą osóbką a ja mogłabym być jej mamą z racji wieku. Wiem, że wiek to nie zasługa a tylko prawo natury. Czy jednak nie warto czasem nabrać trochę powściągliwości by tym samym pokazać, że "opłaca sie " niekiedy zamiast uprawiać przepychanki słowne użyć wyrazów typu:
- nie, nie zgadzam się z twoją wypowiedzią
- nie masz racji bo...
- jesteś w błędzie...

To tyczy nas wszystkich. Nie uprawiajmy tutaj sadu nad osoba Kammiś. Nie o to chyba chodzi w tym wątku.

Co do kobiet, które sprzedają swoje ciało... może gdyby wspomniany trynkiewicz korzystał z ich usług nie dopuściłby się zbrodni za które został skazany. To oczywiście moje gdybanie, ale prawdopodobieństwo takie istnieje.

Posty [ 1 do 65 z 81 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024