Hej dziewczyny. Obiecalam sobie, ze jak moja historia skonczy sie dobrze wespre inne przerazone kobiety, ktore teraz szukaja informacji gdzie sie da tak, jak ja to robilam. Na drugiej randce, pierwszy raz w zyciu poszlam z chlopakiem do lozka. Wiem co teraz sobie myslicie, mysle podobnie, no ale stalo sie. Zbyt wiele o nim nie wiedzialam, i pierwszy raz w zyciu pekla prezerwatywa i wszystko zostalo we mnie. Byla noc, wpadlam w mega panike. Przy moim 27-28 dniowym cyklu byla to noc z 19 na 20 dzien. Niby dni nie plodne, ale co jesli przesunela sie owulacja? (bylam przeziebiona), albo jakims cudem, akurat bylam plodna. Wczesniej bylam w 4 letnim zwiazku i nigdy nie mialam takiej podbramkowej sytuacji jak tutaj na drugim spotkaniu... Chlopak zachowal spokoj, ubralismy sie i pojechalismy szukac apteki calodobowej (byla noc, w dodatku swieto). W pierwszej nie znalezlismy tabletki po, dopiero w drugiej. 140 zl ellaone, wzielam odrazu. Skutkow ubocznych nie mialam w sumie zadnych, moze je 'przespalam' bo jakas godzine po wzieciu poszlam spac (od stosunku do przyjecia tabletki minelo jakos 1,5 godziny) no i potem sie zaczelo.. fizycznie czulam sie dobrze, ale calymi dniami myslalam tylko o tym co zrobilam, z kim, z kims kogo w sumie nie znam, przeczesywalam fora w domu, w pracy, w autobusie, modlilam sie, nie moglam spac, koszmar. No i wreszcie dzisiaj, idealnie w terminie, bo w 27 dniu dostalam okres. Nie plamienie, ale okres, taki jak zwykle. Kamien z serca. Obiecuje sobie wieksza rozwage i to, ze juz nigdy nie dopuszcze do takiej sytuacji. I ciesze sie niezmiernie, ze tabletka jest dostepna bez recepty. Pozdrawiam i zycze, zeby wasze historie tez sie szczesliwie konczyly.
Z przerażeniem czytam takie historie. Naprawdę odechciewa się seksu jak w grę wchodzą aż tak starszne konsekwencje. Mnie niechciana ciąża od zawsze skutecznie zniechęcała.
Prezerwatywy to rzecz której nie ufam. A po drugie to i tak seks nie miałby dla mnie żadnej przyjemności bo cały czas byłaby przerażona i myślała o tym czy aby nie pękła.
Jedyne w co wierze to jak sama się zabezpieczam. Wtedy jestem pewna, że wszystko działa jak powinno.
Co do tabletki ,,po'' fakt jest zbawienna ale niestety jej skład ma niszczące działanie dla organizmu.
Szczerze mówiąc taki przygodny seks to dla mnie NIC poza stratą czasu i nerwów.
Autorko mam takie pytanie nie szkoda Ci było zdrowia nerwów, stresu? Dla jakiegoś faceta którego prawie nie znasz?
Przecież ty poniosłaś konsekwencje zdrowotne, a facet się zabawił bez konsekwencji.
3 2015-11-19 23:04:19 Ostatnio edytowany przez Lady Siggy (2015-11-19 23:05:35)
Szczerze mówiąc taki przygodny seks to dla mnie NIC poza stratą czasu i nerwów.
Autorko mam takie pytanie nie szkoda Ci było zdrowia nerwów, stresu? Dla jakiegoś faceta którego prawie nie znasz?
Przecież ty poniosłaś konsekwencje zdrowotne, a facet się zabawił bez konsekwencji.
no i co w zwiazku z tym? Autorka ma odbyć pieszą pielgrzymkę, aby odkupić grzechy?
Jeżeli tak panicznie boisz sie ciąży, ze odbiera Ci radosc z seksu to tez nie uprawiasz go ze 100 % pewnym facetem.
Zgadzam sie z Toba w 100%, juz nigdy wiecej nie bede tak glupia i mam nadzieje, ze to byl pierwszy i ostatni raz z ta tabletka. Kiedys bralam pigulki antykoncepcyjne, ale po rozstaniu stwierdzilam, ze to nie ma sensu no i wyszlo jak wyszlo. Teraz jestem chyba skarbnica wiedzy o ellaone przez ta sytuacje wiec jak komus moge pomoc to chetnie odpowiem na pytania.
Zastanawia mnie tylko jak to wyglada u kobiet nie bedacych w stalym zwiazku, mimo to przyjmuja antykoncepcje hormonalna, uzywaja prezerwatyw, a moze zyja w celibacie?
Wiem, wiem to żadna metoda, ale ja od 5 lat stosuje po prostu kalendarzyk. Wiem dokładnie kiedy mam dni płodne, bo w każdym cyklu na zmianę czuje lekki ból w jajnikach. widze tez po sluzie itp. Kiedys strasznie pilnowalam,przed matura to juz w ogóle hehe ;P ale teraz, czasami jak mamy ochotę kochamy się i w dni płodne, tylko wtedy nie kończy na mnie.
Wiem, wiem to żadna metoda, ale ja od 5 lat stosuje po prostu kalendarzyk. Wiem dokładnie kiedy mam dni płodne, bo w każdym cyklu na zmianę czuje lekki ból w jajnikach. widze tez po sluzie itp. Kiedys strasznie pilnowalam,przed matura to juz w ogóle hehe ;P ale teraz, czasami jak mamy ochotę kochamy się i w dni płodne, tylko wtedy nie kończy na mnie.
Ale pewnie masz stalego partnera, prawda? : )
Tak, wczoraj przeczytałam ze interesuje Cię jak jest u kobiet nie będących w stałych związkach, więc się udzieliłam ;p
Cześć może komuś to pomoże...do dziewczyn, które zazyly ellone i maja objawy ciąży. Moje 2 przypadki. 1. 16.05 stosunek bez zab. dnia 18.05 miała być owulacja. Tabletka zażyta po 15h. Efekt. Po 10 dniach od zjedzenia tabletki miałam: bolesne piersi, bol podbrzusza, zmęczenie, dziwnie napuchnięty brzuch, wrażliwość na zapachy, totalne odstawienie kawy... rozchwianie emocjonalne. Okres przyszedł tak jak zawsze ale był bardzo delikatny. Objawy nie minęły nasilały się. 2 tyg po okresie test ciążowy... 2 krechy. Ciąże usunęłam w ok 5,5 tyg. 2. Przypadek, pęknięta prezerwatywa 06.12... po 13h zjadłam ellone, owulacja teoretycznie wypadała 11.12.. od 16.12.. objawy ciąży: bol w podbrzuszu, powiększone piersi, ciemniejsze obwódki wokół sutków, bol głowy, zawroty glowy... białawy sluz... po 13 dniach od stosunku zrobiłam badanie krwi na beta ... negatywny, wynik mniej niż 0,1...lekarz powiedział ze na tym etapie powinno być już cos widać w krwi...po 4 dniach dostałam bardzo skąpy okres. Test ( bardzo czuły 10 mlu) w 2 dniu okresu negatywny... co uwazam, ze już ostatecznie zamyka temat mojej domniemanej ciąży. Tym razem nie jestem w ciąży.... ale to co przeżyłam przez ostatnie 2 tyg to koszmar. Uważam ze tabletka „po” zaraz przed lub po owulacj zupełnie nie działa i nie ma sensu. Bo nie dość ze nie zapobiega ciąży ( bo nie zabije jajeczka) to kamufluje jej objawy...patrz okres... gdyby nie to ze uważnie obserwuje swoje ciało to bym pewnie się zorientowała w 2 miesiącu... miałam 2x identyczne objawy i 2 różne finały. Mam nadzieje ze już nigdy nie będę musiała sięgać po ta pigułkę... bo zrobiła mi spustoszenie w ciele i głowie... wiec bez nerwów test z krwi na beta ... i myśleć pozytywnie. A jak będzie problem to to tez nie koniec świata.
Witam.
Również zażyłam wyżej wspomnianą tabletkę.
Jestem w stałym związku, biorę antykoncepcję.
Niestety pewnego dnia (ponad rok temu to się stało) zachorowałam silnie. Musiałam przyjmować tabletki neurologiczne, które wpływają na zabezpieczenie. Niestety zaczęłam o tym myśleć po stosunku, że jest tu ryzyko. Udałam się następnego dnia do ginekologa, przepisano mi Ellaone 72h . Okres pojawił się w ciągu kilku dni, nie odczułam jakiś bardzo nieprzyjemnych skutków ubocznych, tylko lekko bywało mi niedobrze, bardziej dyskomfort. To był jedyny raz.
Z kolei, koleżanka zażyła, ponieważ po 7 dniowej orzerwie, pierwsza tabletkę zażyła 6-8 h za późno niż stała pora, był stosunek. Ginekolog raczej wykluczała jeszcze ryzyko, ale dla pewności też przepisała. Koleżanka źle to przechodziła.
Natomiast obie zażyłysmy tylko raz i cieszymy się, że jest to dostępne, ale oby więcej nie było takiej konieczności, wiadomo ![]()
Było to już jakiś czas temu, ale zażyłam Ellaone w potencjalnym dniu owulacji i równocześnie w drugiej dobie od stosunku. W ciążę nie zaszłam.
Pomóżcie mi 24 odbyłam stosunek bez zabezpieczenia z mężem 25 wzięłam ellaone po której 2 dni później dostałam 7 dniowego krwawienia po którym miałam skąpy śluz natomiast mam 2 dzień dni płodnych dostałam brązowego krwawienia (jakby plamienia) i mam lekko twardy brzuch bardzo bym nie chciała być w ciąży ponieważ w moim życiu jest teraz zbyt dużo stresu
Pomóżcie mi 24 odbyłam stosunek bez zabezpieczenia z mężem 25 wzięłam ellaone po której 2 dni później dostałam 7 dniowego krwawienia po którym miałam skąpy śluz natomiast mam 2 dzień dni płodnych dostałam brązowego krwawienia (jakby plamienia) i mam lekko twardy brzuch bardzo bym nie chciała być w ciąży ponieważ w moim życiu jest teraz zbyt dużo stresu
No i nie jesteś. 14 dni po stosunku skocz sobie na bete dla pewności.
13 2024-04-06 16:23:56 Ostatnio edytowany przez 5i5kiN (2024-04-06 19:20:31)
Hahaha, stosunek bez zabezpieczenia... z mężem... no jeblem
...w sumie nie wiadomo z czyim mężem:D
Tabletki antykoncepcyjne to podstawa udanego sexu
Tabletki antykoncepcyjne to podstawa udanego sexu
No mega udanego, bez libido kobiety, więc pewnie rzadko lub z przymusu na odpierdziel.