Witam wszystkich. chciałabym się wygadac a może któraś z was moze coś doradzic. Wiec opowiem wszystko spróbuję w skrócie.
Jestem z chłopakiem już 16 miesięcy. Ja mam 19 lat a on 20. Z początku było fajnie chociaż już rok temu zostałam przez niego oklamana (chodziło ze ja o czymś wiedziałam a on wypieral się ze tego nie robi ale wiadomo pierwsze kłamstwo wiec wybaczylam szybko) niedawno zaczęło psuć się coraz częściej raz była sytuacja ze miałam go obciąć to poszedł do innej fryzjerki wkurzyłam sie bardzo bo umówił się ze mną i kiedys tam tez tak samo zrobil ale ok wybaczylam znowu.. ostatnio dowiedziałam się od kolegi że palił marihuanę zrobiłam mu aferę bo nic mi nie chciał powiedzieć na ten temat ale po czasie powiedział i wybaczylam. Wczoraj dowiedziałam się że ostatnio pił z czego ja nawet nie wiedziałam tego bo nie raczył mi powiedzieć wkurzylam się i zrobiłam awanturę a on ze nic takiego się nie stało bo nie upil się a mi chodzi o to ze mi tego nie powiedział.. ja mu mowie wszystko a on nie potrafi. Chyba ze ma rację i tylko na darmo się czepiam ehh sama już nie wiem
przed tym jak zaczęliśmy byc razem rzucił palenie papierosów i teraz nawet nie wierze czy nie popala sobie nigdzie
wgl juz mu nie potrafię zaufać i czuje się coraz gorzej w tym związku.. było jeszcze parę sytuacji ale mniej ważnych ale było.. Coraz częściej zastanawiam się nad sensem tego związku bo czemu ciągle mam być raniona.. co byście zrobiły na moim miejscu albo co mogę powiedzieć swojemu chłopakowi żeby w końcu zrozumiał (wiele razy z nim gadałam na ten temat pisałam listy żeby się wyzalic i nic żadnej poprawy) mimo że obiecywał. Doradzi któraś coś bo ja już nie daje rady ![]()
Powiedz mu, że w związku oczekujesz szczerości, bez względu na to jaka jest prawda, chcesz ją poznać. I że jeśli nie może ci zagwarantować szczerości, to niech się zastanowi czy jesteś dla niego ważna i chce z Tobą być. A to że facet się umawia i nie przychodzi, czasem zapali papierosa, to taki wiek. Ja wiem, że wy jesteście dorośli, ale faceci zachowują się czasem jak dzieci, chcą poszaleć bo wolno im to czy tamto, gdyż są pełnoletni. Mam trochę wiecej lat niż wy, ale przeszłam wiele z moim lubym, też bywało między nami różnie, ale daliśmy radę. Po 5 latach związku wzięliśmy ślub.
Jeszcze jedna rada: jeśli zechcesz go rzucić pod wpływem emocji, poczekaj miesiąc, jeśli cały czas zechcesz go rzucić, ok. Ale zwykle emocje opadają i chęć rzucenia też
Pozdrawiam
Szczera rozmowa?
W tym związku to już niewiele możesz zrobić, ponieważ wielokrotnie pokazałaś, że tak sobie tylko chlapiesz jęzorem, a później i tak wszystko jest ok.
W przyszłych związkach proponuję zastanowić się nad tą "szczerością". Chcesz byc czyjąś dziewczyną czy mamusią? Jeśli mamusią - no to chłopak traktuje Cię tak jak nieco zbuntowany nastolatek nadopiekuńczą matkę - przytakuje dla świętego spokoju a potem robi tak, jak uważa za słuszne. Jesli chcesz być partnerką to daj dorosłemu facetowi napić się piwa bez obowiązku składania Tobie raportu...
Współczuję i Tobie, i jemu. Tobie, że przyjęłaś rolę strażnika, jemu - że traktuje Cię zgodnie z nią.
Piszesz,ze zle czujesz sie w tym zwiazku...Co wiec sprawia,ze w nim tkwisz?